starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 20 głosów | średnia głosów: 5.84
Skomentuj zdjęcie
czesil
+1 głosów:1
Franta ma monopol na Rozwój :-)
2016-05-16 19:41:04 (9 lat temu)
Stenek
+2 głosów:2
do czesil: normalnie sie chłop rozwija .. . . fotograficznie ;))
2016-05-16 20:39:11 (9 lat temu)
do czesil: :-) :-)...Ale kdzieś tam...dostalem meldunek.. no to dokumentuje...
2016-05-19 17:15:27 (9 lat temu)
skrzypa
+2 głosów:2
do vetinari: Nigdy nie byłem w Cieszynie ani po polskiej, ani po czeskiej stronie a tu proszę dzięki Fotopolsce miasto już znam jak własną kieszeń :-)
2016-05-19 18:14:24 (9 lat temu)
czesil
+2 głosów:2
do skrzypa: I to jest właśnie ogromna zaleta Fotopolski!
2016-05-19 19:17:35 (9 lat temu)
vetinari
+4 głosów:4
do skrzypa: Zgadzam sie s Czesilem, na poczatku byla dla mnie fotopolska tylko strona internetowa kdzie moglem sobie popatrycz na stare fotografie, zwlaścza z Cieszyna. Ale później mi jakoś wlazla pod skure... i teraz...teraz jestem dumny z tego, źe jestem we Waszym gronie. Naucilem sie tutaj wiecej jak z ksiaźek albo podrecników. Tz jak poprawnie popracowacz nad kadra, światlem. Zapoznalem, chociaź tylko narazie wirtualnie, duźo fajnych koleźanek i kolegów. Zapoznalem sie s Polska przes Wasze aparaty...i moja ortorafia sie staje coraz lepsia..jeścze 2-3......10 lat i bede pisacz jak rodowity Polak. Teraz wlaśnie znów zaskoczilem Izke. przejeździajac przez Wroclaw, moglem jej z pociagu pokazacz krasnalke z 2.giego peronu.. .Tak poprostu wiedzialem źe tam jest, dzieky fotopolsce. Marzy mi sie kiedyś pojechacz do "Wrocka"...Dzieky Wam... dziekuje Wam, Wasz fotoczech Franta :-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: walka s ortografia :-)
2016-05-20 07:11:56 (9 lat temu)
skrzypa
+1 głosów:1
do vetinari: Czekamy na Ciebie oraz Izę " w gnieździe os " czyli we Wrocławiu Pepiku . Jeżeli słowo Pepik jest obraźliwe dla Czecha to przepraszam ...
2016-05-20 15:50:18 (9 lat temu)
do skrzypa: Przyjedzie robić zdjęcia 4 czerwca podczas wiadomych demonstracji :)
2016-05-20 16:25:13 (9 lat temu)
do skrzypa: Dziekuje, ale troche czasu to potrzwa, ale napewno sie to raz uda i przyjade...i Pepik niejest obraĺiwe, jak dla mnie..ale wiem źe dla reśty to jest raczej nie mile slychacz..ale chyba lepiej jak nas przezywacz knedle... :-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: walka s ortografia :-)
2016-05-20 17:47:48 (9 lat temu)
do esski : Raczej nie, za A-jestem apoliticzny (jak chodzi o Polske) za B- 4. czerwca bede troche dalej na poludniu.. rzeka Vltava mnie znów vzywa...lódka, kumple, krajobrazy, spokój, ognisko i dobre piwka po drodze..tego sie poprostu nie da ominacz...
2016-05-20 17:53:44 (9 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do vetinari: Tylko Ci pozazdrościć, takie klimaty, ognisko, kiełbaska, piwko ............ :)))

PS. do tego "Wrocka" to ja najbardziej tęsknię, a szans na wyjazd ani widu ani słychu
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
2016-05-20 20:48:56 (9 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Stenek: Ja sam sobie zazdroścze -)
2016-05-21 06:55:34 (9 lat temu)
do vetinari: U mnie na osiedlu w latach 80-tych była jednostka radziecka i myśmy zawsze jako łebki po lekcjach handlowali z tymi żołnierzami do dziś mam kompletny mundur oficerski, hełm, bagnet i pełno odznak jednak pamiętam gdy jeden Ruski chciał mnie oszukać a ja do niego powiedziałem kacap kurcze facet wtedy zrobił się cały czerwony, odbezpieczył kałacha i wymierzył prosto w nas jeny jak myśmy wtedy wiali i po tym incydencie zrozumiałem że dla Rosjan słowo kacap musi być bardzo obraźliwym zwrotem a gdy zobaczyłem kiedyś na Wikipedii co naprawdę oznacza to się przeraziłem :-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2016-05-23 19:08:44 (9 lat temu)
do skrzypa: Po jakimś czasie wróciliście do handlu?
2016-05-23 22:27:52 (9 lat temu)
do vetinari: Hehe :)
2016-05-23 22:31:09 (9 lat temu)
do czesil: Ooo nie z Mongołami już nigdy nie handlowaliśmy bo oni byli nieprzewidywalni i nie mieli żadnych zahamowań żeby wpakować Ci kulkę . Po prostu dzicy ludzie stepu których na siłę wysłali tysiące kilometrów od domu żeby odsłużyli wojo ;-)
2016-05-24 12:33:49 (9 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do skrzypa: Ja mam podobne przeźycze- jak bylem w wojsku, to obok nas byly Rosyjska baza wojskowa. žoldnierze radziecci chodzili do naszej ARMY tz takky sklep w koszarach papier-drogeria czasopisma itd itp. No i prócz wspólnych pogadywanek dochodzilo i do "ineresów" rosijanie zprzedawali jak urwani z lańcucha. Bylo mi ich czasami źal, mlodzi chlopacy, oderwani od swojej ojczyzny na cale 3 lata. Dostawaly wtedy marnych 80koron kieszonkowego. (pivo vtedy vychodzilo na 2.4 koron i najtansie papierosy 4 korony). Z drugiej strony...na piwo niechodzili-miali to zabronione- przes czeste biatyky s miejscowymi- wtedy u nas nie nawidzono rusków, i Radziecky źolnierz wtedy dostawal wszystko nawed papierosy. Oni potrzebowali kase na wódke, to sprzedawali nam ich mudndury i bagnety. Mialy wtedy specialne-lepsze od naszych-moźna je bylo zloźicz w mlotek albo noźyczky na blach albo drut kolczasty. Ale co bylo wtedy dla nich najwaźniejszie-kupowali od nas nasze czechoslowacke odznaczenie-VZORNÝ VOJÁK-wzorowy źolnierz ??

Dla nich byla najwaźniesia ta czerwona gwiazda-po powrocie do ciwilu sobie przypiely te odznaczenia na klatke pirszowa-i odziwo- otrzymaly lepsza prace- szybczej mieśkanie i samochód...czerwona gwiazda...choczaź tylko czeska..ale w tych czasach miala w Rosiji wielka wartoścz..wiecej tego jest do opowiadania..moźe kiedyś u piwa opowiem :-).
2016-05-25 09:10:23 (9 lat temu)
do vetinari: Veti, też mam kilka takich odznak, mam je od Ruskich, gdy wchodzili do Czechosłowacji "bronić pokoju"
2016-05-26 00:54:03 (9 lat temu)
do vetinari: A oto odpowiednik vzornego vojaka . Tak wiem że oni dostawali papierosy bez filtra w takim nietypowym szerokim opakowaniu co jak człowiek zapalił to po jednym machnięciu miał dosyć :-) . Co ciekawe najlepiej handlowało się z nimi nie pieniędzmi tylko " świerszczykami " niestety w 1987 roku w Polsce były one raczej niedostępne no chyba że tato któregoś z moich kolegów przywiózł z zagranicy to wtedy się zabijali o to :-) . Co do żołdu to ja w 1995 roku otrzymywałem niecałe 70 zł, więc jeszcze mniej od Ruskich a piwo w 1995 roku kosztowało jakoś 2.50 zł także bida była straszna całe szczęście że zawsze mogłem liczyć na rodziców :-)
2016-05-26 21:26:44 (9 lat temu)
do Stenek: Tylko źe oni skupowali nasze,czechoslowacke odzaczenia, tylko dla tej czerwonej gwiazdy :-). I co do roku 1968, oni naprawde wierzyly w to, źe u nas jest kontrarewolucija, źe do nas wjechali ponownie Niemci. I ci, kturzy później, okolo 1969 wyjechali...to odrazu trafialy na stanowiska na Siberii i moźna jećze dalej, źe by nikomu w domu niemogli opowiadacz co sie tutaj naprawde dzialo.
2016-05-27 07:24:22 (9 lat temu)
do skrzypa: No nie ma gwiazdy, to chyba niebylo interesu co? :-) I swoja droga-dostaleś takie odznaczenie?? Bo ja tak, ja bylem wzorowym źoldnierzem. bylo to bardzo proste-bylem w jednych z nagorzych koszar u nas. Na zachodnim okragu, przy samiej granici z Niemcami.. Zawsie sie tym chwalilem- bo do tych koszar nawed oficerowie chodzili za kare....Ale byla to bardzo dobra szkola źyczowa. Dziśaj sie smieje, ale jak dostalem list poborowy...o kudre..bylo takie powiedzenie-Janovice, nikdy více, raděj kulku do palice.
2016-05-27 07:31:21 (9 lat temu)
do vetinari: Jak ja byłem w woju to już tych odznak nie dawali ale gdyby nawet to na milion procent bym jej nie dostał bo również byłem żołnierzem zbuntowanym ;-) . U nas jednostką której bał się każdy poborowy była JW w Orzyszu lub Świętoszowie. Ja miałem farta bo na unitarkę trafiłem do łącznościówki kilka przystanków tramwajowych od domu, następnie " za dobre sprawowanie " wysłali mnie i kilku kolegów do zielonego garnizonu w Wędrzynie gdzie zaznałem prawdziwego wojska całe szczęście po trzech miesiącach wróciłem z powrotem do Wrocławia, niestety trochę więcej było przystanków do przejechania w dodatku tramwajem i autobusem ale za to do porządnej jednostki na porządne stanowisko : Wyższa Szkoła Oficerska jako kucharz :-). W każdym razie na trzy miesiące przed wyjściem kupiłem sobie Fiata 126 p i nim codziennie jeździłem do domu i z powrotem . Także pierwsze i ostatnie chwile w woju wspominam bardzo dobrze .
2016-05-27 21:26:05 (9 lat temu)
vetinari
Na stronie od 2014 czerwiec
11 lat 10 miesięcy 8 dni
Dodane: 16 maja 2016, godz. 17:30:52
Autor zdjęcia: vetinari
Rozmiar: 1700px x 1125px
Aparat: Canon EOS 1000D
1 / 125sƒ / 9ISO 20010mm
1 pobranie
694 odsłony
5.84 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia vetinari
Obiekty widoczne na zdjęciu
Janáčka 4
więcej zdjęć (2)
Leoš Janáček czeski kompozytor. Urodził się 3 lipca 1854 r. w Hukwaldach. Studiował w Pradze, Lipsku i w Wiedniu. W swoich operach (np. Její pastorkyňa - Jej pasierbica) nawiązywał do muzyki ludowej Ziemi Laskiej. Był kolekcjonerem piosenek ludowych. Zmarł 12 sierpnia 1928 r. w Ostrawie. Od 1929 r. st. Hedwiggasse, choć pierwotnie miała się nazywać Karl Marxstrasse, ale po długiej debacie pomysł ten odrzucono. Do 1992 r. ul. Dimitrowowa.