Sam się boję tego co ośmielam się napisać. Wszak autor to Władza Najwyższa a i fotograf znakomity :-).
Raz kozie śmierć - odciąłbym sporo tej kostki od dołu. Tak powyżej tych dekli.
..................................
Proszę o łagodny wyrok... ;-)
do Stanisław A.: Kostki faktycznie za dużo - ze mną jest jednak tak, że zawsze szkoda mi każdego piksela zdjęcia bo mam wrażenie, że może kiedyś na coś się te dodatkowe piksele na zdjęciu przydadzą - może to taki "syndrom chomika" bo ja jestem tzw. "chomik" a nie "czyściciel" :)
( Ja jestem jednym z tych łagodniejszych z wirtualną gwiazdą szeryfa - Pawulon jest od czarnej roboty więc najwyżej on wykona wyrok ;) )
do Neo[EZN]: Nie będę się licytował kto większy chomik. Powiem w sekrecie, że ja po zgraniu z aparatu każde (każde!) zdjęcie zachowuję jako źródłowe. Na płytach. A do bieżących potrzeb wykorzystuję kopie. Gdy coś nie tak albo jaki inny pomysł to sięgam do źródła i mogę inaczej np. skadrować. Fakt, płyt jest dużo, dokładnie nie wiem ile, ale tak coś około 500... Kiedyś miałem aparacik, który robił tylko 3-milionowe zdjątka, teraz trochę lepszy. Płyt szybko przybywa, ale jeszcze miejsce w mieszkaniu mam :-).
Natomiast to konkretne Twoje zdjęcie... No cóż? Masz swoje zdanie i je szanuję. A ja i tak bym obciął dół... :-)))
Zdjęcie zdecydowanie późniejsze - wykonane w XXI stuleciu. Tory zalane asfaltem, nadto widoczny Polonez Kombi był produkowany seryjnie od 1999 r., następny wóz to raczej jeszcze nowszy model (do rozpoznania) - XXI w.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do Mariusz Brzeziński: Ten pawilon się wiele niezmnienil. Remontem prześlo samo wejście i zwalścza dach, kiedy do budynku zaciekala woda. Wnętrze jest nadal tą samą ekspozicią i tylko wytryny naokolo cmentarzyska są teź nowe. Cmentarzysko kultury łuźyckiej jest to, co robi to muzeum wyjątkowe, ale tak naprawde i powoduje to, źe jest malo zwiedzane. Bo ekspozicjia jest takka sama po wielu lat. Więc moźe się wydawać nudna i nieciekawa na wtórne zwiedzanie. Ale my bylyśme tam 2 godzinny i niechcialo nam się odchodzić. Mnie się tam bardzo podobalo.....
do ZPKSoft: ☺☺☺ jak by bylo moźna nieodwiedzić jedno z naciekawszych miejsc w Częstochowej. Ta ekspozicjia jest naprawde wspaniala. Spędzili sme tam prawie 2 godziny. Niestety się znajduje troche na bok od centra miasta i zwlaścza od Jasnej Góry.
do polskup: Dziękuję, coś tam jeścze mam w magazynku ☺ Ale, ja mam wrazenie źe to jest tylko konstukcjia dachowa, zawsze myślalem źe sklepienie jest z kamienia albo cegiel i konstrukcjia lukowa...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: czeski błąd ☺
do vetinari: To jest odwrotnie jak z elewacją i ścianą. Sklepienie jest "pokryte" sufitem, ale tu widać elementy konstrukcyjne, więc to nie sam sufit. Słowo sufit w przypadku opisywania tak złożonej konstrukcji brzmi po prostu karykaturalnie. Jeśli jest łukowe, to jest np. kolebkowe, romańskie. Ale może być rozmaite: ostrołukowe. Oczywiście można to też nazwać też dachem od spodu :) Wygląda na sklepienie wsparte na filarach. Do tego mamy lunetę, czyli to "okno w suficie" :)