starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 5.95

Polska woj. mazowieckie Warszawa Śródmieście ul. Marszałkowska Muzeum Sztuki Nowoczesnej

25 października 2024 , Muzeum Sztuki Nowoczesnej w dniu otwarcia. Prosta forma a może nawet prostacka... Kto na to pozwolił ?

Skomentuj zdjęcie
GZ_Zuk
+10 głosów:10
Nie zachwyca.
2024-10-28 21:35:27 (rok temu)
zygmunt_ra
+2 głosów:2
Szkoda słów a jakość serwowanej wewnątrz "sztuki" równa jakości wyglądu zewnętrznego budynku.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzup.
2024-11-01 21:57:39 (rok temu)
Neo[EZN]
+6 głosów:6
Ale popsuli widok na Pałac Kultury... Wygląda jak bunkier ale nawet kilka wrocławskich schronów z lat 40. w mojej ocenie wygląda lepiej - a w tym jest nawet Muzeum Współczesne - :)
2024-11-01 22:56:00 (rok temu)
zygmunt_ra
+3 głosów:3
do Neo[EZN]: Te schrony - przy wszystkich zastrzeżeniach - mają chociaż jakiś styl.
2024-11-01 23:08:33 (rok temu)
Maciej Czarnota
+6 głosów:6
Nie rozumiem potrzeby komentowania tego budynku w taki sposób, bo to świadczy o ignorancji, dyletanctwie komentującego, który nie rozumie czym jest architektura, urbanistyka, kontekst miejski.
2024-11-02 00:20:55 (rok temu)
zygmunt_ra
+8 głosów:8
do Maciej Czarnota: Nie rozumiem potrzeby komentowania czyichś komentarzy w taki sposób bo to świadczy o ignorancji komentującego, który nie rozumie, ze portal o tematyce dotyczącej w 90% architektury - mający charakter popularyzatorski a nie stricte profesjonalny - służy użytkownikom m.in. do wymiany swoich opinii w tym temacie, niezależnie od stopnia ich wiedzy czym jest architektura, urbanistyka, kontekst miejski.
2024-11-02 03:22:23 (rok temu)
Fonik1
+3 głosów:3
do Maciej Czarnota: To muzeum jest obiektem publicznym znajdującym się w centralnej części stolicy. Siłą rzeczy będzie ono oceniane przez wiele osób z różną wiedzą we wspomnianych przez Ciebie dziedzinach.
We mnie osobiście budynek wzburza mieszane odczucia- z jednej strony jest on aż nazbyt prosty i całkowicie odcina się od PKiN-u, z drugiej zaś na tle Ściany Wschodniej po przeciwnej stronie nie wyróżnia się on aż tak bardzo (choć fanem architektury po 2. stronie Marszałkowskiej też nie jestem).
2024-11-02 03:41:19 (rok temu)
Ricardo
+3 głosów:3
Popatrzmy uważnie.

Bo ma to znaczenie symboliczne.

To pierwszy budynek zachodniej, odbudowywanej a nigdy nie odbudowanej pierzei Marszałkowskiej, między Świętokrzyską a Jerozolimskimi.

Na wysokości warszawskiego przekleństwa o nazwie PKiN.

Samo centrum centrum.

I jak to wygląda?

Marnizna…
2024-11-02 08:50:35 (rok temu)
Stanisław Goś
+5 głosów:5
do Maciej Czarnota: To znaczy że odbiera Pan prawo do oceny wyglądu budynku osobom którym ten budynek się nie podoba ??? 😲.
2024-11-02 08:59:43 (rok temu)
Maciej Czarnota
+7 głosów:7
do Stanisław Goś: Nie odbieram, ale zwracam uwagę, że architekturę należy traktować inaczej niż nowy samochód sąsiada, czy bluzkę sąsiadki. Gmach ten powstaje od lat w wielkich bólach. Polecam zainteresować się wypowiedziami konkursowymi pracowni architektonicznych, które złożyły takie a nie inne projekty. Już przy pierwszym projekcie powstało dużo tego typu materiałów. Polecam obejrzeć gmach na żywo z różnych perspektyw i popatrzeć ja będzie funkcjonował, bo jest to najważniejsze - a to wymaga czasu. Można więc skorzystać z okazji i nie zabierać głosu który nie nosi znamion żer ktoś postarał się zrozumieć i dowiedzieć.
2024-11-02 09:33:01 (rok temu)
pawulon
+6 głosów:6
do Maciej Czarnota: A dla mnie i tak jest brzydki ;-) Takie jest moje odczucie, i nic nikomu do tego.
2024-11-02 09:35:38 (rok temu)
Maciej Czarnota
+7 głosów:7
do zygmunt_ra: Komentować można ale nie trzeba. Jeśli komentowanie służy np. wylewaniu jadu np. PISiorów na Trzaskowskiego albo odbywa się w takim właśnie stylu to - właśnie zwracam uwagę, ze to portal o architekturze, którą trzeba najpierw postarać się zrozumieć. Dodam, że nie służy ona schlebianiu gustom a kształtowaniu gustów. I całe szczęście, bo wystarczy rozejrzeć się po Mazowszu, żeby zrozumieć, że bardzo dużo jest do zrobienia.
2024-11-02 09:43:11 (rok temu)
fantom
+4 głosów:4
do Maciej Czarnota: Całkiem przyjemny, nowoczesny budynek. Dziwne, że ludziom aż tak się udzieliła pisowska nagonka, że wypisują niczym niepoparte brednie. Jak dla mnie jeden z ciekawszych ostatnio zbudowanych budynków w Warszawie. W tym ujęciu nieźle się prezentuje:
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link
2024-11-02 16:24:32 (rok temu)
Desperado
+5 głosów:5
Budynek jak budynek. Muzeum Sztuki Nowoczesnej. To jaki mieli postawić ? Pałac Saski ? Jaki był krzyk, kiedy przed Luwrem postawiono szklaną piramidę. I co ? I nic. teraz bez niej nie byłoby Paryża. A, że nie podoba się dupowłazom Kaczyńskiego i to oni drą się najgłośniej ? Niech popatrzą na piękno willi wodza.
2024-11-02 16:31:40 (rok temu)
yani
+3 głosów:3
do Desperado:
Polityki bym do architektury nie mieszał... Mnie też się ten budynek nie podoba, a mimo to, Kaczyńskiego mam w głębokiej pogardzie. Paradoks?
2024-11-02 16:36:25 (rok temu)
max
+1 głosów:1
do yani: Mogło być dużo gorzej. Tu przykłady . A teraz jest forma ściśle podporządkowana funkcji. Jak to w muzeum ...
2024-11-02 16:40:53 (rok temu)
max
do yani: Sraczka to paradoks: rzadko a często :))
2024-11-02 16:41:55 (rok temu)
yani
+2 głosów:2
do max:
Dyskusja miała być o architekturze, nie o przypadłościach zdrowotnych... :/
2024-11-02 16:50:01 (rok temu)
max
+1 głosów:1
do yani: O architekturze też napisałem :)
2024-11-02 16:52:16 (rok temu)
yani
+4 głosów:4
do max:
Jest jeszcze szansa aby puścić po budynku dzikie wino albo inne pnącze i będzie się wtedy lepiej na to patrzeć... ;)
2024-11-02 17:05:46 (rok temu)
pawulon
+6 głosów:6
do yani: Masz rację, po winie to nawet niektóre kobiety lepiej wyglądają ;-)
2024-11-02 17:07:30 (rok temu)
yani
+4 głosów:4
do pawulon:
Wszystkie! To tylko kwestia ilości wina. :))
2024-11-02 17:09:56 (rok temu)
zygmunt_ra
+5 głosów:5
do Maciej Czarnota: A gdzie w tych krytycznych uwagach dostrzegłeś kontekst polityczny? Przecież to właśnie w Twojej wypowiedzi on się dopiero po raz pierwszy pojawił. A sprawa jest bardzo prosta - albo się komuś ten budynek podoba, albo nie i wcale nie oznacza to poparcia lub jego braku dla Trzaskowskiego. Nawiasem mówiąc akurat ten gość Warszawą już dawno przestał się interesować, więc i na tym obszarze nie ma go specjalnie za co krytykować.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2024-11-02 23:43:05 (rok temu)
zygmunt_ra
+4 głosów:4
do Desperado: Zaiste pokrętna logika - widzę, że co poniektórzy mają już nieźle przeorane umysły.
2024-11-03 00:43:36 (rok temu)
Paulus
+7 głosów:7
do Maciej Czarnota: Nie było żadnej nagonki politycznej przynajmniej pod tą fotografią, wiec po co podgrzewać atmosferę ? Budynek całkowicie nie pasuje do otoczenia i tyle. Owszem, gdyby stanął na nowoczesnym osiedlu to może nie budziłby aż tylu kontrowersji. Mieszkam od dawna w Warszawie ale nadal czuję się bardziej wrocławianinem, zastanawiam się dlaczego ta Warszawa musi cały czas cierpieć ?
2024-11-04 12:14:38 (rok temu)
Paulus
+3 głosów:3
do max: Mogłoby też być dużo lepiej.
2024-11-04 12:16:59 (rok temu)
do Paulus: Ja mam mieszane uczucia ale poczekam aż skończą otoczenie budynku....
2024-11-04 12:36:26 (rok temu)
do Paulus: Całkowicie pasuje do Domów Centrum po drugiej stronie ulicy przecież. Podobna bryła, ta sama wysokość. Że nie pasuje do PKiN trudno, wieżowce dookoła też są inne bo nowoczesne a nie socrealistyczne.
2024-11-04 12:39:40 (rok temu)
Rado-NDM
+3 głosów:3
do mamik: Ogólnie rzecz biorąc cała powojenna Marszałkowska od ul. Królewskiej do ronda Dmowskiego jest paskudna to i kolejne paskudztwa budują żeby do siebie pasowały. Mało tego, jest jeszcze dużo miejsca na kolejne.
2024-11-04 13:52:54 (rok temu)
Neo[EZN]
+4 głosów:4
do Rado-NDM: We Wrocławiu tak samo albo nawet gorzej bo paskudztwa budują nawet w otoczeniu ładnych kamienic.
2024-11-04 14:37:43 (rok temu)
fantom
+3 głosów:3
do mamik: Szczerze powiedziawszy, to bardziej by mnie zaniepokoiło gdyby budynek, jak by nie było, Muzeum Sztuki Nowoczesnej zyskał uznanie całej armii domorosłych krytykantów. To by oznaczało że coś jest z nim nie tak.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Spacja
2024-11-04 14:40:53 (rok temu)
yani
+2 głosów:2
Paulus
Na stronie od 2016 styczeń
10 lat 4 miesiące 9 dni
Dodane: 27 października 2024, godz. 19:56:54
Autor zdjęcia: Paulus
Rozmiar: 2913px x 2000px
Aparat: Canon PowerShot G7 X Mark II
1 / 160sƒ / 4ISO 1259mm
1 pobranie
858 odsłon
5.95 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Paulus
Obiekty widoczne na zdjęciu
muzea
Muzeum Sztuki Nowoczesnej
więcej zdjęć (14)
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 2024
ul. Marszałkowska
więcej zdjęć (6898)
Nazwa ulicy pochodzi od nazwy urzędu marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego[1], który bardzo zasłużył się osiemnastowiecznej Warszawie, a którego pałac stał przy historycznym początku ulicy, skrzyżowaniu z ul. Królewską. Fragment przy Ogrodzie Saskim przeprowadzono dopiero w okresie międzywojennym. Towarzyszyły temu duże protesty mieszkańców przeciwnych zmniejszaniu powierzchni parku, m.in. dlatego Marszałkowska w tym miejscu jest wygięta w łuk. Wytyczenie ulicy związane jest z powstaniem w latach 1766–1779 Osi Stanisławowskiej, wielkiego założenia urbanistyczno-ogrodowego Warszawy autorstwa króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Jana Chrystiana Szucha i Fryderyka Augusta Moszyńskiego. Centrum miasta przeniosło się w okolice Marszałkowskiej z dwóch ważnych przyczyn, przede wszystkim z powodu budowy w latach 1844-1845 Dworca Wiedeńskiego przy skrzyżowaniu z Al. Jerozolimskimi. Drugą ważną kwestią była też budowa Cytadeli, po północnej stronie ówczesnego centrum, co wymusiło rozwój miasta w kierunku południowo-zachodnim. W drugiej połowie dziewiętnastego wieku, i początku dwudziestego ulica została prawie w całości zabudowana kilkupiętrowymi kamienicami, często bardzo okazałymi. Mieściło się tu wiele sklepów, restauracji, i innych punktów usługowych (w latach 30. XX wieku kilkanaście kin), ulica była bardzo ruchliwa.

W latach 1938-1939 pod numerem 134 przy skrzyżowaniu z ul. Świętokrzyską wybudowano modernistyczny gmach Centrali PKO, zniszczony w 1944 podczas powstania warszawskiego.
Straty wojenne

W czasie drugiej wojny światowej, zabudowa ta została przez Niemców w dużej mierze zniszczona.

Dewastacja rozpoczęła się we wrześniu 1939. Szczególnie ucierpiały w wyniku ostrzału artyleryjskiego i bombardowań lotniczych budynki Dworca Kolei Wiedeńskiej i znajdujące się naprzeciwko niego niewielkie kamieniczki Marszałkowska 104 i 106. Zbombardowana została też północna część ulicy, np. kamienica Marszałkowska 149, znajdująca się na rogu Próżnej, czy 153 – na rogu Królewskiej. Ruiny dworca i kilku zbombardowanych kamienic rozebrano jeszcze w czasie okupacji.

Największe zniszczenia przyniosło jednak powstanie warszawskie i zniszczenia, a zwłaszcza podpalenia dokonane po nim. Niektóre kamienice, m.in. Pinkusa Lothego (Marszałkowska 100, na rogu Al. Jerozolimskich) i Marszałkowska 50 uległy zniszczeniu w trakcie walk lub bombardowań. Pozostałe gmachy podpalono w trakcie metodycznej dewastacji miasta.

Ponadto wojna uniemożliwiła zabudowę narożnika Marszałkowskiej 135 i Świętokrzyskiej 46. Przed wojną mieścił się tam 1-piętrowy domek, który między 1938 a 1939 rozebrano pod nową – nigdy niezrealizowaną – inwestycję.

W 1945 straty ulicy szacowano – być może zawyżając je – na 80% substancji. Według serwisu warszawa1939.pl ocalały przede wszystkim najwytrzymalsze kamienice budowane tuż przed wojną: Marszałkowska 8, 18, 56. Ponadto Niemcy nie zniszczyli budynków na południowym krańcu ulicy: 1, 2, 4, 6. Obronną ręką lub z niewielkimi uszkodzeniami wyszły z wojny kamienice Marszałkowska 17, 28/30, 41, 43, 45, 58, 62, 66 i 101 (tzw. willa Marconiego). Pożar zniszczył fasady kamienic 81 i 81a. Dewastacji i wypaleniu uległy gmachy Marszałkowska 47, 69 i 71 (do drugiego piętra), 81b i 83 (do pierwszego piętra), 85 (do drugiego piętra), 95 (do piątego piętra), 124/128 (do drugiego piętra) oraz willa pod nr 141. Ciężko uszkodzony został budynek nr 19 i Kościół Zbawiciela. Stał też całkowicie zrujnowany szkielet Centrali PKO (Marszałkowska 134).

Podczas okupacji niemieckiej nazwę zmieniono na "Marschallstrasse".

W 1941 niemiecki fotograf Hans Joachim Flessing wykonał w okupowanej ale nie zniszczonej jeszcze całkowicie Warszawie dużą ilość kolorowych fotografii Agfa, które znajdują się aktualnie w niemieckich archiwach państwowych. Znaczna ilość fotografii została wykonana na ul. Marszałkowskiej i stanowi unikalną dokumentację nieistniejących już luksusowych kamienic.
Odbudowa

Po wojnie w zachowanych parterach zniszczonych budynków uruchomiono liczne sklepy i punkty handlowe m.in. w budynku nr 119 mieściła się kawiarnia Cafe Fogg prowadzona przez Mieczysława Fogga. Ulica zyskała wówczas przydomek „parterowej Marszałkowskiej”. Dużą część fasad wypalonych budynków rozebrano z nakazu Biura Odbudowy Stolicy, nie licząc się z ich rzeczywistym stanem zachowania[2].

Parterowa Marszałkowska powstała głównie dzięki prywatnym funduszom. Jednak dla władz komunistycznych ulica w przedwojennej formie była głównie symbolem kapitalizmu. Ponadto, postanowiono poszerzyć ulicę z przedwojennych 26 do 60 metrów na odcinku między Piękną a Alejami Jerozolimskimi i aż do 140 metrów między Alejami Jerozolimskimi a Królewską. Oznaczało to rozbiórkę wszystkich obiektów pod adresami nieparzystymi wyższymi niż 65, włącznie z zabytkową willą Marconiego.
W latach 1952–1954 poczyniono przygotowania pod budowę Pałacu Kultury i Nauki całkowicie zmieniając tym samym charakter tej części miasta. W 1954 poszerzono z kolei odcinek między pl. Konstytucji a Al. Jerozolimskimi. Jedynym przedwojennym budynkiem na tym odcinku ulicy po stronie nieparzystej została oficyna kamienicy nr 81, która dzięki rozbiórce frontu "wysunęła się do przodu".
W południowej części wybudowano nowy plac otoczony przez socrealistyczne budynki zwane Marszałkowską Dzielnicą Mieszkaniową. Wymagało to dalszych wyburzeń. Rozebrano zdatny do naprawy gmach nr 47, a cofnięta w głąb posesji kamienica nr 45 została zasłonięta nowym gmachem. Z budynków 43, 60 i 62 skuto część detalu. Adaptowano na potrzeby MDM kamienice 56, 58, 60 i 62, wyrównując ich wysokość (58 nadbudowano o 3 piętra, 62 obniżono o 1 piętro).
Władze czyniły utrudnienia przy odbudowie wysokich wież Kościoła Najświętszego Zbawiciela, odbudowano je dopiero w 1955.
Pierwszym nowym budynkiem zrealizowanym po wojnie był gmach Ministerstwa Hutnictwa (obecnie siedziba sądów rejonowych), zwany "żyletkowcem" architekta Marka Leykama (Marszałkowska 82). W latach 1950–1953 zabudowano socrealistycznymi kamienicami południowy odcinek Marszałkowskiej (od placu Unii Lubelskiej do Wilczej). Pod koniec lat 1950. i w latach 1960. podejmowano też próby zabudowy odcinka Marszałkowskiej między Wilczą a Alejami Jerozolimskimi architekturą nowoczesną. Wschodnia pierzeja między Świętokrzyską a Królewską powstała w latach 1954–61 według projektu „Tygrysów” (Marszałkowska 136–40).
W latach 1960–1969 zbudowano Ścianę Wschodnią – wschodnią zabudowę ulicy na odcinku od Alei Jerozolimskich do ul. Świętokrzyskiej. Wreszcie w 1972–1973 szwedzka firma Skanska zbudowała w narożniku Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej modernistyczny hotel Forum.
W 1970 pod Marszałkowską na osi ulicy Złotej (w tamtym czasie – Kniewskiego) przebito tunel o długości 80 m do placu Defilad oraz przejście podziemne o długości 43 m[4].
W latach 90. przy ulicy powstały dwie stacje metra – A13 Centrum i A14 Świętokrzyska. W 2006 przeprowadzono rewitalizację na odcinku od pl. Unii Lubelskiej do pl. Zbawiciela. Obecnie planowana jest budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki.
Do dziś niezabudowane są zachodnie (nieparzyste) odcinki ulicy między Al. Jerozolimskimi a ul. Królewską.