Powstanie kolumny jest związane z osobą mieszczanina krakowskiego Jan Mulinowicza, urodzonego we wsi Chojny na początku XVII wieku. Otóż jako młody chłopiec został on osierocony, a następnie przygarnęło go małżeństwo mieszczan krakowskich - Mulinowiczów. Według miejscowej legendy stało się to, kiedy przejeżdżali oni przez wieś i zobaczyli siedzącego przy drodze i płaczącego po utracie rodziców chłopca.
Dzięki nowym rodzicom, którzy nie mieli własnych dzieci, Jan stał się człowiekiem wykształconym i bogatym. Nigdy nie zapomniał on jednak o swoich korzeniach. Często odwiedzał rodzinne Chojny i grób rodziców. Miejscowej parafii ufundował m.in. srebrny kielich, srebrną monstrancję wieżyczkową (zachowane do dziś), chrzcielnicę z czarnego marmuru oraz murowaną zakrystię. Ponadto w ramach wdzięczności za przygarnięcie przez nowych rodziców, wystawił w 1634 roku "kolumnę sierocą" (wg legendy w miejscu, skąd został zabrany przez Mulinowiczów). Miała ona 11 metrów wysokości i zwieńczona była metrowym, złoconym krzyżem. Sama kolumna wykonana była z szarego marmuru. Był to najstarszy pomnik świecki w Polsce.
Postument w 1917 roku, staraniem parafian, został odnowiony. Wówczas umieszczono przy nim głaz upamiętniający Tadeusza Kościuszkę i Bartosza Głowackiego. Przyczyniło się to niestety do zniszczenia obiektu. W listopadzie 1939 roku hitlerowcy zburzyli całość, w ramach akcji likwidowania wszelkich przejawów polskiego patriotyzmu.