starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 18 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Przedmieście Oławskie ul. Kościuszki Tadeusza, gen. Kościuszki 177 Kościuszki 177 oficyna

30 kwietnia 2009 , Ul. Kościuszki. Obszerne podwórze kamienicy nr 175b. Po lewej budynek (''plecy'') dawnego Kina Tęcza.

Skomentuj zdjęcie
Bubziom
+1 głosów:1
2024-01-25 11:00:49 (2 lata temu)
Neo[EZN]
+3 głosów:3
do Bubziom: Wydało się - to moje stare logo z lat 80. kiedy malowałem po ścianach, pociągach i mostach ;) Dzisiejsza młodzież nie jest mi w stanie dorównać - ;)
2024-01-25 11:07:27 (2 lata temu)
do Neo[EZN]: Przemilczałeś kwestię tramwajów a byłeś widziany ;)
2024-01-25 11:56:53 (2 lata temu)
do Bubziom: No tak, tramwaje też "tagowałem", był nawet świadek w zajezdni Borek ;) Pamiętam tę akcję jak dziś, na szczęście czasy trochę się zmieniły i ludzie robiący zdjęcia tramwajów nie są atakowani słownie i fizycznie tak często jak kiedyś.
2024-01-25 15:02:21 (2 lata temu)
Anneob
+6 głosów:6
Kiedyś (lata 60-80) wszystkie wewnętrzne podwórza tętniły życiem. Funkcjonowały małe zakładziki usługowe i naprawcze. Skupiały i integrowały lokalnych mieszkańców wokół spraw bieżących. Tak działo się we wszystkich kwartałach (m.in.) ulic Kościuszki, Traugutta, Brzeskiej, Chudoby, Komuny, Więckowskiego, Pułaskiego, Łukasińskiego, Prądzyńskiego czy Mierniczej. Obecnie podwórza przypominają ‘’wymarłe miasta’’ lub parkingi.
2024-01-25 15:14:47 (2 lata temu)
do Anneob: "Funkcjonowały małe zakładziki usługowe i naprawcze. Skupiały i integrowały lokalnych mieszkańców wokół spraw bieżących".
Możesz gościu wyjaśnić na czym to polegało?
W latach 60. rządził

P.S. Integrować się - wzmacniając więzi, łączyć się z innymi wokół wspólnego celu.
2024-01-25 16:18:46 (2 lata temu)
vetinari
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Niejest dla mnie problem zrozumieć treścz tego co napisal kolega. I u nas byla komuna co ale niezabranialo źe niebylo podobnych puktów uslugowych na podwórkach. Ja pamiętam szewca, magiel. zaklad śklarski, naprawa AGD....i tam się naprawde dalo posiedzieć i posluchać jak ludzie sobie gadają, wzpominają. Ci pracownicy podobnych pónktów uslugowych byli kiedyś prywatnimy wlaścicielami swojich zakladów, ale byli zmuszeni wejścz pod spódzielnie. U nas niebylo za komuny prywatnych firm ani uslug, ale zwykli ludzie pamiętali kto stal za ładą i zawsze się odzywali do pana czy pani-Panie Mistrzu, Pani Mistrzini....
i proponuje źe bys przeczytal sobie tą diskusie
2024-01-25 17:24:57 (2 lata temu)
do vetinari: Słuchaj chłopie (bez urazy, bo wiem że jesteś chłopem z dziada pradziada, ja też), dokumentowanie to nie tylko zdjęcia, to także sensowne podpisy. Autor tej foty opisuje moją dzielnicę, jako jakąś enklawę pracowitości i dobroci w PRL. Parę lat temu na szarej stronie wzbudził irytację, bo chyba przegiął z cukierkami z naszej dzielni, które rozdaje nam abyśmy cmokali i achali, za słodkie...
2024-01-25 17:50:35 (2 lata temu)
do vetinari: Macie w Pradze jakąś łobuzerską dzielnicę, która jest znana każdemu Czechowi?
Chłopaki z Trójkąta Bermudzkiego we Wrocławiu, dzięki swojej odwadze w stanie wojennym postawili się komunie.
2024-01-25 18:02:50 (2 lata temu)
Anneob
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: n/c
2024-01-25 18:18:33 (2 lata temu)
do Anneob: Na tym podwórku spotkałem kiedyś dwóch braci, którzy ostro jarali trawkę, a wiadomo, że po tym ma się gastro. Poszli na chatę i przy lodówce pobili się o kabana, jeden z nich stracił zęba.
Znam ich, wyszli na ludzi, ale nie wiem kim jest gościu, który wrzuca cukierkowe fotki i a nawet czarno-białe mundurowych z Żabiej Ścieżki i uparcie oznajmia, że było cudownie, a ci co "źle" mówią o jego wydumanej krainie, to "echo" komuny. Nie, echo jest w tym gościu, który z Ciechanowa buduje sobie kapliczkę "O jak pięknie było", niech sobie wrzuca, ale niech sensownie podpisuje.
2024-01-25 18:20:27 (2 lata temu)
Anneob
+10 głosów:10
do vetinari: Niestety, mamy kolejny przykład grypsery i ‘’elegancji’ wypowiedzi w zwracaniu się do kogoś. Wydaje się, że nadal mamy wolność w ocenie swojego otoczenia. Można nie zgadzać się z kimś, ale nie można zmuszać kogoś do swojego punktu widzenia. Ja akurat mam dobre wspomnienia z dzielnicy. Może ten pan ma wspomnienia gorsze. Jego sprawa. Mieszkał w znacznym oddaleniu od ‘’naszych stron’’. Mógł wszystkiego nie widzieć i nie wiedzieć, jak tu się żyło w tamtych czasach. Wracając do tematu. Jak widać, pewne sprawy w latach powojennych nie znały ‘’kordonów’’. Czy u nas czy u Was. Małe zakładziki w podwórzach były czymś niezwykle powszechnym. W dobie, gdy ‘’wszystkiego brakowało’’ naprawy sprzętów wszelkiego autoramentu były nieodzowne. Gdy np. nastąpiła awaria jednośladu, miksera czy czegoś innego, szło się np. do zakładu ślusarskiego przy Komuny czy PKS- towarowy przy Kościuszki i ‘’po bólu’’. Przy sposobności zawierało się znajomości, wymieniało poglądy itp. Dziś ludzie ‘’integrują się przez komórki….
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2024-01-25 18:45:15 (2 lata temu)
vetinari
+7 głosów:7
do Wacław Grabkowski: Ale ja się zgadzam źe za komuny byl nasz świat szary... Tylko źe w tych punktach uslugowych oblugywala tz. stara szkola. Mlodzi się niegarneli do takych punktów, zreśtą ani niemogli. Szkoly zawodowe byly sciśle powiązane z konkretnymy zakladami. Ale wejdąc naprzyklad do szewca się poczuleś jak w innym świecie, pachnielo skurą i tym klejem do butów (po czesku pop). Kdzieś na pólce się znajdowalo pudelko radiofonii przewodowej. U nas w takych radiach tylko orkiestra dęta grala. I wsziedzie byl porządek i wszystko pięknie na pólkach poukladane. I ten szwec palil cigara o smaku wiśniowym.... tam poprostu byl inny świat. Dla tego ludzie te punkty byly miejscem gdzie się ludzie naprawde spotykali i gadali i wzpominali. Mnie ten szewc uszyl chyba tylko dwoje buty, ale dziadek byl jego kolegą, to się tam poprostu chodzilo na wizyte. Dwóch starszach panów sobie nad kawą z rumem pogadali na wszystkie tematy. Ten opis mnie poprostu przypomnial moje dzieciństwo, bo ja go tak pamietam.
2024-01-25 19:08:43 (2 lata temu)
do Anneob: Bywałem w tych zakładzikach. Przycinali mi nowe szkło, którego tafla złamała się, kiedy moja mama oparła się o ławę, dorabiano mi na tokarce tłok do pompy. Byłem w środku i gadałem z faciami, którzy mieli jeszce logikę z dawnej Polski.
Obraziłeś się na mnie o to, że Trójkąt nie jest cacy, i tylko jeden na Fotopolsce wie, jak było. Wszyscy myślą, że Wacek cię gnębi, ale ja tego nie wyjawię kto wie, okrutny staruszku z Ciechanowa...
2024-01-25 19:17:58 (2 lata temu)
do vetinari: Nie piernicz Czechu, że mieliście zakłady, którzy założyli wolni ludzie. Ja przez czerwoną Czechosłowację jechałem.
Jednak cenię cię za próbę sondażu, jak to jest w Polsce.
Na Eurokołchoz nie zgodzą się także Czesi.
2024-01-25 19:59:07 (2 lata temu)
vetinari
+10 głosów:10
do Wacław Grabkowski: Wacku, marny jesteś marny, jak brakują rozsądne argumenty i wiedza, to poziom twojej inteligenciji schodzi poniźej zera..... Znam Cie i Twoje zachowanie juź ladnych pare lat. Ty mnie poprostu niemasz zsanse obraźyć.....
2024-01-25 20:07:03 (2 lata temu)
do vetinari: Czy to prawda, że bardziej "kochasz Polskę bardziej niż swoją żonę" ?...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: popr.
2024-01-25 20:13:40 (2 lata temu)
do Wacław Grabkowski: Ło matko, Czesi znowu raczą się piwem...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: bląd przypisania
2024-01-25 20:20:20 (2 lata temu)
do vetinari: Patrz jak cię wypromowałem, a teraz nad piwem zastanawiasz się, skąd to wiem.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: popr.
2024-01-25 20:42:58 (2 lata temu)
Anneob
+14 głosów:14
Wycieczki osobiste a nawet ‘‘narodowościowe’’. Żenada.
2024-01-25 22:20:00 (2 lata temu)
ylooC
+11 głosów:11
do Wacław Grabkowski: Wacławie, "gościu" "chłopie" .. "stary" .... trochę szacunku do innych.... wycieczki robisz niepotrzebne ... wystarczyło napisać, że nie zgadzasz się, że masz inne odczucia, wspomnienia... itd... a ty z trawką, gościami, kielochami i innymi wyskakujesz ... jakąś otoczkę robisz, jakbyś rządził i trząsł na dzielni, ....zupełnie niepotrzebnie uważam - komentarzy a propos narodowości, żony, Polski... mogłeś sobie darować.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dodatek
2024-01-25 23:13:56 (2 lata temu)
vorwerk
+5 głosów:5
do Anneob: Piątek, piąteczek, piątunio :(
2024-01-26 04:32:37 (2 lata temu)
do vorwerk: Coś ci się popierniczyło, piątek jest dopiero dzisiaj.
Mariuszu, nie bądź taki do przodu, bo cię w Belinie na straganie zabraknie.
Handlujesz, to sobie handluj, jeżeli z tego można wyżyć...
2024-01-26 08:30:10 (2 lata temu)
max
+7 głosów:7
do ylooC: No cóż. Moja opinia wyrażona pod zdjęciem niestety pozostaje bez zmian ...
2024-01-26 12:14:14 (2 lata temu)
vorwerk
+8 głosów:8
do Wacław Grabkowski: Już raz próbowałem dać delikatnie do zrozumienia, że nie jestem Mariusz -->

Nieświadomie obrażasz Pana Mariusza Kotkowskiego (z ktorym pewnie mnie mylisz) przy którego zbiorach i wiedzy jestem mały żuczek.
Tak się składa, że mieszkałem na Trójkącie dobrych kilka lat (stąd też mój nick) i śmieszy mnie to twoje robienie z Trójkąta bandyckiej, łobuzerskiej dzielni. Kiedyś może tak było ale obecnie to gloryfikowanie patologii nie zrobi z ciebie twardziela za jakiego się pewnie masz.
2024-01-26 13:53:03 (2 lata temu)
ylooC
+4 głosów:4
do vorwerk: Wacław niestety jest osobnikiem który w głębokim poważaniu ma innych użytkowników. Nie ma takich co dorastają mu do pięt, zarówno na jego dzielni, jak i w okolicach. Wszyscy są szczwane lisy, lekkie w gębie jełopy.... Dalsza dyskusja nie ma sensu - jak każda z Wacławem. Ot.... kto kim jest tym pozostanie.
2024-01-26 22:28:22 (2 lata temu)
do vorwerk: Ty fascynujesz się o wiele większymi łobuzami, którzy wywołali dwie wojny światowe, i z dumą przybrałeś sobie ksywę w ich języku. Nie pamiętasz ich barbarzyńskich czynów i występków, bo jara cię zapewne architektura i ordnung.
Mnie jara społeczność "Trójkąta", prawda o człowieku, i nikogo nie zgrywam.
Widzisz patologię w naszych łobuzach, ale bezkrytycznie łykasz fasady piękna i porządku płynące z germańskich pocztówek. Za tymi twoimi fasadami są podwórka z o wiele większym bałaganem moralnym niż ci się wydaje.
2024-01-27 07:25:42 (2 lata temu)
ylooC
+6 głosów:6
do Wacław Grabkowski: Nie ma argumentów ? to po prostu trzeba było powiedzieć że nie wiesz kim byli dziadkowie kol. vorwerk , ale na pewno jest niemieckim agentem 🤓
2024-01-27 13:23:43 (2 lata temu)
max
+3 głosów:3
do ylooC: Tak, to ten sam poziom odklejenia od rzeczywistości :))
2024-01-27 14:49:33 (2 lata temu)
Anneob
Na stronie od 2020 maj
6 lat 0 miesięcy 17 dni
Dodane: 25 stycznia 2024, godz. 0:15:17
Autor zdjęcia: Anneob
Rozmiar: 1700px x 1116px
Aparat: Canon EOS 350D DIGITAL
1 / 200sƒ / 8ISO 20022mm
0 pobrań
809 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Anneob
Obiekty widoczne na zdjęciu
kina
Kościuszki 177 oficyna
więcej zdjęć (42)
Dawniej: Ost Lichtspiele, Kino Tęcza
Kościuszki 177
więcej zdjęć (20)
Kościuszki 175b
więcej zdjęć (40)
ul. Kościuszki Tadeusza, gen.
więcej zdjęć (3537)
Dawniej: Tauentzien Strasse, Neue Tauentzien Strasse
Ulica nabrała miejskiego charakteru po 1807 r., co związane było z wyburzeniem fortyfikacji miejskich. Jednak już wcześniej w tym miejscu biegła jedna z głównych dróg Przedmieścia Świdnickiego. W 1823 r. do ulicy przyłączono odcinek między ul. Dworcową i ul. Pułaskiego zwany Małym Wygonem. Wtedy też oficjalnie wprowadzono nazwę Tauentzienstr. Patronem został pruski generał Friedrich Bogislav von Tauentzien (1710-1791). W 1863 r. do ulicę ponownie przedłużono, tym razem do połączenia z ul. Traugutta i ul. Krakowską. Nowy odcinek dla odróżnienia od starszego nazwano Neue Tauentzien Strasse. Posiadał ona także odrębną numerację. Stan taki trwał do pierwszych lat XX wieku. Wtedy zdecydowano się na połączenie całej ulicy pod jedną nazwą i z jedną numeracją.

W 1945 roku zdecydowana większość zabudowy uległa zniszczeniu. Trochę mniej zniszczeń zanotowano we wschodnim odcinku ulicy. Ulica jako jedna z pierwszych po wojnie otrzymała nowego patrona. 25 lipca 1945 r. został nim generał, bojownik o niepodległość Polski Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko (1746-1817). W kolejnych latach w mijscu zniszczonych w czasie wojny kamienic wzniesiono bloki.