|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 5.69
8 lipca 2014 , Cmentarz żydowski w Pszczynie przy ul. Katowickiej. |
Na zdjęciu jedno z powalonych drzew na cmentarzu. Uszkodzonych lub przewróconych zostało zapewne co najmniej kilka pomników. Dokładniejsze straty będą możliwe do oszacowania dopiero po usunięciu zwalonych drzew. Zdjęcie niestety z komórki i w dodatku wykonane już prawie o zmroku. Niestety wichura poza powaleniem drzew, pozrywała dachy, linie energetyczne i telefoniczne w części Pszczyny, zlokalizowanej niedaleko cmentarza, i dopiero teraz powrócił u mnie internet. 2014-07-09 18:10:59 (11 lat temu)
do Andrzej G: No to solidnie u was powiało - Wrocław wczoraj wszystkie burze ominęły a dzisiaj była taka symboliczna. 2014-07-09 18:26:43 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Na Katowickiej (przy której jest ten cmentarz) nie zostało przy drodze chyba jednego całego drzewa. Jak nie padło całe, co poodpadały konary, a zwisające odłamane fragmenty straż wycinała do 22.00 W parku pszczyńskim niestety powaliło co najmniej kilkadziesiąt drzew. Generalnie padło ponad 200 drzew, w większości o obwodzie ponad metr. Część niestety padła na samochody, kilka domów ucierpiało. U mnie, pomimo, że zwalone drzewo jeszcze teraz leży na dachu, bo wczoraj nie było prądu by włączyć piłę, a dziś cały czas leje (więc z elektryczną piłą na deszczu trochę nie za bardzo wypada wychodzić), na szczęście obyło się bez większych strat, ale już trochę obok to ludzie zostali z rozwalonymi dachami. Nie życzę nikomu takich doświadczeń. 2014-07-09 18:57:38 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Tak mniej więcej wyglądała wczoraj Pszczyna: . Dopiero teraz sobie pooglądałem nieswoje zdjęcia, bo wczoraj nie było czasu na jakieś wycieczki z aparatem poza ogródkiem i dokumentowaniem szkód do zgłoszeń. 2014-07-09 22:39:54 (11 lat temu)
do Andrzej G: Ten film z artykułu robi wrażenie - 2014-07-09 22:58:33 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Tak. Też mam taki nakręcony w biurze w centrum Pszczyny, już pod koniec nawałnicy. Najpierw nie mogliśmy uwierzyć, że deszcz pada poziomo, a nawet do góry, bo tak wiatr zawiewał między budynkami. Potem zrobiło się biało za oknem, jakby była gęsta mgła. Do zaparkowanych samochodów było nie dalej niż 2,5 metra, a ledwo co je dało się dostrzec. Jak tylko nawałnica się przewaliła wyszliśmy i wyjechali na budynki, zobaczyć jakie są szkody, ale "na mieście" gdzie mamy budynki, szkód wielkich nie było. Dopiero jak wróciłem z pracy okazało się, że epicentrum szkód jest niejako u mnie lub koło mnie. Nikomu nie życzę zobaczyć coś takiego na swojej ulicy i na swoim podwórku. Ulica Katowicka była zamknięta dla ruchu od nawałnicy do samej nocy, a zasilanie przywrócono dopiero po 1 w nocy. Masakra. Dziś już posprzątane na drogach, a większość co nie poszła pewnie do pracy ma już też porządek na podwórkach. O tym co tu się wczoraj stało przypominają już tylko poucinane konary drzew, i ich sterczące kikuty, połamane płoty, dachy nakryte foliami i dziury w chodnikach po wyrwanych drzewach. Zieleń miejska nawet wywiozła dziś większość gałęzi i konarów jakie zalegały po wczorajszych docinkach na poboczach. 2014-07-10 00:14:43 (11 lat temu)
Jeszcze przypomniało mi się, że w zeszłym roku padł na jeziorze Goczałkowickim rekord tempa opadów (zdaje się 109 mm/h), zalało wtedy Goczałkowice i np. tunel pod torami na ulicy Bielskiej. Wczoraj zaś odnotowano w Pszczynie opad ponad 120 mm/h. To daje obraz co się działo poza ogromnym wiatrem. 2014-07-10 00:19:05 (11 lat temu)
|
|
Na stronie od 2011 listopad
14 lat 5 miesięcy 8 dni |
![]() |
cmentarze
|
Z dniem 16 czerwca 2021 cmentarz żydowski w Pszczynie wraz z domem przedpogrzebowym, został decyzją Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, wpisany pod numerem A/838/2021, do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego.