Stanisław Aleksander Błażej urodził się 3 lutego 1840 roku w Warszawie, a zmarł 22 marca 1896 roku w Grabinie (ówczesnym Grüben na Śląsku). Był polskim arystokratą z głośnego rodu Walewskich herbu Kolumna. Był właścicielem majątku w Grabinie. W XIX wieku wieś ta (wraz z tamtejszym pałacem i parkiem) znajdowała się w rękach prywatnych właścicieli. Stanisław Walewski zarządzał tymi dobrami ziemskimi do swojej śmierci.
Pełnił funkcję patrona kościoła (Patron der Grübener Kirche): Jako właściciel ziemski, zgodnie z ówczesnym prawem, sprawował patronat nad lokalną parafią św. Mikołaja (wspierał ją finansowo, dbał o budynek i miał wpływ na obsadę proboszcza). To dlatego jego pomnik nagrobny stanął w tak eksponowanym miejscu – tuż przy ścianie świątyni.
Należał do Zakonu Maltańskiego (Ehrenritter des souv. Malteserordens): Był kawalerem honorowym tego elitarnego, katolickiego zakonu rycerskiego, co w XIX wieku było ogromnym wyróżnieniem i świadectwem wysokiego statusu społecznego oraz głębokiej religijności.
Stanisław hr. Colonna-Walewski był jednym z najważniejszych polskich numizmatyków XIX wieku. Posiadał ogromną, legendarną kolekcję monet. Jego życiową pasją stały się dawne monety polskie, a w szczególności tzw. trojaki (monety trzydziarowe) z czasów króla Zygmunta III Wazy.
W 1884 roku wydał w Krakowie fundamentalne, monumentalne dzieło naukowe: „Trojaki koronne Zygmunta III. od 1588 do 1624”. przez ponad sto lat książka ta stanowiła absolutną podstawę wiedzy dla każdego polskiego kolekcjonera i badacza tych monet.
Pochodzący z Warszawy arystokrata w drugiej połowie XIX wieku postanowił osiąść na Górnym Śląsku. Kupił dobra ziemskie w Grabinie (wówczas Grüben) niedaleko Niemodlina. Majątek obejmował neogotycki pałac (niestety zniszczony w 1945 roku), park oraz ponad 540 hektarów ziemi. To właśnie tam, w zaciszu swojego pałacu, Walewski prowadził badania naukowe, katalogował skarby monet odkrywane na Śląsku i pisał swoje rozprawy. Jako majętny właściciel ziemski, hrabia był oficjalnym patronem katolickiej parafii św. Mikołaja w Grabinie. Nie była to jedynie funkcja honorowa – Walewski sfinansował m.in. kapitalny, gruntowny remont tego zabytkowego kościoła. Dał się poznać lokalnej społeczności jako filantrop. Z tego powodu po śmierci w 1896 roku dostąpił zaszczytu pochowania w tak eksponowanym miejscu – tuż przy ścianie świątyni.