|
|  | powiat kędzierzyńsko-kozielski |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2218%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22opolskie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22344%22%3Bi%3A1%3Bs%3A25%3A%22k%C4%99dzierzy%C5%84sko-kozielski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2251817%22%3Bi%3A1%3Bs%3A18%3A%22K%C4%99dzierzyn-Ko%C5%BAle%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
kędzierzyńsko-kozielski / |
|
|
|
Śluza pochodzi z 1812 roku. Obsługuje się ją ręcznie, zasuwając i odsuwając wrota za pomocą wielkich, drewnianych dźwigni. Znajduje się ona w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Miasta, niedaleko przystaniSzkwał. To stamtąd kilka razy dziennie pasażerów w rejsy zabiera statek wycieczkowy "Silesia", który przez śluzę płynie w dół Odry. - Samo śluzowanie jest chyba największą atrakcją rejsu - przyznaje Małgorzata Banasik, armator "Silesii".
Zainteresowanie nimi jest olbrzymie. Przepłynąć się "Silesią" ze Szkwału do Stoczni, albo kozielskiego portu przyjeżdżają całe wycieczki nie tylko z województwa opolskiego, ale i śląskiego.
- Niestety, okazało się, że nie będzie można teraz z niej korzystać z powodu remontu. Nieczynna śluza oznacza też, że nie będziemy mogli dopłynąć do przystani - dodaje Małgorzata Banasik. - Takie remonty powinny być przeprowadzane poza sezonem - uważa.
Początkowo mówiono, że w związku z tym "Silesia" w ogóle wyniesie się z Kędzierzyna-Koźla i będzie pływać po Gliwicach. Ostatecznie armator zdecydował, że będzie zabierał pasażerów za śluzą.
Problem w tym, że nie ma tam odpowiedniego miejsca do cumowania. Ponadto turystów omija największa atrakcja, czyli samo śluzowanie.
Śluza w Koźlu.
(fot. Tomasz Kapica)
Obiekt został zamknięty w środę. Zakończenie prac przewidziano na grudzień.
- Nie mogliśmy zwlekać z remontem, ponieważ dostaliśmy na niego rządowe pieniądze (1,7 mln zł-red.) z tzw. rezerwy celowej i musimy je wydać do końca grudnia - tłumaczy Stanisław Gruszczyński, wicedyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach.
Mieszkańców Kędzierzyna-Koźla i innych armatorów, którzy wysłali w tej sprawie list do RZGW, to jednak nie przekonuje. - U nas wszystko jest postawione na głowie - przekonują. - Zamiast przeprowadzić remont na jesieni i wczesną wiosną robi się go teraz. Tylko dlatego, że ktoś zapisał, iż pieniądze muszą być wydane do jakiegoś tam dnia.
Żegluga turystyczna na Odrze, w przeciwieństwie do towarowej w miarę się rozwija. Żeglarze i armatorzy mają jednak na co narzekać.
- Dopiero co uszkodzony był jaz w Januszkowicach, wskutek czego opadł poziom wody w Odrze uniemożliwiając żeglugę - przypomina Małgorzata Banasik. - Wciąż nie możemy się też doprosić, aby śluza na kanale Gliwickim w Kłodnicy była czynna we wszystkie niedziele, kiedy mamy najwięcej turystów. Opis z
więcej 
|
proszę czekać...
|