Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
9 października 2024 , Ulica Na Grobli, wymiana nawierzchni. Fragment dawnego torowiska.
Tędy w latach 30. XX w. kursował tramwaj, który dowoził ludzi złaknionych rozrywki do: Luna Park (Etablissement Bürgersälen), Etablissement Wappenhof, Etablissement Hagedoms Säle, przy Rakowieckiej.
Przytoczę tutaj fragment mojego artkułu, który niebawem ukaże się w druku i niektórzy się dowiedzą dlaczego tak skrupulatnie dokumentuję przemiany. To jest mój teren i dlatego staram się wydobyć jak najwięcej z przeszłości.
(...) "Kładka Siedlecka, Chłodnia Składowa, Pałac Hollenderów, Browar Hassego. Z wygiętej w parabolę rury gazowej przy kładce, można było ujrzeć wszystkie te cztery budowle. Kiedy przyjrzysz się mapie i tym obiektom, oddalonym prawie w równych odstępach od mostu (w promieniu 300 m) przyjdzie ci do głowy pewna ciekawa rzecz. Jak to się stało, że miasto wybudowało tak duży most w tak dzikim miejscu jak Wilczy Kąt? Przerzucili most dla ludzi, którzy tam mieszkali, a ilu tam mieszkało? Przecież Wilczy Kąt od tego, że od wieków podchodziły tam wilki. Wydaje się, że budowę tej przeprawy zafundowali możni sponsorzy, albo ich głosy przeważyły o budowie. Przede wszystkim należy pomyśleć tu o posiadaczu pałacu Herr Hollenderze przy Międzyrzeckiej, przebogatym właścicielu browaru G. Haase przy Krakowskiej, właścicielach Chłodni Składowej przy Wilczej i biznesmenach działających w branży gastronomicznej i rozrywkowej przy Rakowieckiej, w takich jak: Etablissement Wappenhof, Etablissement Hagedoms Säle, i Luna Park (Etablissement Bürgersälen) na terenie dzisiejszych magazynów "Cefarmu" (po prawej stronie rzeki Oławy). Tym mostem na skróty mogli transportować lód do szaf chłodniczych do wszystkich obiektów o charakterze rozrywkowym, a także być może, szły tamtędy szybkie dosyłki piwa z Browaru Haasego do ogródków piwnych i Luna Parku. Główne transporty piwa zapewne szły okrężną drogą - ulicą Krakowską, przez Most Rakowiecki, ulicą Na Niskich Łąkach, ale dosyłki mogły być wyprawiane krótszą drogą, zaś piwosze byli dowożeni tramwajem, który tarabanił się na Na Grobli i który miał pętlę przy Rakowieckiej. Ponadto Herr Hollender, zapewne był ewangelikiem, mógł jeździć na skróty Kładką Siedlecką niedzielnym powozem ze swoją rodziną do kościoła św. Luizy przy Krakowskiej. Dzisiaj w tym miejscu, przy Krakowskiej 31 funkcjonuje BoConcept"(...)".
Tramwaje pojawiły się tutaj 14 czerwca 1893 r. i kursowały aż do kwietnia 1945 roku. Była to zresztą pierwsza wrocławska elektryczna linia tramwajowa z Grabiszynu na Rakowiec. Kursował tu tramwaj nr 4.
do Paulus: Z tym kwietniem 1945 to moim zdaniem mało możliwe bo już w lutym i marcu w mieście mocno się "kotłowało". Sporo tramwajów trafiło na barykady a prądu pewnie brakowało. Uważam, że ostatnie tramwaje na wielu wrocławskich trasach pojechały pod koniec stycznia lub na początku lutego.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Korekta