starsze
Hotel "Tarasy Wang"
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 13 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
pagórski
+1 głosów:1
Pic na wodę fotomontaż. Dwa obiekty sklejone w jeden obrazek, każdy od innej strony.
2015-05-12 19:44:51 (11 lat temu)
Neo[EZN]
Na stronie od 2001 wrzesień
24 lat 8 miesięcy 10 dni
Dodane: 27 lutego 2013, godz. 19:05:20
Rozmiar: 1200px x 764px
12 pobrań
1172 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Neo[EZN]
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Hotel "Tarasy Wang"
więcej zdjęć (34)
Dawniej: Hotel und Tarrassen Wang, DW FWP Wang I
Zabytek: GEZ
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1842-1844
Dawniej: Kirche Wang
Zabytek: A/1365/495 z 11.12.1958
Świątynia Wang. Ciekawi, cieszy oko, zachwyca. Przez wielu uważana jest za największą atrakcję Karpacza. Za tą tezą przemawia kilka faktów.
Po pierwsze, jest to realna budowla, powstała na przełomie XII i XIII wieku w norweskiej miejscowości Vang, nad jeziorem o takiej samej nazwie. Z czasem przestała spełniać swoje funkcje i wystawiono ją na sprzedaż. Kościółek kupił król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Rozebrany i spakowany obiekt, trafił drogą morską do Szczecina, a następnie – już na kołach – do Berlina. Miał zasilić ekspozycję Królewskiego Muzeum, jednak do tego nie doszło. Mówiąc w skrócie, w przypływie dobroci, król ofiarował świątynie swoim poddanym. Wcale nie przypadkowo trafiło na wiernych z Karpacza, którzy wcześniej nie mieli własnego domu modlitw.
W 1842 roku, budowla została przetransportowana do Karpacza, gdzie miała służyć lokalnym ewangelikom. Powszechnie uważa się, że niemały udział miała w tym hrabina Fryderyka von Reden, zamieszkująca w pobliskim Bukowcu. Już w 1844 roku dokonano poświęcenia oraz uroczystego otwarcia, w którym udział brała, m.in. królewska para. Mamy tu do czynienia z prawdziwym zabytkiem o pasjonującej przeszłości. Po drugie, Świątynia reprezentuje typową skandynawską architekturę, której przecież nie spotykamy na każdym kroku. Wyobrażenia mitycznych stworzeń, bizantyjskie kapitele, smocze paszcze uwolnione z drewna, czy podpisany runami ołtarz. Unikat – słowo klucz. I po trzecie, krótko o liczbach – ponad 200 tysięcy odwiedzających to miejsce każdego roku. Ponoć liczby nie kłamią.
W sezonie letnim, świątynie można zwiedzać w godzinach 9:00 – 18:00, z kolei w okresie zimowym – o godzinę krócej.
Cena biletu normalnego wynosi 7 złotych, z kolei za bilet ulgowy należy zapłacić 4 złote. Na terenie obiektu nie ma przewodnika.
Jego nieobecność, rekompensuje nagranie CD, odtwarzane w momencie, gdy zbierze się grupka minimum 10 osób. Info.


ul. Na Śnieżkę
więcej zdjęć (2242)