starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 7 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
W podstawówce zapalaliśmy znicze na tym pomniku aż w końcu pomnik zabrali.
2015-01-16 23:31:29 (11 lat temu)
cracusiac
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Klania sie Orwell ze swoim "Rok 1984".
2015-01-17 08:13:01 (11 lat temu)
do cracusiac: Też mieliśmy podobny w Krk na placu Inwalidów, pomnik "Braterstwa". Ten z Wrocławia, to tzw. pomnik utrwalaczy :)), taki chemiczny psikus.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2015-01-17 08:28:09 (11 lat temu)
do Hellrid: Jezeli masz na mysli Krakow to na placu nie bylo zadnego pomnika braterstwa, tylko informacja o oswobodzeniu Krakowa w dniu 18,01,1945 /piekna forma pomnika przypominajaca ten z Washingtonu/.

a teraz dowiadujemy sie, ze;
2015-01-17 08:58:26 (11 lat temu)
do cracusiac: Cracusiec chodziło mi o formę architektoniczną, ta sama statuja na kształt ... :)), jak nie było pomnika braterstwa, jak tak właśnie są opisane Twoje zdjęcia... nie zakrzywiaj czasoprzestrzeni :). Przecież od lat wiadomo, że wyzwolenie Krakowa to mit, do którego dokładano mit minowaniu, niebombardowaniu, braku zniszczeń, itd.

Nie wiele osób wie, czemu przebieg wyzwolenia Krakowa nie przebiegał frontalnie, a jakoś nietypowo - natarcie od północnego-zachodu, szło od Pasternika w stronę centrum - trochę jakby armia radziecka zapomniała o tym miejscu. Niemcy stworzyli dwie linie fortyfikacyjne, jedna z nich od zachodu nie stanowiła zamkniętego pierścienia - od Pasternika, aż do Borku Fałęckiego była ogromna luka - wykorzystano to. Druga linia była zamknięta, ale słabo ufortyfikowana, w Krakowie nie było też takiej ilości wojska do jej obsadzenia, sam Kraków nie był jednostką wartościową, nie było tam przemysłu ciężkiego, jedynie zakłady Zieleniewskiego, stąd pewnie brak priorytetów jego zajmowania.

Ta historia ma dużo ciekawych niuansów, którymi profesjonalnie się zajmowałem przed dołączeniem do FP, a wymienione nazwiska z Twojego arta, to ludzie znani mi na żywo. Możliwe, że kiedyś powstanie monografia na ten temat, wszystko oparte na meldunkach i archiwaliach, a nie na propagandzie ;).
2015-01-17 11:53:56 (11 lat temu)
do Hellrid: O "braterstwie" to napisal ktos inny, moj podpis to;
...pl. Inwalidów, dawniej pl. Wolności, nieistniejący pomnik z okazji wyzwolenia Krakowa spod okupacji niemieckiej -tekst...
Wymra ci, ktorzy pamietaja jak to bylo to wtedy bedzie mozna wmowic ludziom rozne glupstwa na ten temat.
dlatego napisalem "Orwell "Rok 1984" gdzie bylo opisane "Ministerstwo Prawdy".
2015-01-17 12:10:15 (11 lat temu)
Na stronie od 2004 sierpień
21 lat 9 miesięcy 5 dni
Dodane: 16 stycznia 2015, godz. 13:13:00
Źródło: Zbiory prywatne
Rozmiar: 1000px x 743px
6 pobrań
1179 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia bonczek_hydroforgroup
Obiekty widoczne na zdjęciu
pomniki
Pomnik poległych milicjantów
więcej zdjęć (10)
Architekt: Jerzy Boroń
Zbudowano: 1964
Zlikwidowano: 1991
"Ubeliskiem" wrocławianie nazywali monument, który od 1964 roku stał na placu Powstańców Śląskich zbudowany z piaskowca, w kształcie graniastosłupa, odsłonięty w ramach obchodów XX rocznicy powstania Milicji Obywatelskiej. Autorem był utalentowany rzeźbiarz Jerzy Boroń, uczeń Borysa Michałowskiego.
Na początku stanu wojennego wrocławski student usiłował wysadzić "ubelisk" bombą własnej konstrukcji- zamiar nie powiódł się, a wróg władzy ludowej powędrował do więzienia. W 1991 roku pomnik próbowali spalić manifestanci z pod znaku "Solidarności Walczącej", ale kamień przetrwał próbę ogniową. Monument udało się rozebrać dopiero ekipie DZBM-u, która przyjechała z dźwigiem. Operację przeprowadzono 23 maja 1991 roku rankiem, żeby- "uniknąć sensacji". Prace dekomunizacyjne obserwował emeryt, którego omal nie aresztowano w stanie wojennym, gdy spacerując z wnukami, powiesił na skrzydle pomnika torbę z zakupami.
Tekst: BM (Gazeta Wyborcza)
pl. Powstańców Śląskich
więcej zdjęć (621)
Dawniej: Kaiser Wilhelm Platz, Reichs Präsident Platz, Hindenburg Platz
Plac zaprojektowali w 1880 r. Alexander Kaumann i A. Hoffmann, lecz przez kilka lat zwlekano z jego realizacją. Nastąpiło to dopiero dzięki nowemu, skorygowanemu planowi urbanistycznemu Przedmieścia Południowego z 1895 r. Okrągły plac o średnicy 220 m z założeniem parkowo-skwerowym łączył w sobie ideę francuskiego placu gwiaździstego i angielskiego skweru. Z placu wychodzi sześć ulic w tym dwie reprezentacyjne z pasami zieleni w środku – ul. Powstańców Śląskich i ul. Sudecka (ul. Zaporoska). Torowisko początkowo przebiegało środkiem jezdni, później przeniesiono je na wewnętrzne pobocze, aż w końcu na początku lat 30. tramwaje puszczono przez środek placu. W pierwszych latach XX w. wzniesiono reprezentacyjne kamienice dla bogatej klasy średniej. Początkowo plac otrzymał na cześć cesarza Wilhelma I nazwę Kaiser-Wilhelm-Platz, podobnie jak główna ulica przez niego przebiegająca. Po pierwszej wojnie światowej, w okresie Republiki Weimarskiej zmieniono nazwę na Reichspräsidentenplatz dla upamiętnienia urzędu prezydenta republiki. W 1934 r. na cześć feldmarszałka Paula Ludwiga Hansa Antona von Beneckendorff und von Hindenburg (uff :) zmieniono nazwę na Hindenburgplatz.

W czasie II wojny światowej zniszczeniu w wyniki ciężkich walk zniszczone zostały kamienice między ul. Zaporoską i ul. Powstańców Śląskich, a także przy ul. Kamiennej i ul. Pretficza. Po wojnie uzupełniono tylko zabudowę między ul. Zaporoską i ul. Powstańców Śląskich wznosząc pawilon handlowy „Rondo”. Obecną nazwę – Plac Powstańców Śląskich wprowadzono po wojnie.