|
|  | powiat opatowski |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2214%22%3Bi%3A1%3Bs%3A16%3A%22%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22268%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22opatowski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2242910%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22Ublinek%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Jeden z najlepiej zachowanych zborów ariańskich. Nad wejściem do niego widnieje herb Godziemba i data 1630.
Murowany z kamienia budynek, wzmocniony w narożach przyporami, wzniesiony został w XVI wieku. Początkowo służył jako dwór właścicielom wsi, później został przekształcony w ariańską świątynię. W trójkątnym przyczółku nad portalem od wschodniej strony widnieje dobrze zachowany herb Godziemba (sosna z trzema konarami i pięcioma korzeniami) i data 1630. Taki sam herb umieszczony jest również na samym portalu. Na tarczy górnego widoczne są litery P i Z, a po obu stronach dolnego T i Z. Ksiądz Jan Wiśniewski w wydanej w 1907 roku monografii "Dekanat opatowski" rozszyfrowuje je jako inicjały Pawła Zagórskiego, dziedzica części pobliskich Strzyżowic i wsi Gieraszowice oraz Tyburcego Żurawskiego, dziedzica połowy Ublinka zwanej niegdyś Ublinkiem Szlacheckim. Żurawscy pieczętowali się herbem Godziemba.
Opierając się na zapiskach ks. Jacka Marka Struckiego, proboszcza strzyżowickiego z przełomu XVII i XVIII wieku, ks. Wiśniewski przedstawia taki opis wnętrza zboru: "Przy wejściu na lewo znajdował się mały przedsionek, z którego wchodziło się do pokoiku z jednem zakratowanem okienkiem, dwiema ławeczkami i łóżkiem, było to mieszkanie predykanta [kaznodziei protestanckiego]. Z tego pokoiku przechodziło się na stronę południową do kapliczki opatrzonej dwoma oknami. Stał w niej ołtarzyk bez obrazów; ściany ozdobione były szafirowem malowidłem, dwie ławki stały po bokach".
Po likwidacji arianizmu, gdy kolejni właściciele wsi przeszli na katolicyzm, budynek przestał pełnić funkcje sakralne. Prawdopodobnie znów służył do celów mieszkalnych, a później gospodarczych. Przez okolicznych mieszkańców nazywany był lamusem. Od połowy XIX wieku do ostatniej wojny należał do rodu Winnickich herbu Sas. Zbigniew M. Doliwa-Klepacki w I tomie monografii "Dwory i dworki oraz ich właściciele w województwie świętokrzyskim" podaje, że ostatni dziedzic Wacław Winnicki "w trakcie ofensywy sowieckiej znad Wisły wyszedł z dworu na spacer i z niewyjaśnionych dotąd przyczyn do dworu już nie wrócił".
Podczas walk frontowych spaliła się większość zabudowań dworskich. Dawny zbór ocalał, ale zniszczeniu uległ jego dach, popękały też grube mury. Po wojnie stał się własnością państwa, urządzono w nim najpierw mieszkania dla kilku rodzin, a później miała w nim siedzibę mleczarnia. W 1957 roku przeszedł gruntowny remont, doczekał się m.in. nowego dachu, a w latach 70. nowej elewacji. Był wykorzystywany do celów gospodarczych, a także jako pracownia artystyczna. Od ponad ćwierć wieku jest własnością prywatną. Zwiedzać można go tylko z zewnątrz. Dwukondygnacyjny budynek, z podpiwniczeniem i poddaszem, znów czeka obecnie na remont i zagospodarowanie.
tekst: br />
więcej 
|
proszę czekać...
|