starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 22 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. lubelskie Zamość Osiedle Jana Kilińskiego ul. Wojska Polskiego Pawilon PSS Społem

1967 , Wnętrze pawilonu handlowego MHD przy ulicy Wojska Polskiego 1 - strategiczny towar.

Skomentuj zdjęcie
Przemysł spirytusowy w Polsce Ludowej rośnie na potęgę. Wina wytrawne, wódki klasyczne. Asortyment w ciągłej sprzedaży - chciało by się powiedzieć językiem PKF - u. Do końca pracy jeszcze sporo czasu, a już przed 13 - tą spore kolejki :)
2012-12-08 16:39:28 (13 lat temu)
Z lewej u dołu wino marki "Wino".
2012-12-08 16:45:08 (13 lat temu)
do mroczan: Czyli zasady ekspozycji towaru nie zmieniły się. Markety chyba uczyły się od PRL-u, najtaniej na ostatniej dolnej półce. Choć motywacja była chyba inna.
2012-12-08 16:47:48 (13 lat temu)
do mroczan: ... ale w jakim doborowym towarzystwie :)
2012-12-08 16:48:12 (13 lat temu)
Jak w prognozach dla wędkarzy w PRL - u, tak w dniu wypłaty, w przeróżnych okazjach - wódeczka - duże branie. Na dzień następny praca wre - a tego klienta i tego pana ssie i ssie :)
2012-12-08 16:51:21 (13 lat temu)
Miód pitny -to już napitek z górnej półki. Wszystko gra i bucy jak powiadają spese od oscypków.
2012-12-08 16:53:35 (13 lat temu)
do YouPiter: Zdjęcie jest datowane na 1967r, wtedy godzina 13-ta nie miała magicznego wyrazu, ten nastał dopiero za rządów Najjaśniejszego Spawacza.
2012-12-08 21:14:25 (13 lat temu)
do mroczan: Tak jest - kultowe wino "patykiem pisane". Słynny agent J-23. Siarką konserwowany. Ale studenci robili czasem z niego grzańca (coś wiem na ten temat;) i przez gotowanie go grzałką wydawało się, że jest mniej zasiarczony, ale to mogło być tylko takie odczucie nie pokryte w faktach.

Teraz zasadnicze pytanie: - Dlaczego Wino jest dobre?
2012-12-08 21:15:43 (13 lat temu)
† KazimierzP
+1 głosów:1
Na dolnej półce po prawej: CCK, czyli czysta czerwona karteczka. Najtańsza wódka zamykana kapslem (niektórzy mówili: czysta czerwona kapslowana) Cena 51 zł, wcześniej była tańsza ale doszła złotówka na "budowe szkół" i chyba doszła kolejna złotówka na "recykling" (wtedy to inaczej nazywano). Ja w tamtych czasach nie pijałem!;-) Obok tej butelki za 51 stoją ćwiartkowe za 27 zł - dopiero Unia zlikwidowała "ćwiartki" i mamy dwustugramowe. Dla pełnego obrazu płace nominalne były wtedy w latach sześćdziesiątych niższe niżeli dzisiaj. Tzn średnia płaca około 2000 zł miesięcznie.
2012-12-08 21:54:10 (13 lat temu)
do † KazimierzP: Owszem, ceny były wysokie, a w społeczeństwie znaczna część płac szła "na przelew"...
2012-12-08 22:30:50 (13 lat temu)
mar
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: Zakaz sprzedaży i wyszynku napojów alkoholowych przed godziną 13:00 obowiązywał od 1982 do 30 listopada 1990. Był to okres tzw. realnego socjalizmu.
2012-12-08 23:13:47 (13 lat temu)
Thor
+4 głosów:4
I pomyśleć, że to wszystko już wypite ;)
2012-12-09 00:00:58 (13 lat temu)
do Jarosław Dubowski: Cena wódki była tak skalkulowana, by za średnią miesięczną pensję, można było kupić ca 25-40 butelek wódki w miesiącu.
2012-12-09 08:13:41 (13 lat temu)
Zwracam uwagę na prawo-dół; jeszcze występują tam butelki z tzw. "cienką szyjką", które zamykane były korkiem i lakowane. Do odsprzedaży trzeba było starannie obtłuc ten lak.
2012-12-09 11:17:21 (13 lat temu)
Z rozpoznanych to na lewej górnej półce "Mistella" - słodkie, alkoholizowane wino. I półka niżej "Kordiał" - pamiętam z czasów studenckich, występował w różnych smakach : truskawka, ananas i różne inne.
2012-12-09 18:22:41 (13 lat temu)
do Stenek: Robili, robili grzałką w wiadrze. . Byłem grupowym specem od tego wynalazku, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w w piosnce o półmetku studiów. (w Chatce Cyborga w Bielicach, zresztą :) )
2012-12-09 18:26:08 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: W którym roku?
2012-12-09 18:32:13 (13 lat temu)
† Andrzej Mastalerz
+2 głosów:2
do Stenek: Duża zawartość dwutlenku siarki w tanich winach typu "jabol" jest jednak głównie rodzajem legendy miejskiej. Niekiedy mówi się o tanich winach, że są "siarkowane", gdyż w czasach PRL-u stosowano dwutlenek siarki do kończenia fermentacji wina i odkażania kadzi po fermentacji.
W istocie proces kończenia fermentacji i odkażania z użyciem tego związku chemicznego jest stosowany dość powszechnie, nawet w przypadku markowych win gronowych. Kwaśny smak "jaboli" wynikał raczej z mało dokładnych reżimów technologicznych, które powodowały zbyt późne lub zbyt wczesne kończenie fermentacji, co wiązało się ze zbyt dużym stężeniem kwasu octowego i aldehydów w końcowym produkcie. (za SFD.pl)

2012-12-09 18:32:15 (13 lat temu)
do † Andrzej Mastalerz: Niezupełnie tak. W tamtych czasach (podejrzewam że i obecnie też) tanie wina nie były w ogóle wynikiem fermentacji. To mieszanina soku owocowego i spirytusu; zaś SO2 w dużych ilościach dodawano dla zapobieżenia psuciu się tego wysublimowanego napoju.
2012-12-09 18:40:47 (13 lat temu)
ZPKSoft
+2 głosów:2
do Dariusz Milka: Wywrotki przywoziły do winiarni jabłka i kiprowały do specjalnego, wysmołowanego basenu. Dolewano do tego wody i czekano aż zrobi się bryja. Nastepnie szło to do wytłaczania, po czym dodawano spirytus do osiągnięcia odpowiedniej mocy i siarki celem utrwalenia specjału. Znane z autopsji :)
2012-12-09 18:49:04 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Ja lubię wino jabłkowe czyli calwados lub cydr, lecz trudno je kupić.
2012-12-09 19:04:46 (13 lat temu)
do † Andrzej Mastalerz: A gdzie kupujesz cydr, bo mnie sie jeszcze nie udało, degustacja była jedynie na targach spożywczych.
2012-12-09 19:08:17 (13 lat temu)
do ZPKSoft: W Czechach.
2012-12-09 19:10:48 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Dwutlenek siarki dodaje się do wszystkich win nawet tych z najwyższej półki
2012-12-09 19:15:27 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: 1979 luty
2012-12-09 19:18:51 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Zrobiłem w zeszłym roku wino jabłkowe bez żadnych dodatków konserwujących. Iz żalem stwierdzam, że w smaku niewiele się różni od tego marki "Wino". Tyle że nie ma "zawartość SO2 do 200 mg/l". Baniak 5l stoi na lodówce i czeka na koneserów ;)
2012-12-09 19:21:59 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: A my robimy głównie z winogron, ronących w polskich ogrodach, choć 2 lata temu wiśniowe wyszło takie pyszne, że z trudem utrzymaliśmy na dłużej jedną butelkę. Też nie dodajemy chemii - zapraszamy na degustację. Jabłkowe kiedyś robiliśmy i też wyszło - mierne. A najciekawsze mieliśmy z czarnego bzu- nikt nie poznał z czego robione, b. dobre.
2012-12-09 19:27:00 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Jabłkowe to "wypadek przy pracy :)" Od kilku lat robimy co roku 50-100 l win z przydomowej "winniczki". Ten rok jest średnio udany, chociaż jedno wyszło bardzo dobre. I czasami z czarnej porzeczki - dobrze zrobione też jest pyszne..
2012-12-09 19:36:03 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: Bo wino jabłkowe, wbrew powszechnej i nieograniczonej dostępności "materiału" wymaga wielkiej staranności. Nawet jeśli posiadamy cokolwiek ze stali szlachetnej itd, to lepiej jest takich narzędzi przy jabłkach nie stosować. Wyjątkowo łatwo wpadają w reakcję i nawet jak fermentacja z początku wygląda dobrze i zdaje się że wszystko idzie OK, to efekt końcowy nagle się zmienia na zwykłe siury. Zdecydowanie najłatwiejszym owocem do robienia domowych win jest wg mnie, czerwona porzeczka do tego świetnie nadająca się do kupażowania z winami z innych owoców.
2012-12-09 19:51:10 (13 lat temu)
do † Yanek: No cóż, pewnie było tak jak piszesz. W każdym razie skończy jako dawca spirytusu na nalewki.
2012-12-09 20:03:20 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: A jak na rajdzie studenckim się było, to grzańca my robili w kociołku na trójnogu nad ogniskiem! Do tego przyprawy piernikowe, a na koniec - pół litra spirytusu, w sumie na jakieś 3 litry wina. Taki "grzaniec" grzał tak skutecznie, że niektórzy mieli okazję detalicznie poznać, na koniec dnia, co dzisiaj jedli, hi hi ;-)
2012-12-09 22:38:00 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: No to korzystałeś już z tego co ja "własnymi ręcyma" ponaprawiałem; w 1980 to już opuściłem mury C-2.
2012-12-10 12:16:13 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Może uda mi się coś ze slajdów jeszcze uratować, to wstawię. Tu byłą próbka
2012-12-10 12:28:42 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: Ja niestety nie mam zdjęć jak tam deski przerzucaliśmy i inne ważne prace wykonywaliśmy.
2012-12-10 16:27:46 (13 lat temu)
Wiesław Smyk
Na stronie od 2010 luty
16 lat 2 miesiące 26 dni
Dodane: 8 grudnia 2012, godz. 16:30:18
Autor: J. Duda ... więcej (32)
Rozmiar: 1175px x 929px
9 pobrań
2700 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wiesław Smyk
Obiekty widoczne na zdjęciu
Pawilon PSS Społem
więcej zdjęć (17)
Zbudowano: 2011
ul. Wojska Polskiego
więcej zdjęć (115)
Dawniej: Majdanek
Ulica Wojska Polskiego - jedna z głównych ulic Zamościa, która jest jednojezdniowa i stanowi połączenie centrum miasta z drogą wylotową na północ, w kierunku Chełma (DW843). Ulicę tę wytyczono w latach 20. XIX wieku jako drogę łączącą Zamość ze Skierbieszowem. Powstała ona wraz z ówczesnym przedmieściem Majdanek (nazwa wzięta od pobliskiego Majdanu, dzisiejszego osiedla miejskiego), w którym osiedlali się mieszkańcy Przedmieścia Lubelskiego (zlikwidowanego podczas przebudowy Twierdzy Zamość) wzdłuż tej właśnie ulicy. W 1849 roku były tu 82 domy, jakie stanowiły nowo powstałe przedmieście.
Za wiki