do Jerzy51: To samo powiedziałem do Agatki że jutro jedziemy do sklepu po gaz pieprzowy - gdybyśmy mieli to nie musielibyśmy tak panicznie skakać przez płot z drutem kolczastym - nawet nie trzeba by było w pieski psikać bo tylko poszczekały i jak zobaczyły co się dzieje to udały się tam skąd przybiegły :)
JA tam też za nim nie przepadałam, ale z chęcią przeniosłabym się choć na chwilę w tamte beztroskie czasy. Tak, ta część basenu była w moim odczuciu bardzo nieprzyjemna, za to brodzik ze zjeżdżalnią na środku dawał radę :) Hmm... wg mnie to było nawet 25 lat temu....
do Monika (LittleBlack): A no - dno jakieś takie śliskie, nieprzyjemne, ludzi sporo w pogodne dni, jak zresztą wszędzie (za wyjątkiem basenu na Skarbowców w pierwszym roku jego funkcjonowania ;) i strach że nie wyjdzie się z wody w razie problemów z utrzymaniem na powierzchni ;) Tutaj nauczyłem się pływać pieskiem - wiem, że żadna sztuka ale to był spory wyczyn :)
do Neo[EZN]: O, to byłeś szybszy, bo ja dużo później na Racławickiej hehe Glonów było od cholery, poza tym człek stąpał po tym paskudnym dnie... brodzik był the best :)
do † Andrzej Mastalerz: Tak, to lód - też mnie to dziwi choć widuję go codziennie na fosie... To jest dziwne bo od kilkunastu dni średnia dobowa temperatura wynosi od 3 do 6 st.C. czyli liczona z minimalną (najczęściej nocną) i maksymalną. Dziś we Wrocławiu zanotowano +12 st.C. czyli temperaturę typową dla końca marca i początku kwietnia, w kolejnych dniach też ma być bardzo ciepło - może mamy takie "zadośćuczynienie" ze strony pogody za ubiegłoroczny marzec który był prawie tak samo zimny jak styczeń (2013) - prawie o 10 st.C. zimniejszy od normy.
Ostatni raz byłe na basenie ok. 10 lat temu , w wodzie pływały rybki nawet duże woda niezbyt czysta , ale popływałem w części 5-cio metrowej tam gdzie była trampolina. Wcześniej ze dwadzieścia lat temu były jeszcze zjeżdżalnie w części płytszej.
do † Andrzej Mastalerz: Nie - kąpielisko jest zamknięte, nikt tu się nie kręci prócz psów i pewnie od czasu do czasu - karmiącego je pana. Wszystko jest w całkiem dobrym stanie - wystarczy spojrzeć na baseny na które każdy może wejść - Racławicka i Ślężna...
do † ☻: Piszesz o tych widocznych na zdjęciu? Ja zawsze wchodziłem do tego po lewej stronie ale miałem wtedy może 10-12 lat więc podejrzewam, że ten był płytszy. Najadłem się jednak kiedyś strachu kiedy próbowałem wyjść po śliskim betonowym, pochyłym brzegu i stoczyłem się do wody - napiłem się jej i przez chwilę nie wiedziałem gdzie jest góra a gdzie dół bo woda była mocno mętna.
do † ☻: Wiem, że wchodziłem od strony brodzika - tam chyba było najbardziej płytko - głębiej robiło się bliżej tego kwadratowego basenu (ze skocznią) czy bliżej pomostu z którego zrobiłem zdjęcie?
do czarek: Tak - były zjeżdżalnie - to była jedna konstrukcja ze schodami i trzema zjeżdżalniami - wyglądało to na konstrukcję betonową ale może była stalowa.
do mamik: Nawet nie trochę - teraz wszystko jest jasne - czyli miasto szuka inwestora który zbudowałby to centrum sportowo-rekreacyjne, szkoda jednak, że tak trudno jest o udostępnienie tego terenu Wrocławianom i przyjednym...
do Neo[EZN]: Miasto już raz znalazło inwestora. Redeco miało kupić teren ale się wycofało bo nie mogło się doczekać uchwalenia MPZP. Stare ale nadal aktualne
do Włochu: Pilnują i spodziewałem się ich towarzystwa widząc tabliczki ostrzegające przed psami ale myślałem, że ich nie ma bo przez kilka minut nie zauważyły nas - dopiero jak byliśmy daleko od miejsca przez które weszliśmy na ten teren - uciekaliśmy im przez ogrodzenie z drutem kolczastym na którym rozdarłem sobie spodnie... Psy okazały się jednak niegroźne - po paru szczeknięciach pobiegły z powrotem :)
To zdjęcie zrobiłem już po tym incydencie - obok jest dziura w ogrodzeniu - co ciekawe - tuż przy stawie, w pobliżu dziury tliło się ognisko - ciekawe kto je rozpalił skoro biegają tu psy?