starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 16 głosów | średnia głosów: 5.73
Skomentuj zdjęcie
Biorąc pod uwagę, że "nie da się" ;) zrobić takiego ujęcia fasady kościoła w Lubomierzu chylę czoła i podziwiam osiągnięty efekt.
2012-05-12 18:21:23 (13 lat temu)
S_Mile, po co przysłona 18?
2012-05-12 18:33:48 (13 lat temu)
do jelonek: Dziękuję za uznanie, ale dlaczego twierdzisz, że się nie da? Nie wyczuwam żartu jakowegoś? ;-)
To ujęcie to pionowa panorama z dwóch fotek, ale ktoś z obiektywem szerokokątnym zrobiłby to jednym strzałem bez problemu. Stałem może o 5 metrów bliżej obiektu niż Thor w 2010 roku
2012-05-12 18:59:54 (13 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Po co? Bo wóczas jeszcze myślałem, że im większa tym lepiej, gdy zależy na maksymalnej głębi ostrości. Obecnie zwracam uwagę na kilka innych współzależności i ustawiłbym pewnie 9, za to zaoszczędził na czułości. Ciągle się uczę, "świadomą" fotografią zajmuję się raptem nieco ponad rok.
2012-05-12 19:04:56 (13 lat temu)
do s_mile: Właśnie dlatego się zdziwiłem :)
2012-05-12 19:14:37 (13 lat temu)
do s_mile: Niepotrzebnie w tak słoneczny dzień ustawiłeś wysoką czułość (640 ISO), stąd ta przysłona - wyszła sama. Skoro focisz świadomie, wiesz o co chodzi. Choć czasem zdarzają się wpadki z nieprzestawionymi ustawieniami po foceniu poprzedniego wieczora, kiedy na nocne fotki ustawia się aparat właśnie na takie parametry, a rano zapomina zmienić:).
2012-05-12 20:06:00 (13 lat temu)
do Danuta B.: Nie pamiętam jak to wówczas było, być może faktycznie przestawiłem czułość w którymś momencie.
Ale zazwyczaj odbywa się to u mnie nieco inaczej niż opisujesz. W moim Nikonie mam ustawione ograniczenie najdłuższego czasu migawki na 1/100 (nie mam zbyt pewnej ręki) oraz włączoną opcję automatycznego doboru ISO. W trybach automatyki programowej oraz priorytetu przysłony których najczęściej używam aparat w razie niemożności uzyskania poprawnej ekspozycji przy ustawianej przysłonie (lub kombinacji przysłona-czas dla P), po wydłużeniu czasu do określonego maksimum sam zwiększa czułość na wyższą niż preferowana (chociaż znów tylko do określonej przeze mnie wartości maksymalnej, potem jednak zwiększa czas naświetlania). Wygodny mechanizm, w przypadku mojej lustrzanki czułość do 1600 nie psuje zdjęcia (a przynajmniej takiej zwykłaj fotki), a pozwala zabezpieczyć się przed jego "poruszeniem".
Nie wiem, czy w Canonach (Ty używasz Canona, tak?) jest podobny mechanizm.
Ale i wpadki z "zapomnianą" czułością jak najbardziej mi się zdarzają, jak i chyba większości fotografujących nie automatem. :-D
2012-05-12 21:26:18 (13 lat temu)
do s_mile: Jest podobnie, tylko ja ustawiam na priorytet migawki - w zależności od kadru (szybkie, z dużą lub małą głębią ostrości itp.).
2012-05-12 21:54:42 (13 lat temu)
s_mile
Na stronie od 2011 maj
14 lat 11 miesięcy 25 dni
Dodane: 7 maja 2012, godz. 20:01:40
Autor zdjęcia: s_mile
Rozmiar: 1300px x 1300px
Licencja: CC-BY-SA 3.0
Aparat: NIKON D5100
1 / 100sƒ / 18ISO 64018mm
1 pobranie
1762 odsłony
5.73 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia s_mile
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: XIV w.
Dawniej: Klosterkirche Liebenthal
Zabytek: A-2046/1027 z dnia 15.01.1964
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Maternusa w Lubomierzu – barokowy kościół w Lubomierzu na Dolnym Śląsku, położony w najwyższym punkcie miasteczka na południowy zachód od rynku. Od zachodu do kościoła przylegają zabudowania poklasztorne. Główny kościół parafii rzymskokatolickiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Maternusa w Lubomierzu.
Historia Lubomierza jest nierozerwalnie związana z historią kościoła. Pierwsza zachowana wzmianka piśmienna na temat Lubomierza pochodzi z przywileju wydanego przez Henryka IV Juttcie von Liebenthal w 1278 roku, który zawierał zgodę na budowę kościoła i klasztoru sióstr Benedyktynek. Tereny w promieniu kilku kilometrów od miejsca budowy klasztoru na mocy wspomnianego przywileju stały się jego własnością. Pod rządami sióstr Benedyktynek osada już w 1291 roku otrzymała z rąk księcia świdnickiego Bolka I prawa miejskie.
Ufundowany przez Juttę kościół był wykonany z drewna i spłonął w XV w. w trakcie jednego z pożarów nawiedzających miasto. Na jego miejscu wzniesiono gotycką świątynię, która również uległa zniszczeniu w pożarze w 1688 roku, jednak ocalałe z pożogi elementy stały się częścią obecnego kościoła wzniesionego w latach 1727-1730 przez legnickiego architekta Jana Jakuba Scheerhofera (Johann Jacob Scheerhofer). W 1810 roku na fali ruchów sekularyzacyjnych klasztor sióstr Benedyktynek został rozwiązany, a budynki poklasztorne stały się własnością państwa Pruskiego. W latach 1845-1946 kościołem opiekowały się siostry Urszulanki.

Kościół ze swoją strzelistą fasadą góruje nad miastem. Fasada znajduje się od wschodu, zaś ołtarz główny po przeciwnej, zachodniej stronie. Ten dość nietypowy układ (dawniej ołtarze umiejscawiano we wschodniej części kościoła, tak aby wierni w trakcie modlitw zwróceni byli twarzami w stronę Ziemi Świętej) wynika ze względów praktycznych – główne wejście do kościoła znajduje się od strony centrum miasta. Fasada jest trzykondygnacyjna. Tym, co najbardziej odróżnia ją od fasad innych należących do czesko-śląskiej grupy kościołów barokowych, jest brak wieży.
Najokazalsze freski pokrywają podzielone na trzy części sklepienie nawy głównej. Widnieją na nim sceny „Przemienienie na górze Tabor”, „Wniebowstąpienie” i „Chwała Niebieska Chrystusa”. Malowidła sklepienne w nawach bocznych na dolnej i górnej kondygnacji ilustrują sceny z życia Jezusa. Nad prezbiterium sklepienie przybiera postać kopuły. Ozdobione zostało przez wspomnianego Neunherza płaskorzeźbami umieszczonych w kręgu dwunastu apostołów i czterech ojców kościoła.
Na emporze nad bramą główną stoją okazałe organy z 1797 roku. Są one do dzisiaj sprawne i na co dzień użytkowane przy okazji mszy świętych i innych nabożeństw. Na jednym z filarów znajduje się kazalnica ukończona w 1764 roku. Przy wejściu do niej stoją popiersia św. Piotra i św. Pawła. Kazalnicę ozdabiają płaskorzeźby przedstawiające czterech ewangelistów i figury aniołów oraz ojców kościoła. Ponadto na baldachimie kazalnicy stoi rzeźba przedstawiająca umieszczonego na globusie pelikana karmiącego pisklęta własną krwią.
W kaplicach bocznych znajdują się liczne ołtarze autorstwa Józefa Fridricha. Największa z nich poświęcona jest Matce Bożej Szkapleżnej. Oprócz ołtarza głównego w prezbiteriom znajdują się dwa duże ołtarze poświęcone widniejącym na obrazach św. Benedyktowi i św. Karolowi Boromeuszowi.
Ołtarz główny tworzy wysoka płaskorzeźba przedstawiająca scenę Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Obok płaskorzeźby znajdują się figury licznych świętych: św. Wacława – patrona Czech, św. Maternusa, św. Benedykta i św. Scholastyki, św. Floriana – patrona strażaków, św. Bernarda od Krzyża, św. Jadwigi oraz św. Barbary. Ponadto na ołtarzu umieszczone zostały dwa szklane relikwiarze zawierające szkielety męczenników: Benignusa i Viktoriusa.
Z prezbiterium istnieje bezpośrednie przejście do gotyckiej części kościoła, na którą składają się zakrystia i krużganki. Ponadto poza ołtarzem głównym znajduje się rokokowa kaplica Zesłania Ducha Świętego. Dawniej pełniła ona rolę klauzuli, w której podczas nabożeństw przebywały siostry zakonne. W pomieszczeniu tym zachowały się stalle zdobione płaskorzeźbami przedstawiającymi herby rodów szlacheckich, które wspierały klasztor. wikipedia (fantom)
pl. Kościelny
więcej zdjęć (361)