Usytuowana w samym centrum miasta kawiarnia przez wiele powojennych lat należała do najbardziej uczęszczanych lokali, jej nobliwa nazwa miała wskazywać na bliski związek z teatrem. Nowy, już powojenny budynek przy ul. Krakowskiej 33, "dom z loggiami", zbudowano w roku 1959 według projektu architekta Stanisława Chałupnika z opolskiego wojewódzkiego biura projektów.
Bardzo trudne to były lata, także dla budownictwa, obowiązywały ostre rygory oszczędnościowe, minimalistyczne normatywy i standardy, bardzo ograniczone były możliwości kształtowania architektury. W tym przypadku udało się architektowi, choć w pewnym stopniu, odejść od wszechobecnej sztampy i stworzyć elewację "trochę inną", z loggiami w układzie szachownicy i z pełnym przeszkleniem parteru; balustrady loggii z nerkowatymi otworami były wtedy identyfikującym motywem tego nowego budynku.
Obły kształt nerki stał się w latach 50., zresztą na krótko, motywem wszechobecnym, wyrazem mody. W meblarstwie i detalach użytkowych, także w dekoracjach; stoliki okolicznościowe, lustra, nawet lady sklepowe formowano w modnym kształcie. Dom był nowoczesny i się podobał. Marna jednak musiała być ta nowoczesność, skoro budynek wyposażono w staroświeckie ogrzewanie piecami kaflowymi.
Dzisiaj, po latach, dom z loggiami i pobliską Europą należą do najbardziej charakterystycznych fragmentów zabudowy otoczenia placu Wolności. Tyle że dom nie ma już nerkowatych balkonów, a miast poczciwej Teatralnej mamy egzotycznie brzmiącą Gelaterię Cafe Dolce Vita.
Andrzej Hamada
[dostęp 2014-03-20]