starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 5.82

Polska woj. śląskie Katowice Śródmieście ul. Matejki Jana Matejki 8

27 stycznia 2013 , Sukcesywne wyburzanie starej, opuszczonej, zniszczonej kamienicy.

Skomentuj zdjęcie
Ja bym prędzej te zdjęcie dopisał do Słowackiego 53 bo akurat tą częśc kamienicy widać na załączonej fotografi.
2014-01-04 07:57:44 (12 lat temu)
Marek Stańczyk
+2 głosów:2
W tym naszym chorym kraju powinno się przeprowadzać rozbiórkę bardziej selektywnie.. Często likwiduje się cegły, okna i inne obramowania których się już nie produkuje. Pod tym względem stoimy w tyle - za granicą są firmy które przed permanentną rozbiórką zbierają wszystko co cenne /w tym przypadku cegły, płytki klinkierowe../
2014-01-04 10:14:35 (12 lat temu)
Andrzej G
+1 głosów:1
do Marek Stańczyk: Wtedy nagle okazuje się, że na śmieciach czy jak piszą inni odpadach/ruinach/... wstaw właściwe, można nieźle zarobić. Wtedy okazałoby się, że jakby z tego budynku w sposób zorganizowany 'wyjąć' te wszystkie cenne rzeczy (płytki klinkierowe ścian, kafle z piecy, stopnie schodów, balustrady nieraz wykonane jako kute arcydzieła kowalskie), a potem to odpowiednio sprzedać (tym, którzy chcą swoje jeszcze w mierę dobrze utrzymane kamienice odnowić, porządnymi elementami), to można na tym nieźle zarobić. Trzeba by takie 'wyjmowanie' staroci zrobić z głową, ale nie tak, że zostawia się otwarte drzwi i mówi zbieraczom złomu "bierzcie co chcecie". To wtedy taka rozbiórka tego co pozostałoby po takim wyjęciu cennych rzeczy, kosztowałaby już nie setki tysięcy, ale może tylko tysiące, a może nagle okazało by się, że na tym da się zarobić.
2014-01-04 12:24:42 (12 lat temu)
do Andrzej G: Tak się mi jeszcze przypomniało. Po II wojnie światowej bardzo dużo budynków uszkodzonych w czasie działań wojennych, setki ludzi nieomal gołymi rękami rozbierało cegła po cegle, kafel po kaflu, a później załadowywało na wagony, których miejscem rozładunku była Warszawa. Jakoś dziwnym trafem z tych ruin powstała duża część stolicy i stoi do dziś. Teraz z tej sterty gruzu po kamienicy, ucieszy się zapewne tylko ktoś, kto potrzebuje umocnić podjazd do domu, albo podobnie.
Potem słyszę niestety od wykonawcy, którego proszę by znalazł i dopasował przy naprawie starą cegłę, czy dachówkę - panie z choinki się pan urwał, przecież tego nigdzie nie znajdę, tego nigdzie nie ma, tego nikt nie ma.

Tak się niestety marnuje dobro narodowe - u ludzi chcemy wprowadzać oddawanie organów na potrzeby innych, a nawet wśród rzeczy martwych tego samego nie możemy zrobić.
2014-01-04 12:31:27 (12 lat temu)
Marek Stańczyk
+1 głosów:1
do Andrzej G: Andrzeju! Jest dokładnie tak jak piszesz! Ja z rozbiórkami i całą tą otoczką mam do czynienia /od strony dokumentacyjnej/ kilka lat. Właśnie przez to że nie ma instytucji i miejsca która gromadziła by takie elementy z epoki - to wszystko idzie w ziemię,gruz. Ja sam ocaliłem kilka ciekawych pamiątek /po kopalniach przede wszystkim - zegary,rysunki, etc../ Ludzie odpowiadający za ten stan rzeczy /likwidacje/ nie mają wyobraźni - i często brak myślenia po europejsku /nie lubię tego stwierdzenia/ - więc dbałość o zbieranie elementów z epoki - nie istnieje u nas. Uwagi konserwatorskie dotyczące wykonania jakiegoś elementu - często nie mają pokrycia w rzeczywistości - bo często nie ma materiału. Płytki klinkierowe w maszynowniach górniczych sprzed 100 lat były 2 lata temu niszczone koparką /KWK Andaluzja/ - podczas gdy jedna z moich znajomych właśnie takie potrzebowała.. Koszt wykonania płytki 10 cm x 6 cm to było 50 zł jakoś /mogę się mylić teraz../ Szkoda kamienicy, pięknych gzymsów.. Pamiętam 22 lata temu rodzice kupowali koło niej w sklepie TV na pilota - wszystko to istniało - i zapewne dalej by mogło /podobnie jak kamienica w Bytomiu na Pogodzie../ Pozdrawiam!
2014-01-04 13:32:04 (12 lat temu)
do Marek Stańczyk: W tym rzecz, że nawet konserwator, który tak się nieraz 'czepia' przy remoncie nie potrafi zadbać o takie rzeczy. Wystarczyłoby może zapisać w zakresie wydanego pozwolenia na rozbiórkę (tak samo starostwo), że przed rozbiórką należy te, te i jeszcze te elementy w sposób bezpieczny odzyskać (bezpieczny w dwojaki sposób- raz bezpieczny dla ludzi to wykonujących, dwa dla elementów demontowanych), przed wprowadzeniem ciężkiego sprzętu. Zastanawiam się jedynie, czy wpis w takiej decyzji nie byłby już zbyt późny, bo wtedy większość takich perełek, już brutalnie wyrwana z ścian leży na złomowiskach, gdzie dostarczyli je złomiarze.
Kiedyś też chciałem ocalić trochę takich elementów, ale jak zostałem nazwany przez robotników złodziejem, bo coś chciałem zabrać i ocalić od zniszczenia, dałem sobie z tym spokój. Do tych ludzi nie dotarło nawet, że tłumaczyłem, że ten element chcę od nich nawet kupić, zanim to rozwalą koparką, ważne było, że to nie moje i ruszać nie mogę, a jak ruszę to oni zgłaszają kradzież.
2014-01-04 14:20:00 (12 lat temu)
Marcin Cholewa
Na stronie od 2011 lipiec
14 lat 9 miesięcy 22 dni
Dodane: 3 stycznia 2014, godz. 22:46:10
Autor zdjęcia: Marcin Cholewa
Rozmiar: 1280px x 960px
Aparat: DMC-LS60
1 / 320sƒ / 2.8ISO 1006mm
2 pobrania
1109 odsłon
5.82 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Marcin Cholewa
Obiekty widoczne na zdjęciu
Matejki 8
więcej zdjęć (24)
ul. Matejki Jana
więcej zdjęć (150)
Dawniej: Nikolai Strasse