Więcej (4)
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%224%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2223%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22Gliwice%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A4%3A%221326%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22Gliwice%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Cmentarz zlokalizowano w sporej odległości od ówczesnego miasta obok dawnej prochowni. A przyczyną była napięta atmosfera między mieszkańcami miasta a władzami garnizonu gliwickiego. Żołnierze nie byli tu lubiani, prawdopodobnie zbyt mocno dawali się we znaki mieszkańcom. Doszło do tego, że zmarłych żołnierzy burmistrz Gliwic nie pozwolił pochować na cmentarzu cywilnym.
Wręcz pogardliwie wyznaczono im parcelę wielkości 60x30 kroków daleko poza miastem w okolicy tzw. nowego targu, na terenie zwanym wówczas "auf dem Sande" czyli "na piasku". Jest to obszar pomiędzy ul. Okopową oraz ul.Na Piasku, blisko cmentarza żydowskiego. Stała tam wówczas jeszcze szubienica oraz inne narzędzie tortur - duże koło do łamania kości złoczyńcom, wedle wyroku sądu. Żołnierzy pochowano bez księdza, bez dzwonów i bezimiennie, gdyż nie wpisywano ich do ksiąg zmarłych.
Pomnik Lwa Śpiącego stanął pośrodku parceli cmentarnej, a za nim wzniesiono wysoki na 16 stóp krzyż z żeliwa z odlaną postacią Chrystusa. Cokół obiektu miał wymiary 60 na 30 stóp . Cztery narożne filary kraty ogrodzenia i dwa skrzydła bramy wejściowej zdobiły hełmy. Na frontowej stronie cokołu umieszczono napis:
"Dem Andenken PreuJSens tapferen Sohne, welche in den Jahren 1813/14 in dem Feldlaza¬rett zu Gleiwitz an ihren in der Schlacht bei GroJS-Gorschen und Bautzen erhaltenen Wunden starben, und hier, fern vom Schauplatze ihres heldenmiitigen Kampfes fUr Unabhangigkeit und Recht, diese geheiligte Ruhestatte fanden.
Gleiwitz, den 15. October 1849."
"Na pamiątkę dzielnych synów Prus, którzy w latach 1813-14 zmarli w szpitalu polowym w Gliwicach w wyniku ran odniesionych w bitwach pod Gross Gorschen i Bautzen, i tu, daleko od miejsca ich bohaterskiej walki o niepodległość i prawo, znaleźli uświęcone miejsce spoczynku.
Gliwice, 15 października 1849."
Po prawej wąskiej stronie umieszczono motyw miecza i wieńca z liści dębu, a obie pozostałe zajęło 65 nazwisk zmarłych żołnierzy, zwieńczonych żelaznym krzyżem. Wyryto je złotymi literami. Płyty, na których umieszczono napisy, były również dziełem odlanym w Hucie Gliwickiej.
Z wymienionych na tablicy 65 nazwisk, tylko 36 zmarło w wyniku ran, reszta na tyfus oraz z wyczerpania. Były też przypadki śmierci po drobnych ranach, jednak słaba opieka medyczna oraz psychiczny stres i wyczerpanie, doprowadziły do śmierci.
Oprócz pomnika na cmentarzyku stanął tu także piękny krzyż z Chrystusem, wykonamy przez A. Kissa.
Śpiący Lew na pomniku był przyczyną nazwania nieistniejącej już dziś ulicy Loewenstrasse.
Kiedy w Gliwicach w 1890 roku zdecydowano o rozbudowie dworca kolejowego, peronów i budowie domów mieszkalnych tzw. kolejowych, okazało się że teren zajmowany przez cmentarz wojskowy musi zostać wykupiony a zmarli ekshumowani.
Szczątki żołnierzy ekshumowano 19 października 1890 roku i złożono w dwu metalowych trumnach które spoczęły w dwukondygnacyjnym grobowcu w dzisiejszym parku Chopina, w pobliżu narożnika obecnych ulic Berbeckiego i Sienkiewicza.
Za:
więcej 
|
proszę czekać...
|