|
Wacław Grabkowski (2026-07-02 19:31:09)
Taka ciekawostka dotycząca klimy w pociągach pod koniec czerwca.
Wracałem Intercity w poniedziałek z Katowic do Wrocławia.
W przedziale nie było klimy. Poruszaliśmy gorące powietrze biletami. Okienka były uchylone, ale stamtąd nadal waliło gorące powietrze..
Groza narastała, bo przykuł nasza uwagę pies, który na kanapie naprzeciwko dyszał i nie chciał wody. Po paru, minutach troskliwa opiekunka, dostała info, że klima działa w przedziale obok i poleciała tam, za moją radą z tym psem.
Nagle pociąg się zatrzymał na jakiejś stacji przed Opolem i ogłoszono, że klima rusza, tylko trzeba pozamykać okna i spuścić żaluzje.
Kiedy zrobiliśmy co chcieli klima nie zadziałała.Obsługa to dziewczyny z rozpalonymi policzkami, które pośpiesznie roznosiły wodę.
Okazało się także, że ktoś potrzebuje pomocy i pociąg stanął.
Czekaliśmy na karetkę na stacji przed Opolem i wtedy to już przypomniałem sobie jak jest gorąco w piekarniku, bo lubię robić pizze i jestem w tym dobry, ale na chwilę.
Wysiedliśmy z tego koszmarnego pociągu.
Dotarłem do Opola taksówką (za 320 zł) i wsiedliśmy do normalnego z klimą Intercity.
P.S. Współczuję tej dziewczynie. ♥️Nie widzieli jak się nią zająć.
PS. 2. Jak to jest we Włoszech? U nich taka temperatura nie wywala klimy!
|