Skarb zakrzowski to jedno z najsłynniejszych odkryć archeologicznych na Śląsku.
Dokonano go przypadkiem, 1 kwietnia 1886 roku robotnicy pracujący w zakrzowskiej piaskowni natrafili na regularnie poukładane kamienie, po ich usunięciu z piasku znajdującego się pod nimi zaczęto wydobywać różne przedmioty . Gdy trafiły one w ręce archeologów, okazało się, że są to cenne znaleziska. Kilka miesięcy później na terenie tej samej zakrzowskiej piaskowni natrafiono jeszcze na dwa grobowce - były to kamienne komory zbudowane bez zaprawy murarskiej wysokości około 1,75m i bokach 2 na 3m. Grubość ścian dochodziła do 1m, tym razem były one wyeksploatowane przez Wilhelma Gremplera ze Śląskiego Muzeum Starożytności, więc w przeciwieństwie do pierwszego pochówku wszystkie znalezione przedmioty nie uległy poważniejszym uszkodzeniom. Znaleziska z Zakrzowa są dowodem, że na początku IV wieku, bo tak datowane jest to znalezisko, na terenach dzisiejszego Zakrzowa znajdowała się siedziba wodza lub inaczej naczelnika plemiennego. Nie znamy imienia tego władcy, dlatego umownie nazywa się Go „Księciem ( Królem) na Zakrzowie".
Znalezisko z grobu I - brązowa podstawa na czterech nóżkach o wys. 85 cm pochodząca prawdopodobnie z Rzymu, - brązowe misy o średnicach 34 i 40 cm, - czerpak i zdobione cedzidło do wina z brązu, - naczynie ze scenami walk zwierząt, - płytki kociołek ze srebra, - złota i cztery srebrne zapinki, - trzy złote pierścienie, - złoty naszyjnik, - liczne pozłacane okucia do pasa, - złote przybory toaletowe (pinceta i łyżeczka do czyszczenia uszu), - liczne noże i nożyczki ze srebra, - szklane kamienie do gry oraz gliniana plansza, - czarka z różnobarwnego szkła, - wiele innych potłuczonych naczyń.
Znalezisko z grobu II - dwie srebrne pozłacane zapinki, - dwa srebrne pozłacane okucia do pasa, - dwie srebrne płytki w formie półksiężyca, - cztery srebrne pierścienie, - bursztynowe naszyjniki, - pucharki gliniane toczone na kole, - wiele naczyń glinianych i drewnianych z okuciami, - resztki tkanin.
Znalezisko z grobu III - trzy złote i dwie srebrne pozłacane zapinki, - dwa złote wisiorki, - trzy złote pierścienie, - naszyjnik i bransoleta ze złota, - cztery złote sprzączki do pasa, - łyżka, nożyk i nożyczki ze srebra, - wieczko dębowej szkatułki wysadzanej rzymskimi monetami, - wiadro klepkowe z drewna cisowego z ozdobnymi okuciami, - wiele naczyń szklanych i glinianych toczonych na kole, - srebrne pozłacane okucie ze scenami walk zwierząt.
W 1939 roku niemal wszystkie przedmioty ze złota i srebra zostały wywiezione do Berlina, gdzie przygotowywano objazdową wystawę pokazującą największe osiągnięcia niemieckiej archeologii Nie powróciły już do Wrocławia, w 1945 roku spakowano je w osobną skrzyneczkę potem ślad się urywa. Skrzynka ze skarbem znikła, ale w 1964 roku zgłosił się do wrocławskiego muzeum mężczyzna, który przyniósł srebrną sprzączkę i dwie srebrne, wykładane złotymi blaszkami zapinki. Pochodziły z tej części zbioru, którą wywieziono do Berlina. Niestety nie udało się ustalić, jaki był los tych przedmiotów od zakończenia wojny do 1964 roku.
Eksponaty w ogromnej większości zaginęły w czasie II wojny światowej jednak niektóre z nich możemy oglądać w Muzeum Archeologicznym we Wrocławiu. Co ma Muzeum Archeologiczne: naczynia gliniane naczynia brązowe: misy, cedzidła, czerpaki, brzytwy i nożyce, szklana miseczka, srebrne zapinki, srebrna, wykładana złotymi płatkami sprzączka do pasa, paciorki z bursztynu i szkła