Kolejka wąskotorowa to coraz rzadszy obraz na Śląsku Górnośląskie Koleje Wąskotorowe były pierwszymi wąskotorówkami na ziemiach obecnej Polski. Ich sieć sięgała od Raciborza Markowic po Miasteczko Śląskie i Katowice Szopienice, a w Bytomiu zbiegały się główne szlaki. Dzisiaj odchodzą w mrok, przegrywając konkurencję z inwazją motoryzacji. Za datę ich powstania przyjmuje się rok 1853, kiedy to połączono kilka odcinków w jednolitą sieć, o długości 35 km. Było to 35 lat po zbudowaniu pierwszej w Polsce linii kolejowej normalnotorowej z Wrocławia do Oławy i 8 lat po przedłużeniu jej na Gómy Śląsk. Wąsko-torówka była pierwszą linią kolejową zbudowaną w Bytomiu - kolej normalnotorową z Tarnowskich Gór oddano do eksploatacji dopiero 26 lipca 1869r., a więc kilkanaście lat później. Górnośląskie wąskotorówki od początku miały tylko jedno zadanie: przewóz towarów. Miały one połączyć huty i kopalnie ze sobą oraz z normalną koleją. Miały sporo zalet - ich koszt budowy był o połowę mniejszy, niż w przypadku kolei normalnej, można było stosować łuki o niewielkich promieniach, nawet do 30 metrów, oraz duże pochylenia - do 40promili.Były więc kolejami bardzo zwrotnymi i łatwo dostosowywalnymi do wymagań terenowych. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach nie było jeszcze samochodów... Zbudowała je Spółka Akcyjna Koleje Górnośląskie. Wybrano dla nich szerokość rozstawu toru równą 785 mm, czyli 30 cali pruskich. Taka szerokość była stosowana w wielu ówczesnych kolejkach zakładowych. Nigdzie indziej w Polsce nie ma i nie było wąskotorówki o takim rozstawie. Co ciekawe, gdy po drugiej wojnie światowej w ramach ujednolicania rozstawu torów przekuwano wiele wąskotorówek - np. kujawską czy zwierzyniecką- na rozstaw 750 mm, ten los ominął koleje górnośląskie, które zachowały swój niepowatrzalny rozstaw torów. Z roku na rok sieć tras na Górnym Śląsku się rozszerzała. Początkowo z Bytomia odchodziły tory w kierunku Tarnowskich Gór, Rudy Śl. Chebzia i Szopienic przez Siemianowice. W1878r. zbudowano linię z Bytomia do Miechowic, którą w 1895r. przedłużono przez Zabrze Północne do Gliwic. W 1915r. z Bytomia Północnego poprowadzono trasę do Radzionkowa, którą w 1921r. przedłużono do Nakła Śląskiego. Istaniały też inne połączenia, m.in z Lipinami i Piekarami Śląskimi. Na przestrzeni półtora wieku, na terenie Bytomia w jego obecnych granicach istniało paredziesiąt bocznic wąskotorowych. Przykładowo w latach 1856-1885 z usług wąskotorówki korzystała Huta Cynku Bobrek, w latach 1910-1978 Kopalnia Węgla Kamiennego Bobrek, a w okresie 1973-1984 Szyb Witczak Kopalni Węgla Kamiennego Dymitrow. Zresztą nie tylko huty i kopalnie korzystały w Bytomiu z usług wąskotorówki, także inne zakłady, np. od 1895 do 1968r. wąskotorową bocznicę miało Przedsiębiorstwo Materiałów Budowlanych Przemysłu Węglowego Cegielnia Miechowice. Na ciągnących się kilometrami torowiskach kolejek swe piętno odcisnęły przemiany polityczne, jakie zachodziły na Górnym Śląsku w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Najpierw w 1922 roku nastąpił podział Górnego Śląska pomiędzy Niemcy i Polskę. Dwie trzecie tras GKW przypadło wtedy Polsce, a reszta - Niemcom. Ponieważ Bytom został przyznany Niemcom, zaszła konieczność wybudowania wąskotorowej obwodnicy tego miasta, aby można było dalej przewozić towary na trasie Tarnowskie Góry - Siemianowice Śląskie. W latach 1926 -1928 oddano więc do eksploatacji kilka nowych odcinków torów od Suchej Góry poprzez Piekary Śląskie, Brzeziny Śląskie do Maciejkowic. Obwodnica Bytomia spełniała swe strategiczne zadanie tylko przez kilkanaście lat - w 1945 cała sieć Górnośląskich Kolei Wąskotorowych znalazła się w granicach Polski. Przez pierwsze lata powojenne GKW były prawdziwym potentatem. W rekordowym roku 1955 na całej sieci przewieziono 6 milionów ton ładunków.
Później rozwój transportu samochodowego sprawił, że stopniowo przewozy zaczęły spadać. Kiedy na początku lat 90. padło wiele wielkich zakładów pracy, zaczął się proces lawinowego wręcz likwidowania poszczególnych bocznic. Na początku XXI wieku jedynie dwie bytomskie kopalnie - Centrum i Rozbark, były ostatnimi wielkimi zakładami korzystającymi z usług wąskotorówki. Tą drogą transportowały węgiel do chorzowskiej elektrowni. Zupełną nowością jest za to ruch pasażerski. Owszem, przez kilka powojennych miesięcy w 1945r., zanim oddanodo użytku po zniszczeniach linię normalnotorową, kursowały po wąskich torach pociągi z Katowic do Tarnowskich Gór. Oprócz tego epizodu bytomskie wąskie tory służyły wyłącznie wagonom z towarami. W 1975r. po raz pierwszy uruchomiono letnie przejazdy na trasie do Miasteczka Śląskiego. Jednak po sezonie tabor nie nadawał się już do naprawy. Do pomysłu wrócono w 1993r. i odtąd co roku latem malutkie pociągi z kolorowymi wagonikami wyruszają na trasę. W 1999r. wydłużono ją odtąd w letnie soboty i niedziele jedzie dodatkowy pociąg na trasie Siemianowice Śląskie - Miasteczko Śląskie ( Ten fragment linii obecnie już nie istnieje ) . Oprócz tego w 2000r.sprowadzono z nieistniejących już kolei hrubieszowskich wagon motorowy, z przeznaczeniem, aby kursował w dni niepogodne.