więc można przypuszczać, że zaczęło funkcjonować nawet wcześniej, to znaczy tuż po wojnie i można by powiedzieć, iż jest jednym z pierwszych kin uruchomionych we Wrocławiu tuż po wojnie. Zamknięcie kina nastąpiło na początku lat 90. XX w. prawdopodobnie z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną (balkon).
Do kina ,,Tęcza” chodziłem na seanse w latach 70. i 80. XX w. Od wejścia przy kamienicy Kościuszki 177 do kasy trzeba było przejść około 40 metrów. Kino miało balkon. Widownia była bodajże z pochyłą podłogą. Oczekujący na seans spotykali się z wychodzącymi. Tamci już obejrzeli, ci jeszcze nie. Nie we wszystkich kinach tak było. W niektórych kinach Wrocławia wejścia i wyjścia były osobno. Z ,,Tęczy” wysypywali się ludzie z głowami naładowanymi fabułą. Patrzyliśmy na nich i odczytywaliśmy co nas czeka. Oczywiście, kiedy zabrakło biletów w kasie można było go kupić od ,,konika”, za odpowiednią dopłatą.
Poniżej przedstawiam oryginalne zapiski z tamtych lat (listopad 1971 – marzec 1972).
o
foto
foto
foto
foto
foto
Poniżej wybrany repertuar filmowy kina ,,Tęcza” i innych kin wrocławskich. Pierwsza szpalta – przed stanem wojennym, druga, trzecia i czwarta w stanie wojennym, piąta po zniesieniu stanu wojennego. Źródło: ,,Słowo Polskie” i ,,Gazeta Robotnicza”, ze zbiorów własnych.
foto
foto
foto
Ciekawie zdefiniował dziesiątą muzę Carlos Fuentes:
,,Kinem jestem zafascynowany od dzieciństwa. Ta fascynacja wzięła się z refleksji, że w ciągu stuleci, ba, tysiącleci, ludzkość nie miała twarzy. Wyjątek stanowili królowie, kapłani, wojownicy, damy dworu. Fotografia wydobyła nas z anonimowości. Ale kino utrwaliło coś więcej – młodość i ruch. Możliwość oglądania dwudziestoletniej Grety Garbo czy Marleny Dietrich to wielkie zwycięstwo nad śmiercią”. Carlos Fuentes (ur. 1928 r.) – meksykański prozaik i eseista.
Sympatyczny artykuł a przedstawione zapiski - kultowe. Dodam, że otwarcie tego kina nastąpiło 12 sierpnia 1946 r.( wg wiki 14.08). Nigdy w nim nie byłam, bo ten rejon miasta nie należał do moich ulubionych ;)
do Wacław Grabkowski: Ten egzemplarz należy do archiwum rodzinnego, mój ojciec był jedną z osób poddanych sondzie nt .powstania tego dziennika i prawdopodobnie dostał go gratis. Jego przedstawienie na FP nie było rzeczą łatwą, zwłaszcza, że raczkowaliśmy na portalu.
do ZPKSoft: Szpalty dotyczące repertuaru kin wyciąłem z gazet, które gromadziłem przed stanem wojennym w czasie jego trwania i po jego zniesieniu. Trzymałem wraz z dziennikiem, pismami i literaturą wydawanymi przez podziemie pod podłogą strychu. Miałem jeden nalot panów w czarnych skórach, ale nic nie znaleźli.