|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6
Lata 1930-1945 , Pałac rodziny Marwitzow. Spłonął w 1945 r.Skomentuj zdjęcie |
Dodane: 2 października 2016, godz. 21:57:45 Rozmiar: 900px x 498px
8 pobrań 1062 odsłony 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia fralat Obiekty widoczne na zdjęciu Pałac rodziny Marwitzow więcej zdjęć (2) Siedziba rodziny von der Marwitz Drugim dziedzicem wsi z rodziny Marwitz był od 1849 r. Adalbert von Marwitz, który w 1856 r. powiększył majątek o Unichowo, z którego uczynił swoją rezydencją. Po jego śmierci w 1904 r. majątek Marwitzów uległ podziałowi między dwóch braci; Georga i Friedricha. Dziedzicem Nożynka został radca stanu Friedrich von der Marwitz, który znacznie poprawił kondycję majątku. Po nim nastał Karl von der Marwitz. W czasie wojny w Nożynku pracowali robotnicy przymusowi, wiadomo, że byli wśród nich Polacy i Rosjanie, raczej o nich się nie wspomina. Natomiast wspomina się Francuzów, których było kilku, a jeden z nich utopił się w lecie 1944 r. Według relacji został ok. 1948 r. ekshumowany i spoczął w ojczyźnie. Koniec Marwitzów z Nożynka był smutny. Małżeństwo Karla von der Marwitz nie układało się dobrze. Jedności także zabrakło w obliczu zbliżania się frontu. Oboje opuścili wieś razem z falą uciekinierów, udając się każdy oddzielnie swoim samochodem w kierunku Gdańska, z dalszym zamiarem ewakuacji przez Bałtyk na zachód. W tej ucieczce los Karla von der Marwitz jest nadal nieznany. Natomiast jego żona Aleksandra 13 lub 14 marca wróciła do Nożynka. Przenocowała razem z innymi mieszkańcami i nad ranem następnego dnia wyszła niepostrzeżenie Po pewnym czasie spostrzeżono, że siedziba Marwitzów stoi w płomieniach. Nie było wtedy w pobliżu rosyjskich wojsk, stąd sądzi się, że Aleksandra von der Marwitz podpaliła swój dwór. Nie jest prawdą jak głosi pewna legenda, że spłonęła w jego płomieniach. Nadzwyczajnie w świecie powróciła do pozostałych mieszkańców w towarzystwie Jana Głuchowskiego polskiego gastarbaitera ogrodnika z majątku (Johann Gluchowsky ). W lipcu 1947 r. wszystkich dawnych mieszkańców Nożynka wysiedlono do Niemiec. Staliśmy z Mietkiem na wzgórzu, które dawniej nazwano „Wanseblinberg”. Na grobie byłych właścicieli Nożynka były dopalone lampki. Ktoś o nich pamiętał. Po Marwitzach pozostała nie tylko ta mogiła. Jest także dzwon. Kiedyś stał w Nożynku w specjalnie wybudowanej dla niego drewnianej wieży. Znajdowała się ona naprzeciw cmentarza i szkoły. Fundatorem jego była Margarethe von der Marwitz. Mówi o tym znajdująca się na nim inskrypcja, która stwierdza, że został on odlany na pamiątkę Friedricha von der Marwitz, radcy stanu i rycerza zakonu Joanitów ur. 16 maja 1858 r., zmarłego 23 stycznia 1912 r. Dzwon po 1945 r. przeniesiono do kościoła w Nożynku, gdzie rozbrzmiewa do dziś. Za: |