| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Lew odzyskany, jeleń zapomniany

proszę czekać...

Była taka rzeźba

Lew odzyskany, jeleń zapomniany

Była taka rzeźba. Kilka lat temu rozegrała się batalia o powrót do Bytomia rzeźby śpiącego lwa, odnalezionej przed warszawskim zoo.        
Śląskie media jednogłośnie upominały się wówczas o jego powrót ze stolicy. Tymczasem nie jest to jedyna rzeźba, jaka znikła z Bytomia.

Był jeszcze jeleń. Po nim także ślad zaginął. Nie da się ukryć, że jelenia zazwyczaj uznaje się za mniej atrakcyjną zwierzynę. Po pierwsze - lew jest królem zwierząt. Po drugie - jeleń w języku potocznym to "frajer". W malarstwie zaś bywa uznawany za symbol kiczu (zwłaszcza na rykowisku). Może jednak warto przypomnieć historię bytomskiego jelenia.
   Stał on w parku miejskim, w tym miejscu, gdzie później ustawiono pomnik Karola Świerczewskiego nazywanego też "generałem Walterem". Właśnie w tym miejscu prezentujemy go na fotografii. Nie wiemy, kim są przedstawieni na niej ludzie, zdjęcie zostało niedawno nabyte przez zbieracza pamiątek na portalu aukcyjnym Allegro w dziale "stara fotografia". Kiedy w czasach socjalizmu Świerczewski stał się patronem parku, przegonił jelenia w mniej atrakcyjne miejsce. Przeniesiono go w inny punkt parku, w okolice dzisiejszej izby wytrzeźwień i dawnej palmiarni. Działo się to w roku 1957, kiedy na miejscu jelenia ustawiono pomnik Świerczewskiego, odsłonięty w 10. rocznicę jego śmierci. Można zażartować - wówczas jelenia zastąpił myśliwy.
   Z okolic obecnej izby wytrzeźwień jeleń zniknął - i dziś już właściwie nie sposób ustalić, kiedy dokładnie się stało, ani w jakich okolicznościach. Przez analogię można przypuszczać, że los jelenia podobny był do losu lwa - wywieziono go z Bytomia w inne miejsce. Starzy bytomianie nie są już nawet pewni, czy jeleń był odlewem z metalu, czy też wykonany został ze sztucznego kamienia. Przeważa jednak opinia, że był z metalu (może z brązu?), gdyż wspominają jego gładkość. Poza tym - skoro go z Bytomia "uprowadzono", musiał przedstawiać jakąś wartość, a rzeźby z metalu są cenniejsze niż kamienne.
   - Niestety, nie posiadam wiedzy, skąd rzeźba jelenia wzięła się w Bytomiu - mówi Czesław Czerwiński, znany kolekcjoner bytomskich widokówek i fotografii - Po prostu jak się urodziłem to był w miejscu, gdzie później stanął pomnik Świerczewskiego. Jeleń stanowił - podobnie jak lew - miejsce spotkań mieszkańców, był tłem do zdjęć pamiątkowych. Jak przez mgłę pamiętam, że chyba miał uszkodzony fragment poroża. W zbiorach Czerwińskiego znajduje się widokówka wydana w 1957. Widać na niej jelenia w okolicy dawnej parkowej palmiarni. - Sądzę, że obie rzeźby: lwa i jelenia wywieziono z Bytomia w jednym czasie - podsumowuje Czerwiński.
   Bytomianie pamiętający jelenia często wspominają, że był on kiczowaty. Charakteryzowały go wyjątkowo wyłupiaste oczy. - Z punktu widzenia artystycznego jeleń to 10 klas niżej niż lew Kalidego, stojący dziś na Rynku - twierdzi bytomski historyk i współpracownik "Życia Bytomskiego" Maciej Droń. Łagodniejszy w ocenie jest Czesław Czerwiński. - Nie twierdziłbym, że to kiczowaty posąg - mówi kolekcjoner. - Po prostu była to bardzo naturalistyczna rzeźba plenerowa, bardzo dobrze pokazująca anatomię ssaka, podobnie jak nasz śpiący lew. Warto dodać, że w Świerklańcu stoją plenerowe rzeźby zwierząt autorstwa znanego francuskiego rzeźbiarza Emmanuela Fremieta. Jest wśród nich także jeleń, walczący z drapieżnikiem. Kto był autorem bytomskiego posągu? Zapewne jakiś mniej znany autor, ale tego też nie jesteśmy w stanie ustalić z całą pewnością. Skoro na cmentarzu Mater Dolorosa odnaleziono rzeźbę autorstwa słynnego artysty Josefa Limburga, to może i jeleń wyszedł spod znanego dłuta.
   Lew został dla Bytomia odzyskany. Trudno jednak mieć nadzieję, że w podobny sposób zostanie odnaleziony i zrewindykowany jeleń z parku. Mogłoby się to stać przez absolutny przypadek, ale takie cuda jak w wypadku lwa raczej nie zdarzają się dwa razy pod rząd. A tak poza tym - może to dobrze, że jelenia z Bytomia "porwano"? Bez względu na to, czy był z metalu czy z betonu. Bo w naszym mieście rzeźby z każdego z tych materiałów były w ostatniej dekadzie rozbijane przez wandali. Tak stało się z Płaczącą Kobietą na cmentarzu Mater Dolorosa i z Muzami w miejskim parku.

(m)
www.zyciebytomskie.pl
Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: Grabowiec Grabowiec warszawa warszawa 3 maja szkoła szkoła szkoła porębie lomza Drążgów wille biskupin Zabrze wolności Zaborze "szyb centralny" smolna 16 niemodlin niemodlin nosówko wrzos wrzos korotyńskiego 17 Zabrze wrzos wrzos Zabrze wolności tomaszkowo pewex aldi surwiłło POMNIK KALISZ POMNIK KALISZ POMNIK KALISZ VIKTORIA VIKTORIA