Pierwsza wzmianka o Sławutówku sięga roku 1277 kiedy to, za księcia pomorskiego Mściwoja II została utworzona kasztelania pucka (kasztelan Ścibor ze Slawutowa i Zelystryewa), podlegająca wojewodzie gdańskiemu.
Po śmierci Mściwoja w 1294 roku włości kasztelanii puckiej przechodzą pod panowanie księcia wielkopolskiego Przemysława II, a następnie księcia kujawskiego Leszka Siemomysłowica (rządził kilkanaście dni) oraz innego księcia kujawskiego niejakiego Władysława Łokietka.Gdy Łokietek zostaje wygnany z Polski w 1300 roku, władza przechodzi w ręce króla polskiego i czeskiego Wacława II (1300-1305) a następnie jego syna Wacława III (1305-1306). Zawierucha dziejów sprawia, że ziemie puckie i wejherowskie odzyskuje na krótko Władysław Łokietek, który przejętą ziemie musiał „oddać” wezwanym na pomoc (przez ród Swięców ze strony Wacławów) Brandenburczykom. Krzyżacy odzyskują te ziemie na krótko po zdobyciu Gdańska (13 listopada 1308 roku) i administrują do roku 1454.
Po powrocie Ziemi Puckiej do Korony, Kazimierz Jagielończyk w roku 1469 oddaje dobra w zastaw rycerzowi Ściborowi i jego braciom. Kolejnymi właścicielami zostaje ród Sławutowskich, a po nich, od 1589r., w znacznej części starosta pucki Ernest Wejher (dobra rzucewskie na okres trzech pokoleń przechodzą we władanie magnackiego rodu Wejherów). Ostatnim właścicielem dobr rzucewskich z rodu Wejherów był założyciel miasta Wejherowa, wojewoda malborski Jakub. Drugą jego żoną była księżna Radziwiłłówna. Drogą dziedziczenia nadmorskie włości przejmuje książę Michał Radziwiłł, żonaty z siostrą hetmana Jana Sobieskiego, Katarzyną i dlatego w 1685 roku król Jan III Sobieski staje się właścicielem dóbr rzucewskich i sławutowskich.
Od Sobieskich dobra rzucewsko - sławutowsko - wejherowskie zakupił w 1720 roku hr. Piotr Przebendowski, który w końcu życia przepisał je synowi Ignacemu, kawalerowi orderu św. Stanisława i staroście puckiemu. Ignacy Przebendowski, po zgonie matki i pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej wyjeżdża do Warszawy, a rozległy majątek przekazuje kuzynowi Józefowi Przebendowskiemu, by potem sprzedać go baronowi Aleksandrowi Gibsone, rezydentowi angielskiemu w Gdańsku.
Baron Gibsone w 1790 roku sprzedaje posiadłość spokrewnionemu z nim hr. Ottonowi Keyserlingkowi. Po śmierci hrabiego Ottona Keyserlingka w 1827 roku spadkobiercy podzielili dobra: rzucewsko – sławotuwskie, które przeszły wraz z posagiem córki Emmy Gertrudy w ręce rodziny Belowów, pochodzących z Pomorza Zachodniego, dobra wejherowskie pozostały po mieczu w rodzinie von Keyserlingków.
Znakomity polityk, dyplomata, żołnierz kampanii napoleońskiej przeciwko Rosji Gustaw Friedrich Euglen von Below (1791-1852) żeni się w 1820 roku z hrabiną Emmą von Keyserlingk. Dzięki temu małżeństwu w 1835 roku wchodzi w posiadanie dóbr Rzucewo i Sławutowo (750 ha). Po śmierci ojca dobra dziedziczy jego syn Karl Emil Gustav von Below, który w 1852 roku poślubia córkę gdańskiego kupca Melittę Behrendt. Z małżeństwa rodzą się dwie córki i dwóch synów. W latach 1871, 1875 oboje rodzice umierają a dzieci przekazane są pod opiekę właścicielom kłanińskich dóbr Leonowi von Grass i jego małżonce.Jeden z synów – bohater naszego pałacu – Gustav Karl Theodor von Bellow ur. 24.12.1855 roku, w Rzucewie, zostaje w 1894 sekretarzem legacyjnym w Atenach, następnie w Kopenhadze i Lizbonie. W 1896 awansuje na radcę legacyjnego i przeniesiony zostaje na placówkę do Watykanu (1898). W 1900 rozpoczyna pracę w charakterze konsula generalnego w Sofii, w końcu osiągając godność tajnego radcy z prawem używania tytułu ekscelencji.
Po wybuchu I Wojny Światowej opuszcza szeregi służby czynnej, by w końcu osiąść na swoich dobrach. Po śmierci ojca w 1871 odziedziczył Rzucewo, Osłonino, Żelistrzewo, a po śmierci brata Paula (1925) Sławutówko.
Gustav Karl Theodor von Bellow 14.1.1887 roku, żeni się z hrabiną Henriettą (Henny) Marie Antonie Karoline Anna, Crenzow wywodzącą od wojowniczych, skandynawskich Wikingów, starego osiadłego na Pomorzu Zachodnim rodu Quistorp. Na początku XX w. rozpoczyna budowę, w miejscu XVIII-wiecznego dworu myśliwskiego (prawdopodobnie Przebendowskich), zespołu dworsko-parkowego z zespołem folwarcznym i z budynkami gospodarczymi, chlewnią, stajnią, oborą z kuźnią oraz młynem, a wszystko położone nad stawem – rozlewiskiem rzeki Gizdebki, tworząc malowniczy krajobraz.
Gustaw von Below biegle władał kilkoma językami, w tym również polskim, był wszechstronnie wykształcony. Zarządzanie majątkiem pozostawił żonie, która nadzorowała prowadzenie ksiąg, decydowała o zatrudnieniu i nowych przedsięwzięciach gospodarczych.
Hrabia pod koniec życia chętnie przebywał w sosnowym lesie w pobliżu pałacu, w drewnianym myśliwskim domku. Umiera 12.3.1940 roku w drugim roku kolejnej wojny światowej . Pochowano go w Sławutówku na leśnym pagórku wśród sosen by mogły tak jak za życia, przychodzić do niego dziki, sarny i jelenie. Henny von Below w Sławutówku pozostała do końca wojny. Schowała się w pałacowej piwnicy i tam zastali ją Rosjanie (prawdopodobnie ktoś ja wydał). Zwycięzcy "zabawiali" sie osiemdziesięciopięcioletnią staruszkę, każąc jej tańczyć a wobec jej niewzruszonej postawy, "zachęcając" do podrygów, serią z "pepeszy". Ugodzona kulą jednej z serii, zginęła na miejscu czy w innej wersji, ciężko ranna i pozostawiona dogorywająca na kupie gnoju. Miejscowi Kaszubi zwłoki energicznej, przedsiębiorczej i dobrej hrabiny złożyli do grobu obok męża, na skraju sławutowskiego lasu 7.3.1945 roku.
Za: www.wolneforumgdansk.pl
więcej 
|
proszę czekać...
|