starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. mazowieckie Warszawa Śródmieście ul. Marszałkowska Rotunda PKO

11 listopada 2024 , Rotunda PKO

Skomentuj zdjęcie
yani
+5 głosów:5
Nie ma potrzeby zamazywania ludziom twarzy, jeśli są tylko w tle, a nie głównym tematem zdjęcia.
2026-01-17 13:32:19 (3 miesiące temu)
Adam Nowacki
+2 głosów:2
do yani: Rozumiem że tak mówi prawo, natomiast potrafię zrozumieć, że pomimo takiej litery prawa, ktoś nawet nie ma świadomości, że wylądował u kogoś na karcie i że totalnie może nie chcieć pojawić się publicznie. Dlatego będę blurował twarze. Jeśli jest to przeszkodą dla Fotopolska, to nie będę zamieszczał zdjęć, na których można kogoś rozpoznać :)
2026-01-19 09:55:15 (3 miesiące temu)
blaggio.
+6 głosów:6
do Adam Nowacki: Pytanie: czy wyznaczysz jakąś granicę, poza którą uznasz kogoś za nierozpoznawalnego?
Formalnie to nie jest przeszkodą dla Fotopolski. Wpływa to tylko na odbiór zdjęcia. To jest pewien rodzaj skazy.
2026-01-19 20:09:22 (3 miesiące temu)
Maciej Czarnota
+7 głosów:7
do blaggio.: Właśnie. Na tym zdjęciu postacie są tak małe, że na moje oko maskowanie to przesada.
2026-01-19 20:24:55 (3 miesiące temu)
Adam Nowacki
+1 głosów:1
do blaggio.: Rozumiem Waszą optykę, natomiast rozumiem też swoją optykę :) Mam kilka wyblurowanych już tu zdjęć. Postaram się po prostu takich zdjęć nie zamieszczać :)
2026-01-19 20:26:53 (3 miesiące temu)
Adam Nowacki
+1 głosów:1
do Maciej Czarnota: Pewnie, to jest Twoja granica przesady, ja mam ją gdzie indziej :)
2026-01-19 20:27:25 (3 miesiące temu)
yani
+2 głosów:2
do Adam Nowacki:
Patrzysz przez swoja optykę, nie przez osób na zdjęciach.
Ja bym się obraził, jak bym tam był, a Ty byś mi rozmazał twarz, jak jakiemuś przestępcy.
To już lepiej nie wrzucaj zdjęć z ludźmi, jak masz tak ich wizerunki kastrować.
2026-01-19 20:57:36 (3 miesiące temu)
vetinari
+1 głosów:1
do yani: Nieweim...moźe Adam mial kiedyś problemy, zreśtą kto z nas ich niemial....jeźeli mu pasuje usuwanie twarzy, no waźne jest źe przez niego dodane zdjięcia obiektów są dobrze widoczne. I źe woli taky zposób, no to jest jego wolny czas i jego wybór ☺☺☺
2026-01-19 21:01:37 (3 miesiące temu)
Adam Nowacki
+1 głosów:1
do yani: Jako że ta dyskusja nigdzie nas nie zaprowadzi, na tym właśnie poprzestańmy, że nie będę kastrował ludzi z twarzy :) w sensie nie będę wrzucał takich zdjęć. Finito, po temacie :)
2026-01-19 21:17:11 (3 miesiące temu)
blaggio.
+2 głosów:2
do vetinari: Nikt nikogo tu do niczego nie zmusza. Każdy odpowiada sam za siebie. Ale właśnie ta odpowiedzialność polega na tym, że trzeba się liczyć z oceną innych, do czego przecież mają prawo. I samemu decydować, co z tym zrobić. Jeśli Kolega Adam zechce połowę zdjęć schować do szuflady i marnować swój wysiłek, żeby tylko nie podpaść komuś, jego wybór. Może też inaczej dobierać ujęcia, co wydaje się być wyjściem kompromisowym. Ale też może nadal blurować nie przejmując się tym, że zdjęcia nie będą podobać się aż tak, jakby mogły bez tego. Jeśli nie może zmienić optyki, niech sam wybierze.
2026-01-19 21:34:02 (3 miesiące temu)
Askofer
+2 głosów:2
Przecież ludzie są naturalnym elementem życia ulicy, więc na zdjęciach są jak najbardziej wręcz pożądani . Ich obecność niejako podkreśla wiarygodność
takiego zdjęcia przez co takie zdjęcie zyskuje dodatkowy walor dokumentacyjny. Tak jak napisał Yani jeśli nie są głównym obiektem fotografii nie ma potrzeby zamazywać ich twarzy bo w ten sposób nie narusza się ich dobrego wizerunku.
2026-01-19 21:54:32 (3 miesiące temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do Maciej Czarnota: A no właśnie... z 10 pikseli na 10 trudno kogoś rozpoznać a rozmycie jest zauważalne...
2026-01-19 21:55:48 (3 miesiące temu)
Askofer
+2 głosów:2
do Neo[EZN]: A no właśnie ....i szpeci fotografię.
2026-01-19 22:02:04 (3 miesiące temu)
Adam Nowacki
Na stronie od 2025 listopad
5 miesięcy 23 dni
Dodane: 17 stycznia 2026, godz. 9:21:41
Autor zdjęcia: Adam Nowacki
Autor: Adam Nowacki ... więcej (659)
Rozmiar: 2100px x 1575px
Aparat: GFX50S II
Obiektyw: GF35-70mmF4.5-5.6 WR
1 / 25sƒ / 5.6ISO 250035.0 mm (35 mm eq)
0 pobrań
198 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Adam Nowacki
Obiekty widoczne na zdjęciu
Rotunda PKO
więcej zdjęć (177)
Architekt: Jerzy Jakubowicz
Zbudowano: 1963-66 2017-19

Rotunda – budynek banku PKO BP w centrum Warszawy, na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i Marszałkowskiej (Rondo Dmowskiego). Jest charakterystyczną częścią "Ściany Wschodniej". Rotundę otwarto w roku 1966. W roku 2017 budynek został rozebrany, a w jego miejscu zbudowano nowy, wizualnie wzorowany na starym. Oddano go do użytku w listopadzie 2019.


ul. Marszałkowska
więcej zdjęć (6890)
Nazwa ulicy pochodzi od nazwy urzędu marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego[1], który bardzo zasłużył się osiemnastowiecznej Warszawie, a którego pałac stał przy historycznym początku ulicy, skrzyżowaniu z ul. Królewską. Fragment przy Ogrodzie Saskim przeprowadzono dopiero w okresie międzywojennym. Towarzyszyły temu duże protesty mieszkańców przeciwnych zmniejszaniu powierzchni parku, m.in. dlatego Marszałkowska w tym miejscu jest wygięta w łuk. Wytyczenie ulicy związane jest z powstaniem w latach 1766–1779 Osi Stanisławowskiej, wielkiego założenia urbanistyczno-ogrodowego Warszawy autorstwa króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Jana Chrystiana Szucha i Fryderyka Augusta Moszyńskiego. Centrum miasta przeniosło się w okolice Marszałkowskiej z dwóch ważnych przyczyn, przede wszystkim z powodu budowy w latach 1844-1845 Dworca Wiedeńskiego przy skrzyżowaniu z Al. Jerozolimskimi. Drugą ważną kwestią była też budowa Cytadeli, po północnej stronie ówczesnego centrum, co wymusiło rozwój miasta w kierunku południowo-zachodnim. W drugiej połowie dziewiętnastego wieku, i początku dwudziestego ulica została prawie w całości zabudowana kilkupiętrowymi kamienicami, często bardzo okazałymi. Mieściło się tu wiele sklepów, restauracji, i innych punktów usługowych (w latach 30. XX wieku kilkanaście kin), ulica była bardzo ruchliwa.

W latach 1938-1939 pod numerem 134 przy skrzyżowaniu z ul. Świętokrzyską wybudowano modernistyczny gmach Centrali PKO, zniszczony w 1944 podczas powstania warszawskiego.
Straty wojenne

W czasie drugiej wojny światowej, zabudowa ta została przez Niemców w dużej mierze zniszczona.

Dewastacja rozpoczęła się we wrześniu 1939. Szczególnie ucierpiały w wyniku ostrzału artyleryjskiego i bombardowań lotniczych budynki Dworca Kolei Wiedeńskiej i znajdujące się naprzeciwko niego niewielkie kamieniczki Marszałkowska 104 i 106. Zbombardowana została też północna część ulicy, np. kamienica Marszałkowska 149, znajdująca się na rogu Próżnej, czy 153 – na rogu Królewskiej. Ruiny dworca i kilku zbombardowanych kamienic rozebrano jeszcze w czasie okupacji.

Największe zniszczenia przyniosło jednak powstanie warszawskie i zniszczenia, a zwłaszcza podpalenia dokonane po nim. Niektóre kamienice, m.in. Pinkusa Lothego (Marszałkowska 100, na rogu Al. Jerozolimskich) i Marszałkowska 50 uległy zniszczeniu w trakcie walk lub bombardowań. Pozostałe gmachy podpalono w trakcie metodycznej dewastacji miasta.

Ponadto wojna uniemożliwiła zabudowę narożnika Marszałkowskiej 135 i Świętokrzyskiej 46. Przed wojną mieścił się tam 1-piętrowy domek, który między 1938 a 1939 rozebrano pod nową – nigdy niezrealizowaną – inwestycję.

W 1945 straty ulicy szacowano – być może zawyżając je – na 80% substancji. Według serwisu warszawa1939.pl ocalały przede wszystkim najwytrzymalsze kamienice budowane tuż przed wojną: Marszałkowska 8, 18, 56. Ponadto Niemcy nie zniszczyli budynków na południowym krańcu ulicy: 1, 2, 4, 6. Obronną ręką lub z niewielkimi uszkodzeniami wyszły z wojny kamienice Marszałkowska 17, 28/30, 41, 43, 45, 58, 62, 66 i 101 (tzw. willa Marconiego). Pożar zniszczył fasady kamienic 81 i 81a. Dewastacji i wypaleniu uległy gmachy Marszałkowska 47, 69 i 71 (do drugiego piętra), 81b i 83 (do pierwszego piętra), 85 (do drugiego piętra), 95 (do piątego piętra), 124/128 (do drugiego piętra) oraz willa pod nr 141. Ciężko uszkodzony został budynek nr 19 i Kościół Zbawiciela. Stał też całkowicie zrujnowany szkielet Centrali PKO (Marszałkowska 134).

Podczas okupacji niemieckiej nazwę zmieniono na "Marschallstrasse".

W 1941 niemiecki fotograf Hans Joachim Flessing wykonał w okupowanej ale nie zniszczonej jeszcze całkowicie Warszawie dużą ilość kolorowych fotografii Agfa, które znajdują się aktualnie w niemieckich archiwach państwowych. Znaczna ilość fotografii została wykonana na ul. Marszałkowskiej i stanowi unikalną dokumentację nieistniejących już luksusowych kamienic.
Odbudowa

Po wojnie w zachowanych parterach zniszczonych budynków uruchomiono liczne sklepy i punkty handlowe m.in. w budynku nr 119 mieściła się kawiarnia Cafe Fogg prowadzona przez Mieczysława Fogga. Ulica zyskała wówczas przydomek „parterowej Marszałkowskiej”. Dużą część fasad wypalonych budynków rozebrano z nakazu Biura Odbudowy Stolicy, nie licząc się z ich rzeczywistym stanem zachowania[2].

Parterowa Marszałkowska powstała głównie dzięki prywatnym funduszom. Jednak dla władz komunistycznych ulica w przedwojennej formie była głównie symbolem kapitalizmu. Ponadto, postanowiono poszerzyć ulicę z przedwojennych 26 do 60 metrów na odcinku między Piękną a Alejami Jerozolimskimi i aż do 140 metrów między Alejami Jerozolimskimi a Królewską. Oznaczało to rozbiórkę wszystkich obiektów pod adresami nieparzystymi wyższymi niż 65, włącznie z zabytkową willą Marconiego.
W latach 1952–1954 poczyniono przygotowania pod budowę Pałacu Kultury i Nauki całkowicie zmieniając tym samym charakter tej części miasta. W 1954 poszerzono z kolei odcinek między pl. Konstytucji a Al. Jerozolimskimi. Jedynym przedwojennym budynkiem na tym odcinku ulicy po stronie nieparzystej została oficyna kamienicy nr 81, która dzięki rozbiórce frontu "wysunęła się do przodu".
W południowej części wybudowano nowy plac otoczony przez socrealistyczne budynki zwane Marszałkowską Dzielnicą Mieszkaniową. Wymagało to dalszych wyburzeń. Rozebrano zdatny do naprawy gmach nr 47, a cofnięta w głąb posesji kamienica nr 45 została zasłonięta nowym gmachem. Z budynków 43, 60 i 62 skuto część detalu. Adaptowano na potrzeby MDM kamienice 56, 58, 60 i 62, wyrównując ich wysokość (58 nadbudowano o 3 piętra, 62 obniżono o 1 piętro).
Władze czyniły utrudnienia przy odbudowie wysokich wież Kościoła Najświętszego Zbawiciela, odbudowano je dopiero w 1955.
Pierwszym nowym budynkiem zrealizowanym po wojnie był gmach Ministerstwa Hutnictwa (obecnie siedziba sądów rejonowych), zwany "żyletkowcem" architekta Marka Leykama (Marszałkowska 82). W latach 1950–1953 zabudowano socrealistycznymi kamienicami południowy odcinek Marszałkowskiej (od placu Unii Lubelskiej do Wilczej). Pod koniec lat 1950. i w latach 1960. podejmowano też próby zabudowy odcinka Marszałkowskiej między Wilczą a Alejami Jerozolimskimi architekturą nowoczesną. Wschodnia pierzeja między Świętokrzyską a Królewską powstała w latach 1954–61 według projektu „Tygrysów” (Marszałkowska 136–40).
W latach 1960–1969 zbudowano Ścianę Wschodnią – wschodnią zabudowę ulicy na odcinku od Alei Jerozolimskich do ul. Świętokrzyskiej. Wreszcie w 1972–1973 szwedzka firma Skanska zbudowała w narożniku Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej modernistyczny hotel Forum.
W 1970 pod Marszałkowską na osi ulicy Złotej (w tamtym czasie – Kniewskiego) przebito tunel o długości 80 m do placu Defilad oraz przejście podziemne o długości 43 m[4].
W latach 90. przy ulicy powstały dwie stacje metra – A13 Centrum i A14 Świętokrzyska. W 2006 przeprowadzono rewitalizację na odcinku od pl. Unii Lubelskiej do pl. Zbawiciela. Obecnie planowana jest budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki.
Do dziś niezabudowane są zachodnie (nieparzyste) odcinki ulicy między Al. Jerozolimskimi a ul. Królewską.