|
|  | powiat radomszczański |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%226%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22%C5%82%C3%B3dzkie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2270%22%3Bi%3A1%3Bs%3A15%3A%22radomszcza%C5%84ski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2210805%22%3Bi%3A1%3Bs%3A12%3A%22Kajetanowice%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Pacyfikacja wsi Kajetanowice.
W trakcie II wojny światowej spacyfikowano 817 miejscowości znajdujących się w obecnych granicach Polski, w tym 84 takich, w których zniszczona została w całości lub w większej części zabudowa i wymordowani czy to wszyscy mężczyźni, czy też cała ludność, bez względu na wiek i płeć. Pierwsza fala terroru przeszła przez polskie obszary wiejskie już w trakcie kampanii wrześniowej. Szczególnie ucierpiały wsie na Ziemi Łódzkiej. Tego typu akcje represyjne miały niekiedy wyjątkowo brutalny przebieg.
W nocy z 5 na 6 września w miejscowości Kajetanowice doszło wówczas do gwałtownej wymiany strzałów, która nie spowodowała jednak żadnych ofiar w ludziach (batalion stracił tylko dwa konie. W oficjalnych meldunkach za przyczynę strzelaniny uznano atak polskich partyzantów, którzy jakoby mieli urządzić zasadzkę na niemieckich żołnierzy i ostrzelać ich od strony wsi i pobliskiego lasu. W owym czasie nie istniał jednak w Polsce masowy ruch oporu. Wieś oświetlono rakietami, po czym żołnierze wkroczyli w szyku bojowym. Mieszkańcom zabroniono opuszczać domy, jednak chwilę później Niemcy przystąpili do palenia i ostrzeliwania zabudowań. Otwierano również ogień do uciekających w panice mieszkańców. Miały miejsce wypadki, gdy Niemcy nie pozwalali na wyciągniecie dzieci lub starców z płonących budynków. Jeden ze świadków słyszał żołnierza mówiącego, że „Polaków trzeba tu wymordować od kołyski”. Niemcy przeprowadzali także doraźne egzekucje. Tej nocy licząca ok. 215 mieszkańców wieś została doszczętnie spalona. Zdaniem Barbary Bojarskiej w płomieniach lub od niemieckich kul zginęło ok. 80 osób – z czego 17 miało pochodzić spoza Kajetanowic pochodziły z Częstochowy. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Łodzi szacowała liczbę zamordowanych a wśród których miało znaleźć się niemowlę, pięcioro małych dzieci, czternaścioro młodocianych, dwanaście kobiet oraz sześcioro osób starszych. Niemcy zamordowali jedna trzecią mieszkańców, a także spalili 47 budynków mieszkalnych, 62 budynki gospodarcze oraz 117 sztuk bydła. Według naocznych świadków pozostał tylko jeden budynek mieszkalny. Po zakończeniu masakry większość ofiar pogrzebano w zbiorowej mogile, którą wykopano na środku osady. Na wspólnej mogile postawiono nagrobek z napisem:
"Tu spoczywa snem wiecznym 76 osób zamordowanych 6 września 1939 r. przez wojska niemieckie. Wieczna chwała poległym, hańba mordercom"
W latach 70 sprawę pacyfikacji Kajetanowic badała Prokuratura Krajowa w Osnabrücku z uwagi na fakt że podczas środków odwetowych zabijano ludzi naruszając i przekraczając wyznaczone prawem międzynarodowym czyny te mogły zostać ukarane jako zbrodnie wojenne z punkty widzenia zabójstwa. Ściganie ich przedawniło się jednak już przed wszczęciem postępowania przygotowawczego, dlatego zostało umorzone
|
proszę czekać...
1  2021
|