27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
|  | powiat trzebnicki |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2219%22%3Bi%3A1%3Bs%3A14%3A%22dolno%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22374%22%3Bi%3A1%3Bs%3A10%3A%22trzebnicki%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2254845%22%3Bi%3A1%3Bs%3A4%3A%22Uraz%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Historia
Pierwsze wzmianki o należącej do książąt wrocławskich miejscowości Uraz pochodzą z początku XIII wieku, wzmianki o grodzie kasztelańskim strzegącym przeprawy na Odrze - sprzed połowy tego stulecia. W roku 1291 na mocy testamentu Henryka Probusa gród ten przeszedł wraz z ziemiami na prawym brzegu Odry na własność księcia Henryka głogowskiego, by w 1312 trafić w ręce synów głogowczyka: Konrada i Bolesława. Przy sporządzaniu aktów dziedzicznych potwierdzono wówczas miasto i zamek, określając je w dokumentach jako civitatem et castrum. Jednak już kilka lat później Uraz ponownie stał się własnością książąt wrocławskich i około 1319 przekazany został w lenno trzem braciom Radakom. Jeden z owych braci, Andreas Radak, rozbudował dotychczasowe założenie, którego pierwszego fundatora ani czasu powstania nie można dzisiaj jednoznacznie określić - wśród historyków występują na ten temat poważne rozbieżności i skrajne opinie, łącznie z tezą, iż zamek wybudował Zakon Templariuszy jeszcze przed rokiem 1250. W 1336 miasto Uraz nabył Konrad von Borschnitz, starosta Wrocławia, posiadacz wielu dóbr ziemskich. W roku 1344 wzmiankowany jest burgrabia Hancho von Auras, zaś w 1363 - Herman von Borschnitz, przyszły asesor sądu starościańskiego i wierzyciel książąt brzeskich.
W latach 1428-43 w Urazie wzmiankowani są przedstawiciele rodu von Tschirna. W 1466 czeski król Jan z Podiebradu nadał lokalne dobra rycerzowi Christophowi von Skopp, któremu przypisuje się rozbudowę średniowiecznej warowni o kolejne piętra i nowe umocnienia. Po nim w źródłach pojawia się książę oleśnicki Konrad Biały, a od 1492 Christoph von Joerger, rozpoczynając tym samym blisko 150-letni okres panowania tej rodziny w Urazie. W międzyczasie, tj. w połowie XVI stulecia i około 1630r. nastąpiły dalsze przekształcenia zameczku - dobudowano wówczas trakt w jego północnej części z narożnymi wieżyczkami, wprowadzono murowane podziały wnętrz, a całości nadano formy barokowe. W 1640r. od von Joergerów budowlę odkupiła rodzina von Saurma-Jeltsch, następnie w latach 1690-95 posiadłość ta należała do barona Balthazara von Logau i odtąd już często wędrowała z rąk do rąk. Około 1810, gdy Uraz stanowił własność barona von Koschuzky, rozebrano przylegające do zamku południowo-wschodnie mury obronne i most zwodzony, a fosy częściowo zasypano. Samą rezydencję przebudowano w stylu neogotyckim w drugiej połowie XIX wieku, niemal zupełnie likwidując elementy starszego wystroju. Z początkiem XX stulecia zaniedbywany gmach podupadł i ostatecznie uległ zniszczeniu w roku 1945, gdy podpalili go żołnierze radzieccy. Po wojnie rozszabrowany, pozbawiony niezbędnej opieki szybko przemienił się w ruinę - w 1952 zawaliły się sklepienia i strop parteru, a rok później runął narożnik południowy. Resztki murów zabezpieczono w 1956.
Architektura
Zamek usytuowano w zakolu Odry i otoczono wałem ziemnym oraz fosą. Składał się on z poligonalnego narysu murów obronnych, z budynkiem mieszkalnym w formie wieży wpisanej w zachodni narożnik obwodu, i baszty bramnej po stronie północnej. Wieża mieszkalna, początkowo trzykondygnacyjna, zbudowana została z rudy bagiennej i cegły na planie trójkąta równobocznego, o ostrych narożach wymierzonych w stronę miasta i Odry, powodujących "ślizganie" się pocisków po murze, a tym samym łagodzących przykre skutki ewentualnego ostrzału nieprzyjaciela - przy czym długość jednego boku wynosiła około 23 metry, a grubość ścian w dolnych partiach - około 2,5 metra. Była to konstrukcja niezwykle rzadka - prawdopodobnie na świecie istnieją tylko trzy zamki oparte na podobnym planie. Przyziemie i dwa piętra wieży przykryte były sklepieniami krzyżowo-żebrowymi, wspartymi na centralnie umieszczonych słupach, i przedzielone ściankami działowymi na trzy zbliżone kształtem i wielkością pomieszczenia na każdej z tych kondygnacji. W okresie późniejszych przekształceń budynek podwyższono o dwa kolejne piętra, wprowadzono nową kamieniarkę okien, a całość nakryto stromym trójpołaciowym dachem. Od północy przy dobudowanym trakcie umieszczono dwie wysmukłe, wieloboczne wieże, zwieńczone barokowymi hełmami. Wygląd rezydencji zmieniła całkowicie przebudowa neogotycka z XIX wieku.
Stan obecny
Do czasów współczesnych zachowała się malownicza skorupa murów zewnętrznych wieży mieszkalnej do wysokości trzech kondygnacji od strony północnej i zaledwie do parteru od południa; przetrwały też sklepione piwnice, resztki kolistego filaru, fragmenty ścianek działowych, a także fundamenty murów obwodowych oraz średniowiecznej baszty. Od niedawna ruina ma nowego właściciela, który z godną podziwu konsekwencją stara się ją wskrzesić i częściowo odbudować, o czym traktuje dramatyczny tekst w ramce poniżej. Dla osób postronnych zamek jest niestety niedostępny - ogrodzony szczelnie wysokim płotem z drutu skutecznie zniechęca do odwiedzin na własną rękę. Można go jednak obejrzeć z drogi gruntowej, otaczającej posiadłość, skąd jest bardzo dobry widok - szczególnie w miesiącach bezlistnych. Jeśli komuś bardzo zależy na dokładniejszych oględzinach, powinien wcześniej zapytać gospodarza, p. Andrzeja Lipińskiego, który zamieszkuje tutaj na stałe.
tekst za
więcej 
|
proszę czekać...
|