|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 10 głosów | średnia głosów: 6
16 kwietnia 2009 , Ul. Traugutta nr 99. Fragment ściany zachodniej (bliżej drzwi) z produktami masarskimi na hakach dawniej stylizowanych, podobnie jak kinkiety (tych- brak). Na linku podobny sklep przedwojenny. |
Aż szkoda tak ładnego wnętrza na mięsny :) 2025-05-10 23:00:57 (rok temu)
do Ismena: Jak wspomniałem po zdjęciami, w latach wcześniejszych był bardziej ‘’kompletny i urokliwy’’. Jako dzieci z zachwytem oglądaliśmy nieosiągalne u nas wtedy - ‘’kafelki’’. Choć teraz widzimy na zdjęciach, że takich sklepów było przed wojną dużo więcej. Szczególnie mięsnych, rybnych i mleczarni (łatwych do codziennego mycia). Podobno- kiedyś, sklep odwiedził konserwator od zabytków. ‘’Ślad po nim zaginął’’… :) 2025-05-11 00:08:05 (rok temu)
do Anneob: Te lady chłodnicze, chociaż konieczne, to uroku wnętrzu nie dodają:( Podobny jest też na Pułaskiego. Trochę mniejszy, ale też fikuśnie wykafelkowany po sufit. 2025-05-11 00:29:45 (rok temu)
do Ismena: Lady chłodnicze były już obecne w sklepach przedwojennych. Przykładowo - link pod zdjęciem.Wydawało mi się, że raczej dobrze znałem wszystkie kamienice przy Pułaskiego. Także te, które wyburzono po powodzi. W jednej z kamienic była apteka. Czy chodzi o nią? :) Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link 2025-05-11 13:27:36 (rok temu)
Ceny aż tak bardzo się nie zmieniły. 2025-05-11 13:46:08 (rok temu)
do Anneob: Sklep istnieje do dziś, tylko zamiast mięsa na hakach wiszą teraz rowery. Pułaskiego 18 . To już chyba dobrych 20 lat, jak nie więcej. Sklep prowadziła wtedy pewna starsza pani z synem. W kącie sklepu stał jeszcze taki stary, zużyty już kloc masarski i na nim ta malutka, starsza pani wielkim toporem rzeźniczym odrąbywała kotlety ze schabu ;). Taki sklep mięsny to już wówczas był rzadki widok. 2025-05-11 14:19:19 (rok temu)
do da signa: Tylko niektóre (w hipermarkecie). ;-) Tak na poważnie, to inflacja do dziś to ok. 75 %, więc ceny też, jedne mniej, drugie więcej. 2025-05-11 14:25:59 (rok temu)
do da signa: Oj, i to jest nasze wschodnioeuropejskie skrzywienie ;) Dziwi nas, że ceny się prawie nie zmieniają. Na Zachodzie jak ceny podskoczą o 5-10% to już jest głęboki kryzys, zubożenie społeczeństwa i zapaść ekonomiczna ;) 2025-05-11 14:37:33 (rok temu)
do Ismena: Jakby ‘’rykoszetem’’ można przypomnieć sobie dawne ceny… Bardzo dziękuję za link z kamienicą nr 18. W pobliżu był przystanek tramwajowy, sklep spożywczy (na rogu). Także apteka, sklep zoologiczny, bar, itd. Naprzeciw - komis (wyburzony). Po Pani linku - jak przez mgłę, ‘’majaczy mi się’’ dawny obraz wnętrza. Niestety byłem w nim kilkadziesiąt lat temu. Częściej zaglądaliśmy do komisu, apteki i zoologicznego. 2025-05-11 14:47:59 (rok temu)
do Anneob: Fotopolska i Fotopolanie świetnie odświeżają pamięć :) Na przykład taki drobiazg jak skrobaczka do butów . Pamiętam, że takie ustrojstwa były kiedyś prawie przy każdym domu, nawet setki razy sama oczyszczałam buty ze śniegu, ale zupełnie uciekło mi z pamięci, że w ogóle coś takiego istniało. 2025-05-11 15:18:07 (rok temu)
Sklep mięsny z przedwojennymi kafelkami był na Wita Stwosza. Później dżinsy w nim sprzedawali. 2025-05-11 15:45:27 (rok temu)
do Ismena: To prawda. Niekiedy udaje się zarejestrować pewne, odchodzące w przeszłość urządzenia, sprzęty i inne detale. Jednak z pewnymi ‘’oporami’’. Strona jest poświęcona głównie budynkom ‘’w całości’’. Kiedy prezentuje się detale na nich, to jest jakby sprzeniewierzeniem się zasadzie. Kiedy wprowadzano nas w ‘’arkana’’ architektury (w szkołach) zwracano uwagę na ‘’wagę’’(także) detali. To, co potrafi znajdować się na fasadach budynków budzi często zachwyt i niedowierzanie. Jak ‘’Im się chciało’’ i w jaki sposób to robili, że to, co znajduje się np. na IV piętrze - niezauważalne przez przechodnia z ulicy, jest z takim pietyzmem wykonane. I przetrwało do dziś… 2025-05-12 13:16:53 (rok temu)
do Anneob: Moim zdaniem te "opory" nie powinny wynikać z wydumanego dogmatu, że tylko w całości. Chodzi raczej o to, że dokumentowanie detali powinno być uzupełnieniem obrazu całości. Dokumentacja wykonywana według pewnego porządku, czyli całość, potem detale, jest jak najbardziej wskazana. Niewskazane jest wyrywanie z całości tylko detali, bo zaburza to proces poznawczy w odniesieniu do danego obiektu. Oczywiście odnoszę to tylko do współczesnego dokumentowania. 2025-05-12 14:42:23 (rok temu)
do blaggio.: W pełni zgadzam się z Panem. Tak właśnie, postępuję. 2025-05-12 15:40:48 (rok temu)
do Anneob: "Jak im się chciało?" Po prostu - im bardziej zdobiona była kamienica, tym wyższy był czynsz ;) Ciekawszy jest natomiast zupełny brak zdobień i zaniedbanie od strony podwórka. Często nie mamy czasu przyjrzeć się detalom i dobrze, jeśli ktoś je utrwali i zwróci na nie naszą uwagę. Czasami to właśnie te detale i wnętrza więcej mówią o codziennym życiu. Nie raz zdarzało się, że spore grono Fotopolan głowiło się nad przeznaczeniem jakiegoś przedmiotu lub elementu architektury. Tak to wszystko jest ulotne. A czy sprzeniewierza się to koncepcji strony? Sądzę, że nie, bo nawet na "Przedmioty" luźno związane z danymi obiektami przewidziano osobną kategorię. 2025-05-13 00:08:04 (rok temu)
do blaggio.: Zgadzam w odniesieniu do współczesnych zdjęć. Ale nie zapominajmy też, że często to architektoniczne detale czy przypadkowo utrwalony na zdjęciu szczegół okazywały się pomocne przy identyfikacji nieznanych obiektów ;) 2025-05-13 00:22:21 (rok temu)
do Ismena: Tak, ma Pani rację. Tylne fasady większości poniemieckich budynków są pozbawione elementów zdobniczych. Po wojnie (oprócz zburzonych i wyburzonych) - tyły kamienic były w dobrym stanie. W miarę upływu lat (bez koniecznych remontów) zaczęły straszyć brzydotą. Nawet zagrażać. Z rozmysłem czekano na ich koniec. Nasz ulubiony Profesor B. (Rysunek Techniczny - Projektowanie) -‘’Stary Lwowiak’’ mawiał z sarkazmem i goryczą …’’Arrchitekturra, arrchitekturra - jaka tam arrchitekturrra. Teraz mamy budownictwo mieszkaniowe’’... Ponadto, stawiał nas do pionu, gdy przynosiliśmy projekty na formatach mniejszych niż A2-AO. Proszę mi zabrać tę ‘’smarkatkę’’ sprzed oczu… Urzędował w pracowni, którą sam określał, jako Oazę Czystości’’. Wspaniała, ciepła Postać. To między innymi On, uwrażliwiał nas na generalia i niuanse obiektów architektonicznych. Tych współczesnych i dawnych. Modernistycznych, eklektycznych, starożytnych - klasycznych i wzorowanych na antyku. Co do statusu kamienic. Część z nich budowali prywatni inwestorzy (vide Prądzyńskiego 13 czy ul. Łukasińskiego). Wysokość czynszów to jedna strona. Pozostaje jeszcze tzw. prestiż kamienicy- dzielnicy. Te bardziej zdobne, dla elit (np. Miernicza). Dla innych, no cóż… Jak i dziś. Mamy przecież współcześnie, ‘’zbiorowiska pysznych wigwamów dla wielu wodzów w zamkniętych szczelnie rezerwatach’’. Strzeżonych niczym twierdze, przez ochroniarzy i elektronikę. 2025-05-14 23:48:13 (rok temu)
|
|
Na stronie od 2020 maj
6 lat 0 miesięcy 26 dni |