starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 16 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Śródmieście ul. Szersznika Leopolda ks. Szersznika 11

12 września 1932 , Uroczystości pogrzebowe w Cieszynie Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury, którzy zginęli w katastrofie samolotu RWD-6 pod Cierlickiem Górnym w Czechosłowacji. Delegacja Sokołów Polskich z Cieszyna na czele orszaku pogrzebowego. Żródło : Narodowe Archiwum Cyfrowe 1-S-1146-12

Skomentuj zdjęcie
Dziękuję niewidzialnej ręce :)
2016-02-02 21:50:10 (10 lat temu)
czesil
+1 głosów:1
do Desperado: Proszę bardzo. Pierwszy po lewej najprawdopodobniej Leon Wolf .
2016-02-02 21:57:54 (10 lat temu)
do czesil: Tak jest. Tak było w opisie :)
2016-02-02 21:58:54 (10 lat temu)
czesil
+2 głosów:2
do Desperado: Kurcze blade, dobry jestem :-)
2016-02-02 22:05:03 (10 lat temu)
do czesil: Ja w to nie wątpiłem :)
2016-02-02 23:03:52 (10 lat temu)
Desperado
Na stronie od 2015 lipiec
10 lat 9 miesięcy 28 dni
Dodane: 2 lutego 2016, godz. 13:38:20
Rozmiar: 1300px x 859px
4 pobrania
1161 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Desperado
Obiekty widoczne na zdjęciu
Szersznika 11
więcej zdjęć (8)

Śmierć Żwirki i Wigury to największa tragedia lotnicza, jaka wydarzyła się na Śląsku Cieszyńskim w okresie międzywojennym. Dwa tygodnie wcześniej piloci odnieśli gigantyczny sukces, zwyciężając w Berlinie w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych (Challenge International de Tourisme). To były wówczas najważniejsze zawody lotnicze świata, a młodzi polscy lotnicy wygrali je w Niemczech! Na lotnisku w Berlinie zagrano im Mazurka Dąbrowskiego, oklaskiwał ich stytysięczny tłum! Także sto tysięcy Polaków powitało ich po powrocie do kraju. Niestety, dwa tygodnie później, 11 września, odbyli tragiczny lot – lecieli z Krakowa do czeskiego Brna samolotem RWD-6, na święto lotnicze. Nad wzgórzem Kościelec w Cierlicku zastała ich potężna burza, samolot stracił skrzydło i się rozbił.



Z kapliczki w Cierlicku, gdzie na noc złoźono ich zwłoki, następnego dnia żałobny kondukt wyruszył do Cieszyna. "Ilustrowany Kurier Codzienny" pisał: "Wczoraj granica polsko-czeska nie istniała. Z Cierlicka po czeskiej stronie wyruszył kondukt żałobny. Władze Republiki Czeskiej uczyniły wszystko, co mogły, by pochód wypadł jak najbardziej okazale. Armia czeska oddawała polskiemu porucznikowi i polskiemu inżynierowi honory, jakby to byli oficerowie ich własnej armii. Więcej, udział narodu czeskiego przekroczył ramy oficjalnego współczucia, szablonowej żałoby". W poniedziałek, 12 września, wzdłuż całej trasy ustawiły się polskie dzieci z Zaolzia obrzucające kwiatami owinięte w polskie flagi trumny. Za trumnami kroczyli polscy i czescy oficerowie. Nad trasą marszu przelatywały czeskie samoloty. Na granicznym moście trumny zostały załadowane do karawanów. Dalej ulicami miasta kondukt ruszył do szpitala.



13 września, po naboźeństwie żalobnym, zwłoki Lotników odprowadzono na dworzec kolejowy. Specialny pociąg przez Bielsko wyruszył do Krakowa. Do Warszawy dotarł przed północą. Wzdłuż trasy gromadziły się tysiące ludzi. Lotników pochowano w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim. Pogrzeb przemienił się w wielką manifestację patriotyczną.



Źródło

/p>
ul. Szersznika Leopolda ks.
więcej zdjęć (162)
Dawniej: Scherschnikgasse