Gdzieś w okolicach 2002 roku byłem w Bliźnie, nigdy nie zapomnę tego spokoju, wieś w którym cały świat zapadł się pod ziemię, zamknięta z każdej strony ścianą lasu. Kilka miesięcy później podskoczyła wartość złomu, widoczny tu schron stracił wtedy płytę stalową, która zabezpieczała szczelinę obserwacyjną. Jakby nie te makiety, które dodali to tam nie ma co oglądać i nic praktycznie z dachem oprócz tego schronu się nie zachowało.
Dziwi mnie fakt, że na te tablice nie ściągnięto zdjęć Blizny z brytyjskiego archiwum RAFu i nie stworzono przynajmniej komputerowej rekonstrukcji platformy startowej. Platforma nie składała się tylko z płaskiego kawałka betonu, tylko z konstrukcji stalowej, którą po '45 Rosjanie zawieźli pewnie do siebie, tak samo robili z radarami niemieckimi... to już historia na osobny temat.