Grodno było jedną ze stacji linii kolejowej Sankt Petersbsurg-Warszawa (o jej powstaniu car zdecydował w 1852). Trasa wiodła przez najważniejsze ośrodki regionu, m.in. Wilno i Białystok. Wykonawcą linii miała być firma angielska, która jednak po wybuchu wojny krymskiej (1853) zerwała umowę. Prace powierzono Francuzom, którzy mimo zaangażowania w wojnę nie widzieli nic złego w tym, by pomóc przeciwnikowi rozbudowywać infrastrukturę kolejową. Budowniczymi byli przeważnie chłopi z okolicznych wiosek, którzy w upale i chłodzie, głodni i bez żadnych świadczeń socjalnych (mimo wysokiego stopnia zagrożenia życia) kładli kolejne jej odcinki. Wraz z początkiem prac powstał w Grodnie tymczasowy, drewniany budynek dworca, który w 1868 roku został zastąpiony docelowym budynkiem murowanym. Dworzec stanowił przykład architektury eklektycznej – zawierał elementy klasycyzmu, symetryczne formy, galerie, okna zwieńczone półokręgiem, toskańskie pilastry. W centralnej części dworca znajdowały się kasy, w dwóch salach bocznych i na piętrze – poczekalnie. Na potrzeby dworca zbudowano również przechowalnie bagażu, zakłady pracy, domy dla pracowników kolei. Część z nich zachowała się do naszych czasów, czego nie można powiedzieć o samym budynku dworca, który dziś można go oglądać jedynie na malunkach Napoleona Ordy lub późniejszych fotografiach.
Stary dworzec w Grodnie był świadkiem wielu wydarzeń historycznych. W czasie Powstania styczniowego grupa grodzieńskich gimnazjalistów i niższych rangą urzędników próbowała porwać pociąg towarowy. Udało się jednak odczepić tylko parowóz, na którym uciekło 15 osób. Między innymi o tym wydarzeniu przypomina dziś wmurowana w ścianę współczesnego dworca tablica – płaskorzeźba W.Pantelejewa poświęcona uczestnikom powstania. W 1914 roku dworzec odwiedził car Mikołaj II z rodziną. W trakcie I wojny światowej, w 1915 roku Grodno zajęli Niemcy, którzy oddali je dopiero żołnierzom Piłsudskiego w 1919 r. Następnie miasto zajęła zmierzająca na Zachód Armia Czerwona, jednak na mocy traktatu pokojowego Grodno, jak i cała dzisiejsza Zachodnia Białoruś wróciło do Polski. W okresie międzywojennym stacja kolejowa w Grodnie straciła swój niedawny status. Ruch odbywał się prawie wyłącznie na zachód – częstym widokiem były wypełnione szkolnymi wycieczkami pociągi do Warszawy, Krakowa, Wilna. Przyjazd prezydenta Wojciechowskiego w 1923 roku było ostatnim tak ważnym wydarzeniem w przedwojennych dziejach grodzieńskiej kolei i dworca.
17 września 1939 roku, w myśl paktu Ribbentrop-Mołotow na terytorium dzisiejszej Zachodniej Białorusi wkroczyły wojska sowieckie. 21 września w budynku dworca trwała obrona, jednak wkrótce miasto zajęli Sowieci. Nowe władze na kolei zadecydowały, że na dzisiejszej Zachodniej Białorusi będzie funkcjonować Kolej Białostocka. Plany okupantów pokrzyżował wybuch wojny z III Rzeszą w 1941 roku. Po zajęcia miasta przez Wehrmacht, do Niemiec wywożono trofea, zabytki i tysiące ludzi na roboty. W 1944 roku podczas wycofywania Niemcy wysadzili dworzec, parowozownię, a także most kolejowy na Niemnie. Sowieci, którzy tym razem zatrzymali się tu na dłużej, odbudowali dworzec i odnowili ruch na wcześniejszych trasach, dodając nowe, tym razem w kierunku wschodnim. Dworzec stanowił teraz punkt graniczny z Polską Republiką Ludową, musiał więc być reprezentacyjny. Pasażerowie mogli skorzystać z usług fryzjera, zjeść dobry obiad w dworcowej restauracji. W budynku dworca funkcjonowało też biuro „Inturist”, w którym pracował znany pisarz Grodzieńszczyzny Aleksiej Karpiuk.
W 1986 roku władze zdecydowały o zburzeniu starego dworca i wzniesieniu nowego, nowoczesnego, który mógłby obsługiwać ponad milion pasażerów rocznie. Wkrótce Grodno wzbogaciło się o dwupiętrowy budynek z betonu, szkła i aluminium. W latach dziewięćdziesiątych stacja kolejowa w mieście przygranicznym przeżywała kryzys – znacznie zmniejszyła się ilość przewozów towarowych i pasażerskich, zlikwidowano wiele połączeń. Funkcjonowały jednak nieistniejące już dziś trasy Leningrad-Grodno-Warszawa-Berlin oraz popularna trasa Grodno-Druskieniki, rozebrana kilka lat temu (ówcześni kuracjusze z Druskienik wspominają, że na zakupy jeździli właśnie do Grodna, bo tu można było kupić dobre lniane obrusy i tańszą żywność). Początek nowego tysiąclecia to dla dworca w Grodnie czas gruntownej renowacji infrastruktury kolejowej – peronów, a także wnętrza budynku. Dziś stacja kolejowa obsługuje głównie wschodnie kierunki (Mińsk, Homel, Witebsk, Moskwa, Murmańsk, Uniecza) oraz trasy międzynarodowe Grodno-Kuźnica Białostocka, Grodno-Białystok, Grodno-Warszawa.
źródło: z aktualizacją TristanT i kilkoma korektami stylistycznymi.
więcej 
|