6 maja w godz. 9:00 - 12:00 wystąpią przerwy w działaniu strony - nie udało się wszystkiego zrobić we wtorek, ciąg dalszy w środę.
| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
Więcej (12)
Obiekty w okolicy
Lubelska 6
61
m
Zamość
Kościół św. Michała Archanioła
77
m
Zamość
Lubelska 1
77
m
Zamość
Lubelska 8
86
m
Zamość
Wojska Polskiego 2
90
m
Zamość

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
Prawie każdy szczegół na tej focie to kawał historii :) . Tej przez małe "h" bo związanej z codziennością.
2012-12-08 16:33:00 (13 lat temu)
Tak. Kasa, uczesanie, uszatka i duuuże banknoty :)
2012-12-08 16:53:01 (13 lat temu)
W takiej buteleczce zero pół ? Toż to mi wygląda na 0,33 mineralną wodę ,,Anka".
2012-12-08 17:03:20 (13 lat temu)
Nie, w papierku jakoweś zawiniątko jest :)
2012-12-08 17:15:24 (13 lat temu)
Zawiniątko kupuje /już ściska pugilares/ pani stojąca w kolejce.
2012-12-08 20:04:16 (13 lat temu)
No to poddaję się. Fakt butelczyna poza koszem. Flaszensja droga jak szlag - 37 ze starego portfela :)
2012-12-08 20:10:46 (13 lat temu)
Oj to były czasy! Ta kasjerka ma tak charakterystyczną fryzurę, że sama ta fryzura świadczy o latach, w których zrobiono to zdjęcie. A SPOŁEM ma się dobrze i nadal funkcjonuje. Społem, Społem, aż się Obudziłem ;-)
2012-12-08 20:44:24 (13 lat temu)
do YouPiter: ... banknot 50 złotowy z rybakiem, pół litry kapslowane.
2012-12-08 17:00:20 (13 lat temu)
do YouPiter: W takiej, takiej. A widziałeś, aby w l. 60-tych taki facet kupował mineralną ? ;)
2012-12-08 17:05:08 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Fakt, nie widziałem. Jak ja się rodził tow. Edward nami dowodził :)
2012-12-08 17:09:43 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Mineralna za 37 zł? ;-)
2012-12-08 17:12:09 (13 lat temu)
Musztarda w musztardówkach, które służyły za szklanki.
2012-12-08 17:59:30 (13 lat temu)
Nostalgiczne to zdjęcie. Jak zły sen... Dzieckiem byłam za Wiesława, więc zaopatrzenie sklepów, podobne temu na zdjęciu, wydawało mi się normalne. Zresztą to było mamusi zmartwienie, co włożyć do gara.
2012-12-08 18:36:40 (13 lat temu)
ZPKSoft
+1 głosów:1
A jaki slogan reklamowy na ścianie "Po zakupy do nas, gdy masz w domu gości, bo towary nasze są pierwszej jakości" dokończenie na fotce .
2012-12-08 18:49:09 (13 lat temu)

Niezła ustawka do zdjęcia, półki aż się uginają od towaru, choć widać tu tylko ok. 14 gatunków, reszta to tylko duble.

Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że te okrągłe oprawy oświetleniowe wiszące u sufitu to typ OR, zwany także tłumacząc zabawnie kod oprawy: "ohydny rupieć" ;-)

A tak nas serio dodać trzeba, że gdy wprowadzono SAMY-y czyli sklepy samoobsługowe był to wielki sukces Handlu Detalicznego, zaś dla zwykłego zjadacza chleba była to niemal sensacyjka. - Zrobiłem dziś zakupy w SAMI-ie! Tym się zadawało szyku
2012-12-08 20:53:45 (13 lat temu)
Butelki jeszcze wszystkie lakowane.
2012-12-09 11:58:07 (13 lat temu)
do Danuta B.: sklep zamknięty, poukładane do zdjęcia, personel chowa się po kątach, mało skutecznie jak widać, bo go widać, normalka to był ocet, i dlatego trzeba było przez plot przerzucać pierwszego związkowca.
2012-12-08 18:41:38 (13 lat temu)
YouPiter
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Sprytnie zauważone Softynko :) No, ale też nie bez Kozery brzmiał slogan: ,, Za Gomółki puste pólki, za Ochaba nie ma schaba ".
2012-12-08 19:15:06 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do YouPiter: Softynka!!!! Bardzo ładnie.
2012-12-08 19:19:06 (13 lat temu)
do YouPiter: Kupuję tę Softynkę :)))
2012-12-08 19:38:25 (13 lat temu)
YouPiter
+1 głosów:1
do Danuta B.: No wiesz Danusiu, imiona wszelakie mi się piep... A z nicka można wiele wyciągnąć i dać komuś ,,sympatyję" nie tylko poprzez ,,+" albo ,,-" :)
2012-12-08 19:31:32 (13 lat temu)
YouPiter
+2 głosów:2
do ZPKSoft: Bardzo mi miło, oddaję bezinteresownie :)
2012-12-08 19:42:04 (13 lat temu)
do Stenek: Ustawka to oczywiście była (wizyta reportera w takim sklepie to oczywiście było wydarzenie), ale tak naprawdę nie trzeba było specjalnie zwozić towaru, bo na w latach 60-70. półki wcale nie były puste. Towaru raczej nie brakowało, tylko asortyment był dziadowski. No i jakość - wbrew sloganowi - fatalna...
2012-12-08 21:17:21 (13 lat temu)
Przemysł spirytusowy w Polsce Ludowej rośnie na potęgę. Wina wytrawne, wódki klasyczne. Asortyment w ciągłej sprzedaży - chciało by się powiedzieć językiem PKF - u. Do końca pracy jeszcze sporo czasu, a już przed 13 - tą spore kolejki :)
2012-12-08 16:39:28 (13 lat temu)
Z lewej u dołu wino marki "Wino".
2012-12-08 16:45:08 (13 lat temu)
Jak w prognozach dla wędkarzy w PRL - u, tak w dniu wypłaty, w przeróżnych okazjach - wódeczka - duże branie. Na dzień następny praca wre - a tego klienta i tego pana ssie i ssie :)
2012-12-08 16:51:21 (13 lat temu)
Miód pitny -to już napitek z górnej półki. Wszystko gra i bucy jak powiadają spese od oscypków.
2012-12-08 16:53:35 (13 lat temu)
† KazimierzP
+1 głosów:1
Na dolnej półce po prawej: CCK, czyli czysta czerwona karteczka. Najtańsza wódka zamykana kapslem (niektórzy mówili: czysta czerwona kapslowana) Cena 51 zł, wcześniej była tańsza ale doszła złotówka na "budowe szkół" i chyba doszła kolejna złotówka na "recykling" (wtedy to inaczej nazywano). Ja w tamtych czasach nie pijałem!;-) Obok tej butelki za 51 stoją ćwiartkowe za 27 zł - dopiero Unia zlikwidowała "ćwiartki" i mamy dwustugramowe. Dla pełnego obrazu płace nominalne były wtedy w latach sześćdziesiątych niższe niżeli dzisiaj. Tzn średnia płaca około 2000 zł miesięcznie.
2012-12-08 21:54:10 (13 lat temu)
Thor
+4 głosów:4
I pomyśleć, że to wszystko już wypite ;)
2012-12-09 00:00:58 (13 lat temu)
Zwracam uwagę na prawo-dół; jeszcze występują tam butelki z tzw. "cienką szyjką", które zamykane były korkiem i lakowane. Do odsprzedaży trzeba było starannie obtłuc ten lak.
2012-12-09 11:17:21 (13 lat temu)
Z rozpoznanych to na lewej górnej półce "Mistella" - słodkie, alkoholizowane wino. I półka niżej "Kordiał" - pamiętam z czasów studenckich, występował w różnych smakach : truskawka, ananas i różne inne.
2012-12-09 18:22:41 (13 lat temu)
do YouPiter: Zdjęcie jest datowane na 1967r, wtedy godzina 13-ta nie miała magicznego wyrazu, ten nastał dopiero za rządów Najjaśniejszego Spawacza.
2012-12-08 21:14:25 (13 lat temu)
do mroczan: Czyli zasady ekspozycji towaru nie zmieniły się. Markety chyba uczyły się od PRL-u, najtaniej na ostatniej dolnej półce. Choć motywacja była chyba inna.
2012-12-08 16:47:48 (13 lat temu)
do mroczan: ... ale w jakim doborowym towarzystwie :)
2012-12-08 16:48:12 (13 lat temu)
do mroczan: Tak jest - kultowe wino "patykiem pisane". Słynny agent J-23. Siarką konserwowany. Ale studenci robili czasem z niego grzańca (coś wiem na ten temat;) i przez gotowanie go grzałką wydawało się, że jest mniej zasiarczony, ale to mogło być tylko takie odczucie nie pokryte w faktach.

Teraz zasadnicze pytanie: - Dlaczego Wino jest dobre?
2012-12-08 21:15:43 (13 lat temu)
mar
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: Zakaz sprzedaży i wyszynku napojów alkoholowych przed godziną 13:00 obowiązywał od 1982 do 30 listopada 1990. Był to okres tzw. realnego socjalizmu.
2012-12-08 23:13:47 (13 lat temu)
do Stenek: Robili, robili grzałką w wiadrze. . Byłem grupowym specem od tego wynalazku, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w w piosnce o półmetku studiów. (w Chatce Cyborga w Bielicach, zresztą :) )
2012-12-09 18:26:08 (13 lat temu)
† Andrzej Mastalerz
+2 głosów:2
do Stenek: Duża zawartość dwutlenku siarki w tanich winach typu "jabol" jest jednak głównie rodzajem legendy miejskiej. Niekiedy mówi się o tanich winach, że są "siarkowane", gdyż w czasach PRL-u stosowano dwutlenek siarki do kończenia fermentacji wina i odkażania kadzi po fermentacji.
W istocie proces kończenia fermentacji i odkażania z użyciem tego związku chemicznego jest stosowany dość powszechnie, nawet w przypadku markowych win gronowych. Kwaśny smak "jaboli" wynikał raczej z mało dokładnych reżimów technologicznych, które powodowały zbyt późne lub zbyt wczesne kończenie fermentacji, co wiązało się ze zbyt dużym stężeniem kwasu octowego i aldehydów w końcowym produkcie. (za SFD.pl)

2012-12-09 18:32:15 (13 lat temu)
do † KazimierzP: Owszem, ceny były wysokie, a w społeczeństwie znaczna część płac szła "na przelew"...
2012-12-08 22:30:50 (13 lat temu)
do Jarosław Dubowski: Cena wódki była tak skalkulowana, by za średnią miesięczną pensję, można było kupić ca 25-40 butelek wódki w miesiącu.
2012-12-09 08:13:41 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: W którym roku?
2012-12-09 18:32:13 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: A jak na rajdzie studenckim się było, to grzańca my robili w kociołku na trójnogu nad ogniskiem! Do tego przyprawy piernikowe, a na koniec - pół litra spirytusu, w sumie na jakieś 3 litry wina. Taki "grzaniec" grzał tak skutecznie, że niektórzy mieli okazję detalicznie poznać, na koniec dnia, co dzisiaj jedli, hi hi ;-)
2012-12-09 22:38:00 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: 1979 luty
2012-12-09 19:18:51 (13 lat temu)
do † Andrzej Mastalerz: Niezupełnie tak. W tamtych czasach (podejrzewam że i obecnie też) tanie wina nie były w ogóle wynikiem fermentacji. To mieszanina soku owocowego i spirytusu; zaś SO2 w dużych ilościach dodawano dla zapobieżenia psuciu się tego wysublimowanego napoju.
2012-12-09 18:40:47 (13 lat temu)
ZPKSoft
+2 głosów:2
do Dariusz Milka: Wywrotki przywoziły do winiarni jabłka i kiprowały do specjalnego, wysmołowanego basenu. Dolewano do tego wody i czekano aż zrobi się bryja. Nastepnie szło to do wytłaczania, po czym dodawano spirytus do osiągnięcia odpowiedniej mocy i siarki celem utrwalenia specjału. Znane z autopsji :)
2012-12-09 18:49:04 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Ja lubię wino jabłkowe czyli calwados lub cydr, lecz trudno je kupić.
2012-12-09 19:04:46 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Dwutlenek siarki dodaje się do wszystkich win nawet tych z najwyższej półki
2012-12-09 19:15:27 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Zrobiłem w zeszłym roku wino jabłkowe bez żadnych dodatków konserwujących. Iz żalem stwierdzam, że w smaku niewiele się różni od tego marki "Wino". Tyle że nie ma "zawartość SO2 do 200 mg/l". Baniak 5l stoi na lodówce i czeka na koneserów ;)
2012-12-09 19:21:59 (13 lat temu)
do † Andrzej Mastalerz: A gdzie kupujesz cydr, bo mnie sie jeszcze nie udało, degustacja była jedynie na targach spożywczych.
2012-12-09 19:08:17 (13 lat temu)
do ZPKSoft: W Czechach.
2012-12-09 19:10:48 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: No to korzystałeś już z tego co ja "własnymi ręcyma" ponaprawiałem; w 1980 to już opuściłem mury C-2.
2012-12-10 12:16:13 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: A my robimy głównie z winogron, ronących w polskich ogrodach, choć 2 lata temu wiśniowe wyszło takie pyszne, że z trudem utrzymaliśmy na dłużej jedną butelkę. Też nie dodajemy chemii - zapraszamy na degustację. Jabłkowe kiedyś robiliśmy i też wyszło - mierne. A najciekawsze mieliśmy z czarnego bzu- nikt nie poznał z czego robione, b. dobre.
2012-12-09 19:27:00 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: Bo wino jabłkowe, wbrew powszechnej i nieograniczonej dostępności "materiału" wymaga wielkiej staranności. Nawet jeśli posiadamy cokolwiek ze stali szlachetnej itd, to lepiej jest takich narzędzi przy jabłkach nie stosować. Wyjątkowo łatwo wpadają w reakcję i nawet jak fermentacja z początku wygląda dobrze i zdaje się że wszystko idzie OK, to efekt końcowy nagle się zmienia na zwykłe siury. Zdecydowanie najłatwiejszym owocem do robienia domowych win jest wg mnie, czerwona porzeczka do tego świetnie nadająca się do kupażowania z winami z innych owoców.
2012-12-09 19:51:10 (13 lat temu)
do ZPKSoft: Jabłkowe to "wypadek przy pracy :)" Od kilku lat robimy co roku 50-100 l win z przydomowej "winniczki". Ten rok jest średnio udany, chociaż jedno wyszło bardzo dobre. I czasami z czarnej porzeczki - dobrze zrobione też jest pyszne..
2012-12-09 19:36:03 (13 lat temu)
do † Yanek: No cóż, pewnie było tak jak piszesz. W każdym razie skończy jako dawca spirytusu na nalewki.
2012-12-09 20:03:20 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Może uda mi się coś ze slajdów jeszcze uratować, to wstawię. Tu byłą próbka
2012-12-10 12:28:42 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: Ja niestety nie mam zdjęć jak tam deski przerzucaliśmy i inne ważne prace wykonywaliśmy.
2012-12-10 16:27:46 (13 lat temu)
Kuba - dzięki! Wiedziałem, że ruszysz z jakąś serią sentymentalnych zdjęć - przynajmniej dla mnie, jest Super.

CZekałem na to zdjęćie, bo tu wreszcie można ujrzeć duże bańki na mleko, kóre dowożono do sklepów, a dalej, dalej to już pani rozlewała mleko do małych domowych baniek, z jakimi się wędrowało do mleczarni czy spożywczego. Dzięki temu miałem w szkole doskonałe wyobrażenie, że to jest objętość jednego litra - miarka czyli chochla z długą rączką, którą się te bańki nalewało, była takim wzorcem. W tego typu sklepach były też takie urządzonka do sprawdzania świeżości jajek, kilka jajek naraz się do tego wkładało do połowy ich wysokości, po czym od dołu zapalano żarówkę i które jajko było ciemne, to było do wyrzucenia
2012-12-08 21:21:36 (13 lat temu)
Takie klosze lamp oświetleniowych pamiętam z dzieciństwa. Były chyba spotykane dawniej w wielu miejscach. Pamiętam je chyba i z przedszkola i ze szpitala przy ulicy Weigla.
2012-12-08 21:52:53 (13 lat temu)
Podłoga w "szachownice". Można ją było spotkać w całym kraju.
2012-12-08 21:55:07 (13 lat temu)
I naczelny produkt Lubelskiej Fabryki Wag.
2012-12-09 11:52:21 (13 lat temu)
do Neo[EZN]: Owszem, i było kilka wersji - te widoczne na fotografii są z blachy, póżniej produkowano z poliamidu (metodą wtryskową, w jednym kawałku).
2012-12-08 22:28:37 (13 lat temu)
... tylko Mikołaj i jego prezenty się nie zmieniły w sensie dawania i brania. Mikołajki i Wigilia to dni na które i duży i mały czeka na choćby drobiażdżek z daleka :)
2012-12-08 16:46:14 (13 lat temu)
Z przyjemnością rozpoznałem kilka "moich" zabawek. - Ja chcę Misia!!!!
2012-12-08 21:26:48 (13 lat temu)
Po lewej na górnej półce wspomnienie z dzieciństwa nadmuchiwana żyrafa. Niestety po latach guma sparciała.
2012-12-08 21:30:43 (13 lat temu)
Jest nawet goła lala.
2012-12-08 21:43:10 (13 lat temu)
Nie chcę nikogo wyrzucać, wszystkich forumowiczów szanuję, ale takie dyskuty to temat raczej na forum ogólne, niż pod fotką, która mówi nam o mikołajkach, a to już sobie wyjaśniliśmy.
2012-12-12 11:03:59 (13 lat temu)
do YouPiter: A co to są "Mikołajki"?
2012-12-09 11:54:19 (13 lat temu)
Jarosław Dubowski
+1 głosów:1
do PEŻ: Potwierdzam, miałem taką samą...
2012-12-12 11:48:21 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Mi to wygląda na dzień 6 XII :)
2012-12-10 15:23:13 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Z tego co wiem, Mikołaj jest jeden - a tu się ich namnożyło ............
2012-12-10 15:56:36 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Jeśli pytanie poważne to poważna odpowiedź brzmi - zeświecczony dzień św. Mikołaja. Z czasów szkolnych pamiętam, że w klasie losowało się nazwisko osoby której 6 grudnia dawało się prezent.
2012-12-10 16:25:57 (13 lat temu)
Dariusz Milka
0 głosów:2
do YouPiter: To to się nazywa "dzień św. Mikołaja".
2012-12-10 16:23:06 (13 lat temu)
WW
+2 głosów:2
do Dariusz Milka: No bez przesady z tym puryzmem, kto tak mówi?
2012-12-10 18:52:55 (13 lat temu)
Dariusz Milka
0 głosów:4
do WW: Wszyscy poza merkantylno-poprawnymi politycznie wypowiedziami w mediach. A ten jeden to jest on czy ona? I czemu akurat 6 XII?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2012-12-11 14:17:26 (13 lat temu)
WW
+3 głosów:3
do Dariusz Milka: Być może wszyscy w Twoim otoczeniu, z czego wysnuwasz całkiem nieuzasadniony, a do tego i błędny wniosek, że rzeczywiście wszyscy. Nie ma to nic wspólnego z merkantylizmem, po prostu forma "mikołajki" jest o wiele wygodniejsza. To tak, jakbyś twierdził, że nie wolno mówić "Barbórka", tylko "dzień św. Barbary".
2012-12-11 14:40:18 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+1 głosów:4
do WW: Bzdury opowiadasz. Co to znaczy "jest wygodniejsza"? Dla kogo jest wygodniejsza? Po co nadawać inna nazwę czemuś co jest już nazwane? I skąd niby ten "mikołajek" czy "mikołajka" się ma wywodzić? Od św. Mikołaja? No to taka nazwa już jest; nawet związana z nią określona tradycja.
2012-12-11 14:45:05 (13 lat temu)
WW
+2 głosów:3
do Dariusz Milka: Nie wiem czego chcesz, słowo jest powszechnie używane, jest w słowniku, skieruj zatem pretensje do społeczeństwa i językoznawców.
2012-12-11 14:54:59 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+2 głosów:5
do WW: Bronisz poległej sprawy; ciekawe jak wg tej nowomowy nazywałoby się toto po angielsku - zamiast Santa Claus???
2012-12-11 14:57:40 (13 lat temu)
WW
+2 głosów:2
do Dariusz Milka: Waste of time.
2012-12-11 15:02:55 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Tym będziemy się martwić w Angli, albo jak angielski będzie językiem urzędowym w Polsce.
2012-12-11 15:04:37 (13 lat temu)
† KazimierzP
+4 głosów:4
do pawulon: Sam staram się mówić i pisać zgodnie z przyjętymi zasadami języka polskiego. Wręcz w otoczeniu jestem uważany za purystę językowego, ale!!! Mam w swym najbliższym otoczeniu dwoje językowych profesorów zwyczajnych. Wydawałoby się tych co powinni pilnować "czystości" języka. Kiedy wyrażałem oburzenie, że zaczyna się używać niepoprawnej formy na określenie "czegoś tam" to mi brat profesor zwyczajny dr filologii odpowiedział: "no to co! Widocznie jest taka tendencja językowa i niedługo to się może stać normą!" Więc przestałem się oburzać na te zmiany, ale sam staram się dalej używać języka polskiego tak jak mnie nauczano!
2012-12-11 18:31:47 (13 lat temu)
do † KazimierzP: Zgadzam się. Język jest formą żywą i jest formą komunikacji, nie jest zatem możliwe jakiekolwiek "upilnowanie" go, aby nie zbaczał z utartych ścieżek, tym sposobem mówilibyśmy dziś nadal staropolszczyzną, której niewielu z nas mogłoby zrozumieć. JEst tylko tak, że niektórym osobom jest po prostu żal, gdy dana forma językowa ( Mikołaj) ewoluuje do (Mikołajek) i mają do tego pełne prawo, ja do nich tez należę. Kto dziś mówi: "odnośnie DO"? Ja tak mówię, bo tak jest poprawnie, ale nie zawrócę tego świata, jeśli wszyscy dokoła będą z uporem maniaka mówić "odnośnie" - niech sobie odnoszą coś do niczego, ja natomiast zawsze odnoszę coś do czegoś, bo tak to poprawnie brzmi. Ta dyskusja może się przerodzić w kilometrowy tasiemiec, tylko co to da? Ważne, żeby każdy miał swoje zdanie i umiał je uzasadnić. A życie, w tym zwyczaje językowe pomeandruje i tak w trudnym do przewidzenia kierunku. Na koniec dodam, że słyszałem o koncepcjach, żeby ustanowić tylko jedno "żet", tylko jedno "ch", tylko jedno "u" - może i do tego kiedyś dojdzie? Sorry, dodam jeszcze jedno - otóż w moich stronach, czyli cieszyńskie, wraz z rejonami góralskimi (Istebna) oraz Jabłonkowskimi, są jeszcze ludzie, którzy zupełnie inaczej wymawiają H a całkiem inaczej wymawiają CH. Czy to się Wam mieści w głowach, tak zapytam żartem? Wielu pewnie o tym nawet nie słyszało :-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2012-12-11 20:14:01 (13 lat temu)
do Stenek: Ludzie ze wschodu z kresów też na słuch odróżniają "h' od "ch"! Ja jako drugie pokolenie tej umiejętności nie nabyłem.
2012-12-11 22:13:14 (13 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Stenek: Nostalgia to jedno, a wmawianie ludziom wbrew faktom, że dana forma jest niepoprawna, to drugie.
2012-12-11 22:28:23 (13 lat temu)
do WW: Dzisiejszy język, zwłaszcza na potrzeby sms bardzo się upraszcza. Popularne kiedyś były takie słowne dowcipy: Jak powiedzieć słowa koń i Łódź aby było jak najwięcej błędów: "Qń", "Uć" - może do tego dojdziemy i lapidarność angielskiego nie będzie nas zadziwiać!;-)
2012-12-11 22:42:32 (13 lat temu)
WW
do † KazimierzP: No, akurat angielską ortografię trudno nazwać uproszczoną.
2012-12-11 22:48:47 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do YouPiter: Tu już się chyba utarła taka tradycja dyskutowania pod zdjęciami, czy to aż tak przeszkadza temu forum? Nie. Myślę, że wręcz nadaje mu blasku i kolorytu ... :)
2012-12-12 23:56:25 (13 lat temu)
Tia, co przyoszczędziłeś przez długie lata, po denominacji w `95 nie starczy ci nawet na dywanik do Fiata :)
2012-12-08 16:42:43 (13 lat temu)
Wspaniała "Frania" i odkurzacze "Alfa".
2012-12-09 12:10:42 (13 lat temu)
Pięknie, takich zdjęć nam trzeba!
2012-12-09 22:43:13 (13 lat temu)
No i ówczesny symbol zamożności - kryształy.
2012-12-10 12:11:30 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Odkurzacz u góry to być może któraś z późniejszych wersji Alfy (K2 Lux?), ten na dole to Gamma II.
2012-12-10 07:51:01 (13 lat temu)
Dopiero dziś dostrzegłam to zdjęcie. Nostalgiczne:). Wydaje mi się, że woda za 22 zł, o nazwie "derby" była przeznaczona dla panów.
2012-12-12 16:51:27 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+2 głosów:2
Nie widać słynnej "Brzozowej" ratującej życie osobnikom w bardzo zaawansowanym stadium ... spragnienia.
2012-12-12 17:37:05 (13 lat temu)
do Danuta B.: Zgadza się to męska woda kolońska i co zaskakujące ta woda kolońska nadal jest produkowana przez poznańską Syntezę, która w 1998 r. wykupiła prawa od Lechii do technologii, receptury i marek takich jak Consul, Przemysławka i właśnie Derby.
2012-12-12 18:53:14 (13 lat temu)
Pokaż na mapie
7 Dyskusji (ostatnia 13 lat temu)
Wnętrze pawilonu handlowego MHD przy ulicy Wojska Polskiego 1 - strategiczny towar.
Pawilon handlowy MHD, obecnie PSS Społem. Stoisko z zabawkami.
1960
-
1967
1960
-
1967
1967
-
1967
1967
-
2014
1982
-
2014
2021
-
2025
2021
-
2025
Obiekt na mapie
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: świdnica świdnica ul J słowackiego stargard ul podchorżych stargard ul podchorżych stargard ul podchorżych stsrgard ul podchorżych stsrgard ul racławicka stargard pogrzeb banachiewicz ul 1 MAJA stargard kino Bałtyk racibórz Jelonki Jelonki łódź łódź łódź łódź jelonki jelonki intraco rynek 34 Kraków rynek 34 Kraków Sucharskiego krzyżanowskiego bosaka wrocław Victoria wrocłąw wrocłąw jakuszyce leszno leszno lublin lublin rynek