starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 17 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. lubelskie powiat puławski Wąwolnica Pacyfikacja wsi w 1946 r.

2 maja 1946 , Pacyfikacja Wąwolnicy przez siły Urzędu Bezpieczeństwa.

Skomentuj zdjęcie
Desperado
+2 głosów:2
Tak oto opisywane są te zdarzenia : "Dnia 2 maja 1946 ok. godz. 13 do osady Wąwolnica pow. puławskiego przybyli samochodem funkcjonariusze PUBP z Puław w liczbie 25 osób. Ludność, widząc uzbrojony tak liczny oddział, zaczęła uciekać w stronę tzw. Zarzecza. Na terenie Zarzecza funkcjonariusze UB wbiegli na podwórze Leszczyńskiego Wacława. Domownicy zostali spędzeni do mieszkania z zakazem opuszczania go. Zamknięci słyszeli strzelaninę, wybuchy granatów. Po chwili wyskoczyli przez okno z płonącego domu.
Okoliczni mieszkańcy spieszący do pożaru nie zostali dopuszczeni do akcji ratowniczej. Wśród funkcjonariuszy UB rozpoznano por. Stefaniaka i ppor. Wargockiego z Puław. Po pewnym czasie cały oddział wycofał się z miasteczka bez żadnych przeszkód ze strony mieszkańców tej wsi. Ok. godz. 15 tego samego dnia do Wąwolnicy przybyli ponownie funkcjonariusze UB i rozbiegłszy się po miasteczku palili zabudowania bądź to przy pomocy pocisków zapalających, bądź tez przy pomocy granatów, albo też używając do podpalenia zapałek. Pastwą płomieni padło: 101 domów mieszkalnych, 106 stodół, 121 obór, 120 chlewów i innych budynków, 255 świń, 2 krowy, 5 kóz, 145 kur i 60 królików. Straty te według szacunku mieszkańców wynoszą 70 364 800 zł. Ponadto spaleniu uległy 2 osoby, a szereg innych odniosło ciężkie lub lżejsze oparzenia. Jedna osoba zmarła wskutek udaru serca, a jedna wskutek wstrząsu nerwowego dostała pomieszania zmysłów." - Z. Turlejska - "Te pokolenia żałobami czarne".
2016-10-26 12:47:07 (9 lat temu)
vigo
+2 głosów:2
Ponieważ mamy kilka zdjęć z tej pacyfikacji, założyłem obiekt (wydarzenie), a Twój tekst dałem jako opis obiektu.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: błąd
2016-10-26 13:03:53 (9 lat temu)
do vigo: Dziękuję. Dodam, że John Vachon był na miejscu zdarzenia jako przedstawiciel ONZ.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2016-10-26 13:32:26 (9 lat temu)
cracusiac
+1 głosów:1
do Desperado: Ciekawe, UB zaprosilo przedstawiciela ONZ aby ten obserwowal to zajscie.
2016-10-26 13:36:36 (9 lat temu)
do cracusiac: Jak podaje źródło ONZ znalazł się w Wąwolnicy całkiem przypadkowo. Był w pobliżu jako komisarz do spraw rozdziału przydziałów z UNRRA.
2016-10-26 13:44:10 (9 lat temu)
do cracusiac: Znalazłem chyba bardziej ścisła informację. "Vachon po raz pierwszy przyjechał do naszego kraju tuż po wojnie na zlecenie rządu amerykańskiego. Dokumentował pomoc udzielaną Polsce po II wojnie światowej w ramach United Nations Relief and Rehabilitation Administration (UNRRA) - międzynarodowego programu odbudowy krajów dotkniętym zniszczeniami podczas II wojny światowej." Źródło:
2016-10-26 13:47:50 (9 lat temu)
do Pomuchelskopp: Wystarczy poczytac komentarze do tej strony.
2016-10-26 14:01:56 (9 lat temu)
Jak się "dyski powiększą" to wrzucę skan z oryginału... Tylko gdzie się podziało to ujęcie wrzucone jakiś czas temu..?
2016-10-26 15:37:08 (9 lat temu)
Minęło niby 70 lat, a metody w cywilizowanej Europie pozostały takie same:
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link
2016-10-26 16:05:17 (9 lat temu)
do fantom: Metody rzadko się zmieniają. Zmieniają się jedynie narzędzia.
2016-10-26 16:44:26 (9 lat temu)
Desperado
Na stronie od 2015 lipiec
10 lat 9 miesięcy 10 dni
Dodane: 26 października 2016, godz. 12:45:54
Źródło: Flickr
Autor: John Vachon ... więcej (25)
Rozmiar: 1250px x 970px
11 pobrań
2541 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Desperado
Obiekty widoczne na zdjęciu
Pacyfikacja wsi w 1946 r.
więcej zdjęć (14)

Tak oto opisywane są te zdarzenia : "Dnia 2 maja 1946 ok. godz. 13 do osady Wąwolnica pow. puławskiego przybyli samochodem funkcjonariusze PUBP z Puław w liczbie 25 osób. Ludność, widząc uzbrojony tak liczny oddział, zaczęła uciekać w stronę tzw. Zarzecza. Na terenie Zarzecza funkcjonariusze UB wbiegli na podwórze Leszczyńskiego Wacława. Domownicy zostali spędzeni do mieszkania z zakazem opuszczania go. Zamknięci słyszeli strzelaninę, wybuchy granatów. Po chwili wyskoczyli przez okno z płonącego domu.

Okoliczni mieszkańcy spieszący do pożaru nie zostali dopuszczeni do akcji ratowniczej. Wśród funkcjonariuszy UB rozpoznano por. Stefaniaka i ppor. Wargockiego z Puław. Po pewnym czasie cały oddział wycofał się z miasteczka bez żadnych przeszkód ze strony mieszkańców tej wsi. Ok. godz. 15 tego samego dnia do Wąwolnicy przybyli ponownie funkcjonariusze UB i rozbiegłszy się po miasteczku palili zabudowania bądź to przy pomocy pocisków zapalających, bądź tez przy pomocy granatów, albo też używając do podpalenia zapałek. Pastwą płomieni padło: 101 domów mieszkalnych, 106 stodół, 121 obór, 120 chlewów i innych budynków, 255 świń, 2 krowy, 5 kóz, 145 kur i 60 królików. Straty te według szacunku mieszkańców wynoszą 70 364 800 zł. Ponadto spaleniu uległy 2 osoby, a szereg innych odniosło ciężkie lub lżejsze oparzenia. Jedna osoba zmarła wskutek udaru serca, a jedna wskutek wstrząsu nerwowego dostała pomieszania zmysłów." - Z. Turlejska - "Te pokolenia żałobami czarne".