starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 5.7

Polska woj. mazowieckie Warszawa Śródmieście al. "Solidarności" Schody ruchome Płaskorzeźby

28 marca 2010 , Ozdoby na ścianie korytarza.

Skomentuj zdjęcie
Autorem płaskorzeźby jest Jerzy Januszkiewicz.
2022-07-13 10:06:18 (3 lata temu)
† ML
+1 głosów:1
Jako kilkulatka te rzeźby fascynowały mnie, zwłaszcza ta "wojskowa". I jeszcze te "gazetki ścienne" w gablotach, które zupełnie nie interesowały mojej Matki, zupełnie nie rozumiałem, dlaczego. 😁
2022-07-13 12:10:50 (3 lata temu)
Na stronie od 2004 sierpień
21 lat 8 miesięcy 23 dni
Dodane: 28 marca 2010, godz. 12:22:38
Autor zdjęcia: bonczek_hydroforgroup
Rozmiar: 576px x 900px
2 pobrania
1624 odsłony
5.7 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia bonczek_hydroforgroup
Obiekty widoczne na zdjęciu
Płaskorzeźby
więcej zdjęć (2)
Wykonawca: Jerzy Jarnuszkiewicz
Schody ruchome
więcej zdjęć (34)
Zbudowano: 1950
Zabytek: 25.08.2016

Trasa W-Z z założenia miała być symbolem nowoczesności. Przykładem był choćby tunel ale nie zabrakło pomysłu na sprowadzenie schodów ruchowych z ZSRR. Pomysł na schody zrodził się w pracowni W-Z wraz z decyzją budowy tunelu. Pomysł bardziej propagandowy niż praktyczny ale to miały być pierwsze schody ruchome w stolicy. We wrześniu 1947 roku przewodniczący Moskiewskiej Rady Miejskiej Gerogij Popow obiecał prezydentowi Warszawy Stanisławowi Tołwińskiemu schody ruchome jako dar Moskwy dla Warszawy. Po obietnicy sprawa ucichła jakby nie było tematu. 22 lutego 1948 roku Tołwiński przypomniał się z obietnicą. Wysłał także wstępną dokumentacje techniczną planowanych schodów. To też zostało bez odpowiedzi. Trzecie podejście miało miejsce w maju 1948 podczas wizyty na trasie W-Z ambasadora ZSRR w Polsce Wiktora Lebiediewa. Obiecał pomoc ale jak się okazało nic więcej. Znowu nic. Interwencje podjął sam Sigalin u Bieruta nadając schodom priorytetowe i propagandowe znaczenie. W sierpniu 1948 roku zaczęto betonować oporową ścianę tunelu czyli czas naglił. W Moskwie interweniował sam Bierut i minister handlu i przemysłu Hilary Minc. Okazało się , że Rosjanie wycofali się z obietnicy zamieniając ją w potencjalną transakcję handlową. 27 sierpnia złożono zamówienie w radzieckim Zjednoczeniu Handlu Zagranicznego a do ZSRR pojechał inż. Mieczysław Krajewski domówić techniczne szczegóły i parametry. Samo zamówienie nic nie rozwiązało – zwyciężyła sowiecka biurokracja. Dopiero 16 grudnia 1948 pilnie wezwano Sigalina do Moskwy do Metroprojektu. Dopieszczono w końcu temat po wielu perypetiach związanych z paranoją szpiegostwa przemysłowego (tajne dokumentacje, brak danych i parametrów schodów itd.) W końcu schody udało się sprowadzić i zamontować w Warszawie. Ich uroczyste otwarcie miało miejsce 22 lipca 1949 roku.



 



Przy Trasie W-Z pojawiły się w liczbie trzech ciągów, łączące aleję gen. Karola Świerczewskiego (ob. al. "Solidarności") z placem Zamkowym, pierwsze w Polsce ruchome schody produkcji radzieckiej (moskiewskiej) firmy Метрострой, które przez następne dekady były nie lada atrakcją turystyczną stolicy. Długość każdego ciągu Метрострой wynosiła około 30 metrów, przepustowość – 10 000 osób na godzinę, wysokość w pionie – 12 metrów. Wyjście z peronu górnego schodów znajdowało się w odbudowanej po II wojnie światowej (przedłużonej o 80 cm na północ w związku z brakiem miejsca umieszczenie schodów w obrysie budynku i obniżonej o jedno – przedostatnie piętro) Kamienicy Nowickiego (zwanej też Kamienicą Johna). Pochodząca z końca lat 40. ubiegłego wieku radziecka maszynownia ważyła blisko 150 ton i zajmowała całe podziemie kamienicy. Prowadzący do schodów tunel pieszy wykończono klinkierem, zaś na ścianach zawisły miedziane plafony o żeliwnych wysięgnikach oraz gipsowe płaskorzeźby "Razem w boju" i "Razem w odbudowie", powstałe w pracowni Jerzego Jarnuszkiewicza i symbolizujące nierozerwalne więzi między Polską a "bratnim" Związkiem Radzieckim. Balustrady schodów pierwotnie wykończone były drewnem oklejonym fornirem karagacz oraz blachą miedzianą.

Podczas eksploatacji schodów niejednokrotnie brakowało części zamiennych, w związku z czym stopniowo wyłączano z ruchu zepsute ciągi (nr 1 i 3) i przeznaczano je na "dawców" części. Po awarii ostatniego czynnego ciągu schodów ruchomych (nr 2) 30 czerwca 1997 podjęto decyzję o całkowitym zamknięciu dla ruchu pieszego tunelu schodów ruchomych. Rozpoczęła się powolna degradacja jednej z perełek socrealizmu.

W roku 2005 firma Porr Polska na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich przeprowadziła remont kapitalny schodów. Tunel pieszy oraz perony górny i dolny dość wiernie zrekonstruowano (na peronie górnym pojawiła się ponadto przeźroczysta, wykonana ze szkła hartowanego podłoga), natomiast trzy ciągi schodów radzieckich zastąpiono schodami klasycznymi (przeciwpożarowymi), inklinatorem, czyli windą pochyłą (tzw. "Gubałówką"), dwoma ciągami sterowanych komputerowo schodów ruchomych prod. niemieckiej o aluminiowych balustradach, bardziej stromych i krótszych od pierwowzoru, bo liczących zaledwie 28 metrów. Oryginalną aparaturę (której większą część zezłomowano, a pojedyncze urządzenia trafiły do Muzeum Techniki) zastąpiła dziesięciokrotnie lżejsza (ważąca tylko 15 ton) maszyneria firmy ThyssenKrupp – tej samej, która montowała schody i windy na niejednej stacji warszawskiej kolei podziemnej.

W piwnicach kamienicy, gdzie dotychczas mieściła się stupięćdziesięciotonowa maszynownia starych schodów, umieszczono bezpłatne toalety (w tym jedna przystosowana dla potrzeb inwalidów) i lokal usługowy, przy jednej ze ścian natomiast stanęła jedyna pamiątka po radzieckiej aparaturze – pulpit sterowniczy z rzucającymi się w oczy mosiężnymi napisami "ВВОДЫ", "ЭСКАЛАТОР N1", "ЭСКАЛАТОР N2" i "ЭСКАЛАТОР N3". We wspomnianym lokalu usługowym Miasto chciało utworzyć punkt informacyjny, a także wystawę fragmentów oprzyrządowania schodów radzieckich. Podziemia z peronem górnym schodów ruchomych łączy nowo wybudowana klatka schodowa i winda klasyczna do przewozu osób niepełnosprawnych. Jej podstawową wadą są jednak ręcznie otwierane drzwi, a także zestaw kluczy do ich otwarcia i uruchomienia windy, dostępny u pracownika ochrony. Oficjalne otwarcie wyremontowanych schodów ruchomych miało miejsce 21 lipca 2005.

Za Wikipedia


al. "Solidarności"
więcej zdjęć (3169)
Dawniej: Zygmuntowska, Aleksandryjska, Aleksandrowska, Leszno, al. Świerczewskiego, Trasa W-Z
UWAGA: Zdjęcia z ujęciami odcinka alei pomiędzy wylotem tunelu Trasy W-Z i Mostem Śląsko-Dąbrowskim należy przypisywać do podobiektu alei pod nazwą "Wiadukt Trasy W-Z".


Aleja "Solidarności" - jedna z głównych arterii w Warszawie, w przybliżeniu jest tożsama z Trasą W-Z. Zaczyna się od skrzyżowania z ul. Radzymińską, przechodzi mostem Śląsko-Dąbrowskim do centrum i kończy się przy skrzyżowaniu z ul. Młynarską. Po drodze krzyżuje się m.in. z następującymi ulicami:
Szwedzka
Targowa
Jagiellońska
gen. Andersa (plac Bankowy)
Jana Pawła II
Żelazna
Na całej swojej długości jest to dwujezdniowa szeroka ulica, o minimum dwóch pasach ruchu w każdą stronę. Wyjątkiem jest odcinek pomiędzy placem Bankowym a ulicą Jagiellońską - tam aleja \"Solidarności\" staje się jednojezdniowa, ale nadal ma dwa pasy ruchu dla obu kierunków (jeden pas zajmują tory tramwajowe, ruch samochodów po nim jest zakazany). W godzinach szczytu jest mocno zakorkowana. Na prawie całej długości przebiega środkiem torowisko tramwajowe.
Obecna nazwa poświęcona jest NSZZ \"Solidarność\". Podczas dwudziestolecia międzywojennego jej poszczególne odcinki nosiły nazwy: Wolska, Leszno, Tłomackie, Nowy Zjazd, Zygmuntowska, po wojnie zaś cały ciąg nazwano aleją Świerczewskiego. Od 1991 nosi obecną nazwę na cześć związku zawodowego \"Solidarność\".
Pierwszy odcinek ulicy wytyczono po stronie praskiej w 1862 na przedłużeniu linii kolei petersburskiej pod nazwą Aleksandrowska na cześć cara Aleksandra II Romanowa, łącząc ją z wiaduktem Feliksa Pancera, nazwanego Nowym Zjazdem po wybudowaniu Mostu Kierbedzia. Znaczna szerokość ulicy Aleksandryjskiej uwzględniała ruch kołowy i przebieg projektowanej przez Most Kierbedzia linii kolejowej łączącej Dworzec Petersburski z Dworcem Wiedeńskim, jednak z linii tej zrezygnowano na skutek zbyt dużego spadku skarpy wiślanej, a ruch między dworcami przejęła kolejka konna. Kolejka ta posiadała jeden tor z mijankami i trasa przebiegała Aleksandrowską, Nowym Zjazdem, Krakowskim Przedmieściem, Królewską, Marszałkowską do al. Jerozolimskich.
Tymczasem po drugiej stronie Wisły początkowy fragment dzisiejszej ulicy stanowiąc oś jurydyki Leszno nosił nazwę ulicy Leszno przechodząc w rejonie Placu Bankowego w Tłomackie. Ulica Leszno biegła do rogatek wolskich i dalej dzisiejszy przebieg ulicy w kierunku Woli pokrywał się z ulicą Wolską.
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę ulicę po stronie praskiej przemianowano na Zygmuntowską, która to nosiła do roku 1954, gdy zmieniono ją na al. gen. Karola Świerczewskiego.
CC-BY-SA 3.0 Polska