|  | powiat kłodzki |
Więcej (4)
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2219%22%3Bi%3A1%3Bs%3A14%3A%22dolno%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22361%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22k%C5%82odzki%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2253268%22%3Bi%3A1%3Bs%3A13%3A%22L%C4%85dek-Zdr%C3%B3j%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Podstawowe informacje z karty ewidencyjnej pomnika przyrody ożywionej :
Dąb szypułkowy (Quercus robur) obwód 465 cm, wysokość 19 m, rozpiętość korony 28 m.
Szacunkowy wiek ok. 330 lat.
Historia
Dąb został posadzony przez Marię Hoffmann, żonę Jana Zygmunta Hoffmanna, radcy cesarskiego na dworze cesarza Leopolda I Habsburga, na pamiątkę skutecznej kuracji w lądeckich źródłach. Żona barona cierpiała na wiele dolegliwości, z którymi u schyłku XVII wieku nie mogli poradzić sobie ówcześni medycy. Stan zdrowia pogarszał się i zdesperowany baron postanowił wyznaczyć nagrodę dla lekarza, który znajdzie odpowiednie lekarstwo. Niestety, żadna z kuracji zaleconych przez licznych na dworze medyków nie przyniosła poprawy. Baron zwrócił się w końcu do swego przyjaciela, znanego wiedeńskiego lekarza Kremera z prośbą o ratowanie zdrowia ukochanej. Kremer przyjął posadę lekarza u barona i na początek zalecił zmianę klimatu i wyjazd do niewielkiej miejscowości Lądek, nieopodal czeskiej granicy.
Decyzja była o tyle zaskakująca, że baron od niedawna był właścicielem dóbr położonych nieopodal Lądka,
ale nigdy nie sądził, że właśnie to miejsce może przyczynić się do uzdrowienia małżonki. Kremer jednak
dobrze wiedział, co czyni. Wertując w wiedeńskiej bibliotece księgi medyczne, trafił niedawno na pracę
innego wiedeńczyka Konrada z Bergu, który w 1498 roku opisał właściwości lądeckich wód i ich zalety do
leczenia uciążliwych chorób. Z początku stan zdrowia nie poprawiał się. Mimo to lekarz konsekwentnie
realizował wielotygodniowy plan zajęć dla baronowej. Codziennie do pobliskich lasów wyruszał orszak, który zatrzymywał się przy jednym ze źródeł, pod wiekowym dębem, gdzie wszyscy popijali ciepłą i niezbyt smaczną wodę. W miarę upływu czasu stan zdrowia zaczął się powoli poprawiać. Lekarz uzupełnił kurację o kąpiele w źródle „Jerzy” („Georgenbad”), które dwieście lat wcześniej badał Konrad z Bergu.
Od tej pory kobieta szybko zaczęła nabierać sił i chęci do życia. Z kąpieli w ciepłym źródle chętnie korzystał
także sam baron.
W niedługim czasie okazało się, że Maria spodziewa się potomka. Wówczas to małżeństwo Hoffmannów postanowiło podziękować Opatrzności za cudowne ozdrowienie. Maria wyhodowała z żołędzi zebranych pod starym dębem kilka sadzonek, które posadziła wzdłuż przemierzanej codziennie trasy spacerowej,
zaś baron postanowił ufundować kaplicę „na Pustkowiu”, której budowę zakończono w 1679 roku.
Zbudował także zakład kąpielowy, który na cześć swej małżonki nazwał „Marienbad” – obecnie „Wojciech”.
Kremer podczas kuracji i przez następne lata prowadził wnikliwe badania okolicznych źródeł. Ich efektem
była rozprawa naukowa pt. „O zdrowy zdroju, czyli krótkie opisanie zdrowych mineralnych wód, które
w Hrabstwie Kłodzkim, w Wyżniej Dolinie obok Lądka wytryskują z błękitnoszarej skały”. Praca została opublikowana po łacinie w 1693 roku, a następnie po niemiecku w roku 1694 w kłodzkiej oficynie wydawniczej Anreasa Pegi.
Do dzisiejszych czasów, jako dowód uzdrowicielskich zalet lądeckich źródeł przetrwał jeden z dębów
posadzonych ręką Marii Hoffmann oraz basen „Wojciech” (dawny „Marienbad”) i kościół ufundowany
przez barona Hoffmanna. Dąb rośnie obok sanatorium „Józef”, basen „Wojciech” jest jednym z najpiękniejszych obiektów uzdrowiskowych w Polsce, natomiast kaplica, znajdująca przy ulicy Lipowej, służy
wszystkim kuracjuszom, którzy przyjeżdżają do Lądka po zdrowie.
Dąb, od połowy XVIII wieku zwany Dębem Marii, stał się jedną z atrakcji uzdrowiska. Odpoczywali pod nim Fryderyk II, Fryderyk Wilhelm II, Johan Wolfgang Goethe i Marianna Orańska. Powstała wówczas legenda, że codzienny, kilkuminutowy odpoczynek pod dębem sprawia, że u kobiet wracają siły, a mężczyznom poprawiają się ich męskie możliwości. Z oczywistych względów nie prowadzono w tym kierunku żadnych badań, ale mądrość ludowa mówi, że każdej legendzie jest ziarnko prawdy…
Uzdrowisko Lądek
Tekst z tablicy umieszczonej pod drzewem.
więcej 
|
proszę czekać...
|