|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
1902 , Reklama zamieszczona w Silesii zapowiada koncert w Hotelu Bobka.Skomentuj zdjęcie |
2 pobrania 169 odsłon 0 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia DawnyCieszyn Obiekty widoczne na zdjęciu Frydecka 2 więcej zdjęć (23) Zbudowano: 1898 Dawniej: Hotel zur Stadt Teschen - Hotel pod miastem Cieszynem Narożna kamienica przypisana była do dzielnicy Saska Kępa z numerem konskrypcyjnym 2. Numery posesji były dwa. Dla ul. Ostrawskiej nr 1, natomiast dla ul. Frydeckiej nr 2. Obiekt powstał podług projektu Josefa Motiky w 1898 r. w miejscu spalonej w 1894 r. dawnej kuźni . Jego właściciel - Johann Bobek - urządził tu kolejny, piąty już w Cieszynie duży hotel, który nazwał Hotel zur Stadt Teschen - Pod miastem Cieszynem. Także tu, obok sal restauracyjnych pomyślano o rozrywce dla gości, urządzono m. in. salę bilardową. W 1903 r. dobudowano stajnię. Kamienica posiadała zegar umieszczony w rogowej wieżyczce. W 1906 r. doszło do tragicznego wypadku - o godzinie 6 rano zastrzelił się w restauracji kapral 100. pułku piechoty. Samobójca strzelił najpierw 2 razy do swojej kochanki kelnerki po czym broń skierował przeciwko siebie. Hotel prowadzony był przez Johanna i Antonię Bobków do 1909 r. Po tym okresie nowym hotelarzem stał się Josef Zipser. W 1916 r. wybuchł pożar na strychu, który zniszczył cały dach i wszystkie przedmioty znajdujące się na strychu. Pożar gasiły straże pożarne z fabryki Kohna, cieszyńska oraz oddział wojska. Możliwe, iż wskutek pożaru zniknął również zegar w wieży narożnej. Przed podziałem miasta w 1920 r. ulokowano tu Miejski Urząd Podatkowy. Po podziale miasta w 1920 r. część pomieszczeń wynajmował Urząd Miejski Czeskiego Cieszyna, zanim ten przeprowadził adaptację starej kamienicy Altmannów , do której się później przeprowadził. W tym czasie sala bilardowa służyła za salę do obrad. A tak relacjonuje Gwiazdka Cieszyńska skutki podziału miasta i zarazem narodziny Czeskiego Cieszyna: na jednym wozie przewieziono przez most na Olzie akta i umeblowanie czeskiej prefektury. Taki początek miał miasto Czeski Cieszyn. W pierwszych dniach widok był dość okropny po mieście jeździły wozy z ludzkim dobytkiem raz do tego miasta potem do tamtego. Ludzie się przeprowadzali z państwa do państwa. Właścicielem restauracji był od 1 lipca 1927 r. Józef Czakan z Kocobędza (o koncesję ubiegał się już w 1920 r.). W 1924 r. działa tu warsztat zegarmistrza Ernesta Lukasa, który później prowadził Józef Pollak (również po II wś.). Od 1925 r. (rok założenia w Cz. Cieszynie, patrz również Bank Ewangelicki w Cieszynie) znajdował się na pierwszym piętrze Bank Ewangelicki (w grudniu 1930 r. otworzył swoją filię w Trzyńcu). W 1930 r. na walnym zebraniu ogłoszono, że bank posiada przeszło pół miliona koron wkładek, około 100.000 Kcz własnego kapitału, w tym przeszło 30.000 Kcz funduszu rezerwowego. W ciągu 3 lat mogła zatem spółka dzięki oglądnej i ostrożnej pracy zapłacić nie tylko kompletne urządzenie kancelaryjne i kasowe, ale nadto ugospodarzyć jeszcze przeszło 30.000 koron. Dyrektorem był Józef Kożdoń, zaś dyrektorem rewizyjnym Hoffmann. Kredo banku brzmiało: Jest obowiązkiem każdego uświadomionego Ślązaka, by grosz swój, względnie część majątku swego oddał pod zarząd swoich krajan, swoich, a nie obcych ludzi lub inny kredo: Majątek naszego ludu należy pod zarząd naszych ludzi! Czemuż groszem twoim zawiadować mieliby obcy? Bank miał za zadanie uniezależniać krajan od obcych kapitałów, czyli odnosił się do innego kredo: "Swój do swego". Bank Ewangelicki zrzeszał ludność o orientacji Ślązakowskiej. Początkiem kwietnia 1929 r. bank przeniósł swą siedzibę do ratusza. Bank płacił czynsz 1200 a w ostatnim roku 1500 kcz. W budynku miało swoją siedzibę Kobiece Stowarzyszenie Ewangelickie (Evangelische Frauenverein), które w grudniu 1929 r. zorganizowało wystawę rękodzieł na pierwszym piętrze. Dochód z wystawy i sprzedaży był przeznaczony na zaszczytne cele.Od 1926 r. miał tu swój zakład krawiecki na drugim piętrze Józef Sikora. W tym samym roku następcy prawni Bobek żądali odszkodowanie za zajęcie - konfiskatę pokoi dla urzędu mieszkaniowego 99 tys. koron. Ostatecznie podjęto decyzję o wypłacie wysokości 20 tys. oraz umorzenia wszystkich podatków dotyczące realności do 1926 r. W 1930 r. odbywały się na pierwszym piętrze próby męskiego chóru Frohsinn. Po II wś. jedno z pomieszczeń wykorzystywano za warsztat naprawy obuwia. Obecnie na parterze mieści się gospoda Slavoj, natomiast na pozostałych piętrach znajdują się mieszkania czynszowe. W narożnej wieży, gdzie wcześniej znajdował się zegar umieszczono okrągłą tarczę, na której widnieje czerwona żaba na białym tle. Jest to symbol polskiego stowarzyszenia: Beerclub, Brać Kuflowa na Zaolziu.Wspomnienie o Janie Bobku: W minioną sobotę zmarł po krótkiej chorobie w 72 roku życia tutejszy obywatel Jan Bobek. Zmarły był w Cieszynie z dawniejszych lat znaną postacią; pochodząc ze stanu robotniczego dorobił się wielką ruchliwością i oględnością znacznego majątku. On zbudował przed 30 laty naprzeciwko „Demellochu", tam, gdzie się stykają ulice Jabłonkowska, Frydecka i Ostrawska piękny naówczas dwupiętrowy budynek, który następnie nazwał „hotelem miasta Cieszyna". Obok tego hotelu postawił jeszcze dwa dalsze budynki mieszkalne. Po wojnie, kiedy władze nie udzieliły już więcej koncesji na prowadzenie hotelu, kiedy władze zajęły przymusowo znaczną część ubikacyj i zawiadowanie tymto majątkiem stało się coraz trudniejszym, odsprzedał dwa domy krajowi, który tam umieścił zimową szkołę rolniczą, zaś dawniejszy hotel oddał w zawiadowanie ks. Zahradnikowi, Kożdoniowi i Ostrużce z tym zobowiązaniem, że ci czysty dochód z tego budynku obrócą na cele dobroczynne. Jak długo testator żył, nie można było myśleć o jakimś czystym zysku, gdyż p. Bobek zastrzegł sobie miesięczną rentę w kwocie 2.500 Kcz. Oprócz tego są do pokrycia bardzo znaczne zaległości podatkowe z dawniejszych lat i koszta najniezbędniejszych reparatur. Śmierć męża tego nastąpiła niespodzianie po krótkiej chorobie; pogrzeb odbył się przy licznym udziale pokrewieństwa i obywatelstwa cieszyńskiego w poniedziałek dnia 21. bm. 1929 r. Podług Książki Adresowej z 1926 r. oraz 1932 r. właścicielem budynku byli Josef Kożdon, Paul Zahradnik oraz Karl Ostruszka. W 1929 r. prasa informowała, że dom jest majątkiem fundacji przeznaczonej w przyszłości dla wdów i sierot. W 1899 r. było w Cieszynie 84 gospód i restauracji a miasto liczyło 18591 mieszkańców. Oprócz tego były jeszcze kawiarnie i winiarnie oraz tzw. pokoje śniadaniowe. Centralnym punktem takich hoteli i restauracji lub domów zajezdnych był tzw. szynkwas - miejsce gdzie znajdował się m.in. stół biliardowy, grające szafy itp. W sierpniu 1899 r. zainstalowano elektryczny automat do odtwarzania muzyki - najnowsze utwory, opery, uwertury, marsze, tańce itd. Koszt odtwarzania wynosił 20 halerzy. Urządzenie było podłączone do akumulatora. ul. Frydecka (Frýdecká) więcej zdjęć (528) Pierwotnie nazywana była ul. Ołomuniecką lub Morawską, gdyż zmierzała w kierunku Moraw (kraj koronny Monarchii Austro-Węgierskiej). W późniejszym okresie przyjęła się nazwa ul. Frydecka (miasto graniczne położone w zachodniej części Śląska Cieszyńskiego). W 1900 r. rów po prawej stronie ulicy został skanalizowany. Plan taki istniał już w 1899 r. wykonany przez miejskiego inżyniera Leonarda Hulka, jednak osoby zainteresowane tym przedsięwzięciem nie doszły do zgody. Koszty budowy 2000 koron poniosła w części fabryka Kohna, Komora Cieszyńska oraz miasto. W 1925 r. zakupiono skrapiacz ulic, by zabronić nadmiernemu prószeniu. W 1929 r. została utwardzona i pokryta terem. Wykonano również chodnik po stronie budynków fabrycznych. W 1930 r. wykonano resztę chodników. Tu należy nadmienić, iż w 1900 r. po raz pierwszy zastosowano asfalt na cieszyńskim rynku. Chodziło o próbę polegającą na pokryciu niedużego fragmentu rynku. W przyszłości planowano w ten sposób pokryć cały rynek oraz Saską Kępę. W styczniu 1932 r. miasto odkupiło od Thonet Mundus niedużą działkę na skrzyżowaniu trzech ulic, by przeprowadzić regulację skrzyżowania - poprzez zaokrąglenie narożników - patrz również . Za jeden metr kwadratowy zapłacono 120 kcz. Pod koniec stycznia wyburzono również 4 niskie domy na styku owych ulic, które w tym czasie należały do fabryki mebli. To umożliwiło regulację skrzyżowania, które odtąd było na wysokości restauracji Czakana. Na części wyburzonych czterech budynków miał powstać nowoczesny dom handlowy Czervenki. Również planowano zastąpić owe niewygodne i niebezpieczne skrzyżowanie przedłużeniem ul. Wiaduktowej, która miała prowadzić w kierunku nowo-wybudowanej ubezpieczalni przy skwerze Komeńskiego i dalej połączyć się z ul. Frydecką. W 1935 r. na styku trzech ulic zbudowano wysepkę bezpieczeństwa dla pieszych. Miała umożliwiać bezpieczne przemieszczanie się zwłaszcza uczniów zmierzających do szkół zlokalizowanych przy tej ulicy. W 1938 r. rów po lewej stronie ulicy miał być zasypany. W latach 1938 - 1939 przemianowana na ul. Osuchowskiego. Po II wś. przywrócono pierwotną nazwę, która funkcjonuje po dziś dzień. Ulica miała powstać w 1776 r. - tak odnotował miejscowy kronikarz z Lesznej Dolnej - Paweł Szurman. Inne źródła podają rok budowy 1782-1785 - Dzieje ŚC od zarania po współczesność. Drogi lub tzw. szosy cesarskie, czyli państwowe budowano z powodu utraty znacznej części Śląska na rzecz Prus. Poza tym wcielono do Austrii tzw. Galicję, co jeszcze bardziej podniosło rangę Cieszyna i ŚC jako ważnego węzła komunikacyjnego. Wcześniej była to w zasadzie prowincja. W 1847 r. droga została przemianowana na ul. Cieszyńską. Drogi tego typu były od początku XVIII wieku obsadzane drzewami owocowymi. Tragiczny wypadek. wrzesień 1929 Obecnie walcuje się drogę cesarską z Cz. Cieszyna w stronę Frydku. Zaraz w pierwszych dniach walcowania zdarzył się koło nowego kościoła czeskiego tragiczny wypadek, którego ofiarą padł Kozieł z Koniakowa. Jechał on razem z rolnikiem Michalikiem z Koniakowa, który wiózł parą koni długie kloce. Kozieł był przy tylnych kołach i zataczał mu byka, jak się w narzeczu wyraża, to znaczy, że mu kierował tylną częścią wozu, co przy długich ładunkach jest zawsze potrzebnem. Kolo pracujących walców było bardzo mało miejsca do przejazdu, a oprócz tego płoszyły się konie, ciężko pracującymi walcami. Michalik został przed walcami stać i jechał dalej dopiero na wołanie kierującego walcem, ale konie, nie przyzwyczajone do pracującej maszyny parowej, się płoszyły, wóz zepchnął Kozła do samych kupek szutru, wywrócił i ten dostał się pod tylne kola wozu, które po przejechały przez piersi, momentalnie go uśmiercając. Z miejsca wypadku zabrał nieszczęśliwego miejski zakład pogrzebowy. Nieboszczyk liczył około 60 lat i nigdy nie chorował, Pogrzeb jego odbył się na cmentarzu ewangelickim w Koniakowie. W marcu 1920 r. Na wniosek komisyi budowlanej uchwalono zwrócić się imieniem miasta do zarządu przymusowego dawnych dóbr arcyksiążęcych z prośbą o odstąpienie taniego kompleksu placów budowlanych przy drodze Frydeckiej za domem Sióstr Boromeuszek pod budowę mieszkań jednofamilijnych. W czerwcu 1935 rekonstrukcjami ma być na miejscu między restauracją Czakana i Demellochem utworzona t.z.w. wysepka ratunkowa, na którą by przechodnie mogli ustąpić w chwili zbliżających się Z obu stron samochodów. W sprawie tej wysepki rat. przedłożono kilka projektów, nad któremi kilkakrotnie obradowano w radzie miejskiej. Okazało się, że ruch między rest. Czakana i „Demellochem" będzie od jesieni, jak skoro czeskie gimnazjum przeniesie swoją siedzibę do nowego gmachu na ul. Frydeckiej, znacznie większy, aniżeli jest już i teraz. Jest zatem potrzebnem, by przechodnie mogli bezpiecznie przechodzić na miejscu, na którem krzyżują się trzy wzgl. cztery drogi i chodniki. W maju 1930 nowe domy od skrzyżowania nad ul. Na Górkach podłączono do miejskiego wodociągu. W 1858 r. w Gwiazdce Cieszyńskiej : Janek. Ja prawię, że już trzeba uciekać za trzy myta. Jura. Ale jak tam przyjdziesz, uwidzisz słup z trzema rękami, co ci pokazuje trzy strony świata. |