Teraz trzeba przypisać też do Ekopark Złotowska. Z góry pięknie widać domki, które wtargnęły na tereny zielone. Magistrat "przypadkowo" sprzedał takie działki.
do Mariusz Brzeziński: 58 to był numer nadany za Niemca gdy było to jeszcze Brunnstubenweg, a nie Perlista. Budynki 56-58 mają zupełnie inną strukturę, a przy 17 lewa strona nadal ma to drewno i to samo wejście na strychu co na tym zdjęciu. Dobudowano tylko ganek z balkonem i przybudówkę na piętrze.
do Mariusz Brzeziński: Co śmieszniejsze, moi pradziadkowie gdy dobudowali ganek nie przenieśli światła znad drzwi, dalej jest w tym samym miejscu. Wiśnia po lewej stronie została wycięta dopiero kilka lat temu.
do blaggio.:
Miałem na myśli padanie światła, a nie kierunek z którego patrzył fotograf. Zwróć uwagę, że cień jest krótki, więc to chyba zrobione w południe.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edit
do yani: Jeśli spojrzy się na mapę, to przy założeniu że zdjęcie pokazuje nr 17 od wschodu, takie oświetlenie możliwe jest również tam do godz. 10:00, gdy latem promienie padają pod kątem ok. 50 stopni. W przypadku nr 58 to samo, ale po godz. 14:00.
Wydaje mi się jednak, że o ile w przypadku nr 17 taki widok możliwy jest z ulicy Jantarowej, jak na GSV, gdzie widać nr 22, to w przypadku nr 58, żeby zobaczyć nr 47 po drugiej stronie ulicy, trzeba stanąć dużo dużo dalej.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
do blaggio.:
To moja fotografia. Dostałem ją od mieszkańców dawnego nr 38 (obecnie 58). Południowa ekspozycja bez dwóch zdań. Dawniej wszystkie domki były jednakowe i może to budzić takie skojarzenia.
do Mariusz Brzeziński: Jasne. Nie miałem zamiaru udowadniać czegokolwiek na siłę. Jak zaznaczyłem, rozpatrując możliwe oświetlenie obie lokalizacje były jednakowo prawdopodobne. I niejako usprawiedliwiało to uznanie przez Weronikę jej opcji za słuszną. Jednak abstrahując już od "niepodważalności" Twoich dowodów wzajemne ustawienie budynków bardziej pasuje do nr 17, co można łatwo udowodnić poprzez rzucenie kilku kresek na Geoportalu. Przy nr 17 zdjęcie mogło być zrobione na tej samej posesji spod ogrodzenia od Jantarowej z odległości ok 20 m (budynek jest szeroki na ok 12 m), przy nr 58 z odległości ok. 30 m przy ogrodzeniu obecnego nr 60, ale jednocześnie kąt widzenia byłby taki, że musiałaby być widoczna cała przybudówka drugiej połowy bliźniaka i jeszcze więcej. Czysta geometria i tyle. A swoją drogą pokrętne bywają losy takich fotografii, które czasem trudno sobie wyobrazić, więc tak kurczowo tego bym się nie trzymał. ;-)
do blaggio.: "Sidlung" warszewski składał się z identycznych domów. Przedwojenny mieszkaniec nie chodził 250 metrów fotografować dom sąsiada. Zdjęcie przekazano po wizycie w 1995 roku jako ostateczne pożegnanie z adresem. Udostępniłem je na stronę Warszewa, a teraz pojawiło się już w dwóch książkach, na stronie Sedina i maszej FP.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: litera
do Mariusz Brzeziński: A skąd ta pewność, że zdjęcie zrobił mieszkaniec, a nie dostał je od sąsiada, do którego zaszła kiedyś żona mieszkańca i akurat załapała się na tym zdjęciu. Domysły można mnożyć. ;-)
do yani: Ostatnio się chyba trochę zmieniło. Tutaj to naprawiłem, ale się zastanawiam, czemu po zmianie ścieżki w obiekcie nie zmieniła się ścieżka na fotografii?
do Mariusz Brzeziński: Znowu auto gdzieś się załączyło :) . A pytałem poważnie, bo znajomy chciał cyknąć zdjęcie wnuczkom jak wrzucają kartę i potem zrobiło się niezbyt miło