|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 5.63
2013 , Fragment zajezdni widziany z pobliskiego bloku.Skomentuj zdjęcie
|
Dodane: 30 sierpnia 2014, godz. 19:47:26 Autor zdjęcia: grzegorzem Rozmiar: 1441px x 1082px Aparat: Samsung S1060 1 / 916sƒ / 5.8ISO 20014mm
2 pobrania 1549 odsłon 5.63 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia grzegorzem Obiekty widoczne na zdjęciu
Baza PKS więcej zdjęć (25) Zlikwidowano: 2014 Dawniej: Zajezdnia autobusowa Jan Molina Jan Molin pochodził z rodziny kupieckiej. W latach 20 tych prowadził prywatną rozlewnię nafty. Na wzór rodzącego się w Niemczech przedsiębiorstwa autobusowego postanowił zakupić podwozie Forda, zaś karoserię zbudował warsztat stolarski Michalika. Tak powstał pierwszy autobus, który mieścił 20 osób. W r. 1927 Molin otrzymał koncesję Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach na obsługę linii Cieszyn - Wisła. W 1929 r. Molin zakupł 4 podwozia Chevroleta, na których zbudowano nadwozia w Fabryce Karoserii Wilhelma Dyrbusia w Katowicach. Po otrzymaniu tych autobusów firma uzyskała koncesję na linię Cieszyn - Zebrzydowice oraz Cieszyn - Bielsko w 1930 r. W tym samym roku uruchomiono linię Skoczów - Wisła - Istebna. W 1931 r. Paweł Kuś, który wykańczał nadwozia autobusów, uruchomił Warszat Naprawczy i Budowy Karoserii w wynajętym pomieszczeniu przy ul. Bielskiej, na przeciw współczesnego targowiska. W tym czasie zajezdnia mieściła się początkowo przy ul. Sarkandra później przeniosła się na ul. Górną 21. W 1932 r. powstały nowe linie: Cieszyn - Katowice, Wisła - Skoczów - Katowice. Tabor wówczas liczył kilknaście autobusów. W 1936 r. P. Kuś przystąpił do spółki z J. Molinem i tym sposobem powstało przedsiębiorstwo Jan Molin i S-ka Fabryka Karoserii i Wyrobów Metalowych. Z czasem pojawiły się u Molina autobusy na podwoziu polskiego Fiata. W godzinach szczytu autobusy przewoziły 70 - 100 osób. W 1938 r. Molin uruchomił nowe linie na odzyskanym Zaolziu (obecnie Republika Czeska), które przejął po Pawle Tomanku (więcej na jego temat tu ). Nowe linie prowadziły do: Jabłonkowa, Wojkowic, Karwiny i Tyry. Z Jabłonkowa autobusy kursowały do Jaworzynki, Istebnej, Wisły i Katowic. Na obszarze Zaolzia firmie Molina konkurowały Śląskie Linie Autobusowe, które kursowały z Katowic przez Cieszyn i Karwinę do Bogumina. Przed samą wojną Molin miał 46 autobusów: 2-3 Citroeny i 10 polskich Fiatów, a resztę stanowiły Chevrolety. Od 1 lutego 1939 r. została uruchomiona miejska komunikacja autobusowa. Autobusy Jana Molina kursowały co 15 minut w obu kierunkach pomiędzy dworcem kolejowym w Cieszynie Zachodnim a Powiatową Kasą Chorych. Za przejazd całą trasą było trzeba zapłacić 20 groszy. Po wybuchu wojny większość autobusów wyjechała na wschód, w ramach ewakuacji ludności, 8 przejęło Wojsko Polskie, a kilka urzędy Cieszyna i Bielska. Resztę wozów, które zostały w Cieszynie przejęli Niemcy. Molin dotarł do granicy ukraińskiej, po powrocie do Cieszyna został wkrótce aresztowany i wysłany do obozu koncentracyjnego, gdzie zmarł. Po ok. pół roku Niemcy uruchomili komunikację pod firmą Deutsche Reichpost, wykorzystując m.in. tabor Molina. Streszczenie opracowano na podstawie artykułu Krzysztofa Imielskiego- Poprzedniczka PKS, który pojawił się w Kalendarzu Cieszyńskim oraz prasy lokalnej. Sklep "Intermarche" więcej zdjęć (9) Zbudowano: 2015 Baza PKS więcej zdjęć (21) ul. Górna więcej zdjęć (182) Dawniej: Berggasse, Bergstraße, Świerczewskiego |