|  | powiat bielski |
Więcej (14)
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%224%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%222%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22bielski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2261%22%3Bi%3A1%3Bs%3A20%3A%22Czechowice-Dziedzice%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Budynek „Starej Winiarni” ma swoją , sięgającą lat 50 tych XIXw.historię. Mieści się w najmłodszym czechowickim przysiółku Renardowice (nazwa pochodzi od hrabiego Renarda, który założył wieś na osuszonym stawie Dębina). Za hrabiego Renarda była we wsi winiarnia lecz nie wiadomo,czy akurat w tym miejscu. „Stara Winiarnia” z racji miejsca, w którym się znajdowała, na brzegu rzeki Wisły, będącej przez wiele lat rzeką graniczną, była w 1918r. praktycznie austriackim posterunkiem granicznym. Most na Wiśle między Goczałkowicami, a Czechowicami Dziedzicami był miejscem, gdzie ustawiano posterunki i odbywano odprawy celne. Niewielu wie, że tutaj, na na rzece Wiśle - granicy Cesarstwa Austro-Węgier i Niemiec- pomiędzy Dziedzicami a Goczałkowicami, znajdował się drugi po mysłowickim cesarski trójkąt, „Zwaikaisereck”. Nazwa pojawiła się na przełomie XIX i XX wieku i przetrwała do końca I wojny światowej. Dziś to miejsce nie przyciąga, a wręcz odstrasza swym stanem i wyglądem. Budynek stanowi ruinę grożąca zawaleniem. Źr:korzystano z materiałów Jacka Cwetlera zawartych w "Tramwaju cieszyńskim pt."Trójkąt Dwóch Cesarzy – Zwaikaiserecke, Dziedzice-Goczałkowice".
W dniu 1 stycznia 1810 roku ustanowiono kurs pocztowy z Pszczyny przez Dziedzice do Bielska. Dyliżans poruszał się wówczas po drodze polnej, która w porze deszczowej stawała się rozmokła i błotnista. Na Wiśle nie było mostu, dlatego dyliżans pokonywał bród przy gospodzie, dziś zwanej „Starą Winiarnią” i zatrzymywał się w Dziedzicach w gospodzie „U Stryczka”. Nazwa „Stara Winiarnia” pochodzi stąd, że Górnoślązacy chętnie przechodzili przez granicę na Wiśle (między Austrią a Prusami) i szli do tej gospody na pyszne wina austriackie i węgierskie. Zachodzili tu także żandarmi strzegący granicy państwowej./źr.br />
Przeprawę przez Wisłę zastąpił most drewniany.Austriacki urząd celny przeniesiono w okolicę "Starej Winiarni"/G.M.Chromik Monografia historyczna do r.1918
więcej 
|
proszę czekać...
|