|  | powiat prudnicki |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2218%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22opolskie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22351%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22prudnicki%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2251549%22%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Bia%C5%82a%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Krzyż przy południowej ścianie zamku ma kształt zbliżony do liścia koniczyny; o wymiarach 97cm (wysokość), 20cm (grubość), 33cm (rozpiętość ramion). Wykuty jest w granicie, należy do grupy najstarszych, dlatego czas zamazał wizerunek narzędzia zbrodni. Z jego pochodzeniem i odnalezieniem związana jest ciekawa historia. Był jedynym ”brakującym” krzyżem w spisie tych obiektów na ziemi prudnickiej. Wiadomo było tylko, że powinien znajdować się gdzieś na trasie Biała-Wasiłowice-Śmicz. W 1976r., po sześciu dniach poszukiwań, Komarnicki z grupą bialskich licealistów odnalazł kamienny krzyż. Leżał w przydrożnym rowie w odległości ok. 400m od granicy miasta. Był przysypany ziemią i ledwo widoczny. Komarnicki postanowił przenieść krzyż w bezpieczniejsze miejsce, aby ponownie nie zniknął. Wybrano miejsce przy Zamku Prószkowskich, gdzie mieściła się wtedy szkoła podstawowa i liceum. Jednak Wojewódzki Konserwator Zabytków w Opolu nakazał, aby krzyż wrócił na swoje miejsce lub został oddany do muzeum w Prudniku. Na to nie chciał zgodzić się Komarnicki. W końcu zamieszanie ucichło i krzyż nie zmienił lokalizacji aż do przejęcia zamku przez nowego właściciela – przedsiębiorstwo „Moda Polska”. Obiekt zaczęto remontować, a ekipa budowlana chciała krzyż przeznaczyć na materiał budowlany. Udało się go wówczas ponownie uratować, lecz nie bez strat: krzyż został rozbity na dwie części. W obawie przed zniszczeniem został wówczas przeniesiony na skrzyżowanie dzisiejszych ulic: Opolskiej i Moniuszki. Stał tam do momentu zniknięcia jednej z rozbitych części. Udało się odnaleźć brakującą część na miejskim wysypisku śmieci. Wtedy renowacją krzyża zajął się miejscowy mistrz kamieniarstwa Jan Gacki, który złączył dwie pęknięte części. Takim sposobem ten kamienny krzyż został uratowany po raz trzeci i przeniesiony ponownie pod mur zamku, gdzie stoi po dziś dzień. Przy krzyżu na granitowej płycie widnieje słabo widoczny napis „KRZYŻ POKUTNY, XVI W., OPIEKA BTKO”
|
proszę czekać...
|