starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 1 głos | średnia głosów: 5

Polska woj. pomorskie Gdynia Śródmieście ul. 10 Lutego Dom wójta Radtkego

14 lutego 2024 , Zbliżenie na charakterystyczny drewniany wykusz.

Skomentuj zdjęcie
vetinari
+6 głosów:6
Te czarne ramky na bokach są raczej zbędnę....☺
2026-03-20 19:07:04 (miesiąc temu)
blaggio.
+7 głosów:7
do vetinari: Tak na marginesie: jakoś ostatnio już odpuściliśmy konsekwentne napominanie w sprawie tzw. prostowania zdjęć. Co raz to nowi użytkownicy pojawiający się na FP już jadą na całego bez tego. Niektórzy wręcz otwarcie olewają to.
O ile przy ciasnych zdjęciach podwórkowych, czy takich jak to zdjęcie, można jeszcze to wybaczyć, to co do reszty chyba nie. Czyżbyśmy już całkiem zmienili poglądy w tej kwestii?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2026-03-20 20:53:13 (miesiąc temu)
vetinari
+4 głosów:4
do blaggio.: Ok, i co proponujesz Blaźeju ? Jeźeli autor niereaguje, albo ma w (_._) to co ? Jakoś ostatnio teź niemam ochoty do ciglego wypominania...podam Ci przyklad dla czego. Ostatnio mialem uwage na temat przypisiwania zdjięć "tramwajowych" i do konkretnych ulic i pomimo tego źe minimalnie juź dwa razy autotowy podalem instrukcjie co i jak (rozumiem źe mój Polski jest niedoskonaly) to wynik....nic... Nie tylko źe niedociągnieto dopisania do konkretnej ulicy, to nawed grupa ze Szczecinie jakoś prześla w hibernacjie i nieraguje na tą situacjie.....
Co do zdjięcia powyźej...niejest to zdjięcie z podwórka, tam jest solidna przestrzeń na zrobienie takiego zdjięcia, źe moźna się później pobawić z prostowaniem. Tak, jestem troche "wypalony" Doślem do wniosku źe tak naprawde, niewyprostowane zdjięcia, nieprzypisane prawidlowo juź nikogo nieobchodzą....
2026-03-20 21:12:31 (miesiąc temu)
blaggio.
+4 głosów:4
do vetinari: I właśnie tu jest pies pogrzebany. Nieliczne głosy sprzeciwu wobec nieprawidłowości, to za mało, żeby odnieść skutek. Niezbędne jest solidarne działanie nie tyko adminów, ale i pozostałych stałych użytkowników, i nie tylko w poruszonej przeze mnie kwestii. Konieczny jest nieustanny napór. Trzeba porzucić przekonanie, że gdy widzi się skierowany do kogoś np. Twój komentarz, to to wystarczy i nie trzeba się już włączać. Dopiero, gdy kilka osób, niekoniecznie jednocześnie, uderzy, to może to komuś wreszcie trafi do rozumu. Dlatego, jak zapewne zauważyłeś, ja wchodząc w rolę złego policjanta staram się teraz nie patyczkować. Szkoda, że nie widzę przy tym żadnego wsparcia.
2026-03-20 22:39:17 (miesiąc temu)
vetinari
+4 głosów:4
do blaggio.: Przyznaje się źe ostatnio mam troche więcej na glowie problemów. Fotopolska byla i jest dla mnie miejscem gzie moge wylączycz...zrelaksować... Niemialem poprostu ochote psuć sobie te reśtky humoru i ironii co mi pozostaly..... Kaźdy mamy swojich 15minut...I tak śczerze, troche się pogubilem w tym, co mamy jako admini wlaśnie robić z uźytkownikiem który naprz.,świadomo narusza ustalony limit zdjięć na dobę...Za swoje uwagy ostatnio przaczytalem sporo wyzwysk i oskarźeń na moją osobę.... no to po co mam się staracz. Nieczuje sparcie i sęns mojej-naszej roboty.... Tak jak piszę, narazie jestem raczej wypalony....ale pozbieram się, tylko potrzebuje troche czasu ☺
2026-03-20 22:59:30 (miesiąc temu)
blaggio.
+4 głosów:4
do vetinari: Może dołącz do mnie jako zły policjant, chociaż nie ukrywam, że może to być powodem jeszcze większej frustracji, bo wobec niektórych (wiadomo, kogo mam na myśli) przydałby się już prokurator i sędzia. Tyle, że u nas prokurator nie istnieje, a sędzia jest mniej groźny, niż policjant. ;-)
2026-03-20 23:07:14 (miesiąc temu)
do vetinari: Jasne. Na dniach poprawie by tych ramek nie bylo.
2026-03-20 23:31:28 (miesiąc temu)
do blaggio.: A po czym można poznać, ze to zdjęcie było prostowane? Nie wydaje mi się bym je kiedykolwiek przerabiał. Ramki wynikały tylko z tego, że kiedyś IG wymagał zdjęć kwadratowych. Oczywiście wezmę sobie do serca by nie prostować zdjęć (jak rozumiem chodzi o zmienianie perspektywy na zdjęciu?).
2026-03-20 23:36:53 (miesiąc temu)
polskup
+3 głosów:3
do blaggio.: Te działania prawne należałoby zacząć od napisania aktualnego, obowiązującego kodeksu. Po pierwsze dlatego, aby mieć ułatwione zadanie wskazywania przewinienia. Po drugie dlatego, aby ustalić jednolity front. Dobrze pamiętam, zaledwie sprzed roku, jak po jakimś moim pomyśle sami "braliście się za łby", bo nie było jednoznacznej koncepcji. A po trzecie proponuję stworzyć przewodnik dla nowych użytkowników. Taki, w którym będzie wyjaśnione, czego się od ludzi oczekuje względem portalu i jakie zachowania są niemile widziane. Taki trochę, ale nie zrozumcie mnie źle - jak w korporacji. To mogłaby być praca zbiorowa - najpierw zarys, potem poprawki i uzupełnienia. Mogę spróbować to zacząć, ale nie obiecuję, że się uda :)
2026-03-20 23:47:01 (miesiąc temu)
chrzan233
+2 głosów:2
do Wykusz Warszawski: Myślę, że źle zrozumiałeś. Staramy się na portal dodawać zdjęcia po korekcji perspektywy, jeśli tego wymagają. Np. zdjęcie takie jak powyższe, czy też to: powinno być wyprostowane.
2026-03-21 00:17:43 (miesiąc temu)
Wykusz Warszawski
+5 głosów:5
do chrzan233 : Ahaaa... w drugą stronę. Okey. Rozumiem. To muszę pochylić się nad tematem. Postaram się zatem pilnować by zdjęcia były wyprostowane, aczkolwiek jak rozumiem, żeby z tym nie przeginać i nie wykrzywiać nazbyt rzeczywistości. :)
2026-03-21 01:09:08 (miesiąc temu)
blaggio.
+5 głosów:5
do Wykusz Warszawski: Twoje zdjęcie posłużyło mi tylko jako pretekst do podjęcia tematu. Co prawda szybki przegląd Twoich innych zdjęć pozwolił stwierdzić, że należysz do tzw. grupy celowej, której tak naprawdę dotyczył mój komentarz. Ale w Twoim przypadku wystarczy chyba tylko pouczenie. ;-)

Na FP przyjęto, że nie powinny tu trafiać surowe zdjęcia bez korekty perspektywy pionowej. Korekta nazwana trochę mylnie "prostowaniem zdjęć" obejmuje doprowadzenie do pionu linii/krawędzi będących w naturze pionowymi. Oczywiście przed tym niezależnie zdjęcie powinno być wypionowane/wypoziomowane, czyli nieprzekrzywione np. względem linii horyzontu. Taka korekta to jest pewne przybliżenie widoku, do tego, co widzimy w rzeczywistości. Najlepiej sprawdza się to przy średnich i dalszych odległościach od obiektu na zdjęciu. Przy takim ujęciu, jak tu, bardziej pasowałaby tylko częściowa korekta, czyli zostawienie pewnej zbieżności tych krawędzi pionowych. Niestety trzeba robić to z odpowiednim wyczuciem, żeby otrzymać naturalny efekt. Aby "prostowanie" było możliwe bez szkody dla tego, co głównie chcemy pokazać, kadr powinien być odpowiednio szerszy, bo prostowanie zawsze wiąże się z utratą części kadru. Przy tym trzeba zwrócić uwagę na zachowanie naturalnych proporcji obiektów na zdjęciu. Nie miejsce tu na opisywanie różnych trików używanych w celu uzyskania pożądanego rezultatu przy jednoczesnej minimalizacji strat, ale na jeden ze sposobów tylko zwrócę uwagę, czyli odejście od typowego formatu zdjęcia. Np. ze zdjęcia tylko takim sposobem można coś uratować, jeśli chcemy je "wyprostować". Oprócz innych programów graficznych przydatnych do tego mogę polecić program naszego kolegi możliwy do pobrania tu: .
2026-03-21 18:06:11 (miesiąc temu)
blaggio.
+1 głosów:1
do polskup: Twój postulat jest jak najbardziej zasadny. Z tym, że jak zapewne już miałeś okazję dowiedzieć się, zbiór wytycznych, różnych reguł i procedur, wskazań, nakazów i zakazów oraz ustaleń nieformalnych jest u nas bardzo bogaty. Są wśród nich rzeczy podstawowe i mniej ważne. Żeby w przekazie, który powinien być przyswojony przez każdego użytkownika, zawrzeć wszystko, należałoby ten zestaw odpowiednio zredagować. Poprzez analogię do oficjalnej systematyki prawnej zacząć od konstytucji-regulaminu zawierającego tylko same podstawy poprzez działy odwołujące się do niektórych punktów regulaminu zajmujące się bardziej szczegółowym rozwinięciem, w tym np. "kodeks karny" i dodać jeszcze do tego wyjaśnienia w specyficznych kwestiach. Wszystko sprzęgnięte ze sobą za pomocą odnośników. Nie da rady wszystkiego wepchnąć do regulaminu, który powinien być na tyle zwięzły, żeby jego objętość nie zniechęcała do zapoznania się z nim, co jest warunkiem założenia konta na FP. Bo inaczej może to prowadzić do potwierdzania fikcji bez faktycznego zapoznania się. Trzeba założyć, że delikwent/ka może potrzebować trochę czasu na przyswojenie sobie wszystkiego, jeśli oczywiście podejdzie do tego odpowiedzialnie. Może doprecyzowywać wiedzę z własnej potrzeby, albo po drodze poprzez kierowanie go do odpowiednich paragrafów podczas wytykania mu błędów lub wykroczeń.
2026-03-21 18:53:32 (miesiąc temu)
Wykusz Warszawski
+3 głosów:3
do blaggio.: Jasna sprawa. Popracuję nad prostowaniem zdjęć. Szczerze to po prostu rozumiałem to dokładnie na opak. Sądziłem, że nie kultywuje się prostowania zdjęć bo to "zmienia rzeczywistość".
2026-03-21 19:20:56 (miesiąc temu)
do blaggio.: W żadnym wypadku powyższe nie może być realizowane w momencie zakładania konta. Jak zauważyłem, pewna ilość osób zakłada konto aby skomentować jakieś zdjęcie, podzielić się informacjami na temat jakiegoś obiektu, miejsca czy wydarzenia. Sam zresztą zaczynałem jako taki właśnie delikwent. I zapewniam, że niczego nie czytałem :) Na tym etapie kandydat na fotopolanina musi się dowiedzieć w 3 zdaniach, co tu się w ogóle wyrabia i po co żeśmy się zebrali oraz zgodzić na przestrzeganie regulaminu, do którego ma link. Co do metodyki, z doświadczenia wiem, że najlepszy jest algorytm ze schematem blokowym, tłumaczący większość opcji i przypadków. Najlepszy, bo zawiera cała procedurę "na jednej kartce" i prowadzi żółtodzioba za rękę. Można tam zawrzeć np. konieczność obrócenia zdjęcia (już się przyzwyczaiłem, więc nie czepiam się Stwórcy, że nie zaiplementował modułu, ale dla osób wychowanych na innych serwisach jest to swoisty szok) czy sposób wyboru przypisania. Nie chcę teraz przedłużać, bo to temat-rzeka, o ile nie ocean. W każdym razie bez narzędzi, o których piszemy, proces edukacyjny fotopolskiego narybku jest trudniejszy, żmudniejszy i niesie za sobą ryzyko konfliktów.
2026-03-21 20:13:19 (miesiąc temu)
do blaggio.: Temat wprawdzie na forum, ale jeśli już wypłynął, to przy okazji też zapytam. Używałam wcześniej ShiftN na starym komputerze i było ok. Potem musiałam zmienić komputer (Windows 10) i tu nie działa mi ani ShiftN, ani Korfot. Czy wiesz może jak to obejść?
2026-03-21 20:37:21 (miesiąc temu)
do Wykusz Warszawski: Zmienia rzeczywistość, ale cieszy oko ;)
2026-03-21 20:39:47 (miesiąc temu)
do polskup: O ile dobrze pamiętam, ja również z regulaminem zapoznawałem się później i być może taka sytuacja występuje nagminnie.
Czyli zakładasz, że niezależnie od tego, czy regulamin będzie wprost wyłożony, czy pod dodatkowym linkiem, bo najpierw musi delikwent kliknąć link "do trzech zdań", i tak na 10 osób może 1-2 zapoznają się z nim od razu. Ważne, że delikwent kliknął zgodę i można na niego w każdej chwili hulnąć za złamanie regulaminu.
2026-03-21 21:09:31 (miesiąc temu)
do Ismena: Wersja ShiftN 4.0 jest obsługiwana przez Windows 10. Tak samo Korfot, co można sprawdzić na stronie . Może w komentarzach tam znajdziesz podpowiedź. Ewentualnie możesz sama zadać pytanie koledze Pawłowi.
2026-03-21 21:32:23 (miesiąc temu)
do blaggio.: Dzięki, jeszcze spróbuję coś pokombinować, bo na teraz mam to jako "potencjalnie niechciane aplikacje", które nijak nie chcą się otworzyć.
2026-03-21 21:43:08 (miesiąc temu)
blaggio.
+1 głosów:1
do Ismena: W komentarzach na stronie Korfota zauważyłem pytanie chyba w identycznej kwestii. Sprawdź, jak była odpowiedź Pawła.
2026-03-21 22:08:54 (miesiąc temu)
polskup
+3 głosów:3
do blaggio.: Przede wszystkim uważam, że o gniewnej stronie FotoPolski delikwent powinien się dowiadywać dopiero wtedy, kiedy umyślnie (albo z nieuleczalnej ignorancji) robi rzeczy naganne. Zakładam, że jednak ludzie przystępują do Społeczności, aby miło i pożytecznie spędzać czas, a nie być opieprzanymi za rzeczy, o których nie mają pojęcia. Portal, Społeczność i zasady są tak specyficzne, że trzeba dać czas, aby przywyknęli i dać możliwość zapoznania się "w praniu". Ponieważ nie obejdzie się bez prowadzenia za rękę, myślę, że pojemność pralki to max. 10 zdjęć dziennie. Chodzi o to, aby delikwent na dzień dobry wiedział, że FotoPolska to nie tylko zdjęcia. A ta część zajmuje bardzo dużo czasu. Znacznie więcej niż upload obrazka.
Od czasu, kiedy za robienie zdjęć wzięli się ludzie nie mający pojęcia o fotografii (a zaczęło się to od hasła: Ty naciskasz guzik - my robimy resztę. Kodak) trudno liczyć na dobre kadry. Gwóźdź do trumny wbiły aparaty wbudowane we wszystko, a najbardziej pionowe smartfony. I fotografują pionowo, bo tak lepiej się trzyma telefon. Obraz jest jak nadęty balon, bo obiektyw ma wielkość główki od szpilki i ambicję uchwycenia wszystkiego, co dookoła. Więc rzadko się trafia, nawet z naszej półki wiekowej, osoba, która to rozumie. I nawet trudno o to kogokolwiek winić. Najwięcej błędów popełnia nie ta osoba, która nie wie, ale ta, której się wydaje, że wie.
Natomiast część mapowo-bazodanowa, że tak powiem, dla większości ludzi jest jakąś abstrakcją. I wymaga czasu. Tym bardziej, że wiele elementów: typy obiektów, sposób obsługi edytora mapy - wymagają najzwyczajniej obycia i wyćwiczenia.
2026-03-21 22:10:05 (miesiąc temu)
4elza
+1 głosów:1
do blaggio.: Odpuściliśmy, bo użytkownicy albo nie reagują w ogóle, albo reagują niegrzecznie, albo nie mają świadomości, że korekta dystorsji jest konieczna i nie wiedzą w czym rzecz.
Wielokrotnie zwracałam na to uwagę, tu kilka przykładów różnych reakcji:



i taka "perełka" na koniec ;-)

Oczywiście skorygowanie perspektywy nie zawsze jest możliwe, z różnych przyczyn, głównie ze względu na odległość fotografującego od danego obiektu, brak odpowiedniego sprzętu, zbyt mały format, etc, tyle, że regulamin określa to dosyć jednoznacznie:
"§11. Zdjęcia współczesne dodawane na stronę winny być prawidłowo naświetlone, o naturalnych barwach, przemyślanie skadrowane, ostre, bez ramek i bez zbędnych zapędów artystycznych.../".
Oczywiście jest to też kwestia estetyki (i z góry przepraszam za porównanie) - jeśli komuś np u siebie w domu nie przeszkadzają brudne naczynia, porozrzucane ciuchy, niedomknięte szafki, niedopałki w popielniczce (co jest obrzydliwe), albo kolorystyka wnętrza "gryząca" się z umeblowaniem, czy przy wyjściu na zewnątrz, ubiór kompletnie nie pasujący w zestawieniu, to taka osoba również nie będzie przywiązywać wagi do prostowania zdjęć, ponieważ to nie ma dla niej żadnego znaczenia.
2026-03-22 07:00:52 (miesiąc temu)
Wykusz Warszawski
+1 głosów:1
do vetinari: Usunąłem ramki :)
2026-03-22 11:57:35 (miesiąc temu)
do 4elza: Ale czy zdjęcia archiwalne też prostujemy? Czy to na przykład powinno być wyprostowane?

A co jeśli tak jest oryginalnie wykonana fotografia?
2026-03-22 12:00:15 (miesiąc temu)
vetinari
+3 głosów:3
do Wykusz Warszawski: Unikamy prostawaniu archiwalnych zdjięć, tak samo jak przesadnej obróbce w programie grafycznym. Jeźeli ktoś ma potrzebe obrobić, moźe sobie ściągnąć i pobawić się na swojim komputerze. Archiwalne zdjięcia nam pokazują rzeczywistoścz na chwile obecną i tam się lyczy kaźdy ściegól, który by podczas prostowania zniknól.
2026-03-22 12:05:27 (miesiąc temu)
yani
+1 głosów:1
do Wykusz Warszawski:
Zdjęć archiwalnych absolutnie nie prostujemy, bo wiąże się to zawsze z utratą części kadru, a co za tym idzie - cennych szczegółów zdjęcia.
2026-03-22 12:08:04 (miesiąc temu)
do Wykusz Warszawski: Super, ja przesunulem znacznik ☺
2026-03-22 12:12:03 (miesiąc temu)
do yani: Zgadzam się całkowicie :)
2026-03-22 13:47:59 (miesiąc temu)
Wykusz Warszawski
Na stronie od 2022 maj
3 lata 11 miesięcy 29 dni
Dodane: 20 marca 2026, godz. 17:56:02
Autor zdjęcia: Wykusz Warszawski
Rozmiar: 1325px x 1770px
1 pobranie
453 odsłony
5 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wykusz Warszawski
Obiekty widoczne na zdjęciu
Dom wójta Radtkego
więcej zdjęć (24)
Zbudowano: 1912
Zabytek: 1610 (d. 1157 / 29.11.1996)
"Dom Jana Radtkego to niegdysiejsze miejsce spotkań gdyńskich elit i pracy pierwszego wójta Gdyni. Dzisiaj to pamiatka wspaniałych poczatków miasta. Działka budowlana przy trakcie prowadzacym od dworca do Kurhausu była pierwszym kawałkiem ziemi, który samodzielnie zakupił Jan Radtke - działacz kaszubski, członek pruskiej administracji wsi Gdingen. Było to w 1910 roku, a na zakupionej działce przyszły wójt Gdyni pobudował piętrowy dom w stylu "szwajcarskim". Charakterystyczne wejscie "w narożniku" domu, wysunięta "wieżyczka" nad nim, okna poddasza zwienczone drewnianymi ornamentami oraz stosunkowo płaski dach sa jego wyróżnikiem na tle innych gdyńskich budynków. Były więc od 1912 dwa domy w takowym stylu ozdabiajace centrum miasta (bo mowa o dzisiejszym skrzyżowaniu ulic 10 Lutego i Swiętojanskiej): Jana Radtkego i vis-a-vis pensjonat-restauracja Jana Plichty. Która, notabene, przetrwała tylko do 1939 roku. Rodzina Radtke zamieszkała w nim w 1912 roku. Częsc mieszkań odnajmowali letnikom, z czego korzystały takie osobistosci jak Zofia Nałkowska, czy Stefan Żeromski. W dwudziestoleciu międzywojennym dom Jana Radtkego był prawdziwym salonem gdyńskim - spotykali się w nim wszyscy zaanagażowani w budowę i rozbudowę miasta, m.in. Tadeusz Wenda, Franciszek Sokół. Warto wiedziec, że dom wójta spełniac może funkcję "drogowskazu". W czasie wytyczania ulic podtrzymano tradycje z pionierskich czasów Gdyni - skrzyżowanie ulic Sw. Jana (Swiętojańskiej) i 10 Lutego zostało swoistym kompasem. Sw. Jana wyznacza kierunek północ - południe, 10 Lutego wschód - zachód. W czasie okupacji w budynku przy ulicy 10 Lutego 2 zamieszkali Niemcy i volksdeutsche. Po wojnie dom powrócił w całosci do rodziny Radtke dopiero w 1992 r. W 1988 wmurowano na nim tablice upamiętniajaca pierwszego własciciela i wójta, Jana Radtkego. Jego potomkowie zamieszkuja historyczny dom do dzisiaj."
Arkadiusz Bilecki - Dziennik Bałtycki
ul. 10 Lutego
więcej zdjęć (428)
Dawniej: Hermann Goering Strasse
Z chwilą powstania kąpieliska w Gdyni jedyną drogą, którą można było doń dojechać ze stacji kolejowej wiodła przez krętą i wąską ulicą Wiejską (obecnie Starowiejska), a następnie około 250 metrów ulicą św. Jana i krótkim odcinkiem drogi w kierunku Kurhausu. Istniejący wówczas dojazd był niewygodny i niezbyt reprezentacyjny. Zdecydowano więc o wytyczeniu nowej drogi, od stacji kolejowej biegnącej tak, aby od strony południowej ominąć wiejskie zabudowania starego siedliska, prosto przez szczere pole do Domu Kuracyjnego. Nową ulicę nazywano aleją Kuracyjną (Kurhausalee) lub Zdrojową. Aleja Kuracyjna była wówczas bitą piaszczystą drogą o szerokości 13 m, z jezdnią 5,5 m i chodnikami po obu stronach o szerokości 2 m, obsadzoną po obu stronach podwójnymi rzędami drzew. W późniejszych latach została poszerzona i zakończona szerokim placem – Skwerem Kościuszki.

Niemal cała zabudowa ulicy 10 Lutego pochodzi z okresu międzywojennego. Kilka budynków pochodzi z okresu sprzed nadania Gdyni praw miejskich, a pozostałe powstały w kolejnych latach. Pierwszy murowany budynek powstał w 1910 roku w narożniku ulicy 10 Lutego i Świętojańskiej. Należał do Ericha Kohnke, od którego budynek odkupił Johan Plichta i otworzył w nim pensjonat i restaurację (podczas okupacji budynek został rozebrany).

W latach dwudziestych zaczęły powstawać ważne budynki użyteczności publicznej oraz biurowce. Ulica przyjęła reprezentacyjny charakter. W latach 1926-1928 pod numerem 26 zbudowano gmach pierwszej w Gdyni siedmioklasowej Szkoły Podstawowej nr 1. W latach 1928-1929 pod numerem 20/22, u zbiegu z ulicą Bolesława Chrobrego (od 1931 roku ulica 3 Maja 25) powstał gmach oddziału Banku Polskiego. W latach 1928-1929 wzniesiono przy ulicy 10 Lutego 8 gmach Banku Gospodarstwa Krajowego. W 1929 roku ukończono gmach Poczty Głównej. W 1930 roku zakończono przy ulicy 10 Lutego 29 budowę czteropiętrowej kamienicy - domu dla oficerów, którego inwestorem był Fundusz Kwaterunku Wojskowego. W latach 1934-1936 pod numerem 24, u zbiegu z ulicą 3 Maja budowany był budynek mieszkaniowo-biurowy Zakładu Ubezpieczeń Pracowników Umyslowych (później ZUS). W latach 1936-1938 u zbiegu ulicy 10 Lutego i 3 Maja 27-31 zbudowano ośmiopiętrowy budynek mieszkalny Funduszu Emerytalnego Pracowników i Sług Banku Gospodarstwa Krajowego.
Powstawały także okazałe kamienice jak i skromne domy mieszkalne. W 1924 roku pod numerem 2 zbudowany został w stylu pomorsko – letniskowym dom mieszkalny pierwszego wójta wsi Gdynia Jana Radtkego. W latach 1925-1928 powstał pierwszy budynek o charakterze „miejskim” hotel „Confort” inż. L. Pętkowskiego przy ulicy 10 Lutego 39. W 1931 roku pod numerem 21 stanął dom, w którym mieściły się m.in. kabarety „Alhambra” i „Palais de Dance”. W 1932 roku pod numerem 37 oddano do użytku budynek, z popularną piwiarnią na parterze. W 1934 roku u zbiegu ulicy 10 Lutego z narożnikiem ul. Dworcowej (początkowo nazwa ulicy to Podjazdowa, później Pierackiego) zbudowano kamienicę Elizy Nebe. W 1935 roku ukończono dom czynszowy państwa Orłowskich, posiadający dwa skrzydła: pięciopiętrowe od ulicy 10 Lutego i czteropiętrowe od ulicy Abrahama. W 1935 roku pod numerem 35/35a zbudowano dom czynszowy złożony z dwóch części bliźniaczych z oddzielnymi wejściami do dwóch klatek schodowych. W 1936 roku wzniesiono dom czynszowy pod nr 25. W narożniku ulicy 10 Lutego i ulicy Abrahama 24 ukończono w 1938 roku wzniesiono dwupiętrowy budynek, w którym po II wojnie światowej parterze mieściły się sklepy i kabaret „Europa”. W czasie wojny Niemcy przemianowali nazwę ulicy na Hermann Goring Strasse.
W 1946 roku próbowano zmienić nazwę ulicy na aleję Zwycięstwa.