6 maja w godz. 9:00 - 12:00 wystąpią przerwy w działaniu strony - nie udało się wszystkiego zrobić we wtorek, ciąg dalszy w środę.
| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Rybacka 1944-1945

proszę czekać...

Wspomnienia Tadeusza Jarmickiego

"Chodziliśmy do różnych robót typu "obronnego (...) Mieszkając w putych halach pofabrycznych na ulicy Rybackiej, chodziliśmy na teren obecnego "Pafawagu" z bojowym zadaniem wyciągania i układania w stosy wysokogatunkowej stali (...) Mieszkając przy ulicy Rybackiej, kombinowaliśmy, żeby nie chodzić na noc do pracy (...) Kiedyś nie chcąc iść do budowy barykady schowałem się do dziury w ruinach. Ale znalazł mnie tam scherlały stary żołnierz Volkssturmu, w którym zagrała jeszcze krew Germanów (...) Pełniłem dyżury "koszrniane" w naszym locum przy ul. Rybackiej. Była to wąska ulica zabudowana wąskimi kamienicami. Na kilka tygodni przed końcem wojny Niemcy podpalali dom za domem. Chodzili ulicami Wrocławia i w otwarte bramy rzucali ładunki podpalające. Miast zmieniało się w pochodnie. Szczególnie groźnie wyglądało to nocą. Ponieważ kanonada była piekielna i o spaniu nie było mowy, wychodziliśmy na miasto aby patrzeć (...) Mieszkałem na II pietrze. Bombardowanie było tak straszne, że cały budynek "chodził" kiwając się na wszystkie strony. Nasza straż niemiecka od dawna siedziała już w piwnicach kłapiąc zębami w piwnicy (...) Stojąc przy oknie obserwowałem wszystkie widowiska świetlne i pochodnie kamienic, łapiąc w ich oświetleniu znienawidzone pchły. Była głęboka noc, ale tak widno - jak w dzień. Na moich oczach ulica Rybacka spłonęła doszczętnie, pozostawiając po sobie czarne, osmalone kikuty na wpół rozwalonych domów.

W obrębie zabudowań fabrycznych przy Rybackiej, które stanowiły nasze przedostatnie apartamenty Festung Breslau, stał wysoki komin fabryczny. Niemcy w ogromnym ferworze uznali za stosowne wysadzić go w powietrze. Po co - nie wiadomo. Znajdowaliśmy się akurat 200 m od budynku, kiedy nastąpiła detonacja. Spojrzeliśmy na komin. Uniósł się najpierw w powietrze, złamał w pół i opadł w dół rozsypując się w drobny mak. Tego samego dnia nasza straż kazała nam natychmiast opuścić zabudowania fabryczne i udać się do obozu w Sołtysowicach.

bonczek/hydroforgroup/2010 - fragment wspomnień Tadeusza Jarmickiego "W kanionie ognia" - "Trudne Dni" TMW 1961

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: radziejów radziejó radziejowa radziejowskie radziejowem stary radziejów biskupice opatowice rod szarotka Park Park małopolskie damiety damiety damiety Park Park kołowo kołowo Park Park wieszowa kluczborska 11 szpital w świętochłowicach sosnowiec sosnowiec częstochowa pomnik cara Gliwice Rynek 14 środula kołowo Nowa Wieś Grodziska Dzierzgoń Dzierzgoń brańsk Dzierzgoń