starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Neo[EZN]
+1 głosów:1
Ach te harmonijkowe drzwi... pasowały jak pięść do nosa ale pewnie były bardziej niezawodne od "wiertarkowych" rozsuwanych - choć może i te też były napędzane silnikami od wiertarek? :)
2013-10-06 20:41:26 (12 lat temu)
esski
+2 głosów:2
Ha... samoobsługa... pamiętam zdarzające się przypadki wrzucania monet do nieprzystosowanych do tego otworów. Kasownik KRAK... bywał dziesięcioprzejazdowy, zamiast biletu do skasowania , klientela wsuwała dwu czy pięciozłotówki, zatykając cały system na dobre. Pociągnięcie wbudowanej po lewej stronie kasownnika wajcha z olbrzymią , plastykową czarna, brozową kulą powodowało specyficzny trzask podczas kasowania biletu. Cały trzaskający urok prysł po montażu "dziurkaczy".
2013-10-06 20:51:22 (12 lat temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do esski : He he, dobre, nie wiedziałem, że ludzie mieli takie pomysły :)
2013-10-06 20:52:47 (12 lat temu)
Bałuciorz
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Polacy znajdą zawsze sposób żeby nie płacić
2013-10-07 07:55:07 (12 lat temu)
Jarosław Dubowski
+2 głosów:2
do esski : KRAB był automatem do sprzedaży biletów, więc jak najbardziej monety przyjmował. inna prawda że się psuł często. Kasowniki (w mojej okolicy) pierwsze pojawiły się w postaci małej skrzyneczki z językiem na którym położyć trzeba było bilet i ów język unieść do góry. Z kulistą gałką i trzaskiem - to były kasowniki produkcji PAFALu, i u nas wysstępowały tylko w autobusach, i to dopiero w latach 80-tych. Inny model z kulistą gałką był stosowany w tramwajach, ale ten dziurkował bilety, i zaiste często był blokowany przez wrzucenie monety lub guzika, ale raczej nie z nieświadomości a ze złościwosci lub strategii (jak miałem skasowac bilet jak żaden kasownik nie działa?) i było to już po wyginięciu KRAKów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2013-10-07 10:26:00 (12 lat temu)
do Jarosław Dubowski: Pamiętacie te kuliste gałki przy kasownikach OK, a po co je kradli i do czego wykozystywali (dla dzieci) ? pytanie za jeden punkt.
2013-10-15 11:43:33 (12 lat temu)
do Jarosław Dubowski: Akurat w Gdańsku nie było chyba (ja nie pamiętam) pomysłów na wrzucanie monet czy guzików ale i tak często z kasowników nie dąło się korzystać z powodu zapchania go urwanym kawałkiem biletu 10-cio przejazdowego. Najczęściej było to spowodowane kiepską jakością kartonu na któym były drukowane. Bywały tez inne historie związane z kasownikiem, np jak był autobus zapchany (co było codziennością) i właściciel biletu nie mógl się przedostać pod kasownik, podawał bilet komuś, ten dalej następnemu aż trafił do osoby stojącej przy kasowniku. Jeśli teaz trafił się żartowniś (albo ktoś bardzo, bardzo wkurzony że przyszło mu kasować cudze bilety) przy kasowniku, to ten wtedy kasował bilet z 10, 20 razy, po prostu tyle ile się dało. Mnie kilka razy też tak skasowano bilet, zwłaszcza gdy był nowy. Na szczęście "moda" ta była znana i jakoś "kanary" na szczęście odpuszczały wielokrotności kasowań
2013-10-15 12:10:05 (12 lat temu)
pawulon
+1 głosów:1
do Port: Zapewne na Tiki-Taki, czyli takie dwie kulki połączone sznurkiem ;)
2013-10-15 13:47:36 (12 lat temu)
do pawulon Chyba klik klaki. Tiki taki to u Wedla .)
2013-10-15 14:20:24 (12 lat temu)
Port
+1 głosów:1
Brawo Pawulon byłeś bardzo blisko, poprawnie to TIKI TIKI. Mirosław, Klik Klaki to teleskopy do otwierania bezuchwytowego drzwi meblowych :-)))
2013-10-15 14:56:21 (12 lat temu)
do Port Będę trwał przy swoim ;)
2013-10-15 15:01:13 (12 lat temu)
do Miroslaw2: Wedel to jeszcze nie myślał wtedy o takiej nazwie. U mnie mówiło się tiki- taki, i tak mówili wszyscy których znam. Możliwe że w innych regionach mówiono inaczej, jest to bardzo prawdopodobne.
2013-10-15 15:27:43 (12 lat temu)
do Miroslaw2: To poczytaj do końca ten artykuł z Wiki. Gdybym ja go pisał to nazwa by była Tiki-taki, a inne opisałbym jako regionalizmy. Punkt widzenie zależy od punktu siedzenia ;)
2013-10-15 15:31:26 (12 lat temu)
do pawulon: Akurat w Gdańsku tez mawiało się Klik-klaki ;)
2013-10-15 15:59:58 (12 lat temu)
do † Yanek: Co kraj to obyczaj ;)
2013-10-15 16:19:56 (12 lat temu)
do † Yanek: widać jesteśmy z innego kraju:))
2013-10-16 14:03:46 (12 lat temu)
nyskadolniak
+1 głosów:1
W Warszawie drzwi harmonijkowe zaczęto montować w tramwajach N w 1962. Wątpię, aby w Łodzi miało to miejsce wcześniej.
2024-09-05 18:13:54 (rok temu)
mirekjot
+2 głosów:2
To będzie druga połowa lat 70. A już na pewno po 1973 roku.
2024-09-05 19:12:59 (rok temu)
do Miroslaw2:
Tiki Taki to Wawel, a nie Wedel.
Znane głownie z tego, że trafiają się w nich robaki.
2024-09-05 19:36:42 (rok temu)
do pawulon:
W Warszawie ta zabawka nazywała się Tiki-Tiki, kojarzę również nazwę Klik-Klaki. Tiki Taki to czekoladki z Krakowa.
2024-09-05 19:46:58 (rok temu)
do yani: Tiki- Tiki nie tylko w Warszawie, we Wrocku też ;-)
2024-09-05 19:55:32 (rok temu)
do ZPKSoft: Tiki-tiki na Podlasiu też
2024-09-05 20:39:20 (rok temu)
Mariusz Brzeziński
Na stronie od 2011 sierpień
14 lat 8 miesięcy 19 dni
Dodane: 6 października 2013, godz. 16:51:25
Rozmiar: 1000px x 699px
19 pobrań
3150 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Mariusz Brzeziński
Obiekty widoczne na zdjęciu
zajezdnie tramwajowe
Zbudowano: 1901
Dawniej: Zajezdnia tramwajowa nr 3 Chocianowice
Typ 5N/5N1/5ND
więcej zdjęć (91)
Zbudowano: 1957
Zlikwidowano: 1991
Tramwaje w Łodzi
więcej zdjęć (170)
Zbudowano: 1898
ul. Pabianicka
więcej zdjęć (386)
Dawniej: Szosa Pabianicka, Staszica (w d. mieście Ruda Pabianicka)
Ulica Pabianicka powstała na śladzie dawnej szosy pabianickiej, zwanej również kaliską. Nie występuje jeszcze na mapie Gilly'ego z 1802-03 r., ale jest już zaznaczona na mapie Kwatermistrzostwa z 1839 (1843) r.
W okresie międzywojennym utrwaliła się oficjalnie dla jej północnego odcinka, do wiaduktu kolei obwodowej, używana obecnie nazwa ulicy Pabianickiej. Odcinek południowy, przebiegający przez ówczesne miasto Rudę Pabianicką (od wiaduktu kolei obwodowej do Neru) nosił nazwę ulicy S. Staszica. Dopiero po 1946 r., po inkorporacji Rudy, całość nosi obecną nazwę.