Dawno nie widziałem tak ładnego kirkutu w Polsce :O I to nie w metropolii tylko w niewielkiej Pszczynie - jestem w szoku, cieszę się, że ujęte na zdjęciu
Z dniem 16 czerwca 2021 cmentarz żydowski w Pszczynie wraz z domem przedpogrzebowym, został decyzją Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, wpisany pod numerem A/838/2021, do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego.
do Milena Sontowska: Bardzo chętnie zaprosiłbym na ten cmentarz wszystkich chętnych, do zobaczenia go. Najlepiej zrobić to w październiku, w czasie corocznych zwiedzań cmentarza z przewodnikiem - społecznym jego opiekunem, p. Sławkiem Pastuszką. Te zwiedzanie odbywa się corocznie (mam nadzieję, że do tego czasu już będzie można je zorganizować) w ramach październikowcych Dni Kultury Żydowskiej w Pszczynie.
Wtedy można go nie tylko zwiedzić, ale i dowiedzieć się ogromnie wiele o samych nagrobkach, tradycji pochówków żydowskich, ale także usłyszeć historie wielu pochowanych na tym cmentarzu pszczyńskich żydów.
do Andrzej G: Z najnowszych informacji - cmentarz jest już otwarty do zwiedzania. Zwiedzanie samodzielne, z zachowanie zasad obowiązujących obecnie obostrzeń pandemicznych.
Tu podobnie, Piotrze. Widok od strony tarasów zamkowych, a nie z tarasu zamkowego. Tu znów stałeś na alejce asfaltowej, na północnym końcu największej łąki parkowej przed zamkiem.
Do opisu należy dodać, że jest to pierwotny widok pomnika-głazu, który w tym miejscu został umieszczony w roku 1905, dla upamiętnienia 50-lecia panowania nad dobrami pszczyńskimi księcia Jana Henryka XI, zwanego "starym księciem", najwybitniejszego gospodarza z rodu Hochbergów. Sam pomnik-głaz został następnie, po zmianie państwowości tych terenów w roku 1922, zamieniony na pomnik upamiętniający ślubowanie powstańców śląskich.
Myślę, że dla jasności przekazu należy dodać, że widoczny na zdjęciu wygląd głazu, właściwie głazów oraz otoczenia, przedstawia pomnik - głaz upamiętniający 50-lecie panowania nad dobrami pszczyńskimi księcia Jana Henryka XI, zwanego "starym księciem", najwybitniejszego gospodarza z rodu Hochbergów, czyli jego pierwotny widok z czasu założenia tego miejsca.
Pozostawienie samej informacji ze ścieżki przypisań, że jest to głaz upamiętniający miejsce przysięgi powstańców śląskich, gdy oglądający widzą niemieckie napisy chwalące księcia von Hochberg, to trochę takie ... nie za bardzo
Piękny cmentarz. R.I.P.
We Wrocławiu byłem na pogrzebie dwóch znajomych, którzy w tym mieście działali i zmarli. Z tym, że pani W. M. była obywatelką Austrii.
Naród żydowski jest bardzo spolaryzowany. Doświadczyłem to na własnej skórze. Jednak mam w pamięci Żydów, którzy bardzo mnie lubili i rozumieli, tak za granicą jak i tu w Polsce. Za co? Nie wiem. Może za to, że chodzę do kościoła i słucham ewangelii.