starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. małopolskie Kraków Dzielnica I Stare Miasto ul. Basztowa Basztowa 18

październik 1926 , Przed wejściem do siedziby Ilustrowanego Kuriera Codziennego. Od lewej widoczni harcerze Eugeniusz Smosarski, Jan Wacław Ława i Jerzy Jeliński przy samochodzie Ford.

Skomentuj zdjęcie
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2023-12-28 21:40:12 (2 lata temu)
do verbensis: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2023-12-29 05:20:23 (2 lata temu)
do 4elza: Trzeba by się zastanowić, czy zdjęć z Jelińskim nie warto wsadzić pod jedno wydarzenie. Na razie są co najmniej trzy ( i ), ale jestem pewien, że prędzej czy później będzie ich jeszcze parę. W końcu sprawa swego czasu głośna:
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2023-12-29 07:43:36 (2 lata temu)
do verbensis: Ok. Wkrótce się tym zajmę.
2023-12-29 07:56:47 (2 lata temu)
do verbensis: Gotowe.
2023-12-30 08:02:43 (2 lata temu)
Jest jeszcze sporo (jak to z wyprawy dookoła świata ;-)) zdjęć zagranicznych, ale nie wiem czy jest sens dodawać...
2023-12-30 08:07:05 (2 lata temu)
max
+3 głosów:3
do 4elza: Raczej nie.
2023-12-30 08:20:22 (2 lata temu)
4elza
Na stronie od 2019 luty
7 lat 2 miesiące 8 dni
Dodane: 16 grudnia 2023, godz. 7:29:19
Rozmiar: 3500px x 2329px
1 pobranie
637 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia 4elza
Obiekty widoczne na zdjęciu
Basztowa 18
więcej zdjęć (16)
Zbudowano: 1880-1889
Dawniej: siedziba koncernu "Ilustrowanego Kuriera Codziennego"
Zabytek: A-573 01

Kamienica powstała w latach 80 tych XIX w. Charakterystyczna jest jej dekoracja z figuralnym sgraffitem wzniesiona według projektu Karola Zaremby. Fasadę zdobią dwa wykusze.

W budynku tym mieściła się do 15 marca 1927 redakcja "IKC", będąca pierwotnie w Pałacu Spiskim, później w drukarni braci Koziańskich przy ul. Karmelickiej, a następnie przy ul. Wolskiej (później Piłsudskiego), następnie właśnie tutaj w trzypiętrowej oficynie, skąd przeniesiono się do Pałacu Prasy na Wielopolu.


30 maja 1926 z Warszawy wyruszyło czterech mężczyzn: Jan Łada, Bruno Bredschneider, Jerzy Jeliński i Eugeniusz Smosarski. Pierwszy z wyprawy odpadł już w Rzymie. Drugi zrezygnował po przepłynięciu do Afryki. Eugeniusz Smosarski powrócił do Europy po dopłynięciu do Stanów Zjednoczonych. Przez USA i Japonię. Wtedy to Jerzy Jeliński podróżował już sam.



Wyprawę, w książce "Ekspedycja pierwszego Polaka automobilem dookoła świata 1926-1928" opisują Danuta i Dariusz Grochalowie.

Pamiątki z podróży przechowuje Marek Szukalski, wnuk Jerzego Jelińskiego. Wśród cennych zdobyczy jest kronika wyprawy, a w niej podpisy osób, z którymi Jeliński spotkał się podczas tej niezwykłej wyprawy – m.in. prezydenta Ignacego Mościckiego, marszałka Józefa Piłsudskiego, prezydenta USA - Johna Calvina Coolidge'a, aktora Hollywood - Lona Chaneya, prezydenta Czechosłowacji - Tomasa Masaryka, regenta Węgier - Miklosa Horthyego, prezydenta Austrii - Mihaela Hainisha. W Rzymie spotkali się z Benitem Mussolinim i na prywatnej audiencji z papieżem Piusem XI.



Jedną z cenniejszych pamiatek pozostał Buick - samochód, który Jeliński otrzymał od General Motors w Stanach Zjednoczonych, by móc kontynuować podróż.



Celem wyprawy była „Wielka światowa propaganda na rzecz naszej ojczyzny” - jak czytamy w książce autorstwa Jelińskiego „Pod polską flagą samochodem naokoło świata”, i dalej: "Po 123 latach zaborów okazało się, że na świecie Polska została niemal zapomniana"/.../ Nie jestem turystą ani globtroterem, którego ambicja polega na tym, żeby postawić stopę na wszystkich lądach świata. Moim zadaniem było prowadzić jak najskuteczniejszą propagandę na rzecz naszej Ojczyzny, przedstawiając ją korzystnie w oczach cudzoziemców...".



Przez kolejne miesiące domem podróżników miał być samochód Ford T, ozdobiony polską flagą. Auto zostało specjalnie przerobione przez państwowe Centralne Warsztaty Samochodowe na pojazd wyprawowy. 



Przed wyjazdem podróżnicy odwiedzili m.in.: Lublin,  Lwów,  Kraków,  Katowice.



Spotykali się tam z młodzieżą, harcerzami i osobami zainteresowanymi ich wyprawą. Z Górnego Śląska przez Cieszyn ruszyli do Czechosłowacji, Austrii, Węgier, Jugosławii i Włoch, skąd przedostali się do Afryki. Cała podróż zajęła Jelińskiemu 28 miesięcy, w ciągu których przejechał 78 tys. km. Witany był z największymi honorami.



Dwa lata po powrocie do Warszawy wyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby w Hollywood nauczyć się obsługi nowoczesnych kamer filmowych. Wkrótce stał się profesjonalnym operatorem. Po powrocie do Polski, w połowie lat 30., założył firmę oferującą kręcenie filmów do różnych celów, a po wojnie - firmę zajmującą się produkcją zabawek edukacyjnych.



Kilka lat temu wnuk Jelińskiego - p. Marek Szukalski, odnalazł za granicą Buicka, którym podróżował dziadek. Kupił go i odrestaurował. Dziś samochód stoi   w tym samym miejscu, do którego przyjechał w 1928 r. 


Wydarzenia historyczne
więcej zdjęć (5)
ul. Basztowa
więcej zdjęć (1136)