Prev
Ostatnie komentarze
|
|
Leśna Baworowo 51 |
|
da signa (2026-04-23 07:19:23)
To nie jest dom przy ul. Baworowo 58 tylko 51. Przeniosłam.
|
|
|
Pobiedna Zabudowania pofabryczne |
|
da signa (2026-04-18 23:19:52)
Założyłam obiekt dawnej fabryki. Można przenieść zdjęcia.
|
|
Askofer (2026-04-19 14:22:13)
Pytanie do kolegi Anneoba Jaka to była (czego) fabryka lub jaka jest ? Bo widze na podwórzu jakieś zbiorniki mini biogazownia.
|
|
blaggio. (2026-04-19 15:06:56)
Pierwotnie jakaś fabryka przemysłu włókienniczego ogólnie ujmując.
|
|
da signa (2026-04-19 15:13:54)
|
|
blaggio. (2026-04-19 16:44:26)
Ale to nie ta fabryka. Ta jest przy Dworcowej 24 u zbiegu z Hetmańską.
|
|
da signa (2026-04-19 16:49:58)
Przeczytaj opis pod tym zdjęciem
|
|
blaggio. (2026-04-19 17:05:37)
Ok. Pisząc, że to nie ta fabryka miałem po prostu na myśli same zabudowania, ich lokalizację. Nawet nie wpadłem na to, że można tu znaleźć więcej info, i nie szukałem. Mimo dawnej powojennej jedności organizacyjnej teraz obie fabryki chyba trzeba traktować jako osobne obiekty.
Nie czekaj na kolegę i przypisz tę parę zdjęć. ;-)
|
|
da signa (2026-04-19 17:11:19)
W międzyczasie znalazłam informację, że w Pobiednej był taki zakład "Julius Lange Leinenindustrie" (oprócz tego przy Dworcowej 33). Być może po nacjonalizacji z tych dwóch fabryk zrobiono jeden organizm. Nie chcę sama przypisywać zdjęć z tego powodu , o którym piszesz, kol. Anneob może mieć więcej informacji na temat struktury zakładów, bo przypuszczam, że on, albo jego rodzina pochodzi z Pobiednej.
|
|
da signa (2026-04-19 17:16:18)
A tutaj to już jest wszystko "czarno na białym" :)
|
|
blaggio. (2026-04-19 18:01:39)
Rzeczywiście, bardzo szczegółowe opisanie. Dziękuję Ci. ;-)
|
|
Anneob (2026-04-21 01:28:20)
Trochę się dziwię. Pod zdjęciem obok, była podana nazwa byłego Zakładu.
|
|
da signa (2026-04-21 06:52:17)
Zauważyłam tę nazwę, ale dane były niekompletne. Nie było też założonych obiektów, a zdjęcia były przypisane bezpośrednio do ulicy. Podróżuje po całej Polsce i trudno mi jest z marszu przypisywać zdjęcia nieznanych budynków. Staram się jednak robić to rzetelnie dlatego poświęciłam sporo czasu na ustalenia co było tu przed wojną i po wojnie. Założyłam dwa obiekty . Mam nadzieję, że teraz wszystko jest dobrze.
|
|
Anneob (2026-04-21 12:36:13)
Powiem tak. W 2020r. byłem nowicjuszem na Stronie. Jeszcze nie znałem do końca ‘’rygorów’’ tu obowiązujących. Nie spodziewałem się, że obecnie nie dopilnowałem założenia obiektu. Odnosiłem się głównie do wpisów innych osób pytających ‘’co to za zakład?’’. Na jednym ze zdjęć jest wyraźna informacja, że to GZPB. Rozumiem, że nie każdemu chce się ‘’zaglądać szerzej do obiektu’’ i mieć pełny obraz. Ja nie mieszkam w Pobiednej czy w pobliżu. Odwiedzałem sporadycznie tę piękną Miejscowość w latach sześćdziesiątych- dwutysięcznych. Wtedy, zaprezentowałem Zakład tak jak ‘’potrafiłem’’…
|
|
da signa (2026-04-21 12:44:53)
Dobrze, że zrobiłeś wtedy te zdjęcia. Inaczej nie byłoby ich wcale. Uporządkować zawsze można, oby było co :)) A okolica obfituje w wiele zagadkowych miejsc :)
|
|
da signa (2026-04-21 12:53:35)
Mam pytanie. Widzę, że zdjęcia zostały przeniesione z adresu Dworcowa 24 na Dworcową 33. Dlaczego? Już wiem . Kolega przeczytał mój pierwszy komentarz, o którym zapomniałam. Z dalszych komentarzy pod zdjęciem wynikła inna sytuacja. Przenoszę zdjęcia z powrotem :)
|
|
Anneob (2026-04-21 14:23:28)
Dziękuję. Jak się okazuje, nie ja, zakładałem ten obiekt. Przekonałem się o tym, gdy ‘’usiłowałem usunąć go - jako zbędny’’. Okazało się, że nie mam do niego dostępu. Dobrze, że sprawa się wyjaśniła:)). Co, do ‘’uwieczniania Świata odchodzącego’’. Każdy, nawet amator, mający w sobie ‘’przeklęty gen dokumentalisty’’ ma swoistego rodzaju żal do siebie. Mieszkając nawet w swoim miejscu zamieszkania spotykał wielokrotnie np. dom ‘’zagrożony rychłym odejściem w niebyt’’. Postanawiał sobie solennie, że należy go natychmiast sfotografować. I co. I nic. A to - zrobię to następnym razem - Nie mam przy sobie aparatu czy komórki. Takie tam... Za jakiś czas, patrzymy – wyburzony… Fajnie…
|
|
|
Pobiedna Zabudowania pofabryczne |
|
da signa (2026-04-21 12:56:20)
dlaczego zdjęcie przeniesiono pod numer 33 . Przecież to tutaj ?
|
|
a%3A3%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2219%22%3Bi%3A1%3Bs%3A14%3A%22dolno%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2253587%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Pobiedna%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Znana szerzej jako Pobiedna miejscowość jest dużą, dawniej uprzemysłowioną wsią, położoną malowniczo nad Łużycą i Granicznikiem, u stóp kopuły Smrka.
Najstarszą częścią miejscowości są Unięcice wchłonięte przez Pobiedną w 1937 r. Powstały już w XII wieku, i stanowiły wówczas miejsce odpoczynku śląskich pielgrzymów podążających do znanego z cudów sanktuarium maryjnego w czeskich Hejnicach. Pielgrzymki odbywały się z reguły w maju, dlatego też wieś otrzymała nazwę Mayfarthsdorff. Później przekształcono ją w Meffersdorf.
W XVI w. na płn. stokach Gór Izerskich odkrywano złoża cyny. Po obu stronach granicy śląsko-czeskiej otwierano liczne kopalnie. W Czechach wokół Nowego Miasta pod Smrekiem drążono chodniki głównie w zboczach Rapickej hory i Mděněca, zaś po śląskiej stronie także w Unięcicach, już w 1570 roku uruchomiono pierwszą kopalnię cyny.
W 1663 r. na gruntach Unięcic, ówczesny właściciel tutejszych dóbr, Wigand von Gersdorf rozpoczął budowę nowej osady, stanowiącej centrum dzisiejszej Pobiednej.
Exodus protestantów czeskich po wojnie trzydziestoletniej przyczynił się do gwałtownego rozwoju osady i powstania w pobliżu kilku przysiółków. W roku 1666 powstał tzw. Ostry Rynek oraz ulica Kościelna.
10 listopada 1667 roku Meffersdorfer Städtel (Unięcickie Miastko), jak początkowo nazywano nową liczącą już wtedy 100 domostw osadę, otrzymało od elektora Jana Jerzego II prawa miejskie, prawo górnicze na eksploatację cyny oraz prawo targowe. Co ciekawe wykonywała je oddalona nieco na południe dzisiejsza Pobiedna. W rok po awansie, w 1668 roku, wybudowano ratusz mieszczący także winiarnię. Wkrótce, trudno dziś ustalić czy w roku 1679, czy raczej w 1688, miejscowy proboszcz zaproponował, aby Unięcickie Miasteczko przemianować na Wigandsthal (Dolinę Wiganda), na cześć założyciela miasteczka.
W XVIII wieku, kiedy łatwo dostępne złoża zostały wyczerpane, a regionalny import do zaspokajał zapotrzebowanie (szczególnie w latach: 1770-1790) - górnictwo upadło. Miejscowość jednak nadal radziła sobie nieźle, bowiem rozwinęło się w niej szlifierstwo "granatów". W rzeczywistości były to różnokolorowe szkiełka sprowadzane z Czech i Wenecji. "Granaty" obrabiano początkowo na prymitywnych, nożnie napędzanych szlifierkach. Najpiękniejsze szklane imitacje kamieni szlachetnych nazywano "rubinami". Miejscowe szlifowane szkło można było nabyć na słynnych Targach Lipskich, we Frankfurcie oraz Królewcu. Eksportowano je także do Polski, Rosji, Holandii, a nawet na kontynent afrykański.
Epoka przed przemysłowa nie ominęła miasteczka - pracowało tutaj kilka farbiarni, folusze oraz bielarnie przędzy. W 1712 roku powstała papiernia działająca jeszcze w drugiej połowie XIX stulecia.
A jednak hossa Unięcic/Pobiednej jako miasta nie trwała długo. Po 1815 r., kiedy znaczna część Górnych Łużyc została zagarnięta przez Prusy, prawa miejskie zostały unieważnione.
Od początku XIX wieku w Unięcicach rozwijało się tkactwo. W spisie gospodarczym z 1825 r. zapisano także działający browar, gorzelnię, papiernię, 2 tartaki i 5 młynów. W 1840 r. Unięcice i Pobiedna stanowiły już jedną miejscowość, dlatego też w wielu źródłach obie te miejscowości występują zamiennie.
Przed I wojną światową browar Meffersdorf Schlosbrauerei z Unięcic / Pobiednej znany był z produkcji wyśmienitego piwa. O przywilej dotyczący jego warzenia wybuchł nawet jeden z najostrzejszych lokalnych sporów. Rebelią trwającą prawie trzy lata, skierowaną przeciwko Gersdorfom - panom okolicy, kierował niejaki Beniamin z Granicznej. Ostatecznie oczywiście wygrali Gersdorfowie.
W Unięcicach zachowało się kilka zabytków. Na rynku - kilka domów z XVII wieku, a nieopodal znajdują się także ruiny kościoła. W przeszłości - niezwykle pięknego. Wymieniany już w 1346 roku swój ostateczny kształt otrzymał po przebudowie z lat 1687-1692. Wtedy też wybudowano wieżę kościelną, liczącą blisko 50 metrów wysokości. Do 1741 roku, jako tzw. kościół graniczny, licznie odwiedzali śląscy ewangelicy ze Flinsbergu, Schreiberhau, a nawet Hirschbergu. Protestantów ze Śląska, pozbawionych swobody kultu, cechowała szczególna hojność dla miejscowej świątyni. Przed 1945 rokiem w kościele znajdowały się trzy wspaniałe kryształowe żyrandole wykonane w latach 1731-1732. Były darem kupców ze Szklarskiej Poręby. Niezwykłym bogactwem wyróżniała się barokowa loża z herbami Gersdorfów oraz ambona ozdobiona figurami czterech Ewangelistów. Obecnie część dawnego wyposażenia kościoła przechowywana jest w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
Najwspanialszym jednak zabytkiem we wsi jest pałac rodziny Gersdorfów.
Autor: Arkadiusz Lipin
Źródło:
więcej 
|
proszę czekać...
|