Pierwsze informacje na temat budowy linii tramwajowej do Leśnicy pojawiły się we Wrocławskiej prasie w maju 1949 roku - najciekawsze jest to, że do budowy przystąpiono zaledwie 11 dni po ogłoszeniu tej informacji! Widać, że w tych czasach od podjęcia decyzji do jej realizacji mijało z reguły niewiele czasu.
11.05.1949 - Doniosła decyzja władz miejskich. Leśnica otrzyma połączenie tramwajowe z miastem. Linia "5" będzie przedłużona do Ciążyna
Usprawnienie komunikacji jest stałą troską Zarządu Miejskiego, Miejskiej Rady Narodowej i czynników społecznych. Troska ta dotyczy przede wszystkim dzielnic robotniczych.
Celem łatwiejszego rozwiązania problemu połączenia z miatem takich dzielnic jak: Muchobór, Leśnica czy Ciążyn - utworzona została ostatnio komisja, która przystąpiła już do działania.
Linia autobusowa do Muchoboru
W ubiegły poniedziałek członkowie komisji udali się na teren Pafawagu, celem ustalenia możliwości technicznych przedłużenia linii Nr. 17 do Muchoboru. Jednakże wobec konieczności przebudowy drogi i przebudowy leżącego na tej trasie mostu ostatecznie zdecydowano się na uruchomienie na tej linii autobusu. Robotnicy zamieszkujący Muchobór, korzystać będą z częstotliwej komunikacji samochodowej ze specjalnymi zniżkami.
Tramwaj do Leśnicy
Komisja powzięła również decyzję w sprawie odległego osiedla - Leśnicy. W chwili obecnej bez większych wkładów inwestycyjnych - osiedle to może wchłonąć ponad 20.000 mieszkańców. Warunkiem zużytkowania kilkuset obiektów Leśnicy jest usprawnienie połączenia z centrum miasta. Sprawę tę może rozwiązać jedynie połączenie tramwajowe. Komisja zdecydowała więc rozpoczęcie budowy dwóch torowisk od ostatniego przystanku, znajdującego się na Pilczycach, aż do osiedla Leśnicy, t. j. na odcinku ok. 8 km. Jeszcze w roku bieżącym ukończona zostanie budowa jednego toru i uruchomiona będzie komunikacja tramwajowa.
Podejmując tę decyzję - komisja rozpatrzyła uprzednio możliwość zrealizowania tak dużych inwestycji. Zarząd Miejski zobowiązał się dostarczyć potrzebnych materiałów w postaci szyn, podkładów i zwrotnic, które będą uzyskane z rozbiórek nieczynnych linii w dzielnicach zniszczonych. Do realizacji tych inwestycji przyczyni się także w dużym stopniu pomoc czynnika społecznego. Jak wiemy - w chwili obecnej pierwsi przystąpili z konkretnym wkładem mieszkańcy Leśnicy, zobowiązując się do budowy linii tramwajowej na przestrzeni 1 km. Również jednokilometrowy odcinek zobowiązali się wybudować pracownicy administracyjni Zarządu Miejskiego. Za nimi idą z podobnym zobowiązaniem pracownicy Dyrekcji Odgruzowania. Następne odcinki (jeszcze 5km) wykonają zapewne inne większe zakłady pracy. Wkład czynnika społecznego zmniejszy koszt budowy całej linii o 50 proc.
11.05.1949 - Tramwaj do Leśnicy ma ruszyć jesienią
Osiemnaście linii tramwajowych nie rozwiązuje problemu komunikacyjnego w naszym mieście. Centrum i niektóre dzielnice miasta są stosunkowo łatwo dostępne, ale takie dzielnice jak Muchobór, Ciążyn czy Leśnica są praktycznie i nieosiągalnymi osobnymi miastami.
Nic też dziwnego, że ten stan rzeczy napawa troską Zarząd Miejski ale i związki zawodowe, które nie ustają w staraniach, poprawić te stosunki.
Ostatnio odbyła się specjalna konferencja z udziałem przedstawicieli Zarządu Miasta, Miejskiej Rady Narodowej, KM PZPR i MZK, na której obszernie omawiano zagadnienia komunikacyjne. Uczestnicy tej konferencji udali się do Państw. Fabr. Wagonów, by na miejscu zbadać możliwości polepszenia warunków komunikacyjnych dla pracowników fabryki. Okazuje się, że wysunięty projekt, przedłużenia linii "siedemnastki" do Muchoboru, nie może być zrealizowany, ponieważ nie pozwalają na to warunki terenowe. Komisja znalazła więc inne rozwiązanie, mianowicie uchwaliła zagęszczenie sieci autobusowej. W najbliższym czasie do Muchoboru uruchomionych zostanie kilka dużych autobusów z przyczepami, które kursować będą w krótkich odstępach czasu. Dla świata pracy ustanowiona będzie niska opłata.
Równocześnie komisja rozważała sprawę ulepszenia komunikacji między Wrocławiem i Leśnicą. Okazało się, że jedynym wyjściem może być wybudowanie nowej linii tramwajowej do końca "trójki" do Leśnicy. Po szczegółowym omówieniu tego zagadnienia zostało zdecydowane, że linia ta musi być wybudowana i to jeszcze w tym roku. Będzie to linia dalekobieżna (ok. 8 km) i szybkobieżna. Czas jazdy z Wrocławia do Leśnicy nie będzie przekraczał 30 minut. Linia będzie dwutorową, z tym że jeden tor będzie wcześniej wykończony, ażeby jak najrychlej można było uruchomić odpowiednie wozy. Sfinansowanie budowy tej linii nie będzie nawet zbyt wielkim wydatkiem dla miasta. Do budowy jej zostaną zużytkowane tory i podkłady z bocznic kolejowych, których w mieście jest sporo.
Pracownicy Zarządu Miejskiego zdecydowali się pomóc w budowie 1 km. Podobną ofertę złożyli pracownicy miejskiego wydziału odgruzowywania miasta oraz pracownicy innych zakładów pracy. Według pobieżnych obliczeń udział czynnika społecznego obniży ogólne koszty robót o 50%.
Natychmiast po zatwierdzeniu wniosków specjalnie wyłonione komisje przystąpiły do opracowania technicznych szczegółów. Już jesienią tego roku ruszą pierwsze tramwaje do Leśnicy.
Natychmiast po zakończeniu budowy linii tramwajowej do Leśnicy Zarząd Miejski przystąpi do przedłużenia trasy linii "5" o 1km w stronę Ciążyna. W ten sposób dzięki czynnikowi społecznemu zagadnienie połączenia komunikacyjnego dalszych dzielnic wrocławskich ze śródmieściem nabiera realnych kształtów.
15.05.1949 - Ataki zazdrości
Leśnica wygrała wielki los. Otrzyma linię tramwajową i to nawet w dość szybkim czasie. Wiadomość o tym rozeszła się bardzo szybko po całym mieście i wywołała rozmaite komentarze i... ataki zazdrości:
Natychmiast zgłosiły się do nas Karłowice, Swojec, Oporów i przedkładają swoje żale. Karłowiczanie przypominają, że jeszcze jesienią jednostka wojskowa zadeklarowała swą pomoc w budowie odcinka linii tramwajowej przez Aleję Kasprowicza. Oferta nie znalazła jednak uznania u czynników miejskich.
Mieszkańcy bloków przy ul. Krzywoustego, a jest ich kilka tysięcy, wysuwają prośbę o przedłużenie o jeden kilometr "szóstki". Swojec już nie prosi o tramwaj, lecz przynajmniej o jakiś autobus, natomiast Oporów, który jest już przyłączony do Wrocławia, uważa, że przedłużenie tramwaju do tej miejscowości dałoby dopiero rozwiązanie zagadnienia komunikacji dla tamtejszych mieszkaóców.
Jak widzimy, twierdzenie, że Leśnica wygrała wielki los, nie jest bezpodstawne i mieszkańcy Leśnicy mają naprawdę powód do radości./
Na pociechę innym pragnę powiedzieć, że ich żądania nie są bynajmniej odrzucane, ale mogą być uwzględnione w kolejności potrzeb. Dziś Leśnica jest najbardziej potrzebująca. Gdy ten tramwaj zacznie chodzić, nie ulega wątpliwości, że przyjdzie kolej i na inne dzielnice.
Tuwicz.
21.05.1949 - Co 16 minut tramwaj do Leśnicy, Inż. Struszyński kierownikiem robót
W siedzibie Zarządu Miejskiego przy Placu Solnym zebrał się wczoraj sztab fachowców, oczekując na przybycie prezydenta Kupczyńskiego. Plany linii tramwajowej już są gotowe. Omawia się szczegóły techniczne. Okazuje się, że linia w trzech miejscach napotyka na trudności i wymaga zasadniczej decyzji:
1) jak tramwaj przejdzie przez rzekę Ślęzę 2) w jaki sposób przetnie swój tor z linią kolejową, po której przechodzi wiele pocigów na Katowice, 3) w jaki sposób ułożyć tor na bagnistej niecce terenu już w samej Leśnicy. Chodzi o odcinek około 60 metrów.
Budowa tramwaju jest wielkim przedsięwzięciem. Potrzeba 7 i pół kilometra toru od Pilczyc do Leśnicy. I w dodatku tor ten trzeba ułożyć na nasypie, bo te tereny są niskie, często podmokłe. Na budowę nasypu potrzeba wielkich ilości gruzu.
Przybywa prezydent. Narada jest szybka, rzeczowa. Okazuje się, że prezydent dokładnie zna teren i zdążył zaznajomić się ze wszystkimi trudnościami na jakie natrafia robota. Wypowiadane są szybkie fachowe opinie. Zabiera głos dyr. Szykier, dyrektor tramwajów, Ociepa, fachowcy z dyrekcji Kolei (bo i oni współdziałają z Komitetem).
Szybko zapadają decyzje. Wydział drogowy Województwa zgadza się oddać most drogowy na Ślęzie na okres roku - dwóch. W ten sposób tramwaj z własnego nasypu zejdzie na szosę, przejdzie przez most i następnie z szosy zejdzie na swój własny nasyp. W przyszłości most się poszerzy, ale przedtem trzeba będzie zmienić koryto Ślęzy, bo dziś kierunek koryta nie pozwala na poszerzenie mostu.
Sprawa przecięcia się z linią kolejową wywołuje szeroką dyskusję. Jako jedyne rozwiązanie na przyszłość uznano zbudowanie wiaduktu. Utrzymanie na jednym poziomie trasy tramwaju i kolei grozi dużym niebezpieczeństwem.
Jak z bagnem? Bić pale i zakładać materace z feszyny zasypane gruzem?
Znaleziono inne rozwiązanie. Osuszyć nieckę, odprowadzając z niej wodę na niższy teren i na tym osuszonym terenie zbudować nasyp. Chodzi o jeszcze jeden most na Leśnicy, tzw. Legnicki Zachodni. Jeszcze nie gotów. Buduje go przedsiębiorstwo państwowe. Termin ukonczenia minął. Kiedy będzie skończony? Kierownik wydziału drogowego Województwa inż. Francco oświadcza:
Dołożę wysiłków, aby oddać most do użytku w rocznicę PKWN, 22 lipca.
Pada ostatnia decyzja: tor będzie miał dwie mijanki. Tramwaj będzie kursował w jedną stronę co 16 minut, 6 wozów będzie obsługiwać linię.
Kierownictwo powierzono inż. Struszyńskiemu z dyrekcji Tramwajów. Do kierownictwa wchodzą ponadto inż. Szembak z MZK, inż. Stolarski (Samodz. Oddz. Odgruzowania), inż. Przytulecki i inż. Kohlhepp do spraw mostów i drogi (Województwo i Zarząd Miejski). Siedziba kierownictwa będzie na Pilczycach. Prócz Kierownictwa działac będzie Komitet Społeczny budowy linii do Leśnicy. Rola jego jest ważna. Około 50 proc. robót ziemnych ma być zasługą społeczeństwa. Zasługą i ...robotą. Dla tych spraw wszedł do kierownictwa przedstawiciel Komitetu Miejskiego PZPR ob. Kocot. Będzie łącznikiem.
Role rozdane. Roboty też się zaczęły. Wrocławianie staną do łopat, gdy wszystkie detale techniczne będą gotowe. Nastąpi to już niebawem.
Pierwsze prasowe doniesienia dotyczące budowy nowej linii pojawiły się 23 maja 1949 roku - dzień po pierwszym wbiciu łopaty.
23.05.1949 - Panna Zosia na trasie
W niedzielę padał deszcz. Oznacza to, że będzie dużo grzybów i... nowa linia tramwajowa. Bo nowe linie powstają u nas, jak grzyby po deszczu.
Ambicją naszą stało się, by w jak najkrótszym czasie wybudować linię do Leśnicy i na ciążyn. Bo potek czeka Oporów, czeka Psie Pole, Wojszyce ze swą osadą kanadyjską i tyle innych wsi, które są dziś przedmieściami.
Panna Zosia z ulicy Świdnickiej brała wczoraj udział w budowie nowej linii do Leśnicy. Ma tam dom, który wprawdzie nie ma jeszcze dachu, ale gdy będzie gotowa linia, będzie i dach. I panna Zosia będzie jeździła "swoją linią tramwajową" do "swojego domu" w naszej pięknej Leśnicy.
Linia będzie początkowo jedno a następnie dwutorowa, gdyż Leśnica niewątpliwie zaludni się szybko, a Pafawag do tego czasu przejdzie chyba na masową produkcję wózków dziecięcych.
Młodzież w niedzielę ochoczo pracowała. Jechały wozy ciężarowe ze śpiewem i muzyką, wioząc młodzież na punkt zborny na Placu Grunwaldzkim.
Gdyśmy patrzyli na młodzież, która ochoczo przystąpiła do porządkowania trasy, jaką pójdzie nowa linia tramwajowa, uwierzyliśmy, że prace ukończone będą przed terminem. Bo tylko we Wrocławiu buduje się w takim tempie. Grot.
PS. dla ścisłośc - nie tylko we Wrocławiu, ale i w Warszawie, Szczecinie, Poznaniu, Gdańsku itd. itd.
24.05.1949 - Pod hasłem: budujemy wszyscy. Cały Wrocław pomoże. Linia tramwajowa do Leśnicy pochłonie dziesiątki tys. metrów gruzu
Prace nad budową nowej linii tramwajowej, mającej połączyć Leśnicę ze śródmieściem są już w pełnym toku. W ubiegłą niedzielę grupy kelnerów wrocławskich pracowały nad usuwaniem trawy z pasa, na którym zbudowanie zostanie nasyp pod szyny tramwajowe.
Grupa ZMP-owcóe, składająca się z 1.000 osób wywoziła ciągnikami gruz z miasta na odcinek trasy, leżący w sąsiedztwie rzeki Ślęży. Gruz posłuży do wybudowania nasypu, zabezpieczającego linią tramwajową przed ewentualnym podmyciem jej przez wodę. Jak wynika z obliczeń fachowcóe, budowa 7 klm. linii do Leśnicy pochłonie ponad 50.000 mtr. sześć. gruzu. Na sam wiadukt kolejowy, pod którym przechodzić będzie tramwaj, zużyje się około 15.000 m. sześć gruzu. Terenem, z którego czerpać się będzie materiał, będą ruiny przy placu Kościuszki, placu PKWN., przy ul. Ofiar Oświęcimskich i ul. Karola Świerczewskiego. Równocześnie - jak informuje dyrektor Szykier - wszystkie wrocławskie firmy budowlane otrzymają polecenie przystosowania swoich wysypek do potrzeb nowopowstającej linii. Gruz dowożony będzie na miejsce ciągnikami i autami.
Obecnie trwa wytyczanie trasy linii. Zatrudnieni przy tym pracownicy Oddziału Pomiarów zobowiązali się zakończyć je do środy 25 b.m. Wczoraj rozpoczęło się doowżenie szyn tramwajowych. Nad dostarczeniem ich pracuje ekipa Oddziału Odgruzowania Miasta, rozbierając na terenie Rzeźni Miejskiej martwą bocznicę kolejową. Z pomocą pośpieszyli pracownicy Gazowni. I oni również w ramach akcji społecznej, dostarczą na trasę szyny uzyskane przez rozbiórkę 1,5km odcinka martwej bocznicy na Pilczycach.
W piątek 27 b.m. pojawi się buldozer. Użyty będzie do robienia wykopu pod wiadukt kolejowy. Po wykonaniu tego zadania, buldozer przejdzie do prac ziemnych na trasie. Sypany warstwami gruz będzie ubijał i wyrównywał ciężki walec.
Budowa nowej linii spotyka się z entuzjastycznym poparciem ze strony ludności Wrocławia. Najlepszym dowodem tego są licznie napływające deklaracj bezinteresownej pomocy przy budowie trasy, składane przez poszczególne zakłady pracy. I tak pracownicy Oddziału Odgruzowania miasta zadeklarowali pomoc w robotach ziemnych i montażowych, oraz przy rozbiórce wypalonych budynków wzdłuż trasy. Pracownicy DOKP - węzła wrocławskiego postanowili wykonać roboty ziemne i montażowe na odcinku 1 km, a mieszkańcy Leśnicy zobowiązali się wybudować 1.5 km. nasypu i pomóc przy montowaniu szyn. Do pracy stanęli również tramwajarze. Można ich będzie oglądać przy robocie na trasie w czwartek. W następne dni miejsce ich zajmą pracownicy Zarządu Miejskiego Zjednoczenia Energetycznego i brygady ZMP.
Od poniedziałku 30 b.m. pracować będą tam pracownicy P.P.B. Kierownictwo budowy nowej linii tramwajowej zwraca się z apelem do wszystkich wrocławskich zakładów pracy o zadeklarowanie swej pomocy. Zgłoszenia należy składać w budynku Zakładów Komunikacji Miejskiej na placu Solnym u ob. Kocota.
29.05.1949 - Radni chwytają za łopaty aby pomagać przy budowie toru do Leśnicy
Na ostatnim posiedzeniu plenarnym MRN, nasi ojcowie miasta powzięli jednogłośną uchwałę, przewidującą gremialny udział wszystkich radnych w budowie linii tramwajowej do Leśnicy. Ustalono, że członkowie Rady w jedną z najbliższych sobót wyruszą na trasę i przepracują tam od godz. 14-tej do 20-tej.
W ten sposób i radni zadokumentują że zagadnienie budowy tramwaju do Leśnicy jest im bardzo bliskie i że w akcji społecznej nie chcą pozostawać w tyle.
Wrocławianie dowiedli, że rozumieją w zupełności znaczenie nowej linii tramwajowej na trasie Wrocław-Leśnica. Robotnicy nasi czynem odpowiedzieli na apel podstawowych organizacji partyjnych.
Dnia 22 maja grupa pracowników gastronomicznych w liczbie 72 przepracowała 95 roboczogodzin przy zrywaniu darniny na skarpie. W dwa dni później pracownicy Zarządu Miejskiego Wydziału Finansowego w liczbie 90 przepracowali 180 roboczogodzin przy tejże skarpie. A potem, w ślad za pracownikami Dyr. Hoteli Miejskich, przyjechali do pracy szoferzy Zarządu Miejskiego.
W niedzielę, 29 maja na miejsce pracy przybyło 1300 osób z Pafawagu oraz pracownicy Olejarni, ORMO, a także kilka wydziałów ZM. Wesoło i ochoczo pracowali wszyscy przy dźwiękach muzyki, świadomi tego, że pracą swoją przyczyniają się w dużej mierze do poprawienia warunków komunikacyjnych naszego miasta.
4.06.1949 - Wyścig pracy społecznej przy budowie tramwaju do Leśnicy.
Prace przy budowie nowej linii tramwajowej do Leśnicy posuwają się naprzód. Jak twierdzi kierownictwo budowy - obecny etap pracy jest najtrudniejszy. Odcinek trasy od rzeki Ślęzy biegnie przez teren podmokły i budowa na nim nasypu na tor napotyka na trudności.
Wiele setek metrów sześciennych gruzu wymagać będzie zasypanie porosłych rzęsą bajorek, nie licząc budowy ochronnego wału od strony rzeki Ślęzy.
- Mimo trudnego terenu ten odcinek trasy będzie gotowy na 15-go lipca - twierdzą kategorycznie budujący linię.
Samochody Oddziału Odgruzowania, PPB i innych wrocławskich instytucji zasypują już gruz na trasę, którą niestrudzenie ubija ciężki wał. Akcja społeczna, którą zapoczątkowali wrocławscy pracownicy gastronomiczni daje ładne wyniki. Codziennie na budowę przyjeżdżają autami i przymaszerowują grupy pracowników rozmaitych instytucji.
- Są to wprawdzie siły niewykwalifikowane - ciągnie dalej inżynier, ale pracują z zapałem, chcąc dobrze wywiązać się z dobrowolnie przyjętych na siebie zobowiązań. Dajemy im zresztą pracę, która nie wymaga fachowego przygotowania, lecz tylko nieco wysiłku fizycznego - śmieje się - usuwają oni trawę na linii trasy i przerzucają gruz.
Wśród pracujących dotychczas grup wyróżnili się specjalnie pracownicy PPB oddział I i kolejarze. Wczoraj zadziwili sprawnością absolwenci II-go Gimnazjum na Parkowej. Wydajnie i z zapałem pracował również w ubiegłą niedzielę Ośrodek Szkoleniowy Pafawag, który przybył na trasę z własną orkiestrą.
14.06.1949 - Na trasie Wrocław-Leśnica
W ub. niedzielę przy budowie linii tramwajowej Wrocław - Leśnica pracowali żołnierze wojskowej jednostki KBW. Pogoda - jak to się mówi - "pod zdechłym psem". Deszcz leje od samego rana. Mimo tego tempo pracy przy budowie linii nie słabnie ani na chwilę. Żołnierze podzieleni na grupy robocze wożą taczkami szuter, zwalają z samochodów gruz, plantują, kładą podkłady, szyny itd.
(na zdjęciu Młodzież SP z Liceum Technicznego przy układaniu torów)
Nowa linia po prostu rośnie w oczach. Kierownik robót wskazuje mi grupę czterech strzelców pod dowództwem kaprala, plantujących teren.
- Oto czołowa grupa robotnicza - mówi. - W ciągu godziny zrównali 10m kwadr. terenu i wyładowali dwa samochody ciężarowe gruzu.
Zaciekawiony nawiązuję rozmowę.
- Wczoraj rzucono u nas hasło pomocy przy budowie linii tramwajowej - mówi strzelec U. - Nie macie pojęcia, co się działo w koszarach, wszyscy chcieli iść ale nie można, służba itd. Jednak wszyscy wolni od zajęć stanęli na apel.
Kapral J. usiłuje bezskutecznie zapalić papierosa, mimo szalejącej ulewy. Proponuję mu, aby wszedł na chwilę do baraku, to papalimy i pogadamy.
- Nie - kręci przecząco głową - szkoda czasu. Każda godzina to kawałek linii, przecież my sami na ochotnika zgłosiliśmy się do pracy, więc jakby to wyglądało, gdybym ja odszedł od mojej grupy do baraku?
Z szacunkiem spoglądam na miłą twarz wojaka. Racja - szkoda czasu.
W innym miejscu grupka żołnierzy pod kierunkiem fachowców - tramwajarzy, kładzie podkłady pod szyny, inni zwalają gruz z samochjodów. Nadjeżdża potężny walec i walcuje teren. Szybko migają sprawne ręce, twarze roześmiane na ustach piosenka.
Kilkunastu żołnierzy pod fachowym kierownictwem majstra z M.Z.K. układa i skręca szyny tramwajowe. Równo, dokładnie, skręt śrub i nowa linia przedłuża się o kilka metrów. I znów następny odcinek szyn i dalej, i dalej...
Wrocław - Leśnica, to tylko skromny wycinek pracy naszych dzielnych KBW-owców. Pracowali oni w kilku punktach miasta, odgruzowując różne teerny i wywożąc gruz na trasę Wrocław - Leśnica.
1-sza grupa - 190 ludzi - ładowała gruz przy Domu Kultury (?80m kub.), przywiozła na miejsce budowy. Wydobyła ok. 10.000 kg złomu. 2-ga grupa - 220 ludzi - odgruzowywała miasto, oczyszczając chodniki i ulice na łączną ilość ok. 350m kub. gruzu. 3-cia grupa - 150 ludzi - zwoziła podkłady, szyny, szuter, montowała tor. 4-ta grupa - 80 ludzi - pracowała przy robotach ziemnych, usuwając kilkaset m kwadr. darni ziemiorodnej w przygotowaniu terenu pod nasyp. 5-ta grupa - 160 ludzi - rozładowała 180m kub. gruzu i rozplanowała w przeciągu trzech godzin podczas gdy dotychczasowa średnia dzienna wynosiła 120m kub. maksimum.
KBW-owcy przywieźli ze sobą i oddali do użytku na dzień dzisiejszy 5 samochodów ciężarowych. Spółdzielcy - samochód ciężarowy i ciągnik z 2-ma przyczepami, Dyr. Odgruz. - 4 samochody ciężarowe, 4 ciągniki i 12 przyczepek.
Przykła KBW-owców w dziele budowy linii Wrocław - Leśnica stanie się niewątpliwie bodźcem dla tych, którzy nie spełnili jeszcze swego obowiązku.
18.06.1949 - Rośnie trasa tramwajowa do Leśnicy.
Akcja społeczna odgruzowania miasta daje ładne wyniki. Przystępują do niej wciąż nowe grupy wrocławian, ofiarowujących wolny czas na usuwanie śladów wojny z ulic i placów.
W świątecznym dniu 16 bm. w akcji odgruzowania wzięli udział pracownicy Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego i Zarządu Nieruchomości Miejskich. Jedna z grup złożona ze 150 pracowników Przed. Bud. Przem. oczyszczała teren Domu Kultury, zaś Zarząd Nieruchomości i reszta pracowników PBP rozrzucała i plantowała przywieziony gruz na nowobudującej się trasie tramwajowej do Leśnicy.
Ogółem wywieziono w tym dniu z miasta przeszło 280 m sześć. gruzu.
W pracy nad odgruzowaniem terenu Domu Kultury wyróżniła się grupa pracowników Hurtowni Dziewiarskiej Centrali Tekstylnej z przewodniczącą rady zakładowej na czele.
26.06.1949 - 1-szy kilometr do Leśnicy gotowy
Ukończone zostały prace przy budowie pierwszego odcinka nowej linii tramwajowej do Leśnicy. Długość tego odcinka wynosi 1 km. Na razie ułożony został tor pojedyńczy, opary na nasypie z gruzobetonu, dostarczanej przez Samodzielny Wydział Odgruzowania we Wrocławiu.
Wykończona trasa posiada już pełne wyposażenie techniczne z siecią trakcyjną włącznie. Przypuszcza się, że następny odcinek nowej trasy ukończony będzie w ciągu lipca. Termin ten zależny jest od dostaw gruzu i podkładów kolejowych, których brak na rynku daje się obecnie odczuwać.
7.07.1949 - Ojcowie miasta budują linię do Leśnicy
W myśl uchwały plenum MRN, wszyscy radni wezmą gremialny udział w budowie linii tramwajowej do Leśnicy dn. 9 lipca br. (w sobotę). Zbiórka członków MRN w budynku Zarządu Miejskiego - ul. Gabrieli Zapolskiej o godzinie 15, skąd następi odjazd autobusami na miejsce pracy.
26.07.1949 - Na drodze do Leśnicy zaczęto budować wiadukt. Tramwaje dowożą już pracowników.
Z każdym dniem Leśnica zbliża się do Wrocławia. W połowie listopada, kiedy przewiduje się ukończenie robót, będzie nawet bliżej niż na Sępolno, bo jazda trwać będzie z Leśnicy do Wrocławia 3 minuty krócej niż do Kożuchowa. Roboty idą w szybkim tempie. Nic dziwnego. Od 7 do 15 pracują robotnicy MZK i Odgruzowania, a po południo cały Wrocław w trybie akcji społecznej.
Na odcinku Pilczyce - tor kolejowy położono już szyny i przeciągnięto linię elektryczną. Odcinek jest czynny, tramwaje dowożą gruz.
Kierownik techniczny ob. Mikołaj Głowacz obciera spocone czoło. Jest duszą odcinka. Pierwszy przychodzi i ostatni odchodzi z roboty. Wiemy, że ma już trzy dyplomy za pracę.
- Zbiorowym wysiłkiem budujemy - mówi. Np. Marian Kurcze ze swoją grupą pracował przez noc, aby przyśpieszyć tempo robót. Jak się wzięli to na 21 lipca górna sieć do mostu była gotowa. A jak pracuje Adam Ciupryk - spawacz, a Władysław Nowak przy zładowywaniu gruzu. Można by jeszcze takich jak oni wymieniać a wymieniać.
Za 92 ludzi z MZK mówi zresztą najlepiej wykonana już robota - 1400 mtr. położonego toru, 1500 mtr. sieci górnej, 46 wbitych słupów, około 2000 sztuk położonych progów. Wykonano już 20 proc. calej roboty.
- Od pracy społecznej zależy terminowe ukończenie robót - oświadcza inż. Marchlewski, kierownik budowy z ramienia Odgruzowania. - Do chwili obecnej praca ochotników w przeliczeniu na pieniądze dała nam 3.500.000 zł. W okresie 6 tygodni zwieziono 16.814 mtr. sześć gruzu: Przy pracy wyróżnili się pracownicy SPB, PPB, Oddział I i VII KBW oraz mieszkańcy VIII Dzielnicy.
Jedziemy dalej. Koło toru kolejowego wbija się słupy w ziemię dla wzmocnienia gruntu. Jest to już praca przy budowie wiaduktu. Od niej zależy postęp dalszych robót. Za torem działa znany we Wrocławiu ob. Wojciech Kramarek z Odgruzowania. On to odgruzowywał pl. Świdnicki, plac Bohaterów Getta, plac Grunwaldzki i wiele innych. Nie mniej zasłużony przy odgruzowaniu Wrocławia jest ob. Czesław Szczęsny - kierowca buldożera.
- Wiadukt ma być gotowy na 15 września. Będzie?
- Jasne. Zobowiązania dotrzymamy.
Wracając do miasta mijaliśmy wozy tramwajowe naładowane ludźmi. To pracownicy poszczególnych przedsiębiorstw dążyli na trasę aby przyczynić się do budowy linii Wrocław - Leśnica. Spotkaliśmy także ob. Polaka, kierownika prac społecznych z ramienia MZK.
- Napiszcie - mówi, - że dowozimy zgłaszających się do pracy tramwajami na linię. Zgłaszać się można telefonicznie: 29.61 - MZK (statystyka) albo 22.10 Dom Kultury ORZŻ dyr. Kobek.
Budowana obecnie linia tramwajowa do Leśnicy jest przedmiotem zainteresowania całego Wrocławia. Najlepszym dowodem tego zainteresowania jest fakt, że w pracach przy jej budowie biorą udział załogi poszczególnych fabryk wrocławskich. Dzięki temu w krótkim stosunkowo terminie powstał nasyp, a obecnie brygady torowe MZK układają już szyny na pierwszym odcinku nowej linii.
31.09.1949 – Budowa utknęła na wiadukcie. Tramwaj do Leśnicy czeka na pomoc zakładów przemysłowych.
Linia tramwajowa do Leśnicy – jak planowano przy rozpoczęciu roboty – miała być gotowa na 1 listopada. Ale już dziś wiadomo: termin nie może być dotrzymany. Dobrze byłoby, gdyby tramwaj ruszył przed Nowym Rokiem, przed okresem mocniejszych mrozów, których tej zimy można się spodziewać.
WIADUKT
Wiadomo już: punktem newralgicznym jest wiadukt. Robota jest trudna, poważna, bo trzeba opreć na mocnych podstawach żelbetonową konstrukcję wznoszoną na mokradle. Tę podstawę dać mają długie 5.5 m liczące pale, zabijane w grząski grunt dla wzmocnienia fundamentu.
Ale żelbetonowego fundamentu również nie można ustawiać w błocie. Grząską ziemię trzeba wybrać. Aby tego dokonać, trzeba otoczyć teren wyznaczony na fundament ścianą drewnianą, złożoną z zabijanych w grunt pali. Dopiero z takiego korytarza da się błoto usunąć i wtedy można rzucić na pale stopę fundamentową wiaduktu.
Do tego się dąży, ale do tego jeszcze daleko. Mimo, że wrzesień się zaczął. Ciągle trwa zabijanie pali. Pracuje dziś jeden kafar, obsługiwany przez saperów. Dobrze będzie jeśli w tych warunkach roboty przygotowawcze do wiaduktu będą ukończone na 15 września.
Jak wiadomo tramwaj przetnie tor kolejowy a właściwie przejdzie wiaduktem nad torami kolei. Wiadukt więc będzie wysoki, potężny, poważnie wznoszący się nad terenem. Tramwaj dostanie się na wiadukt po nasypie z gruzu.
NASYP
Wczoraj oglądaliśmy nasyp. Wzniósł on się nad teren mokradła przeszło na 5 metrów.
- Ile jeszcze trzeba nadsypać gruzu, aby osiągnąć poziom jezdni wiaduktu – pytamy znakomitego specjalistę, majstra ob. Kramarka.
Rozmówca pokazuje mi na słup telegraficzny:
- Widzi pan tę czerwoną kreskę? Do tego poziomu musimy podciągnąć nasyp.
- O jej – wyrwało mi się z piersi. To jeszcze masa roboty!
Pędzę do Samodzielnego Oddziału Odgruzowania. Pytam:
- Nasyp miał być gotowy 15 września?
- Tak.
- I nie będzie?
- Trudności są poważne. Własnymi środkami transportowymi nie możemy nadążyć. Tramwaje podnoszą nasyp przed wiaduktem, od strony Wrocławia, my robimy to z drugiej strony, od Leśnicy. Jeżeli nie pomogą nam swoimi taborami samochodowymi (wraz z obsługą) wrocławskie zakłady przemysłowe – nie zdążymy.
- A mają pomagać?
- Tak. Zarząd Miasta ma uzgodnić tę sprawę z przemysłem.
- Skąd się wozi gruz?
DWIE KOPALNIE
- Mamy dwie „kopalnie”. Tramwaje wożą gruz lorami z ul. Legnickiej. Druga „kopalnia” leży między Placem Wolności a Rynkiem. Stamtąd wozi się samochodami.
- A z Alei Słowackiego?
- Ten teren jest zbyt daleki i nie możemy go wykorzystać. Tempo roboty było by zbyt wolne.
- Czy w tym roku tramwaj ruszy?
- Musi ruszyć. Nie możemy zostać z robotą na mrozy.
27.09.1949 – Na trasie tramwaju do Leśnicy wiadukt już rośnie. Zakończenie robót zapowiadane jest na grudzień.
Nie tak dawno pisaliśmy o trudnościach, na jakie natrafiają prace przy budowie linii tramwajowej do Leśnicy. Obecnie natężenie robót znacznie wzrosło, co pozwala przypuszczać, że już niedługo to ważne połączeni zostanie uruchomione.
Tam, gdzie ma stanąć wiadukt, stoją na razie dwie budowle drewniane o dość skomplikowanej konstrukcji. Są to rusztowania, wewnątrz których powstają potężne filary żelbetonowe. Jeden z nich gotów będzie już za dwa dni, postawienie drugiego planowane jest na 10 października, ale kierujący betonowaniem inż. Sitkowski zapewnia, że praca zostanie wykonana wcześniej.
Znacznym ułatwieniem jest zastosowanie transportera, co w warunkach wrocławskich jest zjawiskiem jeszcze rzadkim. Pewne trudności powodują nieregularne dostawy cementu. Mamy jednak nadzieję, że i na tym odcinku nastąpi poprawa.
Nasyp od strony Wrocławia osiągnął już zamierzoną wysokość. Jest jeszcze trochę za krótki – brakuje go ze 20 metrów, ale transporty gruzu dostarczane są szybko wozami tramwajowymi.
Pracownicy zatrudnieni przy budowie obiecują, że już w grudniu podróż do Leśnicy odbywać będziemy tramwajem. Wierzymy, że do tego czasu zakończą poważne przedsięwzięcie. Roboty prowadzone są wspólnym wysiłkiem kilku instytucji, a m.in. poważny wkład wnosi tam Samodzielny Oddział Odgruzowania Miasta, który sam dostarcza ok. 50% potrzebnego gruzu. Nad całością czuwają Miejskie Zakłady Komunikacyjne – instytucja najbardziej zainteresowana w terminowym zakończeniu prac.
(Na zdjęciu fragment budowy wiaduktu nad torami kolejowymi)
28.10.1949 Końcowa faza robót. Tramwaj wjechał już na wiadukt. Otwarcie linii do Leśnicy – 15 grudnia.
- 15 grudnia rusza tramwaj do Leśnicy. – Takie oświadczenie otrzymujemy od dyrektora tramwajów, Ociepy. – Przejazd nad torami jest już gotowy. Reszta, to dla nas zabawka.
Faktycznie: pierwszy wóz tramwajowy wjechał wczoraj na wiadukt, a dziś odbędzie się próba wytrzymałości nowo zbudowanego obiektu.
Od końcowego przystanku „piątki” na Pilczycach tor gotowy jest już aż do przejazdu kolejowego na długości 2.200 m. Równocześnie od strony Leśnicy wybudowano już odcinek toru na długości 600m, przy czym przeszedł on już przez oba mosty na Bystrzycy. Gotowe jest również 8 przepustów wodnych.
Sam przejazd nad torami, który stanowił największą przeszkodę, jest gotowy, a to tylko dzięki kolosalnemu wysiłkowi warsztatów tramwajowych, które wykonały przęsła w ciągu 2 tygodni. Przejazd jest dwutorowy, długości 20m.
Pozostaje jeszcze ułożenie toru na długości 3km, usypanie nasypu tej samej długości, wybudowanie nad Ślężą transformatorowni, która zasilać będzie trasę w prąd, oraz wybudowanie pętli w Leśnicy. Prace te zajmą około miesiąca czasu. Następnie wykonane będą wyłącznie roboty „kosmetyczne”.
Zaznaczyć należy, że postawiono już słupy dla przewodów, specjalnego typu (składaki z duraluminium).
Największy wysiłek w budowę trasy wkładają tramwaje, ale i społeczeństwo wrocławskie nie poskąpiło pomocy. Dużą zasługę w budowie ma Miejskie Przedsiębiorstwo Rozbiórkowe, które dostarcza gruzu oraz wypożyczyło lokomotywę do Leśnicy, oraz PKP – które pomogły w budowie przejazdu i dostarczeniu szyn, a nadto zadeklarowały zbudowanie 1 km trasy.
O ile społeczeństwo wrocławskie z dużym zapałem odniosło się do budowy, ofiarowując swoją pracę w akcji społecznej, nie można tego powiedzieć o mieszkańcach Leśnicy.
Dotychczas ich wkład w budowę trasy jest bardzo nikły.
Robotami ogólnie kieruje inż. Struszyński i wycedyr. Inż. Szembak. Roboty drogowe prowadzi ob. Głowacz, zaś sieciowe – ob. Kurc. Organizacja prac w akcji społecznej spoczywa w ręku ob. Polaka i ob. Ręczyckiego. Na wyróżnienie zasługuje grupa mechaników i kowali z ob. Tabiszem i Wiechowskim na czele.
28.10.49 – Dwa podejścia
Obecnie odbywa się wyścig pomiędzy Oporowem a Leśnicą. Jak wiadomo, zarówno do Oporowa jak i do Leśnicy buduje się linię tramwajową. W jednym i drugim wypadku społeczeństwo zadeklarowało w akcji społecznej swą pracę.
O ile leśniczanie ograniczyli się, jak dotychczas, jedynie do deklaracji, to oporowianie podeszli do zagadnienia z pasją i stanęli „jak jeden mąż” do pracy. Przy trasie pracują robotnik i profesor Politechniki, rektor Uniwersytetu i urzędnik, nauczyciel i uczeń – pracują wszyscy.
- Każdy wyznaczony odcinek – mówi kierownik robót na trasie, Grabski – jest nie tylko wykonany w 100 proc., ale nawet ponad plan!
Nic dziwnego, że budowa szybko postępuje, a oporowianie cieszą sę: od 1 grudnia oszczędzą sobie 1km drogi, bo o taką długość zostanie przedłużona dotychczasowa linia tramwajowa.
Leśnica pozostała daleko w tyle i prawdopodobnie Oporowa już nie dogoni. Co ciekawsze, Leśnica nie kwapi się nawet do usunięcia gruzu z placu w śródmieściu, na którym ma być wybudowana pętla tramwajowa, pozostawiając tę pracę… tramwajom.
Jeden cel, a dwa różne podejścia. Należy się spodziewać, że Leśniczanie jeszcze w ostatniej chwili ockną się i swoją nadszarpniętą reputację poprawią. Jeszcze czas.
Tuwicz.
9.11.1949 – Jeszcze 3km toru trzeba wybudować do połowy grudnia
MZK liczy na pomoc mieszkańców Leśnicy
Termin zakończenia prac przy budowie linii do Leśnicy przewidziany jest 15 grudnia br. I jak twierdzi dyrektor MZK – będzie dotrzymany.
Co prawda, wybudowano do dziś linię długości około 3,5 km., a należy wybudować jeszcze 3 km, czyli prawie drugie tyle. Największe jednak trudności już zostały pokonane: wybudowano wielki wiadukt nad torami długości 20m, dwa żelbetonowe mosty, o których przekazaniu pisaliśmy niedawno, osiem przepustów, oraz zgromadzono wszelki materiał, jaki będzie potrzebny do końca budowy.
Należy podkreślić zasługi budowniczych, którymi kieruje inż. Struszyński, oraz podlegli mu: kierownik budowy torów Głowacz i sieci – Kurc, oraz brygady Tabisza i Wiechowskiego, pracowników MZK, którzy wykonali konstrukcję żelazną wiaduktu w ciągu trzech tygodni. Zorganizowane współzawodnictwo przy budowie nasypu, między pracownikami MZK, a Miejskim Przedsiębiorstwem Rozbiórkowym przyniosło zwycięstwo tramwajarzom i znaczne przyspieszenie budowy.
Codziennie pracuje przy budowie 200-stu robotników – przez cały czas pomagało społeczeństwo wrocławskie na czele z kolejarzami i pracownikami MPR.
W ciągu niespełna półtora miesiąca należy nawieźć 15 tys. Ton gruzu na przestrzeni 3-ch km. MZK liczy, że leśniczanie, którym niewątpliwie zależy, aby otrzymać łączność z miastem, wezmą się w ostatnim etapie do pracy, pociągając przykładem innych.
15.11.1949 - Leśnica nie zawiodła. Pomoc społeczeństwa gwarantuje terminowe zakończenie budowy linii tramwajowej.
Prace nad budową linii tramwajowej do Leśnicy postępują szybko naprzód i jak zapewnia dyrekcja MZK – bezwarunkowo zostaną zakończone w oznaczonym terminie. Po pokonaniu największych trudności, jak wybudowanie przejazdu kolejowego i przepustów wodnych, obecnie pozostaje tylko do wykończenia trzykilometrowy odcinek trasy oraz pętla w Leśnicy. Na szczególne podkreślenie zasługuje udział czynnika społecznego w budowie tej trasy. W ostatnią niedzielę, poza pracownikami Miejskiego Przedsiębiorstwa Rozbiórkowego, stanęli do roboty pracownicy Gazowni Miejskiej, Wodociągów, PKS, Zw. Samorządowców i rzeźnicy. Duży wkład w budowę linii dali uczniowie szkoły SPP w Brodzi, którzy wspaniale pracują, jak również uczniowie szkoły SP w Leśnicy.
W swoim czasie wspominaliśmy, że mieszkańcy Leśnicy mimo złożonych deklaracji, jakoś bez entuzjazmu odnieśli się do tak ważnego dla nich zagadnienia, jakim jest połączenie Leśnicy z Wrocławiem. Dziś, sytuacja, na skutek akcji tamtejszej Komisji Dzielnicowej, zmieniła się nie do poznania. Wszystkie komitety blokowe zadeklarowały swą współpracę i natychmiast przystąpiły do oczyszczania placu pod pętlę. Co najważniejsze oddano również do dyspozycji furmanki do wywożenia gruzu. W uchwalonym przez mieszkańców Leśnicy planie pracy na IV kwartał, przewiduje się wykonanie nasypu pod budowaną linię – na długości 1 km. Należy oczekiwać, że zapał leśniczan nie będzie słomianym ogniem i że przyjęte na siebie zobowiązania wykonają oni w całości.
Warto nadmienić, że budową linii tramwajowej Wrocław – Leśnica interesuje się nie tylko Wrocław. Zarówno Stolica, jak i inne miasta pilnie śledzą postępy pracy, a liczne artykuły, ukazujące się w prasie stołecznej i prowincjonalnej na ten temat, informują całą Polskę o rozwoju budowy.
17.11.1949 - Jeszcze 15 tys. m. sześć. gruzu pochłonie nasyp tramwajowy. Prace nad budową linii tramwajowej do Leśnicy postępują szybko naprzód.
Do największych trudności należy zaliczyć zagadnienie transportu gruzu na miejsce budowy. Do wykończenia trasy potrzeba jeszcze około 15 tys. m sz. Gruzu. Zwozi się go lorami tramwajowymi, samochodami i furmankami. Ostatnio MZK wynajęły od PKS trzy duże samochody – wywrotki, na które ładuje się jednorazowo 6 ton. Samochody te zwożą gruz na odcinku Złotniki – Leśnica.
Pewną trudność stwarza zrobienie nasypu przy przejeździe kolejowym, w miejscu gdzie nasyp znacznie musi się podnieść. Należy podkreślić duży wysiłek ekipy robotniczej MZK; konduktorzy, motorniczy i pracownicy warsztatów, każdą swą wolną chwilę, poświęcają pracy nad budową linii.
10.12.1949 - Tramwajem do śródmieścia przyjechały dzieci z Leśnicy
Jeszcze przed dziesięcioma dniami, obserwując roboty na trasie Leśnica-Wrocław okiem laika, można było mieć wątpliwości, czy kierownictwo robót, mianowicie Miejskie Zakłady Komunikacyjne, dotrzyma terminu.
Okazuje się, że zarówno ambicja kierownictwa, jak i zapał robotników, pracujących przy budowie trasy, może zdziałać cuda. Trasa Leśnica-Wrocław jest gotowa. Wczoraj przejechały przez całą trasę, łącznie z pętlą w Leśnicy, pierwsze wozy tramwajowe, a nawet przewiozły pierwszych nieoficjalnych pasażerów, mianowicie grupkę młodzieży szkolnej z Leśnicy do Wrocławia.
Obecnie wykonywane są tylko prace wykończające, czyli jak je nazywają pracownicy „kosmetyczne”, jak podsypywanie torów, umacnianie szyn, próby obciążenia i t. p.
Otwarcie linii, które projektowanie jest na 15 bm., a ewent. na 18-go ze względu na dzień świąteczny, będzie miało charakter uroczysty. Wezmą w nim udział nie tylko pracownicy, którzy pracowali przy budowie linii, ale również przedstawiciele społeczeństwa wrocławskiego, partii politycznych i organizacji społecznych.
Uroczystość otwarcia będzie manifestacją społeczeństwa wrocławskiego, że dzieło odbudowy kraju jest mu drogie i że bierze w nim żywy udział.
2. Otwarcie linii
15.12.1949 - Uroczyste otwarcie linii Nr. 3. Jej kurs: Pilczyce – Leśnica
Linia tramwajowa do Leśnicy otrzymała Nr „3”. Kurs odbywa się od Pilczyc do Leśnicy. Z tej racji w Pilczycach odbędzie się dzisiaj o godz. 12-ej uroczyste otwarcie nowej linii na które MZK zaprasza społeczeństwo wrocławskie. Pilczyce ze śródmieściem łączy „piątka”.
Z Leśnicy do Pilczyc „trójka” pojedzie 25 minut. W ciągu 22 minut „piątka” dowiezie pasażerów do Rynku. Jazda zatem z Leśnicy do Rynku trwać będzie około 50 minut. Wozy kursować będą co 20 minut. Pierwszy tramwaj z Leśnicy ruszać będą o godz. 5-ej rano, a ostatni z Pilczyc do Leśnicy o 22.30.
Pierwszy raz we Wrocławiu zastosowano na trasie do Leśnicy elektryczną sygnalizację. Konieczne to było ze względu na tzw. „mijanki” (jak wiadomo linia jest jednotorowa).
Gdy tramwaj dojedzie do pewnej odległości od mijanki, automatycznie zapalają się czerwone żerówki – tor zajęty. Zielone światło – tor wolny.
Wagony przyczepne połączone będą z motorowymi dodatkowymi łańcuchami. Chodzi o zagwarantowanie stuprocentowego bezpieczeństwa przy wjeździe na wiadukt.
W związku z uruchomieniem linii Leśnica – Pilczyce autobus A odbywa dziś ostatnie kursy.
15.12.1949 - Termin został dotrzymany! Dziś otwarcie linii tramwajowej do Leśnicy.
Wielkie i poważne zobowiązania, jakie przyjęły na siebie Miejskie Zakłady Komunikacyjne, zbudowanie linii tramwajowej do Leśnicy zostało dotrzymane. Dziś o godzinie 12-tej na końcowym przystanku 5-ki na Pilczycach, odbędzie się uroczyste oddanie nowowybudowanej linii do użytku.
Wrocław, jak wiadomo odczuwa brak wolnych mieszkań i wykorzystanie prawie niezniszczonej Leśnicy, poważnie poprawi sytuację mieszkaniową miasta. Dzisiejsze uroczystości, które odbędą się na Pilczycach, będą ukoronowaniem wysiłków wrocławskich robotników MZK.
Trudności natury technicznej nie pozwalają jeszcze na uruchomienie linii bezpośredniej z Leśnicy do Wrocławia. Jeszcze przez pewien okres czasu pasażerowie będą musieli przesiadać się z 3-ki (bo taki numer mieć będzie „leśnicki” tramwaj) do 5-ki na Pilczycach. W niedługim czasie i te trudności zostaną usunięte i tramwaje kursować będą bezpośrednio.
Obecny rozkład jazdy tramwajów nr 3 na linii Leśnica – Wrocław przewiduje: pierwszy wóz z Leśnicy odchodzić będzie o godz. 5-tej. Z Wrocławia do Leśnicy o 4.31. Ostatni wóz z Pilczyc o godz. 22.31 – Z Leśnicy do Wrocławia o 23-ej. Wozy kursować będą w odstępach 20-minutowych.
Dyrekcja MZK przypomina, że dziś od godz. 17-tej autobusy kursujące dotychczas do Leśnicy kończą swoją służbę.
16.12.1949 - Wielki dzień Leśnicy. Wczoraj przecięto wstęgę. Pasażerowie zapełnili tramwaje. Miasto uzyskało nową linią tramwajową, do Leśnicy.
Wczoraj na Pilczycach zgromadzili się robotnicy i pracownicy zwycięskiej brygady MZK, Miejskiego Przedsiębiorstwa Rozbiórkowego, junacy S.P., delegacje instytucji i zakładów pracy, oraz mieszkańcy Pilczyc i Leśnicy. Na torach stoją przygotowane do wyjazdu udekorowane transparentami i wieńcami nowiutkie wozy linii „3” z napisami „Leśnica”.
Uroczystość zaczyna się o godz. 12. Pierwszy przemawia ob. Geraga – sekretarz KM PZPR. Mówi o pracy i zapale robotników, którzy z poświęceniem pracowali, by wypełnić podjęte zobowiązania. Okrzykiem na cześć klasy robotniczej i PZPR kończy się przemówienie.
Orkiestra MZK gra Międzynarodówkę po czym głos zabiera prezydent Kupczyński. Wspomina o zbudowanych już liniach do Pafawagu i Oporowa oraz podkreśla, że linia do Leśnicy, to nie tylko wyczyn techniczny – to wielkie dzieło pracy społecznej, to krok w budowie socjalizmu.
Po przemówieniu ob. Winera, sekretarza podstawowej organizacji partyjnej PZPR przy MZK – przodownik pracy, ob. Edward Sikora przecina wstęgę. W wozach tramwajowych zajmują miejsca goście, delegaci, robotnicy i mieszkańcy Leśnicy i Pilczyc. Przy dźwiękach marsza pierwszy wóz prowadzony przez przowodnika pracy motorowego Turkiewicza rusza w drogę.
W Leśnicy wita gości i zebranych mieszkańców sekretarz VIII dzielnicy PZPR ob. Barber. W imieniu leśniczan składa serdeczne podziękowania organizatorom i wykonawcom robót. Dalsza część uroczystości odbywa się w Sali leśnickiego Domu Kultury. Dyrektor MZK ob. Ociepa składa szczegółowe sprawozdanie.
- Celem uczczenia pierwszej rocznicy powstania PZPR, wykonując nasze zobowiązanie oddajemy do użytku nową linię tramwajową o długości 6.420 m. Imponująco przedstawia się budowa trasy w cyfrach.
Od 22 maja br. Wykonano nasyp długości 7 km, który pochłonął 70 tys. m sześć. gruzu, 5.220 m sześć. żużla i 1.255 m sześć. szutru. Nad torami kolejowymi zbudowano wiadukt długości 22m. Zrobiono 8 przepustów dla wody. Ułożono 6.650 m szyn, 10 przejazdów, 299 słupów do sieci elektrycznych i 12 tys. m przewodników i drutu.
Przy robotach pracowało ogółem 22 tys. ludzi dając 100 tys. roboczo-godzin. Wartość pracy społecznej sięga 43 milionów zł. Jedno tylko SP z Liceum Technicznego w Leśnicy przepracowało 10 tys. roboczogodzin.
Na zakończenie uroczystości wręczono przodownikom pracy premie pieniężne. Otrzymało je 160 robotników. Wśród nich ob. Sikora (265 proc. Normy), ob. Andrzejczak (248 proc. Normy), ob. Melcer (168 proc.), ob. Ogrodnik (183 proc.) i ob. Sobierajowa (265 proc. Normy). Wymienieni robotnicy oraz wielu innych kolegów otrzymało premie po 50 tys. zł.
16.12.1949 - Na przekór trudnościom termin został dotrzymany! Wczoraj pierwszy tramwaj połączył Leśnicę z miastem.
Wczorajsza uroczystość oddania do użytku linii tramwajowej do Leśnicy, zgromadziła licznych przedstawicieli świata pracy Wrocławia i Pilczyc. Przy otwarciu linii obecni byli Prezydent Miasta tow. Kupczyński, I sekretarz Komitetu Miejskiego – tow. Geraga, dyr. MZK, tow. Ociepa oraz liczni robotnicy, przodownicy pracy.
Z dumą dokonywali wczoraj wrocławscy tramwajarze podsumowania swoich osiągnięć uzyskanych przy budowie tej linii. Pracę, którą wykonano w okresie od 22 maja br. do połowy grudnia, można śmiało nazwać gigantyczną. Przepracowano nie mniej niż 100 tysięcy godzin roboczych, układając 6.320 m toru. W budowie tej linii brało udział 22 tysiące osób. Pracowali robotnicy z Pafawagu, Archimedesa, z M-51, z Wodomierzy, junacy „SP”, żołnierze z jednostki KBW, oraz uczniowie liceum. Nie brak było „luźnych” ochotników z Wrocławia i z Leśnicy.
Ustawiono 299 słupów podtrzymujących instalację napowietrzną, oraz ułożono 12.636 m drutu. Zainstalowano automatyczną sygnalizację świetlną. Przez cały czas pracowały 33 lory tramwajowe; przywiozły one 70 tys. m sześcien. gruzu, którego użyto dla usypania nasypu oraz skonstruowania wiaduktu długości 22 m. Dzięki szerokiemu udziałowi całego społeczeństwa, koszt wybudowania linii tramwajowej jest stosunkowo niewielki i wynosi 115 mil. Zł.
Przy otwarciu nowej linii, wstęgę przecinał przodownik pracy MZK – tow. Sikora. Pierwszy wóz poprowadził motorniczy Kowalczyk. Wozem tym pojechali przedstawiciele władz i przodownicy pracy. W Leśnicy odbyło się uroczyste przywitanie „pasażerów”, po czym w sali Domu Kultury dokonano wręczenia premii tym, którzy szczególnie zasłużyli się przy budowie. Tow. CUPRYK, KRASA, SIKORA i SOBIERAJ otrzymali z rąk dyr. Ociepy dyplomy uznania i po 50 tys. zł premii. Inni robotnicy przodujący w pracy, a mianowicie Latowski, Andrzejczak, Jaworko, Holewa, Szymczak, Banaś, Borwit, Stefaniak, Ogrodnik, Olejnik, Kuślecki, Melcer i Grobalczyk otrzymali dyplomy i premie w wysokości od 20 do 30 tysięcy złotych.
Tak więc, mieszkańcy Leśnicy otrzymali wreszcie bezpośrednie połączenie z Wrocławiem. Nie trzeba tłumaczyć jak bardzo ułatwi to życie robotnikom tam zamieszkałym. Niewątpliwie Leśnica w szybkim tempie zaludni się; wiele domów zostanie odbudowanych, zakwitnie tu życie gospodarcze i kulturalne. Leśnica stanie się jednym z poważnych ośrodków robotniczych Wrocławia.
16.12.1949 - Wielkie dzieło wrocławskich robotników. Uroczyste otwarcie linii tramwajowej do Leśnicy.
WROCŁAW – W dniu wczorajszym, czcząc pierwszą rocznicę Kongresu Zjednoczeniowego polskiego ruchu robotniczego, dokonano we Wrocławiu otwarcia nowej linii tramwajowej, łączącej odległe o 14 km przedmieście Leśnicę z centrum miasta.
Wykonanie linii w terminie do 15 grudnia i oddanie jej do użytku mieszkańcom, jest wielkim sukcesem tak robotników MZK, jak i ochotniczych brygad z wielu zakładów pracy i fabryk wrocławskich. W ten sposób wykonano podjęte przez MZK zobowiązanie.
Na uroczystość otwarcia przybyli: prezydent miasta Kupczyński, wiceprezydent Poźniak, I sekretarz KM PZPR Geraga, przedstawiciele MRN, organizacji społecznych i liczne delegacje robotników.
Po przemówieniach prezydenta Kupczyńskiego, ob. Geragi i ob. Winera, przodownik pracy robotnik MZK ob. Edward Sikora przeciął wstęgę, dokonując otwarcia nowej trasy. W wozach tramwajowych zajęli miejsca przedstawiciele partii, samorządu, robotnicy oraz zebrana publiczność.
Po przybyciu do Leśnicy, gości powitał sekretarz VIII dzielnicy PZPR ob. Barber, po czym w Sali Domu Kultury wysłuchano sprawozdania dyrektora MZK ob. Ociepy.
Na zakończenie podniosłem uroczystości dyrektor MZK wręczył 160 przodującym robotnikom premie pieniężne.
17.12.1949 - Z inicjatywy Komitetu Miejskiego PZPR wspólnym wysiłkiem wrocławskiej klasy robotniczej powstała linia tramwajowa do Leśnicy
Jak już podawaliśmy we wczorajszym numerze naszego pisma, w dniu 15 grudnia, w dzień rocznicy Zjednoczenia partii robotniczych, ruszył do Leśnicy pierwszy tramwaj. Dla mieszkańców tego osiedla, oznacza to prawdziwy przewrót w ich dotychczasowym życiu. Wygodne połączenie z miastem, sprawi, że Leśnica, będącą dotychczas małym, zapomnianym osiedlem, pozbawionym możliwości rozwoju, stanie się w pełnym tego słowa znaczeniu dzielnicą Wrocławia, której robotnicza ludność korzystać będzie ze wszystkich komunalnych i kulturalnych udogodnień wielkiego miasta.
Dokonanie tego dzieła nie byłoby możliwym, bez aktywnej współpracy wrocławskiej klasy robotniczej i mobilizacji podstawowych organizacji PZPR w MZK i innych zakładach. Kiedy w maju bieżącego roku Komitet Miejski naszej partii rzucił myśl budowy linii do Leśnicy, celem polepszenia warunków bytu ludności pracującej nie brakło wśród fachowców ludzi, powątpiewających w możliwość wykonania tego przedsięwzięcia. Szczególne trudności wyłaniały się na odcinku kredytowo – finansowym. Praca ta nie była przecież przewidziana w planie na rok bieżący i właściwie nie dysponowano na ten cel żadnymi funduszami.
Komitet Miejski odwołał się wtedy do robotników Wrocławia, do ich ofiarności i zapału. Robotnicy wrocławscy nie zawiedli. Dzięki olbrzymiemu wkładowi ich pracy, można było zaoszczędzić przy budowie ponad 60 mil. złotych.
22.000 robotników, pracowników i młodzieży, przepracowało ponad 100 tys. roboczo-godzin. Na specjalne wyróżnienie zasługują załogi Gazowni Miejskiej, Wodociągów i kanalizacji, Fabryki Maszyn Elektrycznych, Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej, PPB, Dyrekcji Lasów Państwowych, Bacutiulu, Spółdz. Pracy „Tempo”, Fabryki Chemicznej i Garbarni w Leśnicy. Nie pozostali w tyle wrocławscy kolejarze. Pracując ochoczo i ofiarnie, ułożyli oni 1000 m toru, oddali do dyspozycji kierownictwa budowy, mostownicę i dźwig, służąc wszędzie i zawsze radą i pomocą.
Wielki był również wkład żołnierzy jednostek KBW, którzy pracowali ofiarnie w najbardziej niesprzyjających warunkach. Dowództwo zaś, oddało do dyspozycji kierownictwa budowy kafary, które umożliwiły wbicie pali przy budowie wiaduktu. Dzięki temu ukończono robotę na czas.
Załoga MPR wykonała przy budowie tej trasy niemal równorzędną pracę, co załoga MZK. Komitet zakładowy PZPR tego przedsiębiorstwa, w najtrudniejszych momentach mobilizował załogę do wysiłku wspólnie z organizacją podstawową MZK. Organizacja partyjna MZK była powiem istotnym gospodarzem budowy. W najtrudniejszych momentach, gdy zawodziła administracja, komitet zakładowy PZPR, organizował akcję społeczną, usuwał trudności zaopatrzeniowe, poprzez interwencję w organizacjach partyjnych Centrali Zjednoczeń. Dzięki pracy podstawowej organizacji partyjnej, robotnicy zajęci przy budowie zostali zaopatrzeni w ciepłą i ochronną odzież i otrzymywali regularnie ciepłą strawę.
Członkowie partii, przodując w pracy, porywali za sobą innych. Tow SIKORA, który przecinał wstęgę osiągnął 265,5 proc. Normy, pociągając za sobą całą brygadę. Tow Ludwik ANDRZEJCZAK osiągnął 240 proc. Normy. Tow PUŚLECKI, monter sieci górnej wykonywał 174 proc. Normy, mobilizując swoją brygadę do szybkiego układania sieci. Członek organizacji młodzieżowej MZK, kol. Ryszard Ziembicki mobilizował ZMP-owców do wykonania wykopu pod kabel elektryczny długości 1600 m. Również młodzieżowcy SPP w Brodzi, liceum techniczne w Leśnicy, VIII dzielnica ZMP w Leśnicy, szkoła dla głuchoniemych, ośrodek szkoleniowy PaFaWag-u, wydatnie pomogły w tej pracy.
3. Po otwarciu...
28.12.1949 - Prace przy „ruchomym torze” do Leśnicy trwają
Mieszkańcy Leśnicy, korzystając z usług nowej linii tramwajowej, są od pewnego czasu świadkami prac, jakie się na niej odbywają. Zainteresowanych informujemy, że prace te należą do rzędu konserwatorskich.
Jak nas informują fachowcy z MZK, nowy tor, usypany z gruzu wrocławskiego, jest jeszcze torem tzw. „żywym”, tzn., że gruz ma tendencję do pewnych przesunięć. By temu zapobiec, brygady techniczne MZK „podbijają” tor, podsypując żwir, kamienie i gruz. Jeszcze przez cały rok, nowy tor będzie wymagał tego rodzaju prac konserwatorskich.
Dla lepszego wzmocnienia toru, zaprojektowano aby w roku 1950 obłożyć go darniną. Dla podniesienia zaś estetyki trasy do Leśnicy, w przyszłym roku powstaną trawniki wzdłuż szyn. Prace te wykona Wydział Plantacji Miejskich.
Mieszkańcom Leśnicy komunikujemy również, że – z racji znacznego i szybkiego rozrostu ich dzielnicy – prawdopodobnie już w r. 1951 zajdzie konieczność założenia drugiego toru tramwajowego.
29.12.1949
Tramwaj do Leśnicy ma powodzenie. W czasie świąt wozy jeździły przepełnione. Pracownicy tramwajowy pracują obecnie nad wzmocnieniem usypiska torowego.
3.04.1951 - Tranwaj za tramwajem za tramwajem tranwaj.
Tak właśnie rozpoczął list nasz czytelnik z Leśnicy. A oto dalsza treść pisma:
„W roku 1949 rozpoczęto budowę linii tramwajowej do Leśnicy. Dla zabezpieczenia ruchu kołowego ustawiono przy pętli tablicę z napisem: Uwaga tranwaj. Kiedyś, czekając na przystanku, słyszałem rozmowę dwóch uczniów. Jeden z nich dowodził, iż nauczycielka języka polskiego nie zna przedmiotu, gdyż wytknęła mu, iż zamiast tramwaj – napisał – tramwaj.
- A przecież – dowodził uczeń, - w miejscu publicznym jest właśnie tablica z wyraźnym napisem: tranwaj.
Dla równowagi, na drugiej, oddalonej o 15 m. jest napis właściwy. Ale już przy wiadukcie – tablica z uporem powtarza, że obok przejeżdża znowu nieszczęsny „tranwaj”. Ejże – czyżby w KZmW nie wiedziano jak właściwie brzmi nazwa tak bardzo popularnego środka lokomocji?
12.4.1951
Od jutra na trasie Wrocław – Leśnica, w 60-ciu minutowych odstępach kursować będą tramwaje nocne.
26.05.1951 - Więcej wozów na linii „3”
Na linii tramwajowej „3” która biegnie z Pilczyc do Leśnicy kursowały dotychczas zaledwie 3 wozy z jedną przyczepką, które nie wystarczały do przewożenia olbrzymiej ilości osób dojeżdżających do pracy.
Obecnie na trasie tej kursują 3 wozy z dwiema przyczepkami, co w znacznym stopniu rozwiązuje sytuację.
10.02.1952 - Nowy system komunikacji na trasie linii tramwajowej Nr 3
Pilczyce, ostatni przystanek „5”. Chcąc dostać się do Leśnicy trzeba jechać dalej „3”. Z tramwaju wysiada spora grupka pasażerów. Za chwilę przed kasą MPK tworzy się ogonek po bilety.
Pomysł utworzenia specjalnych kas z biletami na linii Pilczyce – Leśnica, a tym samym odciągnięcie konduktorów „3” na inne trasy zda egzamin. Zdało go również społeczeństwo wrocławskie. Kontrola MPK wykazała, że niemal wszyscy kupują bilety.
Zdarzają się nawet wypadki, że sami pasażerowie zwracają uwagę amatorom darmowych przejazdów na ich aspołeczne podejście. Dyrekcja MPK zamierza obecnie zwiększyć ilość kursujących wozów na linii „15”. Obsługę ich stanowić będą konduktorzy jeżdżący dotychczas na trasie Pilczyce – Leśnica.
27.07.1952 - Kasy biletowe na linii tramwajowej Pilczyce – Leśnica zostały zlikwidowane
Na trasie Pilczyce – Leśnica zlikwidowano kasy biletowe. Powrót do starego systemu obsługiwania pasażerów okazał się konieczny ze względu na gromady dzieci, uprawiające „dla sportu” jazdę na stopniach i zderzakach. Ponieważ pasażerowie najczęściej nie reagowali na te niebezpieczne wybryki, a i sami częstokroć uprawiali jazdę „na gapę” trzeba było przerzucić konduktorów z innych wozów na „3”.
7.09.1956 - Czy Pilczyce będą zadowolone?
Komisja komunikacyjna MRK uchwaliła ostatnio zmiany w komunikacji tramwajowej.
W najbliższym czasie zostanie zlikwidowana dotychczasowa linia nr 3 biegnąca z Leśnicy do Pilczyc, natomiast na jej miejsce uruchomiona zostanie nowa linia nr 10, której trasa przebiegać będzie z Leśnicy do Rynku. W ten sposób Leśnica otrzyma bezpośrednie połączenie ze śródmieściem.
Ze względu na długość trasy będą obowiązywać na tej linii dwustrefowe opłaty biletowe. Pierwsza strefa na odcinku Leśnica – Pilczyce, druga Pilczyce – Rynek.
Trasa „piątki” zostanie skrócona i przebiegać będzie od Księża Małego do Rynku. W związku ze zmianami zwiększy się częstotliwość wozów na tych liniach.
Projektowane zmiany mają wejść w życie około 15 września.
12.10.1956 - Trasa „5” podzielona na dwie linie, a „3” kursować będzie z Leśnicy do Rynku.
Od wtorku 16 bm. Linia tramwajowa „5” podzielona zostaje na 2 linie. Z Księża Małego do Rynku kursować będą tramwaje oznaczone nadal cyfrą „5”, od Rynku zaś do Pilczyc jeździć będą tramwaje oznaczone cyfrą „10”.
Dotychczasowa „3” jeździć będzie na przedłużonej trasie: z Leśnicy do Rynku, z tym, że podzielona zostaje na dwie strefy. (…)
7.09.1957 - Usprawnienie komunikacji z Leśnicy.
Dwie mijanki znajdujące się na linii Pilczyce – Leśnica nie pozwalają na zwiększenie częstotliwości kursowania 3. Toteż MPK pragnąc rozładować tłok panujący na tej trasie wybudował dalsze dwie mijanki. Dzięki temu zamiast, jak dotychczas siedmiu wozów silnikowych – od dwóch dni kursuje na trasie Leśnica – Rynek 12 wozów silnikowych. Zwiększono także ilość wozów doczepnych 10. Tym samym na linii Rynek – Pilczyce – Rynek tramwaje kursują teraz co 5 i pół minuty, a na linii Pilczyce – Leśnica – Pilczyce – co 8 minut (poprzednio co 16 minut). W pierwszym dniu po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy – powstał jeszcze chaos. Również wczoraj tramwajarze mieli pecha, ponieważ o 5.20 w pobliżu lotniska pękła szyna i wywrócił się tramwaj, przez co 2 i pół godziny ruch odbywał się nieregularnie.
4. Obecnie...
Obecnie linia tramwajowa do Leśnicy jest dwutorowa - przed Euro 2012 wyremontowano częściowo torowisko tramwajowe i gruntownie przebudowano odcinek linii w pobliżu linii kolejowej i mostu na Ślęzie - wtedy to został rozebrany oryginalny wiadukt tramwajowy z 1949 roku. Przy okazji przebudowy można było naocznie stwierdzić, że nasyp linii tramwajowej zbudowany jest z gruzu.
Zbudowana prawdopodobnie na przełomie lat 50. i 60. - pozwoliła zastąpić dawną mijankę końcową przy ulicy Lotniczej / Metalowców od której to zostały zbudowane tory linii tramwajowej do Leśnicy w 1949 roku. Początkowo pętla znajdowała się na odcinku jednotorowym, później zbudowano drugi tor a w 2007 roku pętla została przebudowana na autobusowo - tramwajową - przy okazji zlikwidowano dwie bocznice odchodzące od pętli.
Most pierwotnie był mostem drogowym - w 1949 roku zbudowano na nim torowisko tramwajowe a w latach 70. po wybudowaniu nowych mostów drogowych na północ od starego mostu - most ten stał się wyłącznie mostem tramwajowym choć wróciły na niego na krótko samochody w latach 2010-2011 w czasie budowy węzła komunikacyjnego obok stadionu na Euro 2012. W latach 90. doszło do niego do wypadku tramwajowego - kamień na szynie podłożony przez grupkę dzieci spowodował wykolejenie się tramwaju i wpadnięcie wagonów do rzeki.
Wybudowany w 1949 roku wiadukt tramwajowy był największą konstrukcją inżynieryjną na trasie do Leśnicy. Wiadukt dotrwał do 2010 roku kiedy to został rozebrany w związku z planowaną na jego miejscu budową węzła przesiadkowego tramwaj - kolej a to miało związek z przygotowaniami Wrocławia do organizacji Euro 2012. Do wiaduktu prowadził nasyp - zbudowany z gruzu, którego nie brakowało we Wrocławiu w 1949 roku. W czasie przebudowy nasypu w 2010 roku można było przekonać się o tym naocznie.
Przystanek na którym w ciepłe letnie i wiosenne dni panuje spory ruch - w pobliżu przystanku znajduje się kąpielisko "Glinianki". Przystanek został gruntownie przebudowany w latach 2011-2012 - zmieniono wtedy m.in. położenie torów tramwajowych - miało to związek z budową drogi dojazdowej do autostradowej obwodnicy oraz wiaduktu w ciągu ulicy Kosmonautów nad tym łącznikiem.
Przystanek znajdujący się w niewielkiej dzielnicy Wrocławia o nazwie "Gajowa". W 2010 roku zbudowano dookoła przystanku tramwajowego pętlę autobusową. W tym czasie odcinek linii tramwajowej do Leśnicy między pętlą "Pilczyce" a przystankiem "Gajowa" był w przebudowie. Od Pilczyc do Grabowej pasażerów dowoziły autobusy - dalej tramwaje wahadłowe. Dla tramwajów wybudowano "przelotkę" którą zachowano po zakończeniu prac - służy ona dwukierunkowym Skodom do zawracania w czasie imprez na stadionie przy Al. Śląskiej.
Pętla autobusowo-tramwajowa - wybudowana w 1949 roku, w latach 90. gruntownie ją przebudowano.
6. Filmy
1. Przejazd tramwajem linii 10 z pętli "Leśnica" do Pilczyc. Film nakręcono przed budową węzła przesiadkowego na Euro 2012 - tramwaj jedzie po wiadukcie nad linią kolejową (wiadukt z 1949 roku).
2. Przejazd tramwajem lniii "10" z Pilczyc do Leśnicy
7. Schemat linii
Wiadomo, że w 1949 roku nowa linia tramwajowa zaczynała się przy dawnej końcówce tramwajowej przy ulicy Lotniczej. Pętla na Pilczycach wówczas nie istniała. Na trasie do Leśnicy znajdowały się dwie mijanki. W latach 50. wybudowano kolejne dwie ale... coś się nie zgadza bo na schemacie z 1964 roku widnieją trzy!