|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 12 głosy | średnia głosów: 5.7
4 kwietnia 2010 , Świeradowska 31-33 - budynek widziany z ulicy Lądeckiej. Czekałem aż ta rodzinka sobie odejdzie z balkonu ale przez parę minut nie miała zamiaru tego zrobić więc sprawdziłem ile czasu upłynie od chwili wycelowania obiektywu w ten budynek do usłyszenia pytania "czy ma pan zgodę na fotografowanie". Nie minęła nawet sekunda :-O Pani spytała się po co robię zdjęcie - odpowiedziałem grzecznie, że w celach dokumentacyjnych - dla przyszłych pokoleń i dziedzictwa narodowego :) Pan z lewej strony zadał standardowe pytanie czy mam zgodę na robienie im zdjęć - powiedziałem również grzecznie, że taka zgoda nie jest wymagana bo nie robię im zdjęć tylko budynkowi i nie oni są tematem mojego zdjęcia tylko budynek - "No ale widzi pan że stoimy, kultura wymaga tego, żeby się zapytać" - powiedziałem, że robienie zdjęć nie jest niekulturalne - skończyłem dyskusję bo z ciemnogrodem nie ma szans się dogadać. |
Ludki często są marudne. Z powodów oczywistych Ci z małych domków bardziej. Trza po prostu być twardym. Jak żelki z Biedronki ;) 2010-04-04 15:46:05 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Twardym czyli co robić? Olewać? 2010-04-04 15:49:00 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Spokojnych olewam. Jak się trafi jakiś łoś bardziej agresywny to się zmywam (ale to rzadkość). Po prostu taki nasz los :) Jakbym się każdym ochrzanem za fotografowanie czyjejś chałupy przejmował to już dawno na wrzody bym padł :D 2010-04-04 16:07:23 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): A kiedy się ktoś pyta po co robisz zdjęcia to odpowiadasz czy olewasz go dopiero wtedy kiedy zaczyna robić wywód na temat kultury, zakazu i innych pierdół? :) 2010-04-04 16:11:03 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Zasadniczo to i nikt nie próbuje robić mi wykładów :) Co najwyżej kwękolą o pozwolenie. Wtedy odpowiadam ze takowe nie jest potrzebne. Jak pytają po co mi te foty to im podaje adres strony żeby sobie sami zobaczyli. I to w zasadzie tyle. W międzyczasie robię zdjęcia, wiec nawet jak ktoś się nabzdyczy to fotki już mam i mogę sie spokojnie oddalić. I widze że Ci dzis nieźle dopiekli. Nie przejmuj sie, szkoda nerwów :) 2010-04-04 16:29:47 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): No mi już kwękali jak tylko wycelowałem obiektyw w stronę tego domu - akurat musiałem polar ustawić odpowiednio więc parę sekund kręciłem przy filtrze i w tym czasie pani zdążyła 3 razy zadać pytanie po co robię zdjęcie. Odpowiedziałem oczywiście już po zrobieniu zdjęcia choć mogłem olać. Teraz będę olewał bo po prostu za każdym razem kiedy tylko wybieram się na focenie to spotykam się z tym zrzędzeniem. Dodam jeszcze, że jak dyskutowałem z tymi ludźmi widocznymi na zdjęciu to obok przeszły dwie kobity - jedna powiedziała, żebym nawet z nimi nie dyskutował - a za nimi szli dziadkowie, którzy się śmiali z tego wszystkiego ;) A do tych trzech osób z balkonu dołączyła jeszcze cała rodzina zaciekawiona tym co się dzieje. 2010-04-04 16:38:52 (16 lat temu)
No i widzisz, dobrze Ci tak burżuju z polarem. Jakbyś był biednym Nemo bez polara to byś szybciej fote zrobił i nawiał zanim wsteczne elementy na balkonie zdążyłyby siły do ataku skoncentrować :P 2010-04-04 16:44:42 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Ja byłem na swoim wehikule kolistym - - więc zanim by buty na nogi założyli to ja już bym był pół kilometra dalej :) 2010-04-04 16:50:42 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): A co do polaru to KUP nawet się nie zastanawiaj! Zimową porą polar średnio się przydaje ale kiedy niebo robi się niebieskie a jeszcze jak zieleń wyjdzie to różnica jest OGROMNA. Porównaj sobie zdjęcia i - zwróc uwagę na niebo i zieleń - zwłaszcza ten krzak po prawej na dole. 2010-04-04 16:54:12 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Łatwo mówić :( Ja potrzebuję o średnicy 72 mm. A to jakieś 250-350 zł. A nie samym fotografowaniem człowiek żyje. 2010-04-04 16:59:04 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Faktycznie - różnica w cenie ogromna :-O Aż dziwne! No ale chce się mieć szerokie oko to trza teraz płacić :P 2010-04-04 17:04:19 (16 lat temu)
Mamy, mamy takie problemy. Ostatnio kiedy robiłem sesję Sołtysowic to takich pogadanek miałem z kilka... NAŚCIE (!!). W większości ludzie byli oburzeni, strasznie podejrzliwi. Ale co tam trzeba im wcisnąć dobrego kita i nie przejmować się takim akcjami. Jakiego kita, zapytacie? To mój nr 1 jeśli chodzi o tłumaczenie się, zawsze pomaga i ostudza w większości nerwy takich ludzi. Co mówię? Na pytanie po co te zdjęcia , odpowiadam \"powstaje strona internetowa o historii osiedla (tu podać nazwę osiedla/wioski itp)\". Na ogól działa, czasem trzeba jeszcze dodać \"że zdjęcia wykonuje na zlecenie rady osiedla/gminy (itp) która to właśnie tworzy tą stronę internetową\". Można jeszcze polecieć po bandzie (parę razy zdarzyło mi się ;D) i podawać się za przedstawiciela gazetki parafialnej( ew. strony internetowej parafii), działa na bank, trzeba tylko uważać żeby samemu się nie roześmiać. Robiłem i robię wiele zdjęć (sami wiecie). I powiem wam jedno, jak się trafi taki klient jak wspomniał Neo (lub gorszy) żadne tłumaczenia że macie prawo robić zdjęcia, że dokumentujecie, że nie potrzeba zgody, NIE POMOGĄ!! Mogą jedynie jeszcze bardziej rozsłocić taką osobę, a wtedy różnie może być. Każdy ma aparat i szkło za xxx(x) zł, trzeba równie dobrze o tym pamiętać, szkoda by było stracić swój sprzęt. Dlatego powtórzę, w takich sytuacjach należy wcisnąć dobry kit (gazeta, parafia itp), oddalić się i dalej cykać zdjęcia innych budynków w pobliżu. 2010-04-04 17:08:17 (16 lat temu)
do Mmaciek: Haha :D Świetny tekst. Wypróbuję Twoją metodę przy najbliższej okazji, która pewnie nadarzy się bardzo szybko. Niezły ten tekst o gazetce parafialnej - chętnie go przetestuję o ile będę miał kiepski humor bo inaczej trudno mi będzie zachować powagę :)) O sprzęt nie boję się - chyba żaden mieszkaniec domu nie jest tak nierozsądny, żeby później łazić po sądach i kupować nowy aparat i obiektyw. 2010-04-04 17:15:49 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Przecież Ci mówiłem, jaki jest najlepszy sposób na natrętów. Mówisz: \"dokumentacja budowlana dla UM\". Parę razy nie zadziałało, wtedy mówię:\" rozumiem, że mamy w urzędzie dokładniej zwrócić uwagę na pański dom...\" i wtedy klient zawsze odstępuje. Tylko raz jedna kobieta (mieszkająca zresztą w innym domu) próbowała wyrwać mi aparat z ręki ale wykręciłem jej dłoń i dokończyłem robić zdjęcia. Przybiegł jej osiłkowaty syn, który był na tyle rozsądny, że opieprzył matkę gdy się dowiedział kim jestem. Metoda na urzędnika jest najlepsza w myśl zasady Kaliguli- \"niech nas nienawidzą, ważne by się nas bali\". 2010-04-04 17:43:19 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): No mów mi jeszcze. Ja mam 77mm średnicy. Jak celuje takim okiem to wszyscy ludzie się patrzą :) A odnośnie ludzi to Ty Neo przyjąłeś bardzo złą strategie. Jak możesz pchać się w niedziele (i to jeszcze świąteczną) w domki jednorodzinne. Ty wiesz co się działo dzisiaj na mieście? Wymarło. Zero aut, zero ludzi. Tam było trzeba jechać focić. A domki zostawić sobie na godzinę 11 w tygodniu kiedy to wszystkie sypialnie Wrocławia tłoczą się w centrum. 2010-04-04 17:47:10 (16 lat temu)
do zuf: Ja Zuf pojechałem w okolice Rynku robić panoramy ale te cienie wydawały mi się tak głębokie a miejsca świetliste tak jasne, że obawiałem się o to czy w ogóle coś będzie na tych panoramach widać... więc pojechałem focić okolice Gaju... no ale jak w domu skleiłem panoramę Oławskiej to okazało się, że jednak nie jest tak źle :(( Jeszcze mi w panoramach ten mój cień przeszkadza - za cholerę nie wiem jak się tego do końca pozbyć ale pomoże mi to słońce, które już znacznie wyżej świeci niż miesiąc temu. 2010-04-05 12:35:26 (16 lat temu)
do Kavikvs: W tej metodzie obawiam się tylko pytania o jakiś dokument - co wtedy powiem? :) 2010-04-05 12:36:30 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Dokumenty pokazuje się policji lub żandarmerii. W innym wypadku, wymuszenie dokumentów jest karalne (jeśli jesteś na neutralnym gruncie). Najlepiej powiedzieć, że się dokumentów do takiej dokumentacji nie zabiera i pogonić szaraczka. Robiąc dokumentację ul. Przemysłowej (ok. 10 domów) kilka dni temu, miałem 3 ataki na moją osobę. Takie akcje tylko mnie nakręcają do jeszcze większego zaangażowania. 2010-04-05 13:05:02 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Jesteś z UM (wydz. arch. i bud.) i robisz foto do wniosku inwestora (tajemnica) o ustalenie warunków zabudowy. Końcowy dokument zwie się decyzją o warunkach zabudowy. Można też bajerować o ustaleniu decyzji celu publicznego - sieci, drogi itp. W trakcie opracowywania wniosku urbanista robi zdjęcia okolicznych obiektów, by uśrednić parametry nowej zabudowy (szczególnie wysokości). Ale to się odbywa na terenach nie objętych planami zagospodarowania, tylko kto z protestujących o tym będzie wiedział. Komentarz usunąć po przeczytaniu, by się nam publika nie podszkoliła:) 2010-04-05 13:05:59 (16 lat temu)
do Danuta B.: Z ust mi to wyjęłaś. Wątku nie usuwać. Kto tu zagląda, na pewno głupich pytań nie zadaje w realu. 2010-04-05 13:09:49 (16 lat temu)
Nie usuwać!! Niech to będzie nasze Vademecum!! 2010-04-05 13:27:35 (16 lat temu)
Sposób dobry, ale jak myślicie czy jeśli za takiego gościa z UM będzie się podawała osoba młoda (np; Ja) to czy ludzie łykną ten bajer?? Co wtedy mówić? To samo, czy jeszcze jakiś bajer, że sie pracuje na zlecenie UM itp? 2010-04-05 13:37:36 (16 lat temu)
do Mmaciek: Ludzie wszystko łykną. Trzeba tylko być pewnym siebie. Najlepiej zgrywać poirytowanego. Wiem co mówię, zbajerowałem cały Wrocłw. 2010-04-05 13:43:48 (16 lat temu)
do Kavikvs: Mam nadzieję, że spiszesz to kiedyś. Pewnie wołowej skóry trzeba:) Z kolei moja skromna uwaga: zawsze należy mieć na sobie kamizelkę odblaskową. 2010-04-05 13:51:15 (16 lat temu)
do † Festung: Doby pomysł. 2010-04-05 14:27:21 (16 lat temu)
Neo - po co ci kłopoty, usuń to zdjęcie. Z tego, co mi się obiło o uszy można bezkarnie focić osoby publiczne... Serdecznie pozdrawiam :) 2010-04-05 15:16:17 (16 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Nie dajmy się zwariować. Wystarczy pikselozę założyć na twarz albo gustowną czarną przepaskę na oczy - i wówczas ewentualne pretensje o naruszenie wizerunku prywatnego tracą wartość (o ile jeszcze ktokolwiek, przy tej rozdzielczości i z takiej odległości mógłby takowy zarzut postawić). 2010-04-05 15:32:24 (16 lat temu)
Julo - Dobrze radzisz. Dodam tylko od siebie, że powyższe komentarze należałoby zachować z szacunku dla fociarzy, którzy przejawiają niezwykłą pomysłowość, aby tylko ,,upolować\" obiekt. Tym się mierzy naszą pasję - my, nieliczni ryzykujemy tak wiele, aby coś pozostało dla wszystkich :) W sobotę (na A4) gnając do Pożarzyska (za światłem) cudem uniknąłem śmierci ... 2010-04-05 16:14:32 (16 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Analizowałem ten temat bardzo dokładnie - temat osób widocznych na zdjęciu. W przypadku tej fotografii nic mi nie grozi z dwóch powodów: 1. Osoby widoczne na fotografii nie są tematem tego zdjęcia (inaczej trzeba by było zamazywać twarze np. osoby, która przypadkiem wlazła kadr jak się fociło kamienicę a na szczęście nie trzeba tego robić) 2. Osoby widoczne na zdjęciu nie mogą być na podstawie tego zdjęcia jednoznacznie rozpoznane ponieważ ich twarze są słabo widoczne. Wiadomo, że jak ktoś mieszka na tej ulicy to będzie wiedział o kogo chodzi ale chodzi tu o możliwość rozpoznania twarzy przez dowolną osobę na świecie i jednoznacznej jej identyfikacji. To konsultowałem z prawnikiem swego czasu. 2010-04-05 16:22:49 (16 lat temu)
Będąc dziś na Karłowicach znowu miałem akcję z „awanturnikami”. Postanowiłem załatwić sprawę „na urzędnika”, tak jak wcześniej pisała Kavi i Danuta. Pierwsza osoba, pewien dziadek, po wysłuchaniu mojego wyjaśnienia wyzywał mnie od złodziei i nierobów. Druga osoba, facet w średnim wieku, wyskoczył z czarnego jeepa (przez moment straciłem nadzieje). Choć powiedziałem mu skąd niby jestem i po co robię te zdjęcia, facet strasznie się dziwił i był bardzo podejrzliwy. Jakoś wykręciłem się, po czym facet podziękował i się pożegnał. Echhh..... Następnym razem biorę ze sobą (tak jak pisał Festung) kamizelkę, zobaczymy co do będzie ;-) 2010-04-07 18:37:10 (16 lat temu)
do Mmaciek: Od złodziei i nierobów :DDDDDD ROTFL!!!!!! Cała rodzina przed chwilą wybuchnęła śmiechem jak usłyszała o tej metodzie i Twoich perypetiach. Ale z tego co czytam to widzę, że prócz kamizelki odblaskowej jeszcze trzeba będzie brać ze sobą gaz pieprzowy bo cholera wie co komu do łba strzeli. Kiedyś fociłem spalony barak na ulicy Ślężnej przy pętli tramwajowej. Nagle na środku ulicy stanęło czarne BMW i wyskoczył z niego jakiś mulat rzucając \"mięsem\" na lewo i prawo. Nie wiem czy to właściciel czy nie ale do rękoczynu niewiele brakowało... 2010-04-07 19:01:38 (16 lat temu)
Ja nie wiem jak Wy to robicie. Ja zapytań po co robię zdjęcia (kulturalnych i grzecznych) miałem od 2007 (czyli od kiedy robie zdjęcia) z 3 może z 5. Albo ja mam szczęście albo Wy strasznego pecha z tymi ludźmi. Chociaż z drugiej strony to gdbym widział takie towarzystwo na balkonie to nie robił bym zdjęcia i poszedł dalej. Po co mi jacyś ludzie na zdjęciu. 2010-04-07 19:10:48 (16 lat temu)
do Mmaciek: Bo to trzeba pewnym siebie być a nie tłumaczyć się byle pentakowi. Jesteś \"urzędnikiem\"- alfą i omegą. Pytania zbywasz zdawkowo z nutą zblazowania i zniecierpliwienia. Klient ma wyczuć niesłyszalne \"spadaj bo będzie źle z tobą\". W razie kontaktu trzeciego stopnia polecam gaz lub gazrurkę. 2010-04-07 19:18:16 (16 lat temu)
do zuf: Ja też raczej nie robię ludziom zdjęć w ich prywatnych ogródkach, a jak już to z daleka i starannie wystudiowanym mimochodem. Aparat do strzału można sobie ustawić gdzieś na inny obiekt, można udawać zainteresowanie domem sąsiada, albo ptakiem na drzewie, a właściwy obiekt sfocić \"niechcący\". Przez zbyt długie i ostentacyjne obfotografowywanie komuś domu w zasadzie zmusza się ludzi do reakcji. A reakcja w większości przypadków będzie \"a co mnie ten samolot będzie po mojem niebie latał\". Szkoda czasu i energii na jakieś tłumaczenie. Ja nawet nie próbuję wytłumaczyć mojej żonie, czemu tyle czasu poświęcam na \"jakieś zdjęcia\", tym bardziej nie widzę sensu tłumaczenia tegoś jakiejś przypadkowej osobie za płotem. W każdym razie - fajny wątek, a niektóre metody pewnie wykorzystam w praktyce : ) 2010-04-07 19:33:02 (16 lat temu)
do Kavikvs: Kavi ma rację, trzeba wpaść w ton, że nie-chcem-ale-muszę. Wolałbym focić moje ulubione ptaszki, ale trzeba z czegoś żyć...Jest to część metody \"na robola\", drugą częścią jest kamizelka, może inne rekwizyty. Kazali, to robię, dokładnie nie wiem po co. Że też komu to potrzebne... tyle ptaszków w tym czasie bym sfocił. Metoda nie wypróbowana przez nas jednak. Zwykle dochodzi do pyskówek:). 2010-04-07 19:46:29 (16 lat temu)
do Danuta B.: Dobre :D W weekend wybiorę się do jakieś dzielnicy willowej i będę testował te metody ściemniania. Najbardziej podoba mi się to udawanie, że się robi zdjęcia na zlecenie do jakiejś dokumentacji (wniosek o ustalenie warunków zabudowy) - haha :D 2010-04-07 20:43:10 (16 lat temu)
A co myślicie o metodzie \"na głuchego\"? Tak ostatnio myślałem, żeby spróbować udawać głuchego - pokazać na ucho, że się nie słyszy. Komu będzie się chciało takiemu głuchemu próbować zadać pytania? 2010-04-07 20:44:51 (16 lat temu)
do zuf: Fuksa masz. Ja tez już chciałem napisać że nie rozumiem jak was tak meczą bo w Zabrzu to luzik, ale dziś trafiłem na nadaktywnych. Egzemplarz numer jeden (coby było śmieszniej przypadkowy rowerzysta): (E1)Co pan tak zdjęcia robu? (Ja)Takie mam hobby. (E1) @@#@. Ja was @#$#$ znam. Najpierw zdjęcia robicie, a potem włamania są. Ja się nie zgadam. W tym momencie odezwał się mój choleryczny charakter. Wysłałem klienta na drzewo, po uprzednim wyjaśnieniu gdzie mam jego zgodę. No i se poszedł. Ale to był dopiero początek jaj. Z 500 m dalej kolejne egzemplarze próbowały poszczuć mnie policja i strażą miejską. Ale ci chyba w Zabrzu bardziej kumaci bo wyobraźcie sobie nie chcieli przyjechać (jak to nie przyjedziecie???? Przecież on chodzi i zdjęcia robi!!!!!). Po tej przygodzie zmyłem się spod domków. i polazłem na drugi koniec miasta. i tu ludki moje kochane szok. Właściciel jednej z posesji pyta po co mi te zdjęcia. No to kolejny raz odpowiadam i już się szykuje na pyskówkę. A tu zamiast mnie psem poszczuć człowiek po ludzku, na posesję mnie wpuścił żebym mógł lepsze fotki zrobić, a nawet trochę o fotografowanym budynku opowiedział. Szok normalny :O 2010-04-07 20:48:40 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Jak ktoś chce policję wezwać to ja zawsze mówię, że chętnie poczekam i że za nieuzasadniony przyjazd pan / pani zapłaci bo ma pewnie nadmiar pieniędzy. I jakoś jeszcze nie znalazł się chętny na wykonanie telefonu a jestem ciekaw miny takiego delikwenta po tym jak przyjedzie policja i powie kolesiowi, że idiotę z siebie robi. Co do tego zaproszenia na posesję to ostatnio chodziłem z Wacławem po okolicach ulicy Krakowskiej. Zajrzeliśmy na posesję pewnego pana, który postawił całkiem spory domek na ogródku działkowym. Wacław miał dla niego wywołane zdjęcie jego domu. Spytaliśmy się czy możemy je opublikować na stronie - a on \"Nieee... a po co to...\". Po wyjaśnieniu, że prawnukowie za 50 lat zobaczą dom dziadka - zaprosił mnie do domu, oprowadził po każdym piętrze i kazał robić zdjęcia :D Na koniec zaprowadził mnie na balkon, żebym ogródek sfotografował i podarował nam kilka słoików kompotów oraz dorzucił do tego nalewkę. 2010-04-07 20:56:45 (16 lat temu)
:)))) Jeżeli fotografie wykonywane są z terenu ogólnodostępnego, nie ma się czym przejmować. Raz miałem ciekawą sytuację jak chciałem w Wałbrzychu sfotografować szyb i...... właściciel terenu żądał ode mnie pozwolenia na wykonanie fotografii od ....Wałbrzyskich Kopalń Węgla Kamiennego...szkoda tylko, że takowa instytucja nie istnieje od 12 lat :))) 2010-04-08 09:39:14 (16 lat temu)
A co ja mam pomyśleć biegając po takich Końskich? Dwa razy poszczuto mnie psem. Problem jednak polega na czymś innym. Najlepsi znajomi kręcą nosem gdy proszę o zdjęcia z archiwów domowych i obiecuję, że twarze wymaże. Trzeba czasu i pokoleń. To żaden ciemnogród...to niestety bolesne naleciałości systemu. Rekord jednak padł na poczcie we Wrocławiu przy Krasińskiego. Tam wyskoczył do mnie zawodnik z....karabinem:-)) Są też perełki. Dowódca jednostki na Poznańskiej pozwolił mi focić - ba dał człowieka do oprowadzenia po jednostce. 2010-04-08 10:06:09 (16 lat temu)
|
|
Na stronie od 2001 wrzesień
24 lat 7 miesięcy 21 dni |