Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Lata 1915-1920 , Zakłady koksownicze Mieszko(Melchior) powstały pod koniec XIX wieku na terenach kopalni o takiej samej nazwie. Właścicielami zakładu była rodzina Hochbergów, koksownia była spójnym przedsiębiorstwem wraz z kopalnią Mieszko. Zakład posiadał dwa ogromne i bardzo charakterystyczne kominy, wysoką wieże węglową i całą mase pięknych mniejszych i większych budynków
przemysłowych z czerwonej cegły prawie w 90% budowli nad wejściem widniał wykuty Herb właścicieli. Po wojnie zakład przejeli polacy po 1964 roku zakład został odłączony od kopalni Mieszko, jednak tylko formalnie ponieważ fizycznie i tak zakłady działały razem. Koksownia Mieszko nazywana była przez wałbrzyszan "Zieloną Koksownią" z racji wręcz niesamowitego położenia na sporym wzniesieniu, zakład górował nad dzielnicą Podgórze (Dittersbach)otoczony zielonym lasem. Aż trudno było uwierzyć że pomimo tak uciążliwego zanieczyszczenia, trawa i drzewa obrastała wzniesienie dookoła. Zakład koksowniczy wraz kopalnią Mieszko sąsiadował bezpośrednio z Dworcem Głównym natomiast podróżujący z Jeleniej Góry do Wrocławia przejeżdżając w pobliżu koksowni mogli obserwować ów zakład dosłownie na wyciągniecie ręki poniważ tory kolejowe znajdowały się około 20 metrów od piecy koksowniczych!! ( co jednak pośrednio nie wpływało pozytywnie na zapach w pociągu) Idealnie widać to na zdjęciu
. Reasumując wg. mnie Koksownia i kopalnia Mieszko tworzyły najładniej położony i "zasiany" wręcz zabytkami techniki zakład w Wałbrzychu. Nuiestety już w latach 70-tych uważano koksownie Mieszko jako przestarzały technicznie zakład z racji ciasnej zabudowy wiele zabytkowych XIX wiecznych obiektów zburzono już w latach 60-70-tych. Od początku lat 80-tych. Koksownia działała do swego końca na "pół gwizdka". Jej rozbudowa i modernizacja była nie opłacalna i praktycznie niemożliwa. Rok 1989 był ostatnim rokiem kiedy światło z piecy koksowniczych rozjaśniało dzielnice Podgórze....Dziś nie zostało już nic po tym zakładzie w ciągu ostatnich 15 lat rozkradziono co się dało, reszte wysadzono i wyburzono na dzień dzisiejszy pozostał tylko samotny szyb Staszic (główny szyb kopalni Mieszko). Po koksowni nie pozostało nic tylko lekki zapach smoły i siarki....setki tysięcy leżących cegieł, równierz tych klinkierowych z pięknymi zdobionymi napisami Waldenburg schles na każdej z osobna.....Zdjęcie współczesne